IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Parter - Wielka Sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Parter - Wielka Sala    Czw Wrz 03, 2015 3:43 pm


Największe i chyba najważniejsze pomieszczenie w szkole, znajdujące się tuż przy Sali Wejściowej. Jest obszerna i długa na kilkadziesiąt stóp. Cztery stoły przeznaczone są dla uczniów każdego z domów, a piąty, ustawiony w poprzek, służy nauczycielom. Zaczarowane sklepienie pokazuje aktualną pogodę. Za oświetlenie służą unoszące się w powietrzu świeczki.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 8:00 pm

Trwa powitalny bankiet! Przywitajcie znajomych, których nie widzieliście całe wakacje, napełnijcie brzuchy i udajcie się do dormitoriów. Już jutro czekają was lekcje!

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 8:10 pm

Starała się słuchać dyrektorki w tym roku, na prawdę się starała. Ale trzeba było wziąć poprawkę na to, że słuchanie dyrektorki dłużej niż pięć minut przyprawiało o zwiększoną senność i mogło spowodować, iż uczeń obudzi się pod koniec uczty - tak więc po jakimś czasie zainteresowała się zaczarowanym sufitem, nie zaczepiając jednak nikogo, coś tam szemrało jej w tle. Gotowa była zareagować na jakieś słowa-klucze, ale jakoś takowe nie padły.
Z lekkim westchnieniem pochyliła się, chwytając półmisek z mięsiwem i pieczonymi ziemniaczkami. Wcześniej jakoś bez entuzjazmu przywitała nowych uczniów, ale w obecnej sytuacji na korzyść rozpoczęcia roku przemawiało tylko jedzenie. Żałowała, że nie wzięła ze sobą żadnej książki bądź jakiegoś porządnego tekstu badawczego, przynajmniej miałaby coś do roboty.
-Jak minęły Ci wakacje, Tiago? - zapytała siedzącego obok kolegę, sięgając jeszcze po dzban z sokiem z dyni.
Powrót do góry Go down
Anglia

avatar

Liczba postów : 146

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 8:15 pm

Arthur otrząsnął się z otępienia w chwili, w której przemowa dobiegła końca, a na stołach w mgnieniu oka pojawiły się przysmaki i frykasy, jakich nie powstydziłaby się kuchnia w dworze Kirklandów. Wprawdzie Anglik próbował zachowywać się godnie podczas przemówienia, jednak szybko odkrył, że jego myśli uciekają, a on nie potrafi ich złapać. Wreszcie poddał się imperatywowi nudy i zajął się własnymi rozważaniami. Teraz zaś zauważył, że ta cała Seathorne już porwała Tiago, jego – praktycznie – jedynego przyjaciela. Wiedźma najwyraźniej nie marnowała czasu, a przecież Arthur mówił przyjacielowi, że nie powinien się z nią przyjaźnić. Tylko czy ktoś go kiedyś słucha?
Naturalnie, że nie. A potem wszyscy płaczą. No dobrze, nikt nie płacze, ale powinni. Po prostu nie są jeszcze dość uświadomieni.
(A właściwie kogo on próbował oszukać.)
Westchnął i bez przekonania nałożył sobie trochę puddingu.
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 8:17 pm

Wakacje minęły, jak minęły. Timo znów pojechał z matką na północ, skąd wrócił z katarem, kilkoma słoikami z grubsza niezidentyfikowanej substancji oraz przekonaniem, że fiński nie jest taki trudny, o ile opanuje się znaczące milczenie - chłopakowi to ostanie się nie udało.
Miał dobry humor, chociaż kilka ostatnich tygodni negocjował z matką rzucenie szkoły. Niczego nie osiągnął w tym zakresie, ale nie tracił nadziei.
Złapał za udko kurczaka, rozejrzał się po sali i napotkał wzrokiem na dawno niewidzianego braciszka. Nawet nie zamierzał się z nim za bardzo kłócić. Zgarnął kawałek martwego drobiu ze sobą, przelazł do stołu Krukonów i klepnął lekko Lukasa po ramieniu.
- Jak ja cię dawno nie widziałem - zaczął z uśmiechem.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 8:21 pm

Tiago musiał mocno powstrzymywać ziewnięcia. Co tu dużo mówić - przez wakacje przywykł do wstawania o późnej godzinie i nawet drzemka w pociągu nie pozwoliła mu wypocząć odpowiednio. Pewnie miną ze dwa tygodnie, nim znów przywyknie do porannego wstawania!
Dyrektorka wcale nie pomagała. Tiago nie dowiedział się niczego, czego już wcześniej nie wiedział - tak jak praktycznie co roku.
Uśmiechnął się do Rinyalushin szeroko i sam sięgnął po kawałek jakiegoś mięsiwa. Cofnął ręce, gdy spostrzegł, że szoruje rękawami po puddingu, podwinął makiety i dopiero teraz poczęstował się należycie.
- Całkiem pracowicie, ojciec często zabierał mnie do firmy. - Dla Rin nie powinno być tajemnicą, że ojciec Tiago zajmuje się produkcją eliksirów. - I już prawie opracowałem recepturę eliksiru na porost włosów. Co prawda teraz działa tak, że wypadają, ale jeszcze parę poprawek i będzie działał~

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 8:25 pm

Dla Lukasa wakacje nie były zbyt łaskawe, bo jego rodziny nie było stać na wyjazdy. Ale to tajemnica. Za to odpoczął sobie od społeczeństwa zaszywając się w domowej bibliotece i grając na skrzypcach gdy znudził się czytaniem. Błogi czas samotności się niestety skończył i oto nadpłynął jego przyrodnie koszmarek- znaczy paskud- znaczy brat.
Niechętnie oderwał się od swojego łososia w sosie koperkowym i zerknął na przybłędę.
- Jak będziesz żarł tyle tłustego, to niedługo się będziesz toczył po sali. - każde przywitanie dobre, a dla tego tutaj nie musiał być ani dworski, ani tym bardziej uprzejmy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 8:28 pm

Nalała soku dyniowego do drugiego pucharu i podsunęła go Tiago, zabierając się za swoją porcję. Myśl o deserze kusiła jej kubki smakowe, ale dopiero później miały pojawić się na stole rozmaite wypieki, warto więc było zająć się właściwym obiadem na początku.
Wysłuchała Tiago, przy okazji oblizując palce, które niechcący pobrudziła sokiem. Dostrzegła też Arthura, który łaził często za jej przyjacielem (albo to Tiago łaził za nim, w sumie to bez różnicy), ale jakoś za nią nie przepadał. Może to zazdrość? Nie jej to było oceniać. Swoją uwagę skupiła ponownie na swoim sąsiedzie.
-Ciekawi mnie, Tiago, ile będziesz mieć patentów do końca szkoły. Cieszę się, że Ci się powodzi. Ale problemów żadnych nie napotkałeś?
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 8:32 pm

Zerknął z ciekawości w talerz Lukasa, nie spostrzegł tam niczego nadzwyczajnego. Kiedyś w czasie uczty próbował mu tam dosypać jakiegoś paskudztwa, ale to było na samym początku, gdy Timo jeszcze nie załapał, że niektóre rzeczy publicznie nie przejdą.
Klapnął na wolne siedzenie przy chodzącej bidzie.
- Albo mnie będzie ktoś turlał, czy jak. Albo i ze dwa ktosie, co? - Nadal się szczerzył. Widok Lukasa wyzwolił w nim zabawne uczucie. Coś jakby człowiek zobaczył znajomego diabła na drodze. Niby diabeł, ale już taki swój diabeł.
- Gdzieś się wybraliście? Pamiętasz, jak kiedyś nawet nas ojciec razem zabrał na południe?

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 8:36 pm

- Dzięki.
Puchar z sokiem przyjął z wdzięcznością. Wyglądało na to, że przez ilość półmisków i luźne rękawy nie do końca sam sobie radzi.
Nabił mięso na widelec i ugryzł. Ruchem dłoni i pomrukiem dał Rin znać, żeby chwilę zaczekała na odpowiedź. Gdy przełknął, mógł mówić dalej:
- Na razie mam jeden, a praca z ojcem to nie to samo co praca tutaj, wiesz. Mama mi powtarza, że najpierw szkoła, potem mogę wymyślać. - Zmarszczył lekko nos. Nie zgadzał się ze zdaniem matki. - Wybuchające kociołki to norma, ale na szczęście nic poważnego się nie stało. A tobie jak minęły? Co u smoków?
I gdzie są moje smocze łzy.
Na Arthura nie zwrócił najmniejszej uwagi. :c

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Anglia

avatar

Liczba postów : 146

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 8:38 pm

Najprawdopodobniej dławił się gdzieś w tle puddingiem pełnym gorzkich łe-... Nie, to jednak był Arthur. Jadł więc mało, wręcz dziubał widelcem pokraczny eskperyment angielskiej kuchni, ale nie użalał się nad sobą (aż tak), nie płakał i skutecznie ignorował chwilowy ucisk w gardle. Przekierował te nieprzyjemne uczucia na dobrze mu znane - złość i irytację. Kolejna porcja puddingu rozpadła się pod naciskiem jego sztućca.
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 8:42 pm

- Ta. Ciekawe kto niby się na bycie twoim turlaczem zgodzi. - poskubywał swojego łososia. Wychowanie zabraniało mu napchać twarz rybą tak, żeby nie mógł rozmawiać. A to byłoby tak wygodne rozwiązanie.
Zerknął dość pochmurnie na Timo, zastanawiając się czy on serio jest tak bystry, czy żartuje.
- Wolałbym raczej zapomnieć. - rzucił. Fakt, że nigdzie nie wyjechał pominął. Timo wiedział, że go na to nie stać, więc niech nie zadaje głupich pytań.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 8:49 pm

Jak niemalże już tradycyjnie co roku, raz kolejny przespał monotonną przemowę dyrektorki, budząc się dopiero wtedy, gdy Tiara Przydziału po raz pierwszy wykrzyczała nazwę ich domu. Cóż... Chciał czy nie (nie chciał...), był teraz prefektem, także wypadałoby przynajmniej zacząć od zapamiętania nowych twarzy. Co za koszmarnie upierdliwe stanowisko. Był niemalże pewien, że przydzielono mu tę rolę na złość. Oznaczała mniej czasu na jego własne, drobne zachcianki. Takie jak lenienie się nad jeziorem w ciepłe, słoneczne dni. No trudno. Nic już raczej na to nie poradzi. Nie mógł przecież marnować całej swojej energii na stękanie nad takimi drobiazgami, skoro znowu znalazł się w Hogwarcie! Poza tym, sporo dobrego słyszało się o prefektowskiej łazience. Byle jego nowe obowiązki nie kolidowały za bardzo z treningami quiddicha.
Mając już za sobą zdupę z dyni, zajadał się teraz chrupiącymi skrzydełkami, świeżym pieczywem i sezonowymi owocami - przynajmniej do czasu, aż dziewczyna siedząca obok niego, nie wyskoczyła z ławki jak oparzona, by zaraz pobiec przywitać się z jedną z koleżanek z domu Puchonów. Bo jeśli już o Puchonach mowa, jeden z nich właśnie podbił do wiecznie osamotnionego Lukasa, od którego wcześniej wspomniania wyżej dziewczyna oddzielała go dotychczas miejscem.
- Nie bądź taki oporny, Lukas. Sam chętnie posłucham - przesunął się nieco bliżej ze swoim talerzem i pucharem soku, witając również i Timo lekkim skinięciem głowy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 8:50 pm

Uśmiechnęła się lekko, widząc, jak bardzo niezręczny jest dziś Tiago. Cóż, mogło być i tak, najważniejsze było to, że kiedy przychodziło do eliksirów, to ręce chłopaka były pewne a umysł bystry. Zazwyczaj nie obdarzała zaufaniem wielu ludzi, ale eliksirom przyrządzonym przez przyjaciela najpewniej by zaufała. Oczywiście z wypytaniem się, dlaczego, do czego to i czemu akurat ona ma to wypić.
-Trzeba korzystać, uważam, że można mieć zarówno dobre stopnie w szkole, jak i wymyślić coś pożytecznego - czy Tiago się to podobało czy nie, Rin również się nie zgadzała z jego matką.
-Ja byłam w Nowej Zelandii, badałam Opalookie Antypodzkie. Zastępca ojca nie jest tak dobry, ale się stara
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 8:52 pm

Wzruszył lekko ramionami. Ktoś się zgodzi. Być może z sympatii, albo za coś. A skoro już o sympatii mowa - Timo powędrował wzrokiem po sali i natrafił na parę, której widzieć nie chciał. Spochmurniał momentalnie, widząc Rin rozmawiającą z Tiago.
- Ze dwa razy prawie się chyba uśmiechnąłeś. Liczyłem. - Ugryzł to udko, a tłuszcz mu faktycznie pociekł po łapie. Jednak był to taki dobry, przyprawiony tłuszcz, więc został zlizany.
- W ogóle smacznego.
Spostrzegł kolejnego osobnika, którego kojarzył, a być może błysk odznaki(?) upewniłby go, skąd.
Przerwał to swoje średnio bystre uśmiechanie się, by tym razem uśmiechnąć się tak na przywitanie.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 8:57 pm

Do eliksirów też wolał podwijać rękawy! Nic dobrego nie wynikało z moczenia tkaniny w podejrzanych substancjach.
Specyfika jego pracy wymagała obiektów doświadczalnych. Tiago jednak wolałby testować swoje mikstury na wrogach. Przyjaciól nie miał aż tak wielu, by ryzykować ich życie.
Skoro o przyjaciołach mowa - Tiago rozejrzał się za Arthurem. Pomachał mu i błysnął zębami w uśmiechu. Może dosiądzie się do nich?
- Czasami przez naukę nie ma już czasu na zabawę, mm? Nowa Zelandia...? To  strasznie daleko stąd!

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Anglia

avatar

Liczba postów : 146

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 9:04 pm

Arthur podniósł głowę znad stołu tylko po to, by akurat spotkać olśniewający uśmiech Tiago. Nadal zły, ale z dumą wielkości smoka Szwedzkiego Krótkopyskiego, odmachał widelcem, na który nabite było coś, co podejrzanie kształtem mogło przypominać czyjąś główkę. Spróbował się także uśmiechnąć, ale ponieważ był Kirklandem, to, co mu wyszło, miało bardzo kwaśny posmak. Mimo to starał się, naprawdę!
Warto też nadmienić, że Arthur nie do końca był przekonany do możliwej aluzji. O ile ją wyłapał. Zakładając z góry, że wszyscy są gorsi i chcą go podkopać, Arthur miał trochę problemów z naturalnymi ludzkimi gestami. Plus obok Tiago siedziała Rin, co budziło w Kirklandzie przekonanie, że wcale nie jest tam potrzebny, a jego przyjaciel został omotany.
Dlatego też jak kompletna kłoda wrócił ponurym spojrzeniem do talerza.
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 9:07 pm

Westchnął zrezygnowany. Oto wmieszał się Evan, więc sprawa przegrana z kretesem.
- "Prawie chyba". - Przedrzeźnił bez przekonania. Skubnął łososia i sięgnął po chrupiącą bułeczkę. - Wzajemnie.
Na chwilę zajął się jedzeniem, po czym jednak podjął.
- Tak. Kiedy mało nie spadłeś z urwiska. - rzeczywiście wtedy się uśmiechał. Głównie dlatego, że urwisko wcale nie było ani groźne, ani szczególnie duże. Tylko wyglądało adekwatnie. - Do tej pory nie mogę odżałować, że nie zdążyłem zrobić zdjęcia.
Tak, najlepiej jeszcze ruchome zdjęcie. Miałby idealny materiał do szantażu i ubaw na resztę życia.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 9:21 pm

- Dziękuję. Hm... Ah, prawda - przyjrzał się Timo uważniej i wreszcie pstryknął palcami, jakby w zrozumieniu. - Dość często kręcisz się dookoła Lukasa, ale chyba dotychczas nie mieliśmy specjalnie wiele okazji do zamienienia zdania - odłożył puchar, przekręcił się nieco i wyciągnął rękę w kierunku Puchona. - Evan. Evan Griffit. Miło widzieć, że nadal całkiem nieźle się dogadujecie. Proszę, nie zrażaj się zbytnio jego ciętym językiem. Jest kiepski w wyrażaniu siebie, ale to dobry chłopak - drugą reką lekko poklepał zajadającego kolegę po głowie. Jeszcze nie miał ku temu okazji w tym nowym roku.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 9:27 pm

Wychyliła duszkiem puchar swojego soku, zerkając jak Tiago macha do Arthura. Nie, dzisiejszy wieczór był zbyt spokojnym, by psuć go sobie Arthurem. Przysiadać się do niego albo zapraszać go nie zamierzała, gdyby jednak Tiago go zachęcił, nie zamierzała robić mu scen i marudzić. Jednak jak na razie wszystko było w porządku, wiec nie zamierzała tego psuć.
-Raczej nie masz tego problemu, prawda? Przecież zazwyczaj razem się uczymy regularnie, więc nie ma tego problemu - uśmiechnęła się do niego zachęcająco.
-Moja rodzina pochodzi z niedalekich regionów, więc nie było tak źle. Chociaż nie przeniosłabym się tam, ten kraj jakoś jest mi bliższy
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 9:35 pm

Tiago w ogóle nie uważał, by obecność Arthura mogła popsuć cokolwiek. Co prawda nie wołał go, gdy on sam nie podszedł - w końcu zobaczą się za jakiś czas w dormitorium.
- Tak, tak, ale teraz przedostatni rok? A na następnym egzaminy. - Zrobił niezbyt zadowoloną minę. Kolejny raz wpił zębiska w mięso. - Będzie tyle roboty, że nawet we dwoje nie damy rady, Rin. A... bo ty pochodzisz gdzieś stamtąd? - Popił sokiem. - Jak byłem mały, to myślałem, że tam ludzie chodzą do góry nogami. Zresztą, mój tata jest z Portugalii, więc znam to. Za nic bym tam nie wrócił. Tylko od czasu do czasu odwiedzam dziadków.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 9:42 pm

W ogóle sporo się kręcił, być może powodem był fakt, iż mało kto go lubił, więc raczej sam z siebie specjalnie nie miewał ochoty na przebywanie z Timo zbyt długo.
- Prawie, bo wiesz, nie miałem, jak się przyglądać, wolałem jednak próbować się złapać czegoś, ale tak generalnie to miałem trochę wrażenie, że tam coś zobaczyłem - wyznał bez zbędnej krępacji. - I też dziękuję, czy jak.
Znalazł się nagle w dość nietypowej sytuacji, ekspresowo wytarł sobie łapę ściereczką, udko przełożył, mając nadzieję, że szpiedzy matki nie doniosą, że o mały włos nie przyniósł wstydu rodzinie.
Uścisnął krótko dłoń Evana, co się będzie chłopak wdawał w jakieś epopeje. Poza tym, nawet jeśli to szlama, to jednak prefekt, więc lepiej uważać.
- My się trochę za długo znamy, żeby się tak dopiero teraz zrażać. I miło poznać, Timo Fairbairn. - Zrazić już się zdążyli.
...Timo zerkał tylko, jak zareaguje Lukas. Zakrztusi się i trzeba go będzie ratować? A może zdążył się przyzwyczaić jednak, że ma brata i inni mogą o tym się dowiedzieć?


______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 9:44 pm

Ela siedziała podparta o blat stołu przyglądając się to nowym uczniom, którzy dostąpili zaszczytu przynależności do Gryffindoru, to na szanowne grono pedagogiczne, to na swoich znajomych, to na stół i podane jedzenie. Od razu jej uwagę przykuły babeczki. No kto nie lubi babeczek? No właśnie. Tylko one stały dość daleko od niej, przez co z automatu uznała, że nie zdąży na ani jedną. Przeniosła więc swój wzrok na ludzi dookoła niej. Kilku nowych, reszta to sami znajome twarze. Na razie postanowiła do nikogo się nie odzywać i słuchać wystąpień rady pedagogicznej.
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 9:56 pm

- Tak się tłumacz... - mruknął. - Ale więcej się na pewno nie uśmiechałem.
Lukas zastygł z bułeczką w ręku. Zmrużył oczy. Nie lubił ani klepania po głowie, ani matkowania, ani przyznawania się, że Timo to jego jakiś odłam rodziny, ani nazywania go dobrym chłopcem.
- Evan, odgryzę ci tę rękę. - Przypomniał łaskawie. - Sir Harald bardzo się ucieszy jak dostanie trochę świeżego mięska na kolację.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pią Wrz 11, 2015 10:08 pm

Ciekawie było dowiedzieć się czegoś dodatkowego o Lukasie. Wyciąganie z niego jakichkolwiek informacji na temat swojej własnej osoby, potrafiło czasami zając dni i tygodnie, o ile w ogóle. Dlatego właśnie Evan postanowił nadstawiać uszu. Nie mogło zostać to przecież odebrane jako niegrzeczne, skoro sami rozmawiali o wszystkim w jego obecności, prawda?
- Uśmiechający się Lukas, co? - mruknął, wzdychając cicho, za to z teatralnym żalem. - I pomyśleć, że ja dotychczas miałem okazję jedynie uświadczyć całej gamy grymasów - nie żeby większości z nich nie prowokował, aczkolwiek za każdym razem miał nadzieję liczyć na coś milszego dla oka, niż tylko krzywienie się i marszczenie brwi oraz nosa.
Uścisnął dłoń Timo z totalnie otwartym i jak zawsze przyjaznym nastawieniem, na całe szczęście nie mając pojęcia o tym, że już z góry jest brany za szlamę.
- Rozumiem - teraz jak się tak zastanowić, to widywał tego kolesia nawet więcej niż tylko "czasami". Ciekawe dlaczego nigdy nie zaszedł mu jakoś specjalnie w pamięć? Cofnął natomiast rękę z wolna, skoro już zdążył nadpsuć nieco uczesanie Lukasa.
- Jaki niemiły. I to tak od razu na powitanie nowego roku szkolnego.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    

Powrót do góry Go down
 
Parter - Wielka Sala
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Wielka Sala
» Wielka Sala
» Wielka Sala
» Wielka Sala
» Wielka Sala

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: Hogwartalia :: Zamek-
Skocz do: