IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zamkowe błonia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Zamkowe błonia    Sro Lis 04, 2015 6:57 pm

Popatrzyła na niego, gdy zadał to pytanie. Niech to, jeszcze tego brakuje, żeby zaczął o to wypytywać. Z drugiej jednak strony lepiej chyba opowiedzieć swoją wersję zdarzeń, niż żeby usłyszał przeinaczoną opowieść autorstwa Timo.
- To był wypadek. Nawet jeśli się trochę o to prosił... - mruknęła cicho - Jak będziesz chciał, to ci później opowiem. - obiecała. Znając ciekawość Lukasa, chłopak pewnie nie odpuści, a tak to przynajmniej przesunie się to nieco w czasie. Może nawet zdąży o tym zapomnieć?
Piłki znalazły się na miejscu, Eskarne zaś podeszła do Lukasa i wyciągnęła rękę po jego miotłę.
- Daj miotłę, odniosę ją do komórki. - i da mu tym samym czas, żeby się ogarnął z grubsza.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Zamkowe błonia    Sro Lis 04, 2015 7:21 pm

Uniósł brwi zastanawiając się jak można się trochę prosić o zepchnięcie ze schodów.
- Dobrze. Chociaż wolałbym teraz zająć myśli czymś innym niż dziurą w paa- - ledwo wyhamował. Ani trochę nie chciał się przyznawać, że niepokoi go i fascynuje na raz nagłe zjawienie się drzewa nad głową, gdy wstawał. Z drugiej strony, czy to takie ważne? Wielu rzeczy się zapomina, szczególnie gdy wolałoby się je pamiętać. A na co mu niby pamiętać rozbijanie się o gałęzie? Bez sensu.
Podał jej miotłę bez protestów, próbując zamaskować niezręczność. Gdy wyszła spróbował się przebrać. Naprawdę się starał. Tyle, że poza całą serią mistrzowsko stłumionych jęków i postękiwań udało mu się zdjąć ochraniacze, szatę wierzchnią i nabawić znowu zawrotów głowy. Więc finalnie klapnął na ławkę, oparł się plecami o najbliższy słup, przymknął oczy i skupił się na wsłuchaniu się w swoje ciało. Wsłuchanie z przesłaniem "o co ci do cholery chodzi?!" i opanowanie tego szajsu.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Zamkowe błonia    Sro Lis 04, 2015 8:06 pm

Nie chodziło o zepchnięcie ze schodów, tylko o zlecenie z nich. No ale pomijając szczegóły, to nawet Eskarne nie życzyła Martijnowi sytuacji, w jakiej się znalazł. Z tym, że tego przecież nie powie.
- Jaką dziurą? - spojrzała na niego uważnie, czekając na odpowiedź. Nie dopytywała jednak, tylko wzięła od Lukasa miotłę, po czym opuściła szatnię, by zanieść miotły do składziku. Nie spieszyło się jej, odłożyła miotły, zamknęła porządnie komórkę, a gdy wróciła, czekała na Lukasa przed szatnią. Jednak coś się to czekanie dłużyło i w końcu zdecydowała się odezwać.
- Żyjesz tam? - zawołała. Powinien ją usłyszeć.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Zamkowe błonia    Sro Lis 04, 2015 9:27 pm

- Żadną ważną - skłamał trochę za szybko. Zrobił to tak nieumiejętnie, że aż go sumienie tknęło i postanowił jednak odpowiedzieć, ale później, skoro dziewczyna już zniknęła w drodze do składzika. Albo niekoniecznie. Chyba, że znowu go tknie sumienie jak ją zobaczy, to ponownie rozważy...
Chwilę mu zajęło ogarnięcie, że został o coś zapytany, kolejną chwilę zrozumienie o co było pytanie.
- Tak. - Odpowiedział w końcu. - Daj mi chwilę.
Całkiem wygodnie mu się siedziało, przynajmniej w porównaniu z chodzeniem, ale przemógł się i przebrał do końca. Z każdą chwilą spędzenie reszty dnia w łazience a potem w łóżku wydawało mu się coraz bardziej kuszące. Im bardziej adrenalina opadała, tym bardziej odczuwał zmęczenie. I obicie niestety też. Ale przynajmniej był prawie pewny, że nic gorszego sobie nie zrobił. Nawet kolano przestało odstawiać rewolucje, tylko tępo bolało pracowicie tworząc siniaka. Już prawie mógł normalnie chodzić. Prawie. Skoro już się opanował i nie było źle, nie zamierzał znowu się forsować, więc pozwolił sobie trochę wolniej się poruszać. Ostrożniej. Mniej boleśnie. Wyplątał większe liście i gałązki z włosów, przetarł twarz szatą, która i tak trafi do prania... Cóż, nie miał jak sprawdzić - najpewniej mu to nie pomogło, ale zanim dowlecze się do łazienki ujdzie.
- To opowiesz mi co odstawił Van den Berg? - Zagadnął wyłażąc w końcu z szatni.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Zamkowe błonia    Sro Lis 04, 2015 10:10 pm

Sposób, w jaki odpowiedział na pytanie, sprawił, że Eskarne miała pewne wątpliwości, ale już się o to nie czepiała. No, ale najwyraźniej nie ma co ciągnąć tematu.
Na szczęście Lukas się odezwał, więc najwyraźniej nie było powodu do zmartwień. Poczekała sobie jeszcze chwilę przed szatnią, aż kolega wreszcie wyszedł na zewnątrz.
- Pociągnął za torbę i nie spodziewał się, że ją puszczę. - odpowiedziała na pytanie, gdy powolnym krokiem ruszyli w stronę zamku - No i poleciał do tyłu. Nie moja wina, że zrobił to stojąc na szczycie schodów... - bo nie poczuwała się do winy za cudzą głupotę. Westchnęła przygnębiona.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Zamkowe błonia    Sro Lis 04, 2015 10:16 pm

Lukas pokręcił głową z niedowierzaniem. Sama wizja tak absurdalnej, a jednak realnej sytuacji bawiła go niemożliwie. Szkoda, że tego nie widział. Na ogół hamował się ze złośliwościami, o ile nikt mu nie wadził, a tak by sobie poużywał na bystrym niczym woda w klozecie Ślizgonie.
- I co? Umarł? Jakiś krwotok wewnętrzny? - Spytał. Jeszcze się nie uśmiechał, ale od złośliwego uśmieszku dzieliło go już coraz mniej. Co z tego, że sam też dopiero co się przez własną nieuwagę poobijał.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Zamkowe błonia    Sro Lis 04, 2015 10:33 pm

Eskarne natomiast do śmiechu nie było. Nie dlatego, że jakoś szczególnie żałowała Martijna (co nie zmienia faktu, że nie życzyła mu, żeby aż tak oberwał), ale dlatego, że niestety wina za ten wypadek spadła na nią. A to ona przecież się musiała przed van den Bergiem bronić, nie na odwrót!
- Nie, ma połamane nogi, nie wiem, czy coś jeszcze sobie uszkodził. Na pewno stracił przytomność. I pech chciał, że akurat wtedy przywiało tam twojego cholernego brata. Zgadnij, do jakich wniosków doszedł. - chyba raczej się Lukas domyśli, o ile wcześniejsze uderzenie w głowę nie zakłóciło jego procesów myślowych.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Zamkowe błonia    Sro Lis 04, 2015 10:46 pm

- Ou... - No tak. To sporo wyjaśniało. Zmarszczył brwi, najwyraźniej ciężko trawiąc wiadomość, że cudowny braciszek znowu bruździ w szkole. A miał taki sympatyczny żarcik, że krwotoki wewnątrz ciała to nic takiego, bo przecież właśnie tam powinna być krew, a nie na zewnątrz.
- Nogi to nieciekawie. Dobrze, że nie mózg, ale i tak go nie używał. - Rzucił i tak, chociaż ewidentnie z mniejszym entuzjazmem niż zrobiłby to jeszcze przed wiadomością, że w zajściu brał udział też Timo. - Wiesz, skoro ten śmierdziel biega i rozpowiada bzdury, to mogłaś od razu go skopać z tych schodów. W pewnym sensie byłbym wdzięczny. - Dodał po chwili.
Mieli trochę czasy na rozmowę, bo dojście do zamku musiało trochę potrwać przy Lukasowym utykaniu.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Zamkowe błonia    Czw Lis 05, 2015 10:24 pm

Westchnęła. Jak mieć pecha, to hurtem, nie? Zapewne dlatego Timo pojawił się tam akurat w tym momencie.
- Mówisz? Jak się ocknął, zaczął jęczeć, że planowałam morderstwo. Całkiem przekonująco mu to wyszło. - jak Martijn chce, to potrafi jednak tego mózgu używać. Spojrzała na Lukasa.
- Dwie ofiary za jednym zamachem, co? - uśmiechnęła się nieznacznie, wyobrażając sobie spadającego ze schodów Timo. Jego chyba akurat nie byłoby jej szkoda. Szczegół, że przy dwóch zrzuconych ze schodów "zwłokach" miałaby pewnie tyle samo, jeśli nie więcej, trudności z wytłumaczeniem się z tego, co przy jednych. Pomarzyć sobie można.
Weszli do zamku.

[z/t]

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zamkowe błonia    

Powrót do góry Go down
 
Zamkowe błonia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Gabinet prof. McGonagall
» Błonia
» Ogrody Zamkowe

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: Hogwartalia :: Zamek-
Skocz do: