IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Parter - Wielka Sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Nie Wrz 13, 2015 8:08 pm

Ciekawe, czy faktycznie „zobaczy”. Cóż, to się pewnie jeszcze okaże. Nie przypominał sobie, żeby dotychczas chociaż raz dzielił z tym całym Timo kociołek na eliksirach lub wspólnie musiał nad czymś pracować. Kojarzył go, ale to było tak na dobrą sprawę wszystko. I to tak właściwie tylko dlatego, że widocznie lubił się kręcić dookoła Lukasa.
Dla zachowania taktu, sięgnął po kolejne, oferowane ciasto z krótkim „dziękuję”.
- Zawsze jesz ich całkiem sporo. Słodyczy – mam na  myśli. Jestem piekielnie ciekaw gdzie ci się to wszystko mieści w tym chudym ciele. Szczupłym – poprawił się na koniec, bo „chudy” mogło zabrzmieć źle. Jego przemiana materii była ewidentnie magiczna.
- Hipokampusy - wyjaśnił. - Żyją tam licznie hipokampusy. Zgłosiłem chęć asystowania przy zbieraniu większej ilości informacji o ich trybie życia. Normalnie w życiu nie byłoby mnie stać na podobną wycieczkę – zaśmiał się lekko. Był bardzo zadowolony z tegorocznych wakacji[/b]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Nie Wrz 13, 2015 9:36 pm

- No hejka - przywitał się z Nieve i wyszczerzył się do niej przyjaźnie.
Spojrzał na Portugalię.
- Jasne, że bym chciał. Ale wiesz... najpierw muszę skończyć szkołę, insha allah.
Nawet kiwnął głową na dodatkowe potwierdzenie, że zgadza się ze swoimi własnymi słowami
- Bardziej gotowy już nie będę. Nawet trochę czytałem przez wakacje, żeby być lepiej przygotowanym.
Ledwie przekartkował podręcznik, ale o tym nie muszą wiedzieć.
- Więc w wakacje byłaś na Filipinach? - podpytał Nieve.
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Nie Wrz 13, 2015 9:44 pm

Coraz więcej tych Gryfonów! Tiago nie poczuł się zupełnie pewnie, bo i nie wszyscy byli jego bliskimi znajomymi. Uśmiechał się mimo wszystko.
- Do końca szkoły jeszcze trochę. - Zauważył. - Wiecie co? Ja jednak pójdę już do dormitorium. Trzymajcie się!
Klepnął Majida w ramię i odszedł od stołu Gryfonów. Zdąży jeszcze porozmawiać z każdym osobna kiedy indziej.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Nie Wrz 13, 2015 10:03 pm

O gnieździe, które jakiś ptak uwił nad kirklandowymi oczodołami, Timo mógłby sobie pożartować, gdyby nie fakt, iż zdarzyło się już, że dziadek Fairbairn zdążył już wyczerpać temat. Chociażby jego wnuczek nawet próbował - nie potrafiłby przeskoczyć geniuszu przodka.
Brak ambicji sprawiał, że nie próbował.
- Nie zabraniałem, serio, po prostu wszyscy byli co do ciebie jednomyślni. - Posuszył jeszcze trochę ząbki, ale coraz mniej mu było do śmiechu. To prawda, że w sumie mało kto go lubił. Nie poznali się na nim po prostu, tak przynajmniej Timo zakładał przez długi czas. W miarę upływu lat i przypływu doświadczenia, zaczynał powoli ocierać się o nieco inny wniosek.
Oparłby się o arthurowe krzesło, ale było to niewykonalne.
- Już nie rób z siebie ofiary, czy coś. - Spróbował od tej strony. Było tak samo kulawo, jak wcześniej. - Ojciec na pewno coś wam pożyczy, jak was nie stać.
Głupio mu było tak stać, uniósł nieco podbródek.
- Nie, chciałem zobaczyć, czy dano wam to samo do jedzenia, co ludziom, z których jest jakiś pożytek. - A mu zasunął! Tak, Arthur, jesteście zwyrodnialcami i leniami, właśnie to ci Timo zarzucił. Możesz się rozpłakać.
W końcu oparł się nonszalancko o stół.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Nie Wrz 13, 2015 10:14 pm

Dla Natalii, przez ostatnie dwa miesiące mieszkającej u dziadków na wsi i żywiącej się w tym czasie tylko nielicznymi plonami z ich farmy, uczta była wręcz zbawieniem. Zajadała się co kolejnymi przysmakami, nie zwracając uwagi na otoczenie. Kiedy wreszcie poczuła się najedzona, rozejrzała się dookoła siebie. Zauważyła Elkę oraz Nieve. Gdyby nie były zajęte rozmową z innymi Gryfonami (za którymi to, szczerze mówiąc, nie przepadała) podeszła by do nich, ale cóż. Na stołach pojawiły się desery. Zadowolona Natalia nałożyła na swój talerz te co smaczniej wyglądające wypieki. W międzyczasie do siedzącego blisko niej Arthura, podeszedł ten idiota, Timo. Pokręciła głową.
- Spróbuj go zignorować, Kirkland. Z takimi nie warto dyskutować. - rzuciła w stronę Anglika, po czym powróciła do konsumpcji niezwykle dobrego jabłecznika.
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Nie Wrz 13, 2015 10:41 pm

Lukas przemielił z żalem ostatni kęs ciasta i zerknął znowu na rozmówcę. Wcześniej kontemplował ciasto, to nie patrzył.
- Nie mieści. Przelatuje. - Oczywista nieprawda, czyli niemożebnie suche poczucie humoru w akcji. Albo prosta zasada: głupie pytanie - głupia odpowiedź.
- Brzmi nieźle. - Nie bardzo wiedział co jeszcze odpowiedzieć. Zerknął więc na sufit i temat sam napłynął.
- Teraz to by się przydała drzemka... - O rany, zapomniał rozłożyć sir Haraldowi koc. Pewno znowu władował mu się na łóżko. - Uh... - wyrwało mu się na myśl o zaślinionej przez psa pościeli. Na szczęście nie powinien ściągnąć narzuty, więc nie powinno być źle, ale... fuj. - Myślisz, że jak wyniosę trochę jedzenia do dormitorium to ktoś zauważy..?
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Nie Wrz 13, 2015 10:42 pm

Ponad gwar rozmów uczniów wybił się głośny śmiech pana profesora Harolda Duncana, nauczyciela Obrony przed Czarną Magią. Jeśli spojrzeliście w stronę stołu nauczycieli, mogliście zobaczyć, jak profesor Duncan zakrywa czerwoną ze śmiechu twarz, jednocześnie pochylając się w kierunku równie rozbawionej profesor Agnes Paulie, nauczycielki zielarstwa. Nauczyciele albo mają bardzo dobre tematy do żartów, albo Miodowe Królestwo zaopatrzyło ich stół swoje specjalności!

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Nie Wrz 13, 2015 10:47 pm

Przemówienie dyrektorki było na tyle interesujące, że Eskarne pozwoliła swobodnie błądzić gdzieś myślom, ułatwiając sobie tym samym przeczekanie powtarzanego co roku rytuału. Ceremonię Przydziału obserwowała bez większego zainteresowania, a kiedy przyszła pora na posiłek, tak jak pozostali uczniowie, zabrała się za jedzenie. Z tą różnicą, że nie prowadziła w międzyczasie rozmów z kolegami. Owszem, już przy wejściu na Wielką Salę dostrzegła parę znajomych twarzy (nie można powiedzieć, że wszystkie z tych osób chciałaby widzieć), jednakże niespecjalnie ciągnęło ją do tego, by do kogoś podejść i zacząć rozmowę. Nie, zdecydowanie nie chciała nikomu swojego towarzystwa narzucać. Zresztą, o czym miałaby rozmawiać? Sama nie wiedziała i wolała nie szukać odpowiedzi na to pytanie. Tak więc skupiła się na znajdującym się przed nią na talerzu jedzeniu, zadowolona, że siedzący po sąsiedzku uczniowie ją ignorują.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Rumunia

avatar

Liczba postów : 240

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Nie Wrz 13, 2015 11:04 pm

Można powiedzieć, że Virgil nie mógł się doczekać powrotu do szkoły. Lubił co prawda spędzać czas z rodzicami, ale... to nie było to samo co z rówieśnikami. Na pewno nie byliby zachwyceni, gdyby ich syn próbował im zrobić jakiś dowcip czy coś. No i poza szkołą nie wolno było używać magii, a to chyba Virgila najbardziej drażniło. Tyle ciekawych rzeczy można byłoby zrobić...
Z paroma znajomymi przywitał się jeszcze przed wejściem do Wielkiej Sali. W tłumie nie dostrzegł jednak osób, na których spotkaniu najbardziej mu zależało. No cóż, podczas przemówienia dyrektorki będzie miał czas, by ich wypatrzeć wśród uczniów. Razem z innymi Ślizgonami zajął swoje miejsce przy stole. Gdy na talerzach i półmiskach pojawiło się jedzenie, misja odnalezienia Martijna i Francisa zeszła na dalszy plan. Mogłoby się wydawać, że Rumun przez ostatnie dwa miesiące głodował, tak szybko zaczął pochłaniać jedzenie.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Nie Wrz 13, 2015 11:11 pm

Tiago zamierzał wyjść z sali, ale jego uwagę przykuł śmiech profesora Duncana. Chyba tylko dzięki temu, że przystanął na chwilę, dostrzegł pośród mijanych Krukonów znajomą twarz.
- Cześć. - Zatrzymał się obok Eskarne i nachylił nad nią. Nie przytulał jej, ale zarzucił rękę na jej ramię, by zwrócić na siebie uwagę. Uważał, żeby nie wybrudzić jej lukrem, który został mu na palcach po cynamonowej bułce. - Mam nadzieję, że trenowałaś przez wakacje? I spotkamy się na boisku?
Błysnął zębami w uśmiechu.

______________________________________________________


Ostatnio zmieniony przez Portugalia dnia Nie Wrz 13, 2015 11:45 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Nie Wrz 13, 2015 11:30 pm

Evan nie dokończył już drugiego, zaczętego dopiero co ciasta. Nie lubił marnować jedzenia ponad wszystko inne, ale jak dla niego, było ono po prostu za słodkie. Słodycze były czymś, co w sierocińcu jadali okazjonalnie. Nie nawykł zatem, choć kłamstwem byłoby stwierdzenie, że ich nie lubi.
- Pff – przytknął dłoń do ust i odchrząknął szybko. - Takiej odpowiedzi w życiu bym się po tobie nie spodziewał – bo to brzmiało prawie tak, jakby Lukas próbował zażartować. A żarty + Lukas... Tak jakby tworzyły za każdym razem dość dziwną kompozycję. Tak w wyobraźni jak i rzeczywistości.
- Było miło – przytaknął z satysfakcją, przypominając sobie, jak trudne było czasami prowadzenie dłuższych konwersacji z tym osobnikiem. Przeciągnął się więc i dopił do końca swój sok.
- Co jest? – zerknął na niego z niepokojem. Może zjadł za dużo i rozbolał go brzuch? Tak to w pierwszej chwili zabrzmiało. - Nie wydaje mi się, żeby to był jakiś wielki problem. Zawsze możesz użyć Reducio i schować pomniejszoną wałówkę do kieszeni szaty, jeśli to cię martwi. Pomógłbym, ale wydaje mi się, że kopnął mnie zaszczyt poprowadzenia dzisiaj pierwszaków... - nie był z tego powodu jakoś specjalnie szczęśliwy. O. Wyglądało, że nauczyciele to dopiero dobrze się dzisiaj bawili.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Nie Wrz 13, 2015 11:42 pm

Krukoni nie zaczepiali, zaczepił Ślizgon. Lekko drgnęła, gdy Tiago zarzucił rękę na jej ramię i spojrzała na niego.
- Cześć, Tiago. - przywitała się, z neutralnym wyrazem twarzy. Zerknęła na chłopaka, jednak gdy ten zapytał o treningi i powrót na boisko, jej wzrok powędrował z powrotem do prawie pustego talerza.
- Wiesz, u mnie nie ma takiej możliwości, by sobie pozwolić na latanie na miotle. Mugole z sąsiedztwa pewnie nie byliby zachwyceni. - nawet nie skłamała, w końcu wakacje spędziła w domu – Na to raczej są małe szanse. - odpowiedziała dość oschle na to drugie pytanie. Nie, żeby Tiago nie lubiła, w porównaniu z niektórymi Ślizgonami był dla niej miły, jednak po podróży niespecjalnie miała ochotę na rozmowy. Zwłaszcza, jeśli dotyczą one jej powrotu do quidditcha.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pon Wrz 14, 2015 12:09 am

Eskarne powinna mieć towarzystwo! Po wakacjach powinna wręcz garnąć się do reszty uczniów.
- A, szkoda! - Żachnął się, choć wcale go to nie obeszło. Nie znał problemów mugolskich sąsiadów, bo choć jego mama wywodziła się z rodziny niemagicznej, wychował się w otoczeniu prawie wyłącznie czarodziejów. - Mogę?
Nie pytając przeskoczył zgrabnie przez ławę i usiadł obok Eskarne. Zaraz też wyszczerzył się do obecnych Krukonów i poczęstował się babeczką.
- To może kiedyś pójdziemy na boisko polatać? Pewnie jesteś teraz jeszcze lepsza, niż byłaś kiedyś.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pon Wrz 14, 2015 12:31 am

Eskarne nie była typem, który się garnie do towarzystwa. Raczej wolała siedzieć sobie z boku i obserwować innych. Były oczywiście nieliczne osoby, z którymi lubiła przebywać, ale to raczej wyjątki potwierdzające regułę.
Miała nadzieję, że jej wypowiedź była wystarczająca do zamknięcia tematu, jednak Tiago niekoniecznie uważał, że powinien tej rozmowy zaniechać. Mało tego, nawet się dosiadł do stołu Krukonów, co zapowiadało, że raczej na razie nigdzie się nie wybiera. Może chociaż nie zwróci uwagi na celowe pominięcie pierwszego pytania.
- Po tak długiej przerwie? Wątpię. - w końcu i przez wakacje nie ruszyła miotły, i po wypadku nie próbowała latać, przynajmniej oficjalnie. W czasie zeszłego roku szkolnego Eskarne czasami wymykała się, by próbować na powrót oswoić się z lataniem, pilnowała się jednak, by nikt tego nie widział. Nie ma co się wystawiać na jeszcze większe pośmiewisko.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pon Wrz 14, 2015 12:44 am

Tiago może i uszanował prywatność Gryfonów, ale nie musiał poważać Krukonów. W większości byli kujonami bez życia towarzyskiego - a przynajmniej Tiago tak uważał - dlatego zupełnie nie obchodziło go, co o tym myślą. A niech tylko któryś spróbuje zwrócić mu uwagę.
Ugryzł babeczkę i zaraz wyciągnął z ust coś, co jednak okazało się być niegroźną rodzynką. Wróciła między jego zęby.
- Dlatego musisz ćwiczyć, nie? To może jutro po szkole, póki nie ma jeszcze ruchu na boisku? - Zaproponował całkiem lekko. - Nikt nie będzie wiedział. Porzucamy sobie kafla?

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pon Wrz 14, 2015 12:47 am

Och, Nieve i jej niekończący się potok słów. Jednak miło było jej słuchać, miała przyjemny głos.
- Filipiny to nie tak daleko od Australii, pewnie podobny klimat jeśli chodzi o temperatury - odparła z uśmiechem. Może w przyszłości przeprowadzi się do jakiegoś ciepłego kraju, byłoby super.
- Pa, Tiago - odezwała się do Ślizgona i skierowała spojrzenie na Majida - Chciało Ci się zaglądać do książek? Podziwiam - stwierdziła z lekkim śmiechem. Ona nic nie ruszyła. Pewnie wieczorem przewertuje podręczniki by na lekcjach nie zacząć źle.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pon Wrz 14, 2015 10:23 am

No i zaczęło się.
Martijn jakoś nie pałał entuzjazmem. Wręcz przeciwnie, wydawał się już zmęczony i znudzony. Wakacje minęły mu bardzo szybko i całkiem przyjemnie spędzał je razem ze swoim ojcem. Tak więc wyjazd do Hogwartu przerwał mu intensywne leniuchowanie i okazyjne złośliwości kierowane do sąsiadów.
Teraz musiał poświęcić swój czas na naukę i nie oszaleć w tym – bądź co bądź – zróżnicowanym towarzystwie. Chociaż oczywiście nie ma też powodów do narzekań, zdążył znaleźć kilka osób, z którymi o dziwo się dogaduje – mniej lub bardziej. Powinno być dobrze.
Przemówienie dyrektorki nie zainteresowało go, chociaż tego nie okazał. Siedział grzecznie i patrzył się na dyrcię. Ocenił z satysfakcją, że wygląda gorzej niż rok temu.
Jedzenie przywitał za to z radością i z chęcią zabrał się za zajadanie się smakołykami. Pod tym względem musiał wyglądać bardzo podobnie do Virgila, mimo że nie rzucił się na jedzenie aż tak, jak rudzielec.
A, właśnie. Van den Berg powinien odnaleźć swoich kumpli. Zamiast tego jednak, zajęty był wzdychaniem na swój ciężki los, a później jedzeniem. W ten sposób nie udało mu się pogadać jeszcze z nikim. Cóż, i tak wyszedł z założenia, że wcześniej czy później spotka się z każdym, więc nie ma co się niepotrzebnie spieszyć i wyrywać. Jeszcze ktoś by pomyślał, że się stęsknił, czy coś!
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pon Wrz 14, 2015 6:49 pm

Lukas jedynie wzruszył ramionami. Też miał prawo mieć czasem jakieś szczątki poczucia humoru. Zaraz też złapał kolejną słodką śliwkę z patery. Cóż, na pewno nie bolał go brzuch.
- Svensen na pewno nabrudził mi na łóżku. - Bo jak ktoś coś przeskrobie to należy się zwracać albo pełnym imieniem albo jeszcze lepiej nazwiskiem. Czemu dał psu nazwisko? Diabli wiedzą.
- Dobry pomysł - Przyznał. Nie wpadł na pomysł pomniejszania żarcia, ale plan wyglądał solidnie. Wstał pozbierać z okolicy trochę mniej przyprawionych mięs i warzywek. Pozgarniał z nich sos i przyprawy, po czym, dyskretnie sięgnął po różdżkę i mruknął:
- Reducio. - zmniejszone mięsko zawinął w serwetkę razem z warzywami i wsunął do kieszeni. Miał szczerą nadzieję, że nikt nie zauważył małego fioletowego błysku. Był niezły rozgardiasz jak wszyscy chodzili, gadali i ciągłe błyskały talerze, więc nie powinno być problemu, no ale. Po chwili namysłu powtórzył proceder z kilkoma kawałkami ciasta
Zerknął na Evana. Może i był prefektem, ale nie wydawał się być typem człowieka co by próbował wydawać ludzi opiekunom za podkradanie jedzenia z uczty. Tym bardziej, że zmniejszanie to jego pomysł.
- Tobie też coś zgarnąć? - zaoferował. Skoro i tak już napychał kieszenie jedzeniem...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pon Wrz 14, 2015 7:21 pm

Uśmiechnęła się jeszcze nieco szerzej. Cóż, uśmiechała się bardzo często i przy każdej możliwej okazji, więc właściwie to nie było to nic dziwnego.
- Uhm! W tym roku w końcu się udało. Dobrze jest czasami wpaść w rodzinne strony - Stwierdziła, na krótką chwilę odbiegając myślami gdzieś bardzo, bardzo daleko, co, swoją drogą, również nie było u nią rzeczą rzadką - Och, i w kwestii temperatury to całkiem podobnie, tak mi się zdaje, ale na Filipinach naprawdę sporo pada przez większość roku. No ale tam! A ty, Majid, byłeś gdzieś w te wakacje? - Zapytała, bo i o tym fajnie byłoby posłuchać. Nie słyszała w końcu, jak Pakistańczyk o tym wspominał, była zajęta rozmową z Jay.
Spojrzała na Tiago, uniosła lekko dłoń w geście pożegnania.
- Do zobaczenia! - rzuciła za nim, choć nie była do końca przekonana, czy Ślizgon byłby zachwycony takim obrotem spraw. Miała wrażenie, ze nieszczególnie za nią przepadał, nie mogła tylko zrozumieć, dlaczego.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pon Wrz 14, 2015 7:36 pm

-Cóż, ciekawe, kiedy się na tym przejedzie - wzruszyła lekko ramionami. Jej relacje damsko-męskie skończyły się ostatnio na Timo, a skończyły się niezbyt przyjemnie. Cóż więc, że jakoś na razie myślała raczej o nauce niż o uganianiu się za chłopakami. A zwłaszcza dlatego, że jej przyszłość wymagała dużo do poświęcenia, w tym czas wolny.
Zaklaskała, zerkając na pierwszorocznych.
-Słuchajcie, jestem prefektem i jak tylko skończycie jeść, zaprowadzę was do pokoju wspólnego. Jeśli coś jeszcze jecie to skończcie w miarę szybko - powiedziała na tyle głośno, by mogli usłyszeć ją wszyscy.
Zerknęła krótko na stół nauczycieli - jak widać, ktoś tu bawi się lepiej niż uczniowie.
-Najważniejsze, to umieć się dopchać do stanowiska. A bycie prefektem nie jest takie złe. A raczej, ma też pozytywy
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pon Wrz 14, 2015 9:12 pm

- Prędzej czy później na pewno - odparł całkiem szczerze. W końcu uroda to nie wszystko. Charakter też był bardzo ważny. W drugiej osobie powinno się patrzeć na wszystko, każdy element jest ważny. Z doświadczenia tego nie znał, ale po prostu wiedział, że tak jest. Cóż, kiedyś się pewnie przekona na własnej skórze.
Sam skierował spojrzenie na pierwszoroczniaków kiedy Rin do nich przemówiła. Był ciekaw jak zareagują i jacy są. Ciekawe jak bardzo wystraszeni lub zafascynowani byli. Pewnie tych z mugolskich rodzin było najtrudniej.
- Ja tam nie chciałbym być prefektem, za dużo obowiązków, a nauka jest dla mnie najważniejsza. Muszę mieć porządne oceny. Nie przeszkadza Ci czasem ta rola? - zapytał kiedy już Rin skończyła przemówienie do nowych uczniów.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pon Wrz 14, 2015 9:40 pm

- Już idziesz?
Był odrobinę zawiedziony, ale nie dawał tego po sobie poznać.
- Trzymaj się - pożegnał Portugalczyka, po czym wbił widelec w kolejny kawałek jedzenia.
W odpowiedzi na słowa Jay jedynie sią uśmiechnął. Spojrzał na Nieve.
- Byłem w Karaczi.
Włożył sobie kawałek jedzenia do ust.
- Nie padało za wiele - mówi z pełnymi ustami - i ciepło było... jak to zwykle w Pakistanie...
Przełknął.


Ostatnio zmieniony przez Pakistan dnia Pon Wrz 14, 2015 10:12 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Turcja

avatar

Liczba postów : 53

PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pon Wrz 14, 2015 9:56 pm

Roześmiał się i usiadł obok niej, dając jej babeczki.
- Na materiały wszystko? Oj, oj, oj... To źle, bardzo źle. Jak żyć bez pieniędzy? Przynajmniej wiesz, że jedzenia kupować nie musisz. - tu pokazał stół przy którym siedzieli i spałaszował kolejną babeczkę
- Ale gorzej będzie ze słodyczami. Radzę zrobić numer na Halloween i przygotować wielką torbę, zgarniając wszystkie słodkości. Ja tak robię, dzięki temu mam słodyczowy zapas aż do świąt. Szkoda, że nie tureckich słodyczy, ale przynajmniej to cukier. A bez cukru nie przeżyję. Jak chcesz to moge sie z tobą słodyczami dzielić. - był wyjatkowo miły nie bez powodu. Myślał ciągle jak sie o to Elki zapytać, bo wiedział, że przystąpi zaraz na cienki lód.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pon Wrz 14, 2015 10:09 pm

Słuchała oboje, w międzyczasie sięgając po kawałek ciasta. Była już najedzona, więc teraz można było częstować się słodkim. Oczywiście nie za dużo, ale kawałek czy dwa jej nie zaszkodzą.
- Czyli wychodzi na to, że wszyscy troje jesteśmy z bardzo ciepłych regionów. To się dobraliśmy - stwierdziła z uśmiechem, widocznie rozbawiona tym zbiegiem okoliczności.
- No, ale teraz czas na szkołę. I lekcje. I quidditcha - ostatnie wymieniła z wyraźnym podekscytowaniem. Uwielbiała ten dziwny sport, to była najlepsza część chodzenia do tej szkoły. Zawsze można było sobie razem potrenować. Z Majidem albo tą dziewczyną co też była w drużynie. Chyba Erzseber czy jakoś tak. Reszta osób nie była jej zbyt bliska.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    Pon Wrz 14, 2015 10:10 pm

-No niestety, nic na to nie poradzę. Ale i tak nie jest mocno źle. Mam tego jeszcze trochę. Do świąt powinno jak najbardziej wystarczyć - uśmiechnęła się i poczęstowała jedną z babeczek. Trochę ubabrała się lukrem, ale zaraz wytarła policzki serwetką wziętą ze stołu. Tak dla śmiechu zanurzyła palec w lukrze i posmarowała nim nos Sadika. Buchnęła śmiechem.
-W sumie to niegłupi pomysł. Może wykombinuję jakiś oryginalny strój i nazbieram trochę słodkości na najbliższy czas. A jak nic nie uzbieram, to wezmę od ciebie. - zachichotała ukazując swoje zęby w uśmiechu
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Parter - Wielka Sala    

Powrót do góry Go down
 
Parter - Wielka Sala
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Wielka Sala
» Wielka Sala
» Wielka Sala
» Wielka Sala
» Wielka Sala

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: Hogwartalia :: Zamek-
Skocz do: