IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 IV piętro - korytarze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: IV piętro - korytarze   Sob Wrz 05, 2015 3:28 pm

Jest tu mniej obrazów, ale drobne rzeźby przedstawiające znane postaci stoją co parę metrów.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Nie Wrz 20, 2015 8:01 pm

Szedł szybkim krokiem korytarzem w stronę biblioteki. Przy okazji rzucał szybkie spojrzenia na podpisy pod rzeźbami znanych postaci. Skądś kojarzył nazwisko Thomasa Thompsona, ale nie miał pojęcia czy przewinęło mu się gdzieś tutaj czy w domowej bibliotece. Cóż i tak wyśle list do matki z prośbą o jakąś kopię z odpowiedniej księgi, ale najpierw wypadałoby się chociaż dowiedzieć czego dotyczyć ma ta księga.
Ciekawe czy w szkolnej bibliotece znajdzie jakąś książkę o mopsach. Najlepiej o psich chorobach. Sir Harald skamlał mu od rana, a próby ostrożnego pomasowania mu brzucha zaskutkowały takim pierdem, że Lukas mało nie wystawił stworzenia za okno, coby przestało tak capić. Ciekawe czy intensywne wietrzenie dormitorium dało radę przewiać już ten smród. W każdym razie wypadało znaleźć jakieś rozwiązanie, a nie miał ochoty pytać o rozwiązanie ani profesora Pecka, ani tym bardziej sir Alexandre. Na razie wszystkim narażonym na zapach Krukonom musiało wystarczyć, że chłopak zawinął psią dupkę w coś w rodzaju pieluchy nasączonej naparem miętowym.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Nie Wrz 20, 2015 11:44 pm

Dalej była zła, głównie na siebie, przez te zeszyty, przez dyskusję z Evanem, ogólnie przez cały ten dzień. A jeszcze ta nieszczęsna praca domowa, ślęczenie nad notatkami i tak dalej. Wieżę Krukonów opuściła dość szybkim krokiem, który w międzyczasie przeszedł w bieg. Nawet tego nie zauważyła, a jeśli nawet, to niespecjalnie się tym przejmowała. W końcu się jej spieszyło. Im wcześniej pojawi się w bibliotece, tym lepiej. Może ostały się jakieś książki, które przydadzą się do wypracowania...
Zastanawianie się nad tym, co będzie jej potrzebne do napisania pracy, przerwało zderzenie. Po prostu wybiegła zza zakrętu i z impetem na coś wpadła. Czy raczej na kogoś.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Pon Wrz 21, 2015 8:38 am

Z pewnego powodu nazwisko Thompsona mogło się Lukasowi kojarzyć z wujkiem Arnoldem. Facet był powszechnie uznawany za skonczonego wariata. Podobno zawsze był nieco ciężki na umyśle, a plotki, ze pogorszylo mu się po oderwaniu zakleciem od matki/ojca/sasiada/ministra Magii/Voldemorta nie pomagały. W każdym razie, Lukas mógł pamiętać, iż ów wuj swoje życie spędzał na poszukiwaniach. Znajdował jakiś mit, dorabial sobie dziwną teorię i szedł szukać Kosturu Pradawnej Owsianki, czy czegoś w tym stylu. Raz przyszedł w odwiedziny i przez bita godzinę rozwodził się na temat siedmiomilowych butów, które miał według siebie, tropić na Bałkanach. Potem matka go wygoniła, lecz gdy drzwi się zamknęły, westchnęła i powiedziała "jak dobrze, że nie mówił chociaż o tym cholernym Thompsonie".

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Pon Wrz 21, 2015 3:30 pm

Zdążył skojarzyć hasło "Thompson" z rodzinnym wariatem, a potem dość brutalnie się z czymś zderzył. Z podłogą. I z kimś. Ktoś na niego wpadł. Tyle mniej więcej ogarnął z zamieszania pod tytułem "wszystko mnie boli, a nie powinno". Coś wbijało mu się w żebra. Chyba własna torba. Zamrugał. Zerknął na Eskarne, która ewidentnie miała milsze lądowanie, bo Lukas na pewno był bardziej miękki od kamienia.
- Ał... - jęknął, podnosząc się i rozmasowując głowę po bliskim spotkaniu z płytą posadzki. - Mogłabyś tyle wysiłku wkładać w łapanie kafla, nie mnie.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Pon Wrz 21, 2015 4:00 pm

Może lądowanie nie było tak twarde, jak w przypadku Lukasa, ale do przyjemnych też nie należało.
- Weź patrz, jak leziesz! - warknęła, zanim zorientowała się, na kogo wpadła. Odruchowo też szybko się podniosła i zerknęła na Lukasa.
- ... - już miała go przeprosić, ale kolejne nawiązanie do quidditcha sprawiło, że coś się w niej zagotowało. Korciło ją, żeby trzepnąć kolegę w łepetynę, ale na razie się wstrzymała, w końcu już zdążył oberwać. Ograniczyła się więc tylko do burknięcia kolejnego pytania.
- Nie możecie sobie dać z tym spokoju?

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Pon Wrz 21, 2015 4:13 pm

- Nie. - Odpowiedział szybko. Specjalnie chciał jej ciut dogryźć. - Może gdybyś grała jak pies z kulawą nogą. - Dodał już całkiem poważnie.
Wstał, poprawił torbę i trochę roztarł bardziej bolące części ciała.
- Czemu tak pędziłaś? - W końcu nic się nigdzie nie paliło. Chyba.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Pon Wrz 21, 2015 5:17 pm

- Ale nie latam wcale. - ucięła, jeszcze bardziej rozdrażniona. Postanowiła dla świętego spokoju zmienić temat. Lepiej nie ciągnąć rozmowy o quidditchu, żeby nie skończyło się to czyimś uszczerbkiem na zdrowiu.
- Nic nie złamałeś ani nic? - niby Lukas wyglądał tylko na potłuczonego, ale licho wie, czy nie będzie narzekał na tę kolizję. Pewnie i tak będą pretensje.
- Do biblioteki. - odpowiedziała na pytanie - Muszę znaleźć parę książek, o ile jeszcze będą.
Bo właściwie nie wiadomo, czy uczniowie mający w zwyczaju odkładanie na ostatnią chwilę prac domowych, nie rzucą się na materiały potrzebne do napisania wypracowania.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Pon Wrz 21, 2015 5:27 pm

Nie od razu zwróciliście na to uwagę, ale teraz uświadomiliście sobie, że słyszycie cichutkie brzęczenie, którego źródło znajdowało się gdzieś za wami. Najprawdopodobniej za gobelinem, przedstawiającym grupkę rudych kobiet.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Pon Wrz 21, 2015 10:41 pm

Spojrzał na nią uważnie i stwierdził z pełną powagą:
- Jeszcze niedawno latałaś po mistrzowsku. - Komplementy z jego strony nie należały do codzienności. Właściwie to aż dziwne, że potrafił coś chwalić. Zazwyczaj jedynie kiwał głową z aprobatą, jeśli coś mu się podobało.
Obmacał wyjątkowo dający się we znaki łokieć i się skrzywił. Będzie miał bardzo przykrego siniaka w przykrym, bo często używanym do podpierania się, miejscu.
- Nie. - Nie zamierzał drążyć tematu. Chyba, że do czegoś mu się to przyda, ale na razie nie było takiej potrzeby, więc po co.
- Też tam się wybierałem. - Stwierdził z bliżej nieznanych przyczyn. Może chciał zaproponować wspólną naukę..?
Jednak zanim jeszcze dokończył poprzednie zdanie, zmarszczył brwi. Ewidentnie myślami był przy czymś innym.
- Słyszysz to..? - spytał cicho, odwracając się do gobelinu. Niezdrowa ciekawość, która zawsze u niego wygrywała, zaczęło popychać go w stronę brzęczenia. Jednak podchodził powoli, nasłuchując, starając się zrozumieć z jakim zjawiskiem ma do czynienia.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Pon Wrz 21, 2015 11:14 pm

- Od paru miesięcy w ogóle nie latam. – odparła. Fakt, dziwnie było słyszeć komplement z ust Lukasa, ale przy tym ostatnim natężeniu namawiania do powrotu qudditcha po prostu już miała dosyć słuchania czegokolwiek na ten temat.
Zauważyła, że się skrzywił, ale skoro stwierdził, że nic mu nie jest, to znaczy, że nie ma się czym przejmować.
- Też jakaś praca domowa? - zapytała. Dobrze wiedzieć, czy nie szuka przypadkiem tych samych materiałów. A nawet jeśli nie, to zawsze można by podpytać o źródła do pracy z zaklęć.
Gdy zamilkła, też zauważyła, że coś jest nie tak. Może to za dużo powiedziane, po prostu usłyszała jakieś ciche brzęczenie. Nie miała zielonego pojęcia, co to mogło być, ale z określeniem jego źródła nie było większych problemów.
Skinęła Lukasowi głową potwierdzając, że też słyszy.
- Wiesz, co to może być? - zapytała cicho, odruchowo zniżając głos. I oczywiście leząc za Lukasem. W końcu chciała się dowiedzieć, co wydawało taki dźwięk.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Pon Wrz 21, 2015 11:40 pm

Brzęczenie nasiliło się. Było bardzo charakterystyczne i jeśli Lukas był kiedyś w starym, czarodziejskim domu - to mógł mieć z nim do czynienia. Ewentualnie, jeśli uważnie czytywaliście podręczniki i poradniki dla gospodyń domowych - też prawdopodobnie zdarzyło wam się o tym cudzie słyszeć.
Gobelin lekko poruszył się. Dziwnie tu pachniało.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Wto Wrz 22, 2015 11:42 am

Zatrzymał się kawałek od gobelinu. Wyglądało jakby coś próbowało go zeżreć i w nim mieszkać na raz. Gdzieś, kiedyś dawno u którejś z ciotek, kuzynek, babć czy innych setnych wód po kisielu słyszał coś takiego, ale jak to się nazywało..? Bra... Bo... Ban...
- Szkodniki. - Zrezygnował. - Chodź. Zgłosimy to pani Jadzi. Niech się tym zajmie.
On się bawić ze szkodnikami nie zamierzał. Wustarczy, że teraz nie dawało mu spokoju jak się ten badziew nazywał. A przecież pamiętał urywek z jakiś odwiedzin gdzieś sprzed lat, gdzie kobieta o rudych lokach, teatralnie narzekała na to coś co zalęgło się w jej ulubionym gobelinie.
- Muszę napisać esej o jakimś Thompsonie na historię. - odwrócił się od gobelinu i skierował do biblioteki. Czyszczenie szkoły nie leżało w jego obowiązkach, więc nie zamierzał być nadgorliwy.
Chwilowo porzucił temat quidditcha, z prostej przyczyny, że pamięć odruchowo poszukiwała zaginionej nazwy tych brzęczących paskud.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Wto Wrz 22, 2015 6:08 pm

Również przyjrzała się gobelinowi, ale nie zbliżała się do niego bardziej niż Lukas. Nigdy wcześniej się z takim brzęczeniem nie spotkała, zapach, prawdopodobnie idący również od tego gobelinu, też był dziwny.
- Skoro tak mówisz, to chodźmy. - ona się na tych szkodnikach nie znała, lepiej więc zaufać ocenie kolegi. Również ruszyła w stronę biblioteki.
- Jakimś? Nie wiesz za bardzo, kto to jest? - pociągnęła temat Thompsona, starając się, by rozmowa nie powróciła do quidditcha - Ja muszę napisać wypracowanie na jutrzejsze Zaklęcia.
Skoro Lukas podzielił się informacją, co ma napisać, to ona też powie. Inna sprawa, że to wygląda, jakby odkładała pracę na ostatnią chwilę, co w jej przypadku znowu tak często się to nie zdarzało.

[z/t]

______________________________________________________


Ostatnio zmieniony przez Kraj Basków dnia Wto Wrz 22, 2015 10:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Wto Wrz 22, 2015 8:53 pm

Nie niepokojony przez was gobelin falował sobie i brzęczał nadal w najlepsze. Pewno nie minie wiele czasu nim ktoś się tym zainteresuje - przecież nie widywaliście tu szkodnikó zbyt często, czyli albo to nie było normalne, albo sobie szybko z takimi gośćmi radzono.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Wto Wrz 22, 2015 10:14 pm

Pokręcił głową. Nie miał zielonego pojęcia co to za Thompson.
- Im szybciej to załatwię, tym lepiej. Muszę jeszcze wysłać kilka listów. - Postanowił napisać i do matki, i do wujka o wątpliwej poczytalności. Mógł przy okazji trafić na intrygujące rzeczy... lub na śmieci. Zależy.
- A ty już nie napisałaś tego wypracowania? - Spytał tylko dlatego, że wydawało mu się, że nawet był przy tym jak dziewczyna odrabiała tę pracę. Ale nie był całkiem pewien. No i to nie jego sprawa jak kto gospodaruje swoim czasem.
Kulturalnie otworzył przed Eską i przytrzymał ciężkie drzwi biblioteki.

z/t biblioteka
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Sob Paź 03, 2015 1:38 am

Lekcje się skończyły, zadania domowe zrobione, więc wolną chwilę postanowiła wykorzystać na pobuszowanie w bibliotece. Właściwie to tak bardziej chodziło jej o oddanie książek, no może wypożyczenie czegoś, co przydałoby jej się w związku z zajęciami. Nie zabawiła tam jednak zbyt długo, pożyczyła to, co było jej potrzebne i dość szybko opuściła bibliotekę. Szła teraz korytarzem, zastanawiając się, co ze sobą zrobić. Niby mogła się gdzieś zaszyć i zabrać za czytanie świeżo pożyczonej książki, wolała jednak lekturę odłożyć na wieczór, gdy i tak nie będzie miała innego zajęcia, a wcześniejsze położenie się spać zostanie uniemożliwione przez plotkujące w dormitorium współlokatorki.
Pogoda dzisiaj całkiem ładna, może by tak pójść polatać? - z tym jednak wolała poczekać, aż ruch się zmniejszy na tyle, by nikt niepotrzebnie nie zwracał uwagi, że ona gdzieś wychodzi. Zresztą, wcześniej chyba i tak powinna zahaczyć o dormitorium. Na razie nie ma gdzie się spieszyć. Spokojnie więc szła sobie korytarzem, układając w myślach plan reszty dnia.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Sob Paź 03, 2015 3:05 pm

Szedł sobie korytarzem, jak to przez ostatnie parę dni -nieco przybity i bardziej rozdrażniony całą tą sprawą z owcami. Potrzebuje się na kimś wyżyć, odreagować.
I tak całkiem przypadkiem, wpadł na Eskarne. Ot, zamyślił się i zderzyli się, nie zauważył jej. Oczywiście to nie jego wina! Ba, wręcz przeciwnie! Poza tym, Martijn znalazł w tym świetną okazję do wyładowania swoich frustracji.
- Te, uważaj jak łazisz, brudasie! - warknął na Eskę i jakby tego było mało, jeszcze ją pchnął, gdyż zderzenie nie było na tyle mocne, żeby którekolwiek z nich straciło równowagę. A to trzeba było nadrobić. Znaczy się - sprowadzić Pereę do parteru.
- Taka jak ty to nie powinna tutaj się pokazywać! Co ty sobie w ogóle myślisz, co? Nigdy nic w życiu nie osiągniesz, nie w świecie magii. Daj sobie spokój i wynoś się stąd. Przynajmniej nie będziesz plątać się pod nogami tym, którzy coś w życiu osiągną!
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Sob Paź 03, 2015 3:32 pm

Tym razem to naprawdę nie była jej wina, ani nie biegła, ani nic. A tu na nią wpadają. Ma jakiegoś pecha w tym względzie. Nic by pewnie nawet na to nie powiedziała i poszła sobie dalej, gdyby zaraz po tym drobnym wypadku nie usłyszała znajomo brzmiącego warknięcia, które do kompletu z pchnięciem zdołało jednak wytrącić ją z równowagi. Nie tylko dosłownie. Choć zatoczyła się, to jednak się nie wywróciła.
- Daj mi spokój, co? - odwarknęła i spróbowała go wyminąć. Gadkę o tym, że nie powinna się pokazywać czy że nic nie osiągnie, znała już na pamięć. I mimo że ją takie gadanie bardzo wkurzało, starała się mimo wszystko je zignorować.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Sob Paź 03, 2015 3:40 pm

Martijn jednak nie zamierzał odpuścić. To nie tak, że wyjątkowo nie lubił Eskarne. Nie przepada za nią, normalnie to faktycznie by dał sobie spokój. Ale tym razem najwyraźniej chciał się na niej rozładować, a jak już zaczął to nie zamierzał tak szybko skończyć.
- Przeprosiłabyś, pieprzona łajzo! - upomniał ją i złapał za włosy, kiedy ta próbowała go wyminąć.
Szarpnął mocno za jej włosy, nie bawiąc się w żadne ostrzeżenia. I mając nadzieję, że zabolało wystarczająco mocno.
- Fuuuj, ty byś kiedyś umyła te swoje kołtuny! - zrobił jej jeszcze uwagę, szarpiąc po raz kolejny. Dopiero wtedy puścił jej włosy i spojrzał na nią. Wyglądała przeciętnie, a jej włosy nie były tłuste, nie przypominały też kołtunów. Jednak i tak nie odpuścił i zrobił jej uwagę, co do jej wyglądu. To była obowiązkowa pozycja na jego liście wkurzania Eski.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Sob Paź 03, 2015 4:00 pm

Syknęła, gdy Martijn szarpnął ją za włosy. Odruchowo spróbowała się uwolnić, odepchnąć od siebie Ślizgona.
- Nie mam za co przepraszać! - warknęła - Puszczaj! - na ponowne szarpnięcie zareagowała już konkretniej, mianowicie spróbowała mu przyłożyć w brzuch.
- Po tym, jak ich dotknąłeś, to zdecydowanie trzeba będzie je umyć. - warknęła na komentarz Martijna. Tak naprawdę włosy miała czyste, a że miały tendencję do plątania się, to już taka ich uroda.

[rzut na to, czy udało się przywalić Martijnowi]

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Sob Paź 03, 2015 4:00 pm

The member 'Kraj Basków' has done the following action : Kostka

'Kostka' :

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Sob Paź 03, 2015 4:33 pm

Perea miała czelność odpyskować. I jeszcze spróbować mu oddać! Tym bardziej nie mógł poprzestać na szarpaniu za włosy.
- Och, proszę, proszę - syknął. - Chcesz się bić, a nawet uderzyć nie potrafisz? Jesteś żałosna.
Van den Berg sam nie zamierzał zwlekać, więc widząc, że Eskarne zamachnęła się ciut za późno i nie wyszedł jej cios, sam postanowił od razu zaatakować. Tym bardziej, że Perea nieco się odkryła, próbując go uderzyć.
Spróbował strzelić jej pięścią w nos.

[rzut na to, czy się uda dopaść Eskowego noska]
Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Sob Paź 03, 2015 4:33 pm

The member 'Holandia' has done the following action : Kostka

'Kostka' :

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   Sob Paź 03, 2015 4:43 pm

Otrzymawszy cios, odruchowo się cofnęła, łapiąc się za bolący nos. Martijn miał krzepę, nic dziwnego, że bolało. Chyba nawet pociekło trochę krwi...
No, dłużna mu w tej sytuacji nie pozostanie, ale wiedząc, że walka w zwarciu z większym i silniejszym przeciwnikiem nie ma za bardzo sensu, zamachnęła się na van den Berga torbą. Książki trochę ważą, to może Ślizgona zaboli.
I może da jej to trochę czasu, by wyjść poza zasięg jego ciosów.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: IV piętro - korytarze   

Powrót do góry Go down
 
IV piętro - korytarze
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: Hogwartalia :: Zamek-
Skocz do: