IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 V piętro - korytarze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: V piętro - korytarze   Sob Wrz 05, 2015 3:29 pm

Pomnik przedstawiający czarodzieja z nieco szalonym spojrzeniem stoi na piątym piętrze. Borys Szalony ma lewą rękawicę na prawej dłoni, a prawą na lewej. Korytarz nie wyróżnia się niczym szczególnym.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Pią Paź 02, 2015 11:23 pm

Tiago był naprawdę wdzięczny Arthurowi. Ominął wiele nudnych lekcji i jeden szlaban (i nie miał okazji napsocić na kolejny!), ale i tak niezbyt dobrze wspominał wymioty, gorączki i inne tego typu dolegliwości, które zgotowało mu zaklęcie przyjaciela. Sir Alexandre też mógł odpuścić sobie swoje metody leczenia związane z "oczyszczonym organizmem" i następujące po nich czynności... koniec końców, Tiago wrócił do żywych bez interwencji matki, która zamierzała wyruszać do Hogwartu już-zaraz, by zająć się swoim chorym pierworodnym.
I rozprawić z tym, który śmiał uszkodzić jej syneczka.
Tiago nasłuchał się teorii o Chenie. Sam nie wiedział, co się stało, ale był pewien, że Krukon nie chciał źle. Nie zamierzał jednak niczego prostować. Faktem było, że oberwał i spędził w Skrzydle Szpitalnym ponad tydzień.
Po południu Tiago skierował się na piąte piętro, by w obiecany sposób wyrazić chęć zgarnięcia paczki łajnobomb. Takich rzeczy się nie odmawia.
Rozejrzał się, czy nikt go nie widzi i wsunął kartkę za ucho Borysa Szalonego. Uśmiechnął się do siebie.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Rumunia

avatar

Liczba postów : 240

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Sob Paź 03, 2015 2:47 pm

Znowu został parę godzin po zajęciach, niestety jeszcze nie zdobył się na odwagę, żeby spróbować trochę ponegocjować z profesorem Zapatero w sprawie tych dodatkowych zajęć. Dziwne, z jednej strony faktycznie interesowała go możliwość ćwiczenia różnych technik wróżbiarskich, z drugiej jednak strony miał wrażenie, że jest tego trochę za dużo naraz. Co tu dużo gadać, po takiej kilkugodzinnej sesji prób odczytywania przyszłości był praktycznie wykończony. A że Zapatero dość często na te dodatkowe zajęcia nalegał, to zaczynało mu brakować czasu na inne rzeczy. Co było dość niebezpieczne, zwłaszcza że miał jeszcze inne zadanie na głowie.
Wracał z dodatkowych zajęć z wróżbiarstwa, kiedy na korytarzu dostrzegł znajomą osobę. Tiago kręcił się przy pomniku Borysa Szalonego. Nie czekając, aż Ślizgon zwróci na niego uwagę, podszedł bliżej.
- Hej. - przywitał się – Co porabiasz? - może i był trochę zmęczony, ale nawet zmęczenie nie zabiło w nim wrodzonej ciekawości.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Sob Paź 03, 2015 4:07 pm

Tiago nie spodziewał się tutaj towarzystwa, a szczególnie nie kolegi z dormitorium.
Uśmiechnął się na pozór niewinnie i odstąpił parę kroków od Borysa. Miał nadzieję, że karteczka nie wypadnie ani nie zostanie zauważona przez Virgila.
- Podobno gdzieś na tym piętrze jest tajne przejście, ale nikt mi nie powiedział, dokąd prowadzi. - Skłamał gładko, nie chcąc wsypać kolegi, który obiecał mu łajnobomby. Co prawda Tiago wątpił, by Virgil wypaplał cokolwiek nauczycielom, ale Tiago wolał być ostrożny. - Hej, ty znasz ten zamek lepiej ode mnie. Wiesz coś o tym?

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Rumunia

avatar

Liczba postów : 240

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Sob Paź 03, 2015 4:17 pm

- Mówisz? - popatrzył na Tiago nieco zmęczonym wzrokiem – Ale to w złym miejscu szukasz. Kto ci o nim powiedział? - zainteresował się bardziej. W końcu niewiele osób wiedziało o tym tajnym przejściu.
- Chcesz, to mogę ci pokazać, gdzie dokładnie jest wejście. - zaoferował. Koledze może się ta wiedza kiedyś przydać, a może też kiedyś on mu jakoś pomoże. W sumie to Virgil zastanawiał się nad zapytaniem go o coś, ale na razie jeszcze się z tym wstrzymywał.
- To co? Idziesz? - zapytał jeszcze, patrząc na Ślizgona wyczekująco.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Sob Paź 03, 2015 4:29 pm

- Czwartoroczniacy. - Nie czuł potrzeby dokładniejszego zmyślania źródła informacji. - O, znasz to przejście?
Mógł spodziewać się, że trafi. Virgil spędził chyba więcej czasu na szlajaniu się po zamku niż przesiedział przy książkach.
- Gdzie prowadzi? - Dołączył zaraz do kolegi, upewniając się jeszcze, że karteczka nie wypadła. - W ogóle, wyglądasz na zmęczonego. Zaptero?

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Rumunia

avatar

Liczba postów : 240

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Sob Paź 03, 2015 5:56 pm

- Dobrze wiedzieć. - mruknął - Ja? Pewnie, że znam. Bardzo przydatna informacja, zwłaszcza, jeśli woźna znajduje się gdzieś na horyzoncie.
Uśmiechnął się do Tiago, widząc jego zainteresowanie. Machnął ręką, wskazując kierunek, w którym zaraz też ruszył.
- Wychodzisz piętro niżej, nieopodal biblioteki. Zaraz ci pokażę. - poprowadził kolegę w stronę jednej z rzeźb znajdującej się kilkanaście metrów od posągu Borysa Szalonego -Da, dopiero skończyłem dodatkowe zajęcia. - odpowiedział na pytanie - Nie wiem, muszę poprosić Zapatero, żeby chociaż trochę to skrócił... A ty to masz spokój, nie? I trochę wolnego czasu. - na to wyglądało, skoro da Costa się włóczył w poszukiwaniu tajnych przejść. Aż dziwne, Virgil nigdy by nie przypuszczał, że będzie spędzać większość wolnego czasu na dodatkowych zajęciach. Los bywał przewrotny.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Sob Paź 03, 2015 7:22 pm

- Zazwyczaj nie mam konfliktów z woźną. - Tiago zaśmiał się lekko. Nie zależało mu na zachodzeniu za skórę któremukolwiek z pracowników szkoły. - Ale kto wie, co się może w życiu przydać?
Szedł za Virgilem, by poznać nowy sekret zamku. Wydawało mu się, że słyszy z pięter niżej jakieś krzyki i kłótnie, ale postanowił to zignorować.
- Przecież to zajęcia dodatkowe? Sam możesz je sobie skrócić. Ja nie stoję przy kociołku, jeśli nie mam na to weny. Swoją drogą, namyśliłeś się co do amortencji? - Eliksir nie był jeszcze nawet w fazie wstępnej, bo Tiago nie miał wszystkich składników. - Teraz się szwendam, ale mam sporo do nadrobienia. - Przyznał.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Rumunia

avatar

Liczba postów : 240

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Sob Paź 03, 2015 9:29 pm

-No właśnie, nigdy nic nie wiadomo. - przytaknął z uśmiechem.
Dotarli do wspomnianej wcześniej rzeźby. Virgil zaczął na murze odliczać cegły od rzeźby.
- To nie takie proste, trzeba jeszcze umieć przekonać profesora. A nad tym jeszcze pracuję. - wskazał ręką na jedną z cegieł - Widzisz? Tutaj musisz nacisnąć, ósma cegła od rzeźby. - rozejrzał się, czy nikt przypadkiem nie plątał się po korytarzu, po czym nacisnął rzeczoną cegłę, otwierając przejście. Spojrzał z powrotem na Tiago.
- Wiesz, amortencja nie jest mi do szczęścia potrzebna. Przynajmniej na razie. Ale jakbyś wiedział, czy ktoś przypadkiem nie potrzebuje łajnobomb, to byłbym wdzięczny za taką informację. - podejrzewał, że Tiago raczej do nikogo na niego nie doniesie. Zresztą, nie tylko Virgil się zajmował niekoniecznie dozwoloną w szkole działalnością, handel amortencją czy innymi tego typu rzeczami też nie był czymś, czym należało się zbytnio chwalić.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Nie Paź 04, 2015 12:30 pm

- Nie wiem, co musiałbym zrobić, żeby pani Jadzia mnie znienawidziła. Parę razy pomagała mi sprzątać po wybuchu kociołka. - Pani Jadzia sprzątała, podczas gdy Tiago narzekał i starał się dociec, co poszło nie tak, jednak z każdą plamą zmazaną przez panią woźną wiedział mniej.
Przyglądał się cierpliwie, co robi Virgil.
- A może zacznij przepowiadać złą przyszłość i ci wtedy odpuści? - Zaproponował. Pomacał się po kieszeniach, bo nagle naszło go przeczucie, że sam do końca nie wie, gdzie ma różdżkę. Odnalazła się w tylnej kieszeni spodni. - Ósma cegła. Okej, rozumiem, dzięki!
Wątpliwym było, że zapomni o tym sekrecie, ale też nie zamierzał często go wykorzystywać.
- Gdybyś potrzebował, to daj znać. A łajnobomby... już od kogoś załatwiam.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Rumunia

avatar

Liczba postów : 240

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Nie Paź 04, 2015 2:36 pm

- Widocznie nie podejrzewa, że mógłbyś robić coś nie do końca legalnego. - takim to zawsze łatwiej, gdy jest się wolnym od podejrzeń. No a Virgil to Virgil, opinię miał, jaką miał, co jednak nie przeszkadzało mu w kombinowaniu wszystkich przedsięwzięć tak, by mało kto pomyślał, że to jego sprawka. Wychodziło mu to co prawda bardzo różnie, ale jakoś trzeba się tego nauczyć, nie?
- Myślisz, że się przestraszy? Można spróbować. - stwierdził, nieco rozbawiony. Tak, jak kiedyś go pani Jadzia zatrzyma, to uda, że wpadł w wieszczy trans i czymś ją postraszy.
- Bine, będę pamiętał. - wątpił, żeby amortencja była mu do czegokolwiek potrzebna, ale kto tam wie? Bardziej zmartwiło go, że Tiago potrzebował łajnobomb,a on wcześniej o tym nie wiedział. Okazja, żeby pozbyć się tego świństwa, przeszła mu koło nosa.
- Serio? Szkoda, że wcześniej mi nie powiedziałeś. Mam trochę tego paskudztwa i zależy mi na pozbyciu się go w miarę szybko.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Pon Paź 05, 2015 12:01 pm

- Wszystko, co robię, jest bardzo legalne. - Tiago wyszczerzył zęby. - Może tylko wątpliwe moralnie. Ojciec powtarza, że w takich rzeczach albo jesteś bezwzględny, albo nie jesteś wcale.
Tatuś Tiago, mimo ułomności, zaszedł dość daleko, więc syn nie miał powodu, by nie wierzyć w takie powiedzonka. Kantowanie, ale w granicach prawa, było wręcz pożądane w niektórych kręgach.
- Zacznij przepowiadać jakieś pożary, mugole w zamku, czy coś takiego, mm? Albo możesz przepowiadać ludziom złą przyszłość, zacznij ode mnie, jeśli chcesz. Albo uzna to za głupotę, albo będzie cię męczyć jeszcze bardziej. Ryzyko. Jak w sprzedaży łajobomb.
Tiago powoli zaczął kojarzyć fakty. Przestał wypatrywać się w ścianę za posągiem, a spojrzał na kolegę.
- Hej, żaden twój znajomy nie leżał ze mną w Szpitalnym?... Bo miałem dostać bomby od kolegi ze Slytherinu. Swoją drogą, mam dzisiaj w końcu ten szlaban u Paulie. Dobrze, że z Martijnem.
Nie wiedział jeszcze, że kolega nie będzie w stanie dotrzeć do szklarni.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Rumunia

avatar

Liczba postów : 240

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Sro Paź 07, 2015 7:25 pm

- I chyba twój ojciec ma rację. - stwierdził Virgil. Taki pogląd w sumie pasował. Nie miał nic przeciwko kantowaniu i omijaniu prawa, jeśli tylko przynosiło to korzyści. No i, jak na Rumuna przystało, nie miewał, a raczej nie powinien mieć też pretensji, jeśli oszukiwany również ucieknie się do podstępu. Tutaj jednak była to kwestia trochę dyskusyjna.
- Da, coś się na pewno wykombinuje. Tylko trzeba będzie wyjść dość przekonująco. - z tym nie powinno być problemu, rudy był całkiem niezłym aktorem, jeśli się postarał – Większe ryzyko, jak mnie z tymi łajnobombami ktoś przyuważy. - stwierdził. Taka prawda, przy tej całej pladze kawałów z łajnobombami w roli głównej, było bardzo prawdopodobne, że jak dorwą osoby odpowiedzialne za ich rozprowadzanie po szkole, nie będzie wesoło.
- A wiesz, bardzo może być. Pamiętasz jego nazwisko? - może faktycznie to jakiś znajomy, Virgil, oczywiście starając się zbytnio z tym procederem nie zdradzić, próbował możliwie zwiększyć skalę zamówień na to śmierdzące paskudztwo. Wszystko po to, by pewna mała tajemnica nie wyszła na jaw. Z drugiej strony czasem zaczynał się zastanawiać, czy nie lepiej byłoby się przyznać do swojego pochodzenia. Pewnie by to zrobił i miałby ze strony natręta spokój, problem jednak był w tym, że nie za bardzo wiedział, jak zareagują inni. Bo nie dość, że pochodzenie, to jeszcze nikt nie lubi być okłamywany.
- Udało się to tylko odroczyć w czasie, co? No, ale Martijnem zawsze będzie trochę raźniej.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Sro Paź 07, 2015 10:02 pm

Wielki detektyw Evie na tropie! W poszukiwaniu Tajemniczego Miotacza Łajnobombami! Taa... Pewnie. Gdyby wpadł jeszcze na jakiekolwiek ślady, pewnie by chętnie zajął się tym na poważnie. Tymczasem w jego torbie ciągle ciążyła mu na sumieniu zakonfiskowana (częściowo?) proca oraz ciężkie kulki, służące zapewne za ładunku. Prawdę powiedziawszy, myślom nad tym dziwnym znaleziskiem poświęcał znacznie więcej uwagi, niż problemowi łajnobomb, który i tak chwilowo nieco przycichł. Miał nadzieję, że z czasem wszystko wygaśnie samoistnie. Ostatecznie była to koszmarna dziecinada.
Wychodząc zza zakrętu, dostrzegł Tiago i Virgila.
- Prefekt naczelna, melduję nielegalne zgromadzenie dwuosobowe na korytarzu piątego piętra - celowo, w sumie prześmiewczo, przećwiczył na głos swój niepoważny raport.
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Czw Paź 08, 2015 9:37 am

- Zwykle ma!
Ojciec był dla Tiago najwyższym autorytetem w większości spraw. Ktoś, kto osiągnął w życiu sukces, nie mógł się mylić.
- To nie chodź z nimi na widoku, nie? Może nie powinniśmy o nich gadać tutaj. Lepiej chodź do pokoju wspólnego.
Wydawało się, że Tiago miał wyczucie, bo zaraz też pojawił się pan prefekt z Ravenclaw. Tiago starał się zachowywać naturalnie.
Uśmiechnął się i sięgnął po różdżkę, choć nie wycelował jej w Evana. Nie miał zamiaru zrobić mu krzywdy, a jedynie powygłupiać się.
- Nie weźmiesz nas żywcem!

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Rumunia

avatar

Liczba postów : 240

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Pon Paź 12, 2015 5:02 pm

- Bez przesady, aż taki głupi nie jestem, żeby przy sobie to nosić. I masz rację, najlepiej będzie omówić to w wieży.
Ledwo skończyli temat łajnobomb, zza rogu korytarza wyłonił się prefekt. Normalnie szczęśliwy traf. Gdyby się Krukon postanowił za tym rogiem zaczaić, mógłby usłyszeć coś, co niekoniecznie powinien. Widocznie jednak nie podejrzewał ich o żadne kombinowanie, bo jednak nie wyskoczył z żadnymi oskarżeniami, jedynie z żartobliwym pseudoraportem. Tiago zresztą podłapał okazję do żartów. Virgil na to się wyszczerzył.
- Właśnie! My się nie poddamy! - zawołał, również w żartach. Jednak w przeciwieństwie do kolegi różdżki nie wyciągał.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Pon Paź 12, 2015 5:39 pm

Lewy kącik ust drgnął w rozbawieniu. Dobrze, że w pobliżu nie było żadnych pierwszo, ani drugoklasistów. Nie wiedział, czy dziecinada tego typu odjęłaby mu w oczach młodszych, ale jak wiadomo, pewnych rzeczy trzeba unikać jeśli chce się uchodzić za kogoś, kogo jednak od czasu do czasu należy słuchać. Respekt i te sprawy, eh? problematyczne, ale konieczne.
Evan potraktował swoją różdżkę niczym mugolską krótkofalówkę. Zbliżył jej czubek do ust.
- Wzywam posiłki... Podejrzani są uzbrojeni i wygląda na to, że nie zamierzają się poddawać ani tym bardziej oddawać w moje ręce po dobroci... - uśmiechnął się odrobinę krzywo do pozostałej dwójki i wreszcie opuścił różdżkę. - Więc? Nie macie żadnych zajęć, że się tak szlajacie bez celu? - uniósł rękę do ust, by stłumić nią ziewnięcie. A-ah... Niedobrze. Nie miał już nawet czasu na popołudniowe drzemki. A tak do nich przywykł...
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Pon Paź 12, 2015 6:52 pm

Tiago, wychowany w zupełnie magicznym towarzystwie, nie miał możliwości zrozumieć, co Evan robi. Uznał, że to jakiś sposób przesyłania informacji na daleki zasięg - to miałoby sens.
Wycelował w sufit i wypuścił z różdżki iskierki. Nie mogły zrobić nikomu krzywdy. Roześmiał się zaraz, wyglądało na to, że farsa została zakończona. Schował różdżkę do rękawa.
- Zbieram się powoli do Paulie, mam odrobić szlaban. - Pochwalił się. - I przypadkiem wpadłem na Virgila. Wiesz, ostatnio nie poszedłem, bo nie byłem za bardzo w stanie po starciu z Chenem.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Rumunia

avatar

Liczba postów : 240

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Pon Paź 12, 2015 7:08 pm

Virgil pokiwał energicznie głową, by potwierdzić słowa kolegi. Co prawda nie wiadomo, czy szlaban jest akurat rzeczą godną chwalenia się przed wszystkimi, ale to już zależy od nastawienia poszczególnych osób.
- A ja dopiero skończyłem dodatkowe zajęcia. - odpowiedział na pytanie Evana – Fajnie by było mieć spokój wcześniej, ale nic się na to nie poradzi. - miało to oczywiście swoje dobre i złe strony, nie można powiedzieć, żeby jakoś bardzo musiał na zajęcia z Zapatero narzekać i gdyby nie pożerały one aż tak dużo czasu, to nawet byłoby znośnie.
Spojrzał zaciekawiony na Tiago.
- To jednak cię zaatakował? - słowo 'starcie' właśnie na to wskazywało.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Pon Paź 12, 2015 7:46 pm

- Dodatkowe zajęcia... Sam nie pogardziłbym nieco mniejszą ich ilością - mruknął w odpowiedzi, drapiąc się po skroni końcem różdżki. Co się tyczy natomiast postawy Tiago, nie był pewien, czy ten szczerze mówił z dumą, czy tylko się nabijał. Ale nie ewentualna duma była w tym wszystkim największym zaskoczeniem.
- Obiło mi się o uszy... O co właściwie poszło? Chen nie jest raczej typem agresora.
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Pon Paź 12, 2015 7:59 pm

- Jeśli was denerwują, powinniście spasować.
Spodziewał się, że nie każdy ma taki luksus jak wybieranie sobie samemu zajęć. Słyszał, że niektórych przymuszają rodzice, innych, tak jak Virgila, sami nauczyciele. Evan nie wydawał się należeć do żadnej z tych grup, ale być może Tiago znał go za słabo. Nigdy nie poznał rodziców Evana, a nawet o nich nie słyszał. Nie miał też pojęcia, jaka jest prawdziwa historia kolegi prefekta.
- Nie wiem, o co poszło. Chyba o to, że przystanąłem porozmawiać. Nie pamiętam, zresztą, z pierwszych dni w Skrzydle Szpitalnym też nie wiele wiem. - Arthur o to zadbał.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Rumunia

avatar

Liczba postów : 240

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Pon Paź 12, 2015 11:15 pm

- No widzisz. - przynajmniej Evan go rozumie. Nie tak łatwo z wszystkiego zrezygnować tylko po to, żeby móc się obijać, co zresztą też nie miało za bardzo sensu, ale z drugiej strony nadmiar zajęć też nie jest dobry, zwłaszcza, gdy zabija czas na inne ważne rzeczy. No i nie tylko presja ze strony Zapatero tu grała rolę, ojciec też wyraził swoje zdanie na ten temat, gdy Virgil niechcący wspomniał o tych zajęciach. Cóż, spróbuje to wytłumaczyć Tiago później.
- Czyli cię zaatakował tak bez powodu? - nieco się tym zdziwił, zwłaszcza, że sam nieraz próbował wyprowadzić Chena z równowagi, jak dotąd bezskutecznie.


______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Sro Paź 14, 2015 9:46 pm

- Żeby to jeszcze było takie łatwe - powiedział to, co pewnie leżało na sercu także i Virgilowi. Choć w przeciwieństwie do tamtego, nie musiał martwić się zdaniem żadnego z rodziców. Bo w końcu ich nie miał - ohohoho~
- Czy to aby na pewno nie jakaś pomyłka? - nieważne jak na to spojrzeć, po prostu nie umiał sobie wyobrazić Chena, wpędzającego kogoś do Skrzydła Szpitalnego. Chyba że Tiago coś poprzeinaczał, ale o to oskarżać go bez powodu też nie chciał.
- Skoro już się spotkaliśmy, chciałbym móc z tobą o czymś pogadać, Tiago. Miałbyś trochę czasu? Może być i w drodze na twój szlaban?
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Czw Paź 15, 2015 11:54 am

- Mówię, że nie wiem. - Wzruszył ramionami. Miał swoją wersję i swoją teorię, Arthur też trochę mu powiedział - wyglądało na to, że Tiago dostał jakimś mocnym zaklęciem, może przypadkiem, może specjalnie. Jednak w przypadek nie do końca wierzył z tego powodu, że Chen jednak był prymusem i mógł znać swoje umiejętności i możliwości.
- Arthur widział, jak mnie powalił, Arthur powie wam więcej. - Temat zaczynał robić się niewygodny, bo ciągle wszyscy o to pytali. Dlaczego nie zapytać Chena, a potem nazwać go kłamcą? - Podobno mogłem umrzeć.
Popatrzył na Evana, ciekaw, o co tym razem może chodzić. Jeśli mieli rozmawiać sam-na-sam, mogło to być coś ciekawego.
- Hm? Jasne, jasne. Chyba już powinienem się tam zbierać.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Rumunia

avatar

Liczba postów : 240

PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   Nie Paź 18, 2015 10:05 pm

- Właśnie. - przytaknął Krukonowi. Nie ma w życiu lekko.
Był lekko zawiedziony tym, że Tiago nie opowiedział nic więcej o tamtym wydarzeniu. No ale skoro Arthur był świadkiem, to można faktycznie spróbować go podpytać. Zobaczy się, a nuż nadarzy się jakaś okazja?
- To całe szczęście, że cię nie załatwił na dobre. Tak po prawdzie to bym w życiu nie podejrzewał, że taka z niego cicha woda. - wyraził swój sąd o Chenie. Właściwie dalej wydaje mu się to trochę nieprawdopodobne, ale teraz przynajmniej będzie nieco uważniejszy, gdy po raz kolejny spróbuje wyprowadzić go z równowagi.
- Bine, to ja idę do siebie... - już miał wcielić swe słowa w życie, ale zamiast pójść dalej korytarzem, zatrzymał się w pół kroku i zrobił nieco nieprzytomną minę. Nieobecne spojrzenie skierował na Evana – Uważaj... małe złośliwe istotki... - po chwili się wzdrygnął, jego twarz wróciła do poprzedniego wyrazu - Cześć i do później, Tiago. - pożegnał się z chłopakami, co będzie im przeszkadzał, jak chcą sobie sami porozmawiać. Normalnie pewnie byłby nawet ciekawy i może by próbował co nieco się dowiedzieć, dzisiaj jednak był już zbyt zmęczony po zajęciach z wróżbiarstwa i właściwie zamierzał jak najszybciej wrócić do dormitorium i trochę odpocząć. Dość szybko zniknął im z pola widzenia.


[z/t]

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: V piętro - korytarze   

Powrót do góry Go down
 
V piętro - korytarze
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: Hogwartalia :: Zamek-
Skocz do: