IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Paryż (Belgia i Makau)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Paryż (Belgia i Makau)   Sro Sie 19, 2015 2:27 pm

- Pewnie na wiele, nie wszędzie był. - spojrzał z zaciekawieniem na to co kelner im przyniósł. Czyli przystawki, tak? Cóż, w każdym kraju jest inaczej. Chętnie pozna zwyczaje Francji. Oliwki zawsze wydawały mu się dziwne, ciężko było porównać ich smak do czegokolwiek. Nalał wody do obu szklanek i jedną podał Belgijce, przyda się lekka ochłoda w ten ciepły klimat.
- Czasem zastanawiam się co by ze mną było gdyby Tiago się nie pojawił. Yao nie robił nic w kierunku rozwoju moich terenów - odezwał się po pewnym czasie, zaraz upijając spory łyk zimnej wody.
- Smacznego - skinął lekko głową. Sam sięgnął po świeże i zapewne ciepłe jeszcze pieczywo. Cały czas zastanawiał się co jeszcze im kelner przyniesie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Paryż (Belgia i Makau)   Czw Sie 20, 2015 9:10 pm

Wszędzie był.
No tak, bądź co bądź, ale swojego czasu dość dużo pozwiedzał i poodkrywał na tym świecie. Z pewnością jest teraz dumny, wspominając swoje dalekie voyages. Owszem, nie był wszędzie - jednakże w bardzo dużej ilości miejsc - jeszcze wtedy bardzo egzotycznych i dziwnych dla Europejczyków. W tym czasie mieszkańcy Starego Kontynentu (aktualnie starego) myśleli, że świat wygląda jak pizza. Cóż to były za wspaniałe i piękne czasy, pełne dobrobytu i pokoju!
- Hm... Nie zastanawiajmy się, co by było gdyby. Skupmy się na przyszłości, to nam wyjdzie na dobre. - Uśmiechnęła się lekko. Gdyby ona zaczęła myśleć o swojej historii, miałoby to dla niej kiepskie skutki. Nie odratuje już tego, co zrobiła. Może jedynie pomóc, ale nie zmieni całej krzywdy, jaką wyrządziła.
Wypiła odrobinę wody i zjadła przystawkę. Czuła się dobrze. Spojrzała w okno i przymknęła lekko oczy. Westchnęła.
Co zrobisz? No nic nie zrobisz.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Paryż (Belgia i Makau)   Sob Sie 22, 2015 8:56 pm

- Na przyszłości albo chociaż teraźniejszości - skinął lekko głową, częstując się ciepłym jeszcze pieczywem. Bardzo smaczna przystawka. Był ciekaw czy coś jeszcze dostaną, a jeśli tak to co to będzie. Nie miał bladego pojęcia o zwyczajach we Francji i nie wiedział czego powinien się spodziewać.
- A skoro już o teraźniejszości mowa to co przyciąga ludzi do Twojego kraju? Poza zwykłą turystyką znaczy. Coś specjalnego? - w sumie nie do końca wiedział jak to opisać. Turyści byli niemal wszędzie, wiele krajów miało podobne rzeczy u siebie. Każdy jednak czymś się wyróżniał i z czegoś słynął. Sam zerknął w okno, gdzie słońce rozświetlało chodniki. Szykował się długi, pogodny dzień.
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Paryż (Belgia i Makau)   Sob Sie 22, 2015 9:11 pm

Po lekkiej przystawce przyszedł czas na danie właściwe. Była nim gęsta zupa-krem z brokułów. Dostaliście do niej też świeże bagietki. Po daniu głównym możecie liczyć na jakiś lekki deser. Zapewne sernik. Może nawet cytrynowy. Kto wie.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Paryż (Belgia i Makau)   Pon Sie 24, 2015 8:28 pm

- Zasiłki socjalne. - wypaliła tak szybko jak mogła. Turystycznie można było u niej pooglądać ładne zabytki w większych miastach, pagórki, rzeczki. Jednakże to raczej nie były powody, dla których tysiące ludzi z krajów Afryki przekraczała jej granice. Szukali lepszego życia. Na początku Anri wywęszyła w nich ogromny potencjał. Nadal go widzi. Pozwoliła im się socjalizować z jej społecznością. Pozwoliła im stać się częścią jej państwa. A teraz...
Belgia mruknęła coś po arabsku z szerokim uśmiechem do Chena. Zaraz potem przygryzła wargę zadziornie.
- Mam nadzieję, że u ciebie jest w miarę dobrze z tożsamością narodową. Bo na przykład ja czasem nie rozumiem, czemu istnieję. Bonne apetit!
Podziękowała kelnerowi. Wzięła do ręki sztućce i zaczęła zajadać sobie zupę. Lubiła brokuły. Szkoda, że nie było brukselek. Miałaby wtedy powód do beki.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Paryż (Belgia i Makau)   Pią Sie 28, 2015 1:13 pm

- Zasiłki socjalne? - zapytał, wyraźnie zaskoczony odpowiedzią Belgijki. To trochę dziwna rzecz do wyróżniania się. Czyżby u niej były owe zasiłki aż tak wysokie? Ciekawa sprawa.
Spojrzał na zupę, którą dostali, wyglądała i pachniała ciekawie. Spróbował jej trochę i uśmiechnął się lekko. Brokuły. Nie jadał ich zbyt często, były dla niego rzadkością. W smaku nie był takie złe choć smażone brokuły na pewno były lepsze od takiej zupy brokułowej.
- Tożsamością narodową? Ciężko o jakiejś mówić. Jakby nie patrzeć jestem częścią Chin i moi ludzie to po prostu Chińczycy. Jest też trochę Portugalczyków i ludzi mieszanego pochodzenia. No i zarówno kantoński jak i portugalski są językami urzędowymi - czy portugalskość można nazwać problemami z tożsamością? Raczej nie bo prawie całe życie był u Portugalii, więc to naturalne.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Paryż (Belgia i Makau)   Sob Wrz 05, 2015 4:01 pm

- Owszem, zasiłki. - Spojrzała na niego smutno - No cóż. Moje państwo to dwa narody. Ja sama jestem personifikacją dwóch, osobnych narodów. Czasami sprzeczam się sama ze sobą - moja francuska część, czyli Walonia, z tą flamandzką, czyli Flandrią. - Uśmiechnęła się do niego szeroko. - Więc tak to potem bywa.
Westchnęła żałośnie. To był bardzo smutny temat, lecz nie unikała go jak ogień. Wiecie, co jest najgorsze? Najgorsze jest to, iż Anri miała tego świadomość. To silna kobieta - wiedzieć, że nie powinnaś istnieć, a i próbować dalej żyć. Czasami jednak jej odwalało - bała się, że nie powinna się pokazywać w towarzystwie braci, lub że dla dobra Europy, powinna... powinna się rozdzielić. Od paru wieków znajdowała się w takiej sytuacji. Od paru lat zaczęła liczyć się ze swoją śmiercią.
DOBRA. To ma być randka!
- Jak ci smakuje zupa? - Zagadała w pewnym momencie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Paryż (Belgia i Makau)   Pią Wrz 11, 2015 3:03 pm

- Wiesz, jestem Chińczykiem wychowanym przez Portugalię. Czasem się zastanawiam czy Azja to moja rodzina - odparł jej z lekkim uśmiechem. Chen zawsze bardziej czuł się związany z krajami luzofońskimi niż z kimkolwiek z Azji. No może nie licząc Hong Kongu, z tym chłopakiem miał bardzo dobre relacje i lubił jego towarzystwo. Owszem, mieszkańcy Makau pochodzili w większości z Chin, ale bez Tiago zapewne jego miasto nigdy by nie powstało. A nawet jeśli to Chen byłby kimś zupełnie innym.
- Nawet dobra choć na co dzień nie jadam brokuł - ale głodny już był, więc i zupę jadł ze smakiem. Zaczynał powoli odczuwać jak zmęczenie daje mu się we znaki. Chyba będzie musiał wypić mocną herbatę żeby trochę się rozbudzić.
- Może zapytamy później w recepcji, gdzie warto iść? Jakieś miejsce w miarę blisko - zaproponował.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Paryż (Belgia i Makau)   

Powrót do góry Go down
 
Paryż (Belgia i Makau)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: Randka w ciemno-
Skocz do: