IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 CB - Kosmiczne podboje

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: CB - Kosmiczne podboje    Nie Mar 01, 2015 9:21 am


21:07:38] * Rosja MG: Po całym tym miejscu przesunęła się mgła. Dość dziwne zjawisko, biorąc pod uwagę fakt, że gęstość tej mgły była nienaturalnie duża. W pewnym momencie nie widać było nic na wyciągnięcie ręki. I nagle nastała przed waszymi oczyma ciemność~
[21:07:51] * Rosja MG: Każdy z krajów - dobrze bądź słabo rozwinięty, niepodległy lub od kogoś zależny, zauważa, że ma na sobie skafander, chociaż bez hełmu. Każdy za wyjątkiem jednej osoby ocknął się w swojej prywatnej komorze, w których to astronauci zwykli sypiać. Zaiste, znajdujemy się na statku kosmicznym, ulepszonej wersji statku Apollo-22. Jedynymi osobami, które ocknęły się gdzie indziej, są Said i Robart - oni są aktualnie za sterami tej cudownej maszyny. Maroś jest pierwszym pilotem, a Man drugim
.

[21:08:43] Ekwador : *no i po panamie*
[21:09:04] Maroko : *jest pierwszym pilotem i ma na sobie skafander*
[21:09:23] Tuvalu : *otworzył oczy i rozejrzał się. Czy to był tylko sen? Na to wychodzi. Podniósł się i przeciągnął po czym rozejrzał*
[21:09:23] Ekwador : *Nie chciało mu się wstawać, przeciągnął się, podrapał po łbie*
[21:10:10] Ekwador : *Porozmyślał o życiu, jeszcze raz o życiu, znów o życiu. Trochę o śmierci. Wstał*
[21:10:33] Ekwador : *Ale znów się położył*
[21:10:41] Rosja : *wynurzył się z komory i rozejrzał* ..... *oczy mu rozbłysły, a uśmiech się mocno poszerzył* daaaa~!
[21:10:58] Nauru : *otworzyła oczy* Em...ekm...*podniosła się powoli*
[21:11:43] Szwecja : *Przysiągłby, że przed chwilą stał pod prysznicem. Czy to był sen? Wstał i wyszedł z komory.*
[21:11:54] Ekwador : *Przysnął*

[21:12:08] * Rosja MG: Penaia odnajduje przy sobie notatki genetyczne i atmosferyczne dotyczące obecnej planety. Jest biologiem. Marco Roberto zaś znajduje w swoim ręku wstępne szkice bazy pozaziemskiej. Jego zadaniem jest dobrze rozplanować wszystkie schrony i prowizoryczne budynki, pełni tu rolę logistyka. Zaś wioskę tą będą rozkładać dwaj technicy: Scott i Bernhard, którzy poza tą czarną robotą odpowiedzialni są też za sprawność statku i uruchomienie na danej planecie generatora sztucznej atmosfery.

[21:12:17] 2pilot!Man : *ok, nagle był za sterami* Ou... *to chwycił. Podjarany.* Za cholerę nie wiem co robić c':
[21:13:43] logistyk!Ekwador : *ZAMAWIA CLOWNÓW*
[21:13:53] @ technik1!Szkocja : *od brudnej roboty, Może nakopie po ryju kosmicie?*
[21:14:14] biolog!Tuvalu : *kiedy spojrzał na stolik czy cuś zauważył notatki. Złapał je i wyszedł ze swojego pomieszczenia. Ruszył korytarzem, przeglądając papiery*
[21:14:21] @ technik1!Szkocja : *Cylonow? D:*
[21:14:25] 1pilot!Maroko : *Po co nam clowni jak jest Szkot*
[21:14:53] 1pilot!Maroko : *chwycił ster* No co ty nie powiesz...
[21:15:07] logistyk!Ekwador : *Przysnął i znów się dobudził. Zgarnął plany, wywlókł się na zewnątrz, wpadł an Tuvalu*
[21:15:21] 2pilot!Man : Ten, jak tym się przyspiesza? p: *obczaja*
[21:15:26] @ technik1!Szkocja : *rozciąga się*
21:16:35] 1pilot!Maroko : Wiesz co? Ja sie zajmę utrzymaniem kursu a ty poszukaj instrukcji. *troche się zna na samolotach, więc liczy że ogarnie*
[21:17:22] Technik2!Szwecja : *Przechadza się po statku, który jak na jego wymiary jest dość ciasny. Szuka kogokolwiek.*
[21:17:35] biolog!Tuvalu : *gapił się w papiery, więc zderzył się z Ekwadorem* Och, przepraszam, Marco. Nic Ci nie jest?
[21:17:51] 2pilot!Man : Instrukcji...? *rozejrzał się* D:

[21:17:55] * zwiadowca!Rosja MG: Piloci, macie osiem dźwigni u siebie: każdy ma po lewej i prawej na dole i na górze. Dodatkowo macie stery w rękach i kilkanaście wskaźników wokół.

[21:18:02] @ technik1!Szkocja : *obczaja sprzęt* Ale cacka...

[21:18:06] * zwiadowca!Rosja MG: Pozostała nam już dwójka w tym społeczeństwie. Macie wśród siebie zwiadowcę Ivana. To on wyleci jako pierwszy ze statku, on będzie raportował o miejscach, które odnalazł i to jego zjedzą jako pierwszego, jeśli na zewnątrz jest niebezpiecznie. Zaś nad Wami wszystkimi sprawuje władzę jedna osoba. Rinyalushin. To wasz kapitan, to ona was wybrała, to jej rozkazów macie słuchać.

[21:18:15] logistyk!Ekwador : Si, si, nie jest, wszystko w porządku *zapomniał imienia Tuva, podsunął mu papiery przed nos* patrz, to [długa, niezrozumiała nazwa scifi] i nie wiem, czy ma tu stać, czy nie.
[21:20:24] 2pilot!Man : *patrzy na dźwignie* A może by tak... *spojrzał błagalnie na Saida* POCIĄGNAĆ? *^*

[21:21:05] * zwiadowca!Rosja MG: A teraz już konkretnie... Statek składa się z trzech części. W głównej jesteście wy. Jest to część podłużna, gdzie pomieszczenia następują po sobie jedno po drugim, a łączy je dość szeroki korytarz. Kolejno: Sterownia (gdzie przebywa Man i Maro), sala obrad, sala do czasu wolnego (lub do pracy), komory sypialne i laboratorium. Część druga, to maszyneria, owszem, możecie tam wejść ale nie poleca się. Skomplikowane mechanizmy sprawiają, że prom działa i obiera kurs. Sektor 3, to duży magazyn, gdzie znajdują się śmigacz (dla zwiadowcy), a także sporo kosmicznych namiotów i generator atmosferyczny krótkiego zasięgu.

[21:21:19] 1pilot!Maroko : A co pisze w instrukcji?
[21:21:25] biolog!Tuvalu : Wybacz Marco, nie znam się na tym *wgap w jego papiery* Ja czym innym się zajmuję.
[21:22:11] zwiadowca!Rosja : *siedzi na wylocie komory i cieszy michę* ^L^ !!!!!
[21:22:28] logistyk!Ekwador : Ale patrz, tamto [bardzo dziwna, prawie jak inkaska, skomplikowana nazwa] nie stoi se tu na tym [krótka, śmieszna nazwa], ale obok tego i tak se myślę, że to [jeszce dłuższa nazwa] powinno być niebieskie.
[21:22:49] Kapitan!Nauru : *zastanawia się, ile jeszcze pożyją i dlaczego jeszcze nie zgineli*
[21:23:13] 2pilot!Man : ... Nic, bo jej nie ma. >:I *przechyla stery w boki. Ot, dla zabawy~*
[21:23:25] biolog!Tuvalu : Niebieski to ładny kolor, pewnie będzie pasować. Tak samo jak zielony *odpowiedział z uśmiechem*

[21:23:49] * zwiadowca!Rosja MG: Zaiste, wiecie dużo. Wasz cel jest prosty. Musicie przygotować nową planetę do zasiedlenia. Wedle planu pierwsi cywile powinni być już wysłani, a dotrą tu za siedem Ziemskich dni. W tym czasie cały plan bazy musi być gotowy.

[21:24:11] logistyk!Ekwador : Ale we niebieskiej farbie jest takie coś, że odbija takie coś i takie coś se działa, że nas usmaży. A czerwoną se nie, ale nie mamy. Możemy żółtą.
[21:24:36] logistyk!Ekwador : *kurna, a on myślał, ze projektuje plan kampusu XD*
[21:25:07] zwiadowca!Rosja : *podchodzi i zerka Ekwowi przez ramię* ~!
[21:25:28] @ technik1!Szkocja : *leni sie, bo co ma robic :c *
[21:25:53] biolog!Tuvalu : Nic nas nie usmaży, nawet nie będzie aż tak źle na tej planecie *poklepał go po ramieniu i zauważył Ruska* HEj, Ivan.
[21:26:22] zwiadowca!Rosja : Privet privet~Jak nastroje? ^L^
[21:27:04] Technik2!Szwecja : *Przewrócił się i pierdyknął łbem w jakąś rurę. Typowy Szwed. Bo po co mu okulary w kosmosie?*
[21:27:12] logistyk!Ekwador : Zapasy suszonych bananów już się skończyły *dramatyzmu dodał, zerknął na Iwana, przeleciał go strach* si, si, si! Da radę. Jak nie my, to kto? Będzie dobrze. Jest se dobrze. Ale nie wiem, skąd ten znaczek *puknął w plan*
[21:27:16] Kapitan!Nauru : *wyszła ze swojej kabiny strożnie*
[21:27:57] @ technik1!Szkocja : *opierdziela się, tak. Przycupnął za jakąś skrzynką*
[21:28:22] biolog!Tuvalu : Przeżyjemy bez nich. A dobrze, moje papiery są niezwykle ciekawe *pomachał notatkami i zerk na Ekwa* NA pewno masz gdzieś opisany ten znaczek.
[21:28:36] 1pilot!Maroko : Ej, bo nas rozbijesz! *pociągnął dźwignię blokującą wszystko co robi drugi pilot* ... *o, chyba już pamięta, jak tym sterować*
[21:28:37] zwiadowca!Rosja : *zeeerk* a to... nie nasz statek, towarzyszu? ^L^
[21:29:05] logistyk!Ekwador : *drapie po papierze* a nie, to plama. Albo se co innego *puknął w inną plamę* kawa!
[21:30:01] 2pilot!Man : EJ. Ja też chce pilotować. >:I *skrzyżował łapska* Weź. Saaaid. No weź! *złapał stery* Said. :c
[21:30:38] 1pilot!Maroko : *zerknął na niego* Poproś. Tylko tak ładnie.
[21:30:50] biolog!Tuvalu : *roześmiał się i ruszył w stronę sterowni, gdzie siedzieli piloci*
[21:30:56] Technik2!Szwecja : *Spojrzał na rurę w którą uderzył i widniejący na niej napis "Oxygen".* Fan.* Mruknął do siebie. Rura trochę zadrżała i zaszumiała.* Fan, fan, fan. *Poszukał jakiś narzędzi.*
[21:31:31] @ technik1!Szkocja : *wyciąga nogi przed siebie, w poprzek korytarza*
[21:31:42] Kapitan!Nauru : *szuka biologów, trzeba spytać o plany*
[21:32:01] * zwiadowca!Rosja MG: Zadrżał cały statek od zabaw pilotów. W oknach statku widać właśnie ciało niebieskie, do któego sięzbliżacie. Jego atmosfera mieni się różnymi odcieniami zieleni, niestety nie widać tutaj za wiele akwenów wodnych. Ze wskaźników w sterowni widać było: odległość - 10 jednostek astronomicznych. Piloci powinni teraz wyłączyć grawitację na całym statku.

[21:32:44] * zwiadowca!Rosja MG mówi: Jedna z czterech butli tlenowych niewątpliwie syczy. Radzimy zatkać, niż przez dekompresję dojdzie do zapłonu.

[21:33:30] logistyk!Ekwador : *Rąbnął w ścianę, gdy statek się zachwiał*
[21:33:51] 2pilot!Man : Said! D: *trzyma* NO WEŹ. D:< PROSZĘ. *patrzy na panel*
[21:34:00] Technik2!Szwecja : *Znalazł jakieś narzędzia i czym prędzej próbował naprawić usterkę.* Fan, fan, fan.
[21:34:31] logistyk!Ekwador : *Podlazł do Szweda* se, wiesz co, nie ma co tak szybko. Da radę.
[21:34:34] biolog!Tuvalu : *zderzył się lekko ze ścianą, ale zaraz ruszył dalej* Hej, Rin! *zawołał, widząc dziewczynę przed sobą*
[21:34:50] Kapitan!Nauru : *poleciała do przodu. Czy jest tu jakaś komunikacja miedzyosobowa* Hej *podniosła się i otrzepała*
[21:35:08] 1pilot!Maroko : No dobra... *odblokował go, odciągając dźwignię* *po chwili wyłączył na statku grawitację*

[21:35:21] * zwiadowca!Rosja MG: Grawitacja została wyłączona.

[21:36:36] @ technik1!Szkocja : *leżał sobie, aż zaczął latać*
[21:37:12] 2pilot!Man : *zadowolony, trzyma stery. Wyszczerzył się do Maroko*
[21:37:13] @ technik1!Szkocja : *leżenie w powietrzu wygodne*
[21:37:32] biolog!Tuvalu : Hej hej *rzucił się na Rin z tulem i ich odrzuciło do przodu bo grawitacja nagle zniknęła. Zaśmiał się kiedy zaczęli latać*
[21:37:33] Technik2!Szwecja : *Zakleił dziurę. Teraz butla prezentowała się znacznie lepie. Przynajmniej w porównaniu do głowy Szweda, na której pewnie rośnie piękny guz. Obrócił się i zobaczył za sobą Latynosa.* Słucham?

[21:37:56] * zwiadowca!Rosja MG: Oczywiście w kabinie sterowniczej jest minimalna grawitacja, aby piloci nie odlecieli od sterów.

[21:38:17] logistyk!Ekwador : *W zasadzie fruwał, plan przylepił mu sie do twarzy. Jaka krzywda dla świata! Marco spróbował odsłonić facjatę* mówię se, że nie ma co się spieszyć!
[21:38:51] zwiadowca!Rosja : *przeleciał zmyślnie do sali obrad i się rozgląda*~
[21:39:42] Kapitan!Nauru : *fruwają...tak* Czy plany gotowe?
[21:40:30] logistyk!Ekwador : *o tak, skarbie. Sala gier zajmuje pół bazy, ale zapomniał Ekw o latrynach*
[21:40:37] logistyk!Ekwador : *geniusz*
[21:41:29] biolog!Tuvalu : Prawie, dopracowane będę jak wylądujemy *odepchnął się od ściany do przodu, trzymając Nau* Wiesz, muszę wszystko zobaczyć na własne oczy.
[21:42:27] Technik2!Szwecja : *Pokiwał głową i jeszcze raz spojrzał na rurę i na załoganta.* Khm.
[21:43:03] logistyk!Ekwador : *Zdarł plan z twarzy* si, nie ma co! Ja jeszcze nie ustaliłem, gdzie ma być latrynyna na tej bazie, ale se puede!
[21:43:23] 1pilot!Maroko : Przystąp do lądowania. Ale ostrożnie.
[21:43:29] Kapitan!Nauru : Tak, bezpośredni kontakt też jest ważny *zerknęła na Ekwador* Em, nie śpieszmy się *z dziwnymi pomysłami* Wszystko można dopracowa

[21:43:42] * zwiadowca!Rosja MG: Odległość - 5 jednostek astronomicznych. Zalecana prędkość: 1 parsek na godzinę. Obecna prędkość: 2 parseki na godzinę.

[21:44:47] Technik2!Szwecja : Latrynyna? *Zmarszczył brwi.*
[21:45:43] 1pilot!Maroko : Robyn? Zwolnij odrobinę, s'il te plait.
[21:46:50] biolog!Tuvalu : No, takie papierki to mi nie powiedzą wszystkiego.
[21:47:15] 2pilot!Man : Zwolnić? O-okay. :I *no to zwalnia troszeczkę*
[21:47:22] logistyk!Ekwador : Si *pokiwał łbem, popatrzyl na plany, podsuwał je pod nos każdemu, kogo interesowały* tutaj sala do walki kogutów, a tu se... patrzta, plama po kawie.
[
[21:47:53] Kapitan!Nauru : ...po co nam sala do walki kogutów? Nie nie nie nie, tego zdecydowanie nie ujmujemy!
[21:48:16] Technik2!Szwecja : *Zerknął na plan mrużąc oczy.* Khm. A tu? *Wskazał wielki owal obok plamy po kawie.*
[21:48:36] biolog!Tuvalu : Zero walk, nie będzie niczego do walk, nie ma mowy *pokręcił głową*

[21:48:49] * zwiadowca!Rosja MG:A zatem właśnie ocknęła się Węgry, drugi zwiadowca tego statku. Także wyleci na planetę jako pierwsza, by sprawdzić bezpieczeństwo. Być może to ten brak grawitacji ją przebudził.

[21:49:41] logistyk!Ekwador : Pierw miała być zagroda na lamy. Ale wpadłem, ze przecie lepiej koguty. *popatrzył na Tuvalu z wielkim bóle w oczach* Ale se trza! One dla wygranej walczą *zerknął w plan* aaa, latryna, jednak jest!
[21:50:03] zwiadowca1!Rosja : *podleciał też do Pani Kapitan i spogląda znów na plan*~
[21:50:05] 1pilot!Maroko : *sprawdził ponownie odczyty, aby się upewnić że wszystko jest w porządku*
[21:50:18] logistyk!Ekwador : *MACIE NAJLEPSZY PLAN W GALAKTYCE
[21:50:20] logistyk!Ekwador : *CZUJCIE TO*
[21:51:09] Kapitan!Nauru : Nie! Zero walk! *i bez dyskusji. Zerknęła na zwiadowcę* Czy pojazd przygotowany?
[21:51:18] Technik2!Szwecja : *Zmarszczył brwi i zmrużył oczy jeszcze bardziej. Jakim cudem zapomniał okularów?* A skąd weźmiemy koguty?
[21:51:31] biolog!Tuvalu : To może Ciebie wystawimy tam do walki? NA przykład z Ivanem? Hmm? Co Ty na to? Poczujesz się jak kogut.

[21:52:04] * zwiadowca1!Rosja MG: Statek zaczął zwalniać, podobnie zalecana prędkość się zmniejszała. Odległość 0,5 jednostki astronomicznej, teraz ju dość dobrze widać planetę, co wskazuje na jej większy od Ziemskiego rozmiar.

[21:52:31] zwiadowca1!Rosja : Przygotowany, da~ O, co my, co my? ^L^
[21:52:44] logistyk!Ekwador : Ja to Iwana jedną ręką i z palcem w- *zamknął się, skoro Iwan znalazł się blisko* si, koguty mam zamrożone, będą, Wszystko obmyśliłem.
[21:53:22] logistyk!Ekwador : *165 cm chudego Ekwadorczyka.*
[21:53:34] biolog!Tuvalu : No, to skoro tak to nie potrzebujemy kogutów. Będziesz ty kontra Ivan, świetna zabawa *sarkazm i ruszył w stronę sterowni bo go Ekw denerwował. Idiota*
[21:53:44] Zwiadowca2!Węgry : *stoi obok niezbyt zachwycona* Za ile będziemy na miejscu?

[21:54:00] * zwiadowca1!Rosja MG: Za kilkanaście minut.

[21:54:44] 2pilot!Man : I jak panie pilocie? *uśmiecha się promiennie*
[21:54:47 28/02/2015] Technik2!Szwecja : Ah. Rozumiem. *Zaburczało mu w brzuchu na myśl o drobiu.* Khm. *Wyjrzał przez okno.*
[21:55:25 28/02/2015] Kapitan!Nauru : *nie płacą jej tyle, ile powinni!* Ktoś ma jeszcze jakieś pytania?
[21:55:54 28/02/2015] 1pilot!Maroko : Myślę, że powinniśmy przygotowywać się do lądowania. Zaraz będziemy na miejscu.
[21:56:02 28/02/2015] logistyk!Ekwador : SI *potwierdził bez grama niepewności* si, si, coś miałem, ale nie pamiętam.

[21:56:38 28/02/2015] * zwiadowca1!Rosja MG: Podchodzicie powoli do planety Zaleca się oczywiście powolne wypłaszczanie kursu, czyli odchylanie statku, by w efekcie leciał poziomo.

[21:57:21 28/02/2015] logistyk!Ekwador : *Zgubił kartkę*
[21:57:49 28/02/2015] @ technik1!Szkocja : *przygotowuje sie do zejścia na planetę. Zakłada ciepła bieliznę*
[21:58:00 28/02/2015] 2pilot!Man : Okay! *zasalutował i odchylił powoli stery*
[21:58:13 28/02/2015] logistyk!Ekwador : *nie miał panamy*
[21:58:27 28/02/2015] Zwiadowca2!Węgry : *trzyma się czegoś, tak na wszelki wypadek*

[21:58:32 28/02/2015] * zwiadowca1!Rosja MG - komunikat na całym statku: "Prosimy o założenie hełmów i upewnienie się, czy Wasze skafandry są szczelne.

[21:58:52 28/02/2015] logistyk!Ekwador : *SZUKA HEŁMU XDD*
[21:59:08 28/02/2015] Zwiadowca2!Węgry : *leci po hełm*

[21:59:15 28/02/2015] * zwiadowca1!Rosja MG: Statek odchyla się definitywnie nie w tę stronę, co trzeba.

[21:59:21 28/02/2015] Technik2!Szwecja : *Założył hełm tył na przód.* Fan. *Poprawia.*
[21:59:26 28/02/2015] logistyk!Ekwador : *Znalazł w hełmie jajko, schował do kieszeni, założył hełm, poleciał na ścianę*
[22:00:14 28/02/2015] @ technik1!Szkocja : *zakłada hełm, poprawia bieliznę, bo szew go pije*
[22:00:37 28/02/2015] 1pilot!Maroko : Tak, to chyba ten moment... *sięgnął po hełm i już miał go chwycić, kiedy zauważył że coś jest nie tak.* Robyn, słonko, co ty wyprawiasz?
[22:00:41 28/02/2015] logistyk!Ekwador : *Poprawił hełm*
[22:00:53 28/02/2015] zwiadowca1!Rosja : *wrócił wpierw do sali, po czym założył hełm i sprawdza wszystkie uszczelniaczki*~
[22:01:05 28/02/2015] Zwiadowca2!Węgry : *założyła hełm i siedzi w komorze sypialnej, mała przestrzeń, to w razie czego mniej się poobija*
[22:01:12 28/02/2015] biolog!Tuvalu : *złapał hełm, założył go, wyrżnął znowu w ścianę bo statek się przechylił*
[22:01:13 28/02/2015] logistyk!Ekwador : *Zostawia wszysto na ostatnią chwilę*
[22:01:14 28/02/2015] @ technik1!Szkocja : *sprawdza, czy wszystko szczelne.* Cholera, chybam gotów.
[22:01:34 28/02/2015] Kapitan!Nauru : *tak, to kapitan też hełm zakłąda, nie będzie gorszy*
[22:02:33 28/02/2015] 2pilot!Man : *podrapał się po nosie i zerknął na Maroko* Ja? Steruję? *uśmiechnął się niepewnie*
[22:02:37 28/02/2015] Technik2!Szwecja : *Znalazł okulary. A niech to. Latają, aż pod samym sufitem. Nie zdąży.*
[22:03:41 28/02/2015] zwiadowca1!Rosja : *znalazł Węgierkę przy okazji* Zdrastvuj~ Chyba współpracujemy ^L^
[22:04:09 28/02/2015] Zwiadowca2!Węgry : Taaa... *ach ta radość*

[22:04:50 28/02/2015] * zwiadowca1!Rosja MG: Korekta położenia sprawiła, że znowu lecicie prostopadle do planety. Zaleca się szybką akcję~

[22:05:08 28/02/2015] Technik2!Szwecja : *Modli się, żeby ta rura co w nią walnął nie pękła. Matka nie byłaby dumna.*
[22:05:50 28/02/2015] 1pilot!Maroko : Zaraz nas rozbijesz! *pociągnął ster do siebie, szarpnął za jedną ze dźwigni* *miał nadzieje doprowadzić tor lotu do porządku*
[22:06:13 28/02/2015] Kapitan!Nauru : *złapała Tuvalu* Przypomnij mi, że mam ich zwolnić.
[22:06:37 28/02/2015] zwiadowca1!Rosja : Denerwujecie się~? ^L^
[22:06:44 28/02/2015] logistyk!Ekwador : Si, si *poprawił hełm* *nie przypomni, bo zapomni* wiem, co t oza znaczek!
[22:07:06 28/02/2015] biolog!Tuvalu : Spoko przypomnę na pewno *uśmiechnął się do Rin* Chodźmy zobaczyć jak nasi piloci sobie radzą.

[22:07:07 28/02/2015] * zwiadowca1!Rosja MG: Kąt położenia: 30 stopni względem kierunku promienia padania.

[22:07:35 28/02/2015] Zwiadowca2!Węgry : ... za chwilę pewnie się rozbijemy, cała misja może iść na marne, a nasze szczątki rozlecą się po przestrzeni... nieee... luzik
[22:07:53 28/02/2015] Technik2!Szwecja : *Skrzynka z narzędziami mu się otworzyła i zaczęły one uciekać z komory.* Fan. *Goni latające narzędzia.*
22:08:52] logistyk!Ekwador : *szkicuje na kolanie resztę planu na szybko*
[22:09:15] zwiadowca1!Rosja : Towarzyszko, nieco optymizmu~ ^L^
[22:09:19] logistyk!Ekwador : *z rozmachu dodał panoramę Quito w rogu kartki*
[22:09:26] Technik2!Szwecja : *Próbuje wyłapać narzędzia co by nikomu szybki w hełmie nie wybiły.*
[22:09:26] 2pilot!Man : Nie denerwuj się tak! >:I *to siedzi i się zastanawia czy po ten hełm nie iść*
[22:09:42] zwiadowca1!Rosja : *złapał nagle klucz francuski* o: *ogląda go*
[22:09:45] logistyk!Ekwador : *narzędzie Szweda przepołowiło mu plan*
[22:10:15] Zwiadowca2!Węgry : Jestem optymistyczna... mówię pewnie, a nie na pewno.
[22:10:18] Technik2!Szwecja : Fan, fan, fan. *Zbierać dalej czy schować się i nie przyznawać?*
[22:10:23] 1pilot!Maroko : Nie chciałbym skończyć jako rozbitek. *próbuje uzyskać odpowiedni kurs* Lepiej załóż hełm.
[22:11:01] logistyk!Ekwador : *klei plan na ślinę i taśmę*
[22:11:09] Kapitan!Nauru : *zerka na plan* Tego *wskazała na panoramę* nie będzie
[22:11:49] logistyk!Ekwador : To se walniemy na stołówce. Maznę za darmo!
[22:11:50] Technik2!Szwecja : *Podlatuje do Rosji.* Khm. To moje.

[22:11:52] * zwiadowca1!Rosja MG: Trochę zatrzęsło, trochę się jeszcze pokręciło, ale ostatecznie dobrze ustawiliście statek, który wylądował między drzewami. Nie obyło się jednak bez urządzeń. Teraz decyzje należą do Pani Kapitan.

[22:12:02] zwiadowca1!Rosja : aaa... poproście. ^L^
[22:12:25] Technik2!Szwecja : *Robi się czerwony na twarzy.* ... Moje.
[22:12:44] zwiadowca1!Rosja : Jedno grzeczne słówko~? *aż schował to za sobą*
[22:13:11] 2pilot!Man : *czekał aż wylądują, czy coś i dopiero potem po hełm poszedł* :I
[22:13:11] Technik2!Szwecja : ODDAJ. *Mruży ślepia.*
[22:14:04] Zwiadowca2!Węgry : *wzdech. Jak dzieci*
[22:14:12] zwiadowca1!Rosja : *zachichotał i pozostawił rzecz w powietrzu przy Szwedzie. Po czym poleciał do Nau* Co robimy?
[22:14:25] 1pilot!Maroko : *wylądował!!!*
[22:14:29] Technik2!Szwecja : *On zaczął. D:*
22:14:57] 2pilot!Man : *Man też się starał >.>*
[22:15:02] logistyk!Ekwador : *jak dla niego nie było co się tak spieszyć z lądowaniem*
[22:15:10] biolog!Tuvalu : *poczuł lekko wstrząs kiedy wylądowali* Chyba jesteśmy na miejscu?
[22:15:34] Technik2!Szwecja : *Zabrał klucz i odleciał od nich. Poleciał po narzędzie, które zepsuło plan MARCO ROBERTO.*
[22:16:42] logistyk!Ekwador : *popatrzył na Szweda* co se?
[22:17:34] Technik2!Szwecja : *Speszył się, widząc plan w opłakanym stanie.* Nie widziałeś może...? *Pokazał podobne narzędzie, które trzymał w dłoni.*
[22:18:25] Kapitan!Nauru : Ekipo, słuchajcie. Na początku ruszają zwiadowcy. Reszta, które będzie chciała wyjść, ma się przygotować i zabrać TYLKO niezbędne rzeczy. Kto zostaje a kto idzie?
[22:19:38] biolog!Tuvalu : Ja chyba nie mam wyboru, jak wszystko okaże się być w porządku to idę.
[22:20:07] logistyk!Ekwador : *jak zdecyduje się pójść, to i tak ruszy za godzinę dopiero*
[22:20:31] logistyk!Ekwador : SI! Widziałem, ale już nie widzę. Było tam. Ale już nie ma *zerk*a potrzebujesz go bardzo?
[22:21:12] Technik2!Szwecja : *Wygiął usta w zamyśleniu.* Na razie nie. Khm. Może doleci jak będzie potrzebny...
[22:21:36] Zwiadowca2!Węgry : *szykuje się do wyjścia, wyboru nie ma*
[22:21:40] logistyk!Ekwador : Jak poszukam, to znajdę *kto inny by nie znalazł, ale Ekw wszystko ogarnia, serio*

[22:21:58] * zwiadowca1!Rosja MG: Skoro mam chwilę, to opiszę straty statku: Z czterech rakiet nie działa jedna, prawdopodobnie przesył paliwa nawalił. Do drugiej rakiety zaś wleciało dość sporo gałęzi i liści, grozi zatkaniem. na wysokości komór sypialnych w kilku miejscach powłoka statku jest zarysowana, co przy starcie ponownym grozi nieszczelnością. Dodatkowo generator atmosfery stoi i aż się prosi o wyniesienie i włączenie w miejscu wskazanych przez logistyka. Poza uszkodzeniami - czujecie znowu grawitację, gdyż na tej planecie jest całkiem niezła, podobna do ziemskiej. Możecie chodzić po statku normalnie.

[22:22:47] zwiadowca1!Rosja : *poprawił jeszcze rękawicę* to my idziemy do tych ścigaczy, da? ^L^
[22:22:47] Technik2!Szwecja : *Pokiwał głową.* Tack.
[22:23:26] Zwiadowca2!Węgry : Igen...
[22:23:42] Kapitan!Nauru : Tak, do ścigaczy *pokiwała głową do Rosji* Technicy?
[22:24:17] logistyk!Ekwador : *chodzi normalnie* eee... wiesz, gdzie jest ten taki?
[22:24:18] 2pilot!Man : *przeciągnął się i zerknął na Saida*
[22:24:41] zwiadowca1!Rosja : *zagarnął Węgierkę ramieniem i wręcz pociągnął do magazynu* ~! ^L^
[22:25:02] Technik2!Szwecja : *Spojrzał się na Nau jak ostatnia sierota, gdyż stał tak trzymając w rękach niepełny komplet narzędzi, nie miał okularów, ale za guza na głowie, który bolał.* Khm... Tak?
[22:25:15] logistyk!Ekwador : *puknął Nau w ramię* Senora!
[22:25:26] Zwiadowca2!Węgry : *idzie sztywno obok i bardzo stara się tego nie komentować*
[22:26:31] Kapitan!Nauru : *zerknęła na logistyka* To coś ważnego?
[22:26:37] 1pilot!Maroko : *już po wylądowaniu mógł założyć hełm. Lepiej późno niż wcale* *W sumie nie znam dalszej procedury*
[22:28:05] 2pilot!Man : To nam się udało, co? *wyszczerzył się do Maroko*

[22:28:13] * zwiadowca1!Rosja MG: Planeta będzie typową puszczą, pełno drzew, paprotek i innych chwastów, woda zaś będzie płynąć małymi strumykami. Dokładniejsze opisy zostają w rękach zwiadowców.

[22:29:26] zwiadowca1!Rosja : *puścił ją i wskoczył na ścigacz* Nu, pojechali! *i poleciał*
[22:29:33] logistyk!Ekwador : Si. Mamy se taki generator atmosfery i walniemy go obok tego hangaru na ukulele.
[22:30:06] Zwiadowca2!Węgry : *usiadła na drugi i poleciała za nim*
[22:30:08] Kapitan!Nauru : *wróciła wzrokiem do Szweda* Zamierzasz wyjść? *wróciła wzrokiem do logistyka* A...jakiego hangaru na ukulele?!?! Daj mi te plany do gruntownego sprawdzenia!
[22:30:59] 1pilot!Maroko : W drodze powrotnej nie dotykasz się do sterów. *zmierzył go spojrzeniem*
[22:31:17] zwiadowca1!Rosja : *włączył przy okazji przekaźnik* Halo halo, czy gaspadijna towarzyszka mnie słyszy? ^L^
[22:31:27] Technik2!Szwecja : Właściwie, to nie. *Skinął głową do Pani Kapitan i wrócił do swojej komory poskładać narzędzia.*
[22:31:51] Zwiadowca2!Węgry : Igen, słyszy...
[22:31:59] logistyk!Ekwador : Zgubiłem.
[22:32:34] 2pilot!Man : He? *załamał ręce* Przecież dobrze sobie radziłem! >:c
[22:33:03] zwiadowca1!Rosja : Gaspadijna. Pani apitan znaczy!
[22:33:28 28/02/2015] Zwiadowca2!Węgry : To gadaj po ludzku, a nie w tym swoim języku ze wsi!
[22:33:39 28/02/2015] 1pilot!Maroko : Czy strata jednego z silników i uszkodzenie powłoki statku to jest twoim zdaniem dobre radzenie?
[22:34:06 28/02/2015] biolog!Tuvalu : *podszedł do Nauru* Wiesz coś o uszkodzeniach statku? Technicy się zajmą wszystkim?
[22:34:21 28/02/2015] 2pilot!Man : ... Mogliśmy stracić dwa. *naburmuszył się*
[22:34:30 28/02/2015] logistyk!Ekwador : ALE POSZUKAM *poleciał szukać, wpadł do kabiny pilotów* mata plany?
[22:35:11 28/02/2015] Kapitan!Nauru : *zastrzelcie Ekwador zanim ja to zrobię* Przygotować nowe! Migiem! *zerknęła na Tuvalu* Tak, właśnie idę poprosić technika, żeby wszystko zbadał. Przypilnuj go *wskazała Ekwador i poszła za Technikiem* Em...jak kondycja statku?
[22:36:11 28/02/2015] zwiadowca1!Rosja : *majstruje przy nadajniku, szukając sygnału do Nauru* Towarzyszko~?
[22:36:19 28/02/2015] biolog!Tuvalu : *ma przypilnować tego idioty?* Ej, przed chwilą miałeś kartki w ręku. Jakim cudem niby je zgubiłeś, co?!
[22:36:42 28/02/2015] logistyk!Ekwador : *zerk na Tuv* gadałem z gringo! Może on zajumał?
[22:36:47 28/02/2015] Technik2!Szwecja : *Obrócił się słysząc głos znajomy kobiecy głos.* Słyszy Pani?
[22:37:03 28/02/2015] 2pilot!Man : *odwrócił się* Co mata? Jaka mata? Nie mamy żadnej maty. >c
[22:37:23 28/02/2015] logistyk!Ekwador : *mata mate, a-se-re-ha'
[22:38:01 28/02/2015] 1pilot!Maroko : Zaraz chyba ja cię stracę. *wstał* Jakie plany?
[22:38:09 28/02/2015] Kapitan!Nauru : Tak? *spytała zwiadowcę i spojrzała na Technika* Cóż, ważne, żeby naprawić najważniejsze rzeczy, jeśli jest taka potrzeba
[22:38:30 28/02/2015] logistyk!Ekwador : A takie... zaraz machnę nowe albo znajdę. Lepsze.
[22:39:06 28/02/2015] biolog!Tuvalu : Nikt nie zajumał, na pewno gdzieś tu leżą na korytarzu, nie wyparowały w nicość *rozejrzał się*
[22:39:10 28/02/2015] 2pilot!Man : Aż tak się o mnie martwisz? *nawet nie ruszył dupska z miejsca*
[22:39:45 28/02/2015] logistyk!Ekwador : Si, si, si... *machnął ręką* albo zrobię lepiejsze. Z torem na curling.
[22:39:51 28/02/2015] zwiadowca1!Rosja : Słyszycie nas! Haraszo, tylko się upewniam ^L^ *leci leci, wnikając w gęstą puszczę*
[22:40:20 28/02/2015] Technik2!Szwecja : *Pokręcił głową.* Słyszy Pani szum? To paliwo. *Wyleciał ze swojej komory i poleciał w stronę maszynerii.*
[22:40:49 28/02/2015] Zwiadowca2!Węgry : *po pewnym czasie go dogoniła, a nawet wyprzedziła* Czy tu wszystko jest takie totalnie płaskie? Gdzie góry, doliny, wąwozy, cokolwiek?
[22:41:06 28/02/2015] Kapitan!Nauru : Tak, sygnał w porządku...*poleciała za Technikiem. Zapiszą ją w historii jako pierwszą ofiarę szaleństwa kolonizacyjnego*
[22:41:19 28/02/2015] biolog!Tuvalu : *złapał Ekwadora za ramiona i potrząsnął nim mocno* Weź się cholera opanuj! Jesteśmy na obcej planecie i mamy tu PRZEŻYĆ, a nie bawić się! Szukaj tych kartek.
[22:42:17 28/02/2015] 1pilot!Maroko : Martwię się o swoje życie. To chyba naturalne.
[22:43:03 28/02/2015] zwiadowca1!Rosja : .... taaaam! *pokazuje na wielką skarpę przed nimi, po czym odbił, prawie trącając Węgierkę*
[22:43:26 28/02/2015] logistyk!Ekwador : Wiem, wiem... zara... Pewno u siebie mam! Te takie drugie!
[22:43:37 28/02/2015] * zwiadowca1!Rosja MG: Cztery przewody paliwowe, jeden pusty. I szum zepsutej pompy wcale dobrze nie świadczy...
[22:43:50 28/02/2015] Zwiadowca2!Węgry : *szybko odbiła, by przypadkiem nie było kolizji* Ej, uważaj trochę!
[22:43:56 28/02/2015] Technik2!Szwecja : *Wpadł do maszynerii jak poparzony. Przeskoczył przez pulpit i zaczął szukać wycieku, wczołgując się w głąb pomieszczenia.*
[22:44:00 28/02/2015] 2pilot!Man : *prychnął i pokazał mu język* Nie było źle :I
[22:44:13 28/02/2015] biolog!Tuvalu : To leć po nie! Biegiem! *normalnie jak z małym dzieckiem* A jak nie zobaczę tych planów za pięć minut to naprawdę wystawię Cię do walki z Ivanem!
[22:44:26 28/02/2015] Kapitan!Nauru : Jak szybko da się to naprawić? *krzyknęła za nim*
[22:44:38 28/02/2015] 1pilot!Maroko : Było. Idziesz się przejść, czy chcesz tu siedzieć?
[22:45:27 28/02/2015] logistyk!Ekwador : JA SE DAM RADĘ Z IWANEM *nie da* *poleciał*
[22:45:35 28/02/2015] Technik2!Szwecja : Piętnaście minut Pani Kapitan. *Odparł.* Jak mi Pani poda narzędzia to dziesięć.
[22:45:57 28/02/2015] biolog!Tuvalu : Przekażę mu jak zaraz nie wrócisz z tymi planami, on chętnie z Tobą powalczy! *krzyknął za nim*
[22:46:21 28/02/2015] 2pilot!Man : Idę, idę. *nadal naburmuszony, ale polazł za nim*
[22:46:29 28/02/2015] zwiadowca1!Rosja : *zachichotał cicho, po czym usłyszał przez Nau Ekwador* Proszę pozdrowić krzyczącego towarzysza!
[22:47:10 28/02/2015] Kapitan!Nauru : Co konkretnie? *nie, nie pozdrowi Ekwadoru!*
[22:47:34 28/02/2015] 1pilot!Maroko : *wyszli z kabiny pilotów na... korytarz?*
[22:47:56 28/02/2015] logistyk!Ekwador : *zebrał plany, nie było na nich niczego do walki kogutów. Wrócił z tym.* A se proszę. Są nudne.
[22:48:19 28/02/2015] Zwiadowca2!Węgry : *zerknęła na skarpę, a potem w dół, gdzie widać było rzeczkę* Lądujemy? *spojrzała na Iwana*
[22:48:26 28/02/2015] * zwiadowca1!Rosja MG: raczej do sali obrad, piloci.
[22:49:24 28/02/2015] zwiadowca1!Rosja : A musimy~? *ale zwolnił* Meldunek z zewnątrz, dużych zwierzaków ni widu! Woda jakaś, ale nie wiadomo jaka, pełno drzew. Szukać czegoś konkretnie?
[22:50:18] Zwiadowca2!Węgry : Sprawdźmy wodę, może tam coś żyje. No i nie jest powiedziane, że nadaje się do picia. Mogą być też ślady zwierząt, jeśli jakieś tu są.
[22:50:19] Technik2!Szwecja : Hmm. Narzynkę calową, gratownik, klucz trzpieniowy i obcinak trzysta dwójkę. *Odpowiedział fachowo.*
[22:50:29] biolog!Tuvalu : *wziął papiery od Ekwa* Jeśli są nudne to znaczy, że są w porządku. Pozwól, że ja je przechowam *uśmiechnął się*
[22:51:49] logistyk!Ekwador : Jest na nich latryna. I se nie ma nawet se... sali do puszczania wideo.
[22:51:58] Kapitan!Nauru : Szukajcie jak najlepszego miejsca pod względem terenu, nizina i blisko rzeki. *przekazała narzędzia* To te?
[22:52:32] Technik2!Szwecja : ... Nie. Ale tym też dam radę. *Zaczął naprawiać.*
[22:53:25] logistyk!Ekwador : SENORA *puka Nau w ramię* Biolog ma moje nudne plany.
[22:54:10] 2pilot!Man : *uwiesił się na Maroko* :c
[22:54:29] Kapitan!Nauru : *wzięła plany* hm....wydają się w porządku
[22:54:31] biolog!Tuvalu : I bardzo dobrze, nawet nie wiadomo jak nam pójdzie z wytworzeniem prądu. Bez prądu nie będzie video, ani telewizji, ani nawet radio.
[22:54:54] zwiadowca1!Rosja : To szukamy, towarzyszko *zwrócił się do Węgierki i poleciał dalej, mijając jakieś wielkie kwiaty*
[22:55:31] logistyk!Ekwador : Tu są takie te szlaczki, to narysowane jest *to nie był taki ładny plan* tędy pójdą te przewodu, a tu się walnie [nazwa] tego [nazwa] i od tego, bo inaczej [bolesna śmierć]
[22:55:36] Zwiadowca2!Węgry : *patrzyła na to zaciekawiona, chętnie by zeszła ze ścigacza i przyjrzała się wszystkiemu bliżej*
[22:56:48] biolog!Tuvalu : Przewody pójdą, chodziło mi dosłownie o prąd. Nie wiadomo kiedy uda nam się go tu uzyskać. *pokiwał głową*
[22:57:02] 1pilot!Maroko : *zatrzymał się i zerknął na niego* Mam cię ponieść? Czy ja wyglądam na wielbłąda?
[22:58:11] Technik2!Szwecja : *Po jakimś czasie wytoczył się ubrudzony. Skinął łbem do Nau.* Sprawdzę rakiety. *Wyszedł z maszynerii.*
[22:58:29] 2pilot!Man : Wiesz... W sumie mógłbyś. *uśmiechnął się kącikiem ust*
[22:58:37] logistyk!Ekwador : A, nie ma co się spieszyć *ma* ale tu jest taki ten [nazwa długa] i będzie se robiło jak se zacznie.
[22:59:08] Kapitan!Nauru : *poleciała szukać logistyka i w końcu go znalazła* Plany są?
[22:59:13] zwiadowca1!Rosja : *leci jeszcze... o, polanka* Towarzyszko z Budapesztu~? Może tu?~
[22:59:47] Zwiadowca2!Węgry : Możemy spróbować... *poleciała w dół*
[22:59:53] logistyk!Ekwador : Są, ale takie mało zajmowujące. Biolog se zajumał.
[23:00:24] biolog!Tuvalu : Właśnie, dopiero jak zacznie. Dopóki nie zacznie to lepiej nie planować rozrywki bo wyjdzie, za przeproszeniem, dupa blada *obejrzał się na Nauru i podał jej plany* Nasz logistyk ukrywał plany u siebie.
[23:00:38] 1pilot!Maroko : ... Zapomnij. *ruszył przed siebie, nie czekając na niego*
[23:01:05] Kapitan!Nauru : *złapała Ekwador za ucho* Jeszcze raz taki numer wytniesz, a nigdzie Cię nie zatrudnią *wzięła plany*
[23:02:18] 2pilot!Man : Ej! :c *dogonił go i szedł z nim krok w krok* Gdzie idziemy? :I
[23:02:20] zwiadowca1!Rosja : *wyciszył pojazd i po chwili z niego zsiadł, rozglądając się* Daaa~ *podłącz do Nau* Mamy miejscówkę!
[23:02:21] Technik2!Szwecja : *Przeszedł do magazynu i rozejrzał się za wyjściem. W jakiś sposób musiał się dostać do rakiety, gdyż z jakiegoś powodu nie domagała. Ale gdzie tu wyjść?*
[23:02:34] logistyk!Ekwador : Ała, ała, senora, tu lepiejszego nie ma ode mnie!
[23:03:39] Kapitan!Nauru : To dobrze. Zaznaczcie ją na mapie *powiedziała do zwiadowców* Każdy nadałby się lepiej *burknęła do Ekwadoru*
[23:04:11] logistyk!Ekwador : A nie, bo ja tych znaczków czytać umiem.
[23:04:13] 1pilot!Maroko : Przewietrzyć się. Odetchnąć świeżym powietrzem. *wszedł do kolejnego pomieszczenia i zaczekał tamże na Robyna, aby go dogonił*
[23:04:33] * zwiadowca1!Rosja MG: Jest jedno wyjście, Szwedku, chociaż nawet jak się znajdziesz już na dole, przejście do samych rakiet będzie nieco. gorącą sprawą. Wszak jeszcze nie ostygły.
[23:04:52] zwiadowca1!Rosja : Mapie? ..... he? ^L^ *szuka jakiejś mapy*
[23:05:27] biolog!Tuvalu : To ja Was zostawiam, idę obejrzeć miejsce, w którym wylądowaliśmy *wszak biolog. Ruszył w stronę wyjścia*
[23:05:29] Zwiadowca2!Węgry : ... nie mamy żadnej mapy? *staje koło Ruska i wzroczy*
[23:05:52] logistyk!Ekwador : *zgubił mapy? xD*
[23:06:31] Kapitan!Nauru : Ja tu poudzielam reprymendy *mruknęła za Tuvalu* Nie macie tam...*zerknęła na logistyka. Oj, niedobrze* ...map?
[23:06:32] 2pilot!Man : Myślisz, że jest tu świeże? *podreptał za nim*
[23:07:06] Zwiadowca2!Węgry : Nikt nam do wyposażenia nie dał...
[23:07:14] logistyk!Ekwador : Senora, trza generator zamontować. Kiedyś tam, Do atmosfery żeby się robiła.
[23:07:58] 1pilot!Maroko : Na pewno. Przecież nie ma tu samochodów ani fabryk. *poruszył nosem, którego jednak nie mógł podrapać ze względu na hełm* *poszedł dalej, chyba w końcu trafił do magazynu*
[23:08:04] zwiadowca1!Rosja : Aaaa, chwila~! *grzebie w panelu przy śmigaczu* Towarzyszce chodzi o mapę elektroniczną?
[23:08:25] biolog!Tuvalu : *dotarł do wyjścia, pewno mija Szweda skoro ten też tam jest to się uśmiecha do niego i wyskakuje na zewnątrz, rozglądając się*
[23:09:02] Kapitan!Nauru : I ty niby to zrobisz? *trzepnęła go mocno* Tak tak, mapa elektroniczna.
[23:09:38] 2pilot!Man : Aye. Ale w tym to raczej nie wywąchasz. *stuknął go palcem w szybkę, wciąż idąc*
[23:09:42] logistyk!Ekwador : No, no, ja se maznąłem, gdzie trza. Ale można na lewo bardziej, to będzie miejsce na basen.
[23:10:08] zwiadowca1!Rosja : .... towarzysza mi pomoże z tą najnowszą tecniką, proszę? *do Węgier*
[23:10:27] Technik2!Szwecja : *Skinął głową do Tuvalu. Podrapał się po głowie, gdyż zapomniał dlaczego znalazł się w tym miejscu. Poszedł szukać Pani Kapitan.*
[23:10:45] Kapitan!Nauru : Nie będzie żadnego basenu *trzęsie nim*
[23:11:41] logistyk!Ekwador : Będzie. Kiedyś tam. Zobaczy senora *trzęsawka* senora?
[23:11:42] 1pilot!Maroko : *odruchowo odsunął głowę* Jak to nie? A co to za problem wąchać przez szkło? *idą przez magazyn*
[23:12:20] Kapitan!Nauru : Czego? *nie, wcale nie wkurzona. Wcale*
[23:12:58] logistyk!Ekwador : *spróbował się wymknąć póki Nau zajęta*
[23:13:10] Zwiadowca2!Węgry : Oczywiście... *zabiera się za mapę*
[23:13:13] biolog!Tuvalu : *po wyjściu na zewnątrz zaczął się przyglądać roślinom, które go otaczały. I pewnie ma przy sobie wyposażenie biologa to zaczął zbierać próbki*

[23:13:35] * zwiadowca1!Rosja MG: Widzisz dość dużo różnorakich roślin, twoje oko biologa rejestruje co najmniej 20 nieznanych gatunków w zasięgu wzroku. Nad głową przeleciał Ci ptak podobny do pelikana. Odczyt na Twoim prywatnym urządzeniu wskazuje dość duże ilości w powietrzu azotu i węgla, tak więc póki co ze swobodnego oddychania nici.

[23:14:14] Technik2!Szwecja : *Zmarszczył brwi.* Plany gotowe?
[23:14:15] 2pilot!Man : Wielki. Przecież się ni da. *kiwnął głową*
[23:14:36] Kapitan!Nauru : *łapie logistyka za szyję, nie ma zwiewania na mojej służbie* Tak, a przynajmniej coś z tych planów. Przepraszam za ostry ton.
[23:15:35] logistyk!Ekwador : Senora *patrzy* trza generatory posadzić i włączyć. Nie ma pośpiechu, ale trza *jak się za to dziś zabierze, to zdąży do Gwiazdki*
[23:16:13] Technik2!Szwecja : Idę zająć się zarysowaniem na zewnątrz. Będę czekał na dalsze rozkazy. *Polazł po narzędzia i znów skierował sie do magazynu.*
[23:16:39] 1pilot!Maroko : A próbowałeś? *dotarli do wyjścia* *Jest zamknięte czy otwarte?*
[23:17:05] zwiadowca1!Rosja : *to czeka, aż Ela oznaczy teren na tym dziwnym nadajniku*
[23:17:31] Kapitan!Nauru : Dziękuję *zerknęła na logistyka* To idziemy razem. Prowadź.
[23:17:32] Zwiadowca2!Węgry : *oznaczyła, zaznaczyła trasę i wysłała to na statek*
[23:18:05] logistyk!Ekwador : A tu trza technika i żeby kto to wyniesł *dramat* *lezie* senora dobrze się czuje?

[23:18:40] * zwiadowca1!Rosja MG: Otwarte.

[23:18:46] Kapitan!Nauru : Tak, a czemu miałabym czuć się źle? *oprócz tego, że mam fatalnego logistyka*
[23:19:20] Technik2!Szwecja : *Skoro otwarte, to wyszedł na zewnątrz i zajął się zarysowaniem.*
[23:19:28] logistyk!Ekwador : Si, nie ma co. Młoda jest senora, życie przed nią. Ma senora chłopaka? *lezie*
[23:20:13] 2pilot!Man : Nie. Ale ja Ci mówię, że się nie da. c: *znowu go puknął w hełm*
[23:20:20] Kapitan!Nauru : Nie, nie mam *dziwne te pytania*
[23:20:45] zwiadowca1!Rosja : Nu, to ja wracam. A wy jak chcecie~ *wraca... przeszkadzać innym *
[23:21:12] Zwiadowca2!Węgry : *a ona zostaje żeby pozwiedzać okolicę na piechotę*
[23:21:15] logistyk!Ekwador : A na Ziemi, senora? *bo może ma tam, a nie ma tu!* *wlazł do magazynu* o, tamto! *pokazał* trza postawić se na równym i tam, gdzie na planie.
[23:21:26] biolog!Tuvalu : *przegląda wyniku w swoim komputerku podręcznym. Do kitu, trzeba będzie wytworzyć sztucznie jak mają założyć tu kolonię czy co to ma być*
[23:22:57] 1pilot!Maroko : *znów odruchowo odsunął głowę* Jak nie próbowałeś to skąd możesz to wiedzieć? *wyszli na zewnątrz, na słońce* *wciągnął powietrze nosem* Mmmm. Czujesz to? *sprawia wrażenie, jakby napawał się zapachem świeżego powietrza* Pachnie prawie jak sad owocowy.

[23:23:16] * zwiadowca1!Rosja MG mówi: W ciul zarysowań, Szwecjo. Aż przydałoby się zalać to czymś mocniejszym, niż podręczny izolator, hm?

[23:23:27] Kapitan!Nauru : Nie, na Ziemi nie mam *zerknęła na generator* No to do roboty
[23:23:33] logistyk!Ekwador : *zalej to betonem i posyp solą*
[23:24:05] logistyk!Ekwador : Ja to poniesę *nie poniesie*
[23:24:36] Technik2!Szwecja : *Zmarszczył brwi patrząc na zarysowania.* Khm. *Wrócił do środka po coś mocniejszego.*
[23:26:04] 2pilot!Man : Bo wiem! *rozejrzał się i też próbował wciągnąć powietrze* Co czuję? Co? Nic nie czuję. >:c
[23:26:57] biolog!Tuvalu : *obejrzał się i podszedł do PILOTÓW* Jeśli chcecie zrobić sobie spacerek to radzę tylko nie ściągać hełmów. W powietrzu jej masa azotu i węgla.
[23:27:21] logistyk!Ekwador : *BO NIKT NIE URUCHOMIŁ GENERATORA*
[23:27:27] logistyk!Ekwador : *uruchomi za trzysta lat*
[23:27:32] 1pilot!Maroko : Bo się nie starasz. Spróbuj jeszcze raz. *sam wciągnął powietrze* Trochę jak... hmm... Myślę, że to mandarynki. Zdecydowanie mandarynki. No nie czujesz?
[23:27:33] zwiadowca1!Rosja : *akurat przyleciał, ujrzał dwójkę pilotów i jednego biologa. To podleciał* ^L^
[23:27:57] 1pilot!Maroko : *zerknął na Tuvalu* Będziemy pamiętać.
[23:28:23] Kapitan!Nauru : No, to nieś *skrzyżowała ręce*
[23:29:29] logistyk!Ekwador : *No to spróbował podnieść i upuścił sobie na stopę* [prostytutka]!
[23:29:30] Technik2!Szwecja : *Poszukuje w magazynie "czegoś mocniejszego" do naprawy powierzchni statku.*

[23:30:04] * zwiadowca1!Rosja MG: Szwed, pewnie będzie, ale to coś wyrabiać się będzie przez kilka godzin~

[23:30:08] 2pilot!Man : *wciąga powietrze jak idiota* No nic! Said! Ja nic nie czuję! *chwycił go za ramię* ... A ten, dzięki. *uśmiechnął się do Tuvalu. Prawde mówiąc to by zdjął jakby nie dostał tej informacji*
[23:30:20] Technik2!Szwecja : *Odwrócił się słysząc niechlubną nazwę pewnego zawodu.* Khm. Pomóc?
[23:30:43] logistyk!Ekwador : SI, dałbym se radę, ale się uwzięło!

[23:31:05] * zwiadowca1!Rosja MG: Ekwi właśnie czuje dużo dymu, bo przez tę stopę (poza jej uszkodzeniem) rozerwał sobie kombinezon. W końcu ta cholera waży kilkadziesiąt kg.

[23:31:28] Technik2!Szwecja : *Podszedł, do generatora i podniósł go.* Gdzie?
[23:31:35] 1pilot!Maroko : Spróbuj raz jeszcze, mówię ci, że pachnie jak mandarynki. No chyba nie da się nie zauważyć zapachu mandarynek.
[23:32:01] Kapitan!Nauru : *zerknęła na kombinezon* Och...*rzuciła się, żeby znaleźć coś do zaklejenia. Taśma?*
[23:32:22] logistyk!Ekwador : *patrzy, kontempluje* oooo [ekstrement] *machnął łapami* da radę.
[23:32:45] logistyk!Ekwador : Tam, tam *macha, że na zewnątrz, szuka po kieszeniach czegoś do zlepienia*
[23:33:10] Technik2!Szwecja : *Wyniósł zatem pudło na zewnątrz.*
[23:33:29] logistyk!Ekwador : *krwawi*
[23:33:42] biolog!Tuvalu : *wrócił do zbierania próbek*
[23:33:56] 2pilot!Man : No właśnie zauważyć się nie da! Bo zapachu nie widać! Wkręcasz mnie! *zmarszczył brwi i ciągle wdycha to powietrze. Aż się na buźce czerwony zrobił*
[23:34:45] zwiadowca1!Rosja : ...cowy robicie~? *został przy pilotach i się na nich gapi z uśmiechem*
[23:34:47] logistyk!Ekwador : *nie ma generatora, Szwed wyniósł*
[23:35:00] Technik2!Szwecja : *Postawił generator w miejscu wskazanym przez logistyka i uruchomił.*.
[23:35:53] logistyk!Ekwador : *mówcie, co chcecie o logistyku, ale nie popsuł generatora chociaż*

[23:36:32] * zwiadowca1!Rosja MG: Nie, nie popsuł, generator zaczął się póki co nagrzewać. Ekwi zaś się dusi, jeśli mu jeszcze nie zakleiliście tej dziury.

[23:36:58] logistyk!Ekwador : AAAAAŁA ała ała ał ał *to wyjął taśmę i zakleił, skoro mg na szukanie nie reagował*
[23:37:20] Kapitan!Nauru : *brawo wikingu...czy coś* Wszystko w porządku? *zerka na logistyka*
[23:37:36] logistyk!Ekwador : *już się nie dusi, opiera się o ścianę* mam krew we bucie.
[23:37:59] logistyk!Ekwador : *obsuw i bęc*
[23:38:23] 1pilot!Maroko : Bo nie umiesz. *zerknął na Rosję* Delektujemy się świeżym powietrzem. Prawda, że przyjemne? Pachnie sadami mandarynkowymi spod Tangieru. Też to czujesz, nie? *sam znów pociągnął nosem*
[23:38:57] Technik2!Szwecja : *Wyprostował się i rozejrzał. Puszcza. Ale całkiem ładna.*
[23:39:04] zwiadowca1!Rosja : ehe... ehehehe... ^L^
[23:39:27] biolog!Tuvalu : *słucha jednym uchem ich rozmowy. Albo pilo pierwszy ma nie po kolei w głowie albo robi sobie jaja*
[23:40:28] Kapitan!Nauru : *złapała logistyka* ...*czy my nie mamy medyka na statku?*
[23:40:39] * zwiadowca1!Rosja MG: nie macie XD
[23:40:48] 2pilot!Man : Umiem! Nic nie czuję! *trzęsie Maroko* Ty też ne czujesz! *wskazał palcem na Rosję* Bo się nie da!
[23:40:57] Technik2!Szwecja : *Wraca do magazynu.* Co się stało?
[23:41:31] logistyk!Ekwador : *kobieta to trzyma!* ała ał aaa *dramatycznie pobladł*
[23:41:38] 1pilot!Maroko : Oczywiście, że czuje. Prawda, Ivan? Ty, Robyn też poczujesz, tylko się skup.
[23:41:44] Kapitan!Nauru : Nie martw się, będzie dobrze *złapała go za rękę* Stopę sobie zmiażdżył...
[23:42:05] 1pilot!Maroko : *Zakłada, że za którymś razem Man sobie wmówi że czuje i poczuje.*
23:42:28] Technik2!Szwecja : Może odnieść go do komory? *Teraz to już wszystko będzie nosił.*
[23:42:54] logistyk!Ekwador : Ała aaa ała będzie dobrze, dam radę, aaaała.
[23:42:58] Kraj Basków joined the chat on Sob Lut 28, 2015 11:42 pm
[23:43:33] Kapitan!Nauru : Nie, nie dasz rady *pokiwała głową* Lepiej tak.
[23:43:49] 2pilot!Man : Głupiś? *uderzył go hełmem w jego hełm. Stojąc na palcach trochę* >I
[23:44:12] Technik2!Szwecja : *Podniósł Ekwadorczyka i uraczył go opowieścią. *Mój sąsiad kiedyś zmiażdżył stopę. Musieli ją odciąć, bo wdało się zakażenie. Najpierw napuchły mu palce...
[23:44:37] biolog!Tuvalu : *kuca przy jakimś krzaczku, pewnie ma nowoczesną technologię to analizuje drobne owocki i bingo, skład nieco podobny do owoców cytrusowych* Pewnie poczułeś to *zawołał do Maroko i wskazał na male owoce* Mój komputer mówi, że składem przypominają owoce cytrusowe. Chociaż w takim razie polecam sprawdzenie szczelności skafandra.

[23:44:52] * zwiadowca1!Rosja MG: Generator atmosferyczny zaczął działać, ale substancja przez niego emitowana była dość... usypiająca. Z resztą gaz usypiający został rozpylony w waszych skafandrach. Ocknęliście się dopiero w salonie międzynarodowym, siedząc w różnych miejscach i pozach, całkowicie normalni. Obrażeń nie uzyskaliście.



BARDZO KRÓTKIE MEJKING OF

[22:28:47] zwiadowca1!Rosja : {Węgierka, daję Ci wolną rękę w meldunkach, tylko zabraniam wielkiego zagrożenia, które pozabija wszystkich. Masz przy pasie pistolet laserowy do obrony}
[22:29:06] Zwiadowca2!Węgry : (A jak zabije tylko połowę?)
[22:29:39] zwiadowca1!Rosja : {To będziesz w tej połowie. C: }
[22:29:48] Zwiadowca2!Węgry : (;-;)
Powrót do góry Go down
 
CB - Kosmiczne podboje
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: Eventy na CB - zapisy-
Skocz do: