IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pyra z Peru

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Pyra z Peru    Czw Lut 26, 2015 10:56 pm

Imięona: Pedro Ricardo

Nazwiskoa: Quispe García

Charakter:
Pedro lubi stwarzać pozory. Jest wręcz zawsze uśmiechnięty, życzliwy, do pewnego stopnia uprzejmy, używa zwrotów grzecznościowych, tytułuje innych pan/pani nawet wtedy, gdy nie jest to potrzebne… jest zdecydowanie przyjazny i wydaje się, że również szczęśliwy z powodu swojego żywota, choć na świat patrzy w swój własny, specyficzny sposób. Przy powitaniu zawsze uściśnie rękę, bliższych znajomych nawet poklepie po plecach – nie pcha się z ustami do buziaków, bo uważa, że to dla kobiet.
Cechuje go przerażająca wręcz solidarność ze swoimi ludźmi, objawiająca się przede wszystkim chęcią pomocy w potrzebie. Dobro wspólne jest niezwykle ważne. Nie jest zupełnie bezinteresowny – wierzy w coś w rodzaju karmy, to znaczy, że dobre uczynki do niego wrócą. Mimo wszystko przyjmuje zapłatę za swoją pomoc, nie tylko pieniężną, ale również w towarach, choćby owocach. Lubi mieć coś ze swoich działań, również dlatego, że jest dość leniwy i nie kiwnie palcem, jeśli nie będzie widział nagrody.
Jest dość impulsywny, głośny, a do tego potrafi bywać roztargniony i lekkomyślny, a herbata z koki, którą czasem pija, zdaje się pobudzać go jeszcze bardziej. Często się spóźnia – tak naprawdę wyznaczona godzina jest dla niego tylko orientacyjna i nie można liczyć na to, że pojawi się punktualnie. W rozmowie ważny dla niego jest kontakt wzrokowy, a gdy mówi i bardzo wczuje się w dany temat, gestykulacją może nawet strącić nieuważnemu rozmówcy czapkę z głowy. Po części można nazwać go niepoprawnym optymistą, a także filozofem. Lubi rozważania i nauki płynące z opowieści przodków. Jeśli zagłębi się w rozmowę na tematy filozoficzne, ciężko zmusić go do zmiany tematu.
W stosunku do gości Pedro jest bardzo gościnny, ale również potrafi być nieco nieuczciwy. Chodzi tu głównie o wciskanie lewych przedmiotów turystom, ale również kłamanie w żywe oczy, choćby na temat wyrobów z alpaki, które najpewniej są tylko zwykłą owczą wełną. Kłamie nie tylko obcym, ale również znajomym, jeśli uważa, że będzie miał z tego jakieś profity. Lubi mówić o innych za ich plecami. Mówi się, że potrafi szybko pokochać i jeszcze szybciej znienawidzić.
Jego stosunek do kobiet pozostawia wiele do życzenia. Nie tylko jest szowinistą, ale również potrafi przekraczać ogólnie przyjęte granice dobrego smaku, z prostackim podrywem i obmacywaniem niechętnej dziewczyny włącznie. Owszem, potrafi również flirtować nieco bardziej finezyjnie, ale musi mieć na to ochotę. W sytuacjach intymnych jest dość przewidywalny i nudny. Nie można powiedzieć, że zachowuje wierność – nawet się z tym nie kryje. W razie jakichkolwiek oskarżeń udaje niewiniątko.
Pedro jest uparty, niesłowny i przekupny, a do tego potrafi być przebiegły i jest niezwykle dumny. Zdarza mu się nie zważać na rzeczy takie jak przepisy (szczególnie ruchu drogowego! Jego duma i upór nie pozwala mu nawet przepuścić karetki), prawo, porządek czy nawet własna higiena osobista. Nie przestrzega ogólnie przyjętych zasad – choćby wcina się w kolejkę, rzuca śmieci pod nogi, może mieć nawet lepkie ręce… ale jego własny dom jest dobrze zabezpieczony, nie tylko drutem kolczastym i elektrycznym pastuchem, ale i zaostrzonymi sztachetami płotu. Lubi czuć się bezpiecznie.
Nie traktuje wszystkich równo, przyjemniejszy będzie dla osób bogatszych, lepiej wykształconych, ale również tych pochodzących z określonej grupy etnicznej bądź urodzonych w określonych miejscach. Cechuje go coś, co nazwano rasizmem estetycznym – to znaczy traktuje lepiej osoby o określonym wyglądzie, w tym przypadku chodzi głównie o jasne włosy, oczy, zachodni wygląd. Śmieje się z nacji, które podążają wzorem Zachodu, ale sam stara się być jak najbardziej zachodni przez swój styl życia. Uwielbia amerykańskie lata osiemdziesiąte. Może bywać zbyt szczery i  brutalny, choć unika bójek i stara się wszystko załatwić polubownie, najlepiej z szerokim, jak najbardziej nieszczerym uśmiechem na ustach.
Najważniejszą częścią życia każdego Peruwiańczyka jest rodzina. Pedro żałuje, że nie jest zbyt blisko ze swoją, nie licząc oczywiście Boliwii i tych, z którymi nie ma na pieńku. Mógłby nawet jeść z nimi co tydzień w niedzielę obiad, a później graliby w piłkę nożną! Pedro wie, że nie jest w to tak dobry jak jego bracia, ale stara się tym nie przejmować. Hiszpania nauczył go wielu rzeczy, za co jest mu wdzięczny, w tym chrześcijaństwa, które w Peru miesza się z wierzeniami natywnymi i ostatecznie ma dość dziwaczny obraz.
Jest dość muzykalny, gra na gitarze i wszelkich rodzajach fletów, z fletnią włącznie. Uwielbia zabawy, zarówno te w klubach i pubach, jak i na ulicy. Potrzebuje wiele czasu, by jedna piosenka mu się znudziła, co może doprowadzić do tego, że całą noc będzie leciał jeden utwór na zapętleniu, a on będzie bawić się wyśmienicie! Niezbyt skrycie podkochuje się w Shakirze. Uwielbia wszelkiego rodzaju parady i pochody. Jednym z ważniejszych sensów jego istnienia jest jedzenie (obowiązkowo zawierające w sobie mięso) i wino. Potrafi wyczarować cuda z wełny alpaki.
Ma kumpla, który jest lamą. Nazywa go Fajnym Lamą.
Mimo nagromadzenia negatywnych cech, Pedro jest przyjaznym, radosnym i otwartym lekkoduchem. Jest ciekawy świata, chce, żeby dobrze o nim mówiono i choć nie wie, jak reagować na komplementy, te zawsze są dla niego miłe. Trzeba naprawdę wiele, by sprowokować go do złego. Lub po prostu być Chile nieuważnym turystą.
 
Wygląd :
Pedro wygląda na nie więcej niż dziewiętnaście lat, zazwyczaj jest uśmiechnięty, entuzjastyczny i niezwykle ruchliwy. Nie jest wysoki. Cóż, jak na światowe standardy można powiedzieć, że jest nawet całkiem niski. Na szczęście nadrabia masą! Ma parę ponadprogramowych kilogramów i przez to wystaje mu brzuszek, ale czy lepsza sylwetka jest odpowiednią motywacją do porzucenia ulubionych dań i przerzucenie się na zdrowszą kuchnię? Oczywiście, że nie!
Cechuje się urodą typową dla andyjskich ludów. Jego proste, krótkie włosy są zupełnie czarne, a skóra nieco ciemniejsza niż u europejskich nacji. Twarz ma ostre, wyraźne rysy odziedziczone po indiańskich przodkach. Oczy Pedro są miodowego koloru, a otoczone są wyjątkowo ciemnymi i długimi rzęsami.
Ubiera się przede wszystkim kolorowo, bywa, że w tradycyjne dla Peru ubrania obejmujące swetry i narzutki z alpaki, ale zdecydowanie częściej w stylu zachodu. Czasem narzuci na siebie poncho lub założy barwną czapkę z frędzelkiem, nazywaną chullo. Mimo oślepiającego słońca nie nosi okularów przeciwsłonecznych – nie potrafi wyjaśnić, dlaczego, po prostu ich nie potrzebuje. Woli mrużyć oczy i przysłaniać sobie słońce ręką.
Na żebrach ma tatuaż w kształcie kolibra z Nazca.
Bywają dni, gdy „zapomni”, „nie zdąży” bądź po prostu „nie miał ochoty” wziąć prysznica, ale to nikomu nie powinno przeszkadzać. Prawda?
   
Relacje:
Boliwia – Kochany młodszy, biedniejszy i bardziej dziki braciszek!
Ekwador – Złodzieje kultury! Nie dość, że przywłaszczają sobie peruwiańskie mity narodowe, to jeszcze wysysają nienawiść do Peruwiańczyków z mlekiem matki. Ale jest biedniejszy i słabszy, więc nie przeszkadza tak mocno jak:
Chile – Meksyk Peru. Pisco jest peruwiańskie, draniu! Dość rzec, że się nie cierpią przez konflikty z przeszłości i teraz sprzeczają się nawet o bzdury. Czasem denerwowanie Jose jest nawet zabawne!
Argentyna – Najwyraźniej bardzo chce być Europejczykiem, ale idiota chyba nie wie, że nigdy mu się to nie uda. Poza tym jest w porządku. Nawet otrzymał peruwiańskie wparcie w sporze o Malwiny!
Brazylia – Kim jesteś i dlaczego nie mówisz po hiszpańsku?!
Kolumbia – Dobrze, że wszystkie oczy skupiają się na Kolumbii, jeśli chodzi o kokainę. A do tego ma Shakirę! <3
Paragwaj, Urugwaj, Gujana i reszta – Interesujący tylko wtedy, gdy gra się przeciw nim w piłkę nożną. A tak naprawdę to mniej lub bardziej lubiani bracia.
USA – Godni pożałowania gringos! Jednocześnie mają w garści sporą część peruwiańskiego rynku…
Japończycy, Chińczycy – Sporo Azjatów żyje w Peru. Pedro nawet ich lubi. Z Chinami dużo handluje.
Hiszpania – Ktoś na kształt rodzica. Uważa, że był dla Hiszpana najważniejszy, ponieważ właśnie na terenie Peru znajdowało się centrum administracyjne hiszpańskich kolonii w Ameryce Południowej. Obecnie ma do niego stosunek dość neutralny, choć uważa, że przyniósł ze sobą tylko zniszczenie i niewiele dobrego.
Inka – dziadek.
Australia – razem z Peru wspierają się na wielu płaszczyznach: handlu, ochrony środowiska, rozwoju kulturalnego, ostatnio również podpisali porozumienie w sprawie wzajemnej pomocy dotyczącej służb powietrznych. To dobry kumpel!
Polska – Pan Tusk dostał czapkę!
 
Ciekawostki:
- Fletnia pana to jeden z najbardziej rozpoznawalnych instrumentów Peru.
- Ma trzy oficjalne języki: hiszpański, quechua i aymara. Dodatkowo występuje jeszcze 40 innych natywnych języków.
- W 2013 roku przejął niezbyt chlubne miano największego eksportera kokainy.
- Ziemniaki (pyrki, wcześniej perki) pochodzą z Peru.
- W Peru żyją zarówno alpaki, jak i lamy, ale w herbie państwa widnieje inny parzystokopytny blisko z nimi spokrewniony – wigoń.
- Peru dzieli się na trzy zupełnie różne strefy geograficzne, zamieszkiwane przez nieco inne grupy etniczne: Costa – wybrzeże, Sierra – góry, Selva – dżungla.
- W Peru funkcjonuje powiedzenie, które namawia do solidarności i wzajemnej pomocy: nie jesteś bogaty, dopóki biedny jest twój sąsiad. Nie tyczy się Chilijczyków.  
- Jednym ze sposób oświadczyn jest zabranie ukochanej do restauracji i zamówienie byczego serca, a następnie zapewnienie, że dla niej serce mamy jeszcze większe.
- W Peru znajdują się ruiny Machu Picchu oraz wielkie naziemne malunki Nazca.
- Świąteczną potrawą i przysmakiem w Peru jest pieczona świnka morska. W katedrze w Cusco przed ołtarzem głównym zazwyczaj leży półmisek z takim daniem.
- Jest jedną z najprężniej rozwijających się gospodarek świata i jest nazywany tygrysem Ameryki Południowej.
- W autobusach jadących w trasy górskie pasażerom robi się zdjęcia – w razie, gdyby autobus spadł w przepaść.
- Chicken party – przyjęcie organizowane przez Peruwiańczyków, którzy potrzebują pożyczki. Przy dużej ilości piwa, a także obecności pieczonych udek z kurczaka znajomi zrzucają się na naglący wydatek gospodarza, na przykład nagłą operację.
- By wkroczyć w Nowy Rok bez kłótni, Peruwiańczycy wyzywają osobę, z którą mają na pieńku, do bójki. Na ringu poprzez kolejne ciosy wyzbywają się wzajemnego żalu i oczyszczają ze złych emocji.  Po takiej walce relacje zwykle znów są dobre.
- Inca Cola to peruwiański odpowiednik Coca Coli. Jest produkowana przez ten sam koncern, tak jak większość peruwiańskich napojów.
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Pyra z Peru    Czw Lut 26, 2015 11:51 pm

Ok. Akcept.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
 
Pyra z Peru
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum KP-
Skocz do: