IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 "A ty, prokurator, lepiej stąd odejdź." ~J.Stalin

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: "A ty, prokurator, lepiej stąd odejdź." ~J.Stalin   Nie Lis 01, 2015 2:05 am



Российская Федерация
Rossijskaja Fiedieracyja
Federacja Rosyjska

Imię: Иван / Ivan
Odpowiednikiem imienia Ivan w języku polskim jest imię Jan, natomiast w naszym języku także istnieje inne imię - Ivan, które to nie jest jego odpowiednikiem. Informacje by Chińcia.

Nazwisko: Брагинский / Bragiński

Data urodzenia i wiek: 4 listopada (rosyjski Dzień Jedności Narodowej, upamiętnienie odzyskania Kremla). Wygląda na 20 lat.
Nie oszukujmy się, data rozpadu ZSRR nie jest raczej dniem wesołym dla Ivana, by mogła być jego urodzinami…

Wygląd realistyczny:
 
Wygląd zewnętrzny: Jeden z najwyższych krajów na świecie oraz jeden z tych, którzy mają więcej ciała niż powinni. Posturę samej Rosyjki można określić mianem „niedźwiedzia”, bo jest duży wzdłuż i wszerz. Przez swoją wielkość budzi respekt wśród wielu osób, tak samo jeśli ktoś traktuje Ivana jako przyjaciela i myśli, że Ivan jest mu przyjazny, to zapewne czuje się w jego obecności bezpieczniej. Nie mylcie jednak jego masy z umięśnieniem, gdyż muskulatury jest tylko trochę i wyrobiła się w sposób naturalny. Na jego ciele widnieje wiele blizn, a z ostatnich rzeczy, które można wyróżnić, są dłonie - duże i nieco pomarszczone przez różne rodzaje pracy.
Cera Ivana jest bardzo jasna, tak jak u typowego Rosjanina. Włosy są koloru blond, także jest to jeden z najjaśniejszych odcieni blondu i także typowo naturalny, nie rozjaśniany w sposób sztuczny. Jeśli ktoś widział kolor włosów osoby, która długi czas biegała na słońcu bez czapki - tak, to właśnie ten kolor. Oczy - jasnofioletowe, fiołkowe wręcz. Barwa tak dziwna, że często ludzie mu w nie zaglądają, ale on się w ogóle tym nie przejmuje. Następny jest nos, właściwie to on się odróżnia na całej tej buźce. Może Ivan zaliczałby się do osób przystojnych, gdyby nie ten jeden wielki element - bo, tak, nos Rosji jest DUŻY. I nie poleca się go dotykać, bo choć będzie to cierpliwie znosił, to nie przepada za tym. Ostatnie na twarzy są usta, których barwa jest mocno stonowana, dlatego się prawie w ogóle nie wyróżniają.
Jego styl ubierania  przypomina bardziej czasy przedwojenne, ale jemu to w ogóle nie przeszkadza. Długi do ziemi, kremowy szynel jest jego ulubionym wdziankiem, które choć powinno bardziej wisieć w muzeum, prezentuje się na samym Rosjaninie całkiem dobrze. Jest zapinany na dwa zatrzaski, a od środka także na jeden guzik, materiał zachodzi na prawą stronę, a na lewej piersi widnieje Złota Gwiazda (odznaczenie Bohatera Związku Radzieckiego), jednak z banderką Czerwonej Gwiazdy - co razem oznacza jednego z najbardziej zasłużonych tamtego okresu. Pod płaszczem zazwyczaj nosi jasno- lub ciemnobrązowe spodnie i wysokie, czarne kozaki. Czasami wkłada stonowaną koszulkę bez wzorów, mało kiedy ubiera jeansy. Zawsze jednak ma na szyidługi, kremowy szal, który tratuje jak element swojego ciała. Często też dzierży kran, który stał się jego bronią (ma on około metra długości) i z którego leci wódka (o ile się go odkręci).
Czasem, jeśli okazja jest duża, można go ujrzeć w mundurze paradnym żołnierza zasadniczego czasów ZSRR (tu patrzeć) - jasnobrązowa marynarka i spodnie, czarne kozaki i ciemnobrązowy pas. Szalik do niego zdejmie tylko po długim marudzeniu szefa.

Dla ambitnych:
 

Charakter - ostateczny opis: Na pierwszy rzut oka - wielki chłop o wyjątkowo ciepłym serduszku, uśmiechający się i chętnie Cię słuchający. Ivan mało kiedy wyraża swoje zdanie, tylko jeśli ktoś o nie zapyta lub tylko jeśli słyszy mocną nieprawdę(w swoim rozumieniu tego słowa). Pamiętajcie, na Ukrainie nie ma wojsk rosyjskich! Kiedy już się go trochę pozna, można odnieść wrażenie, że albo Wania żyje w innej rzeczywistości albo kłamie. Albo powtarza kłamstwa, by stały się one prawdą. Można się przez to do niego zrazić - taki miły i sympatyczny, a taki kłamliwy, fałszywy.
Jeśli jednak z nim zostałeś, po pewnym czasie zauważasz, że nie zawsze jest miły i spokojny. Jeśli nie działa słowo „proszę”, Ivan wyciąga kawał żelastwa przypominający kran i rozmawia w sposób bardziej radykalny. Zauważasz, że Ivanowi odmówić jest ciężko, bo można narazić się na jego gniew. Widok krwi, ciał, śmierci go nie przeraża. Tu znów możesz się do niego zrazić - bo Wania jest bardzo niebezpieczny.
Jeśli uznałeś, że jednak zostaniesz, bo potrzebujesz pomocy, to będzie to bardzo trudny temat. Ivan nauczony, że pieniążki na drzewach nie rosną, niechętnie otworzy portfel, by Ci coś dać. Musisz jakoś go zapewnić, że oddasz. Jeśli potrzebujesz dachu nad głową, to on Ci da dach nad głową, ale lepiej szybko wymyśl, jak pracować, by ten dach utrzymać. Jeśli będziesz skończonym nierobem, to choćbyś błagał i płakał, pomocy nie dostaniesz („To nie Rosja potrzebuje imigrantów, to imigranci potrzebują Rosji” ~W. Putin). I tu wszelkie huby i kanciarze mogą się zrazić.
Jeśli jednak mimo tych wad postanowiłeś z nim zostać i nie przeszkadza mu Twoja egzystencja, możesz poznać jego zalety. Ivan jest żywy, wesoły, praktycznie wszystkim można go zainteresować. Myśli dość prosto, nie potrzeba mu dużo do szczęścia. Oby było co jeść, gdzie spać i co wypić w wolnej chwili. Jeśli jesteś słaby, a Ivan chce, byś wciąż był przy nim, to będzie Cię bronił, a bić się w końcu umie. Umie coś wymyślić na szybko. Równie szybko podejmuje decyzje, ale nie zawsze trafne, z tą różnicą, że jeśli masz „lepszy pomysł”, to posłucha. A czy wcieli w życie, to w sumie zależy od tego, czy ten pomysł będzie „lepszy” dla niego.
Po dwóch ostatnich akapitach można by go posądzić o egoizm. A to jest zarówno prawda, co pomyłka. Jeśli potrzebujesz pomocy i coś oferujesz w zamian - Ivan pomoże. Jeśli masz swoje zdanie - Ivan wysłucha. Jeśli musicie współpracować - Ivan wymyśli plan, w którym każdy z Was zyska. Ale jeśli Ivan ma dać pieniądze z dobrej woli - nie zrobi tego. Jeśli Twój pomysł się Ivanowi nie podoba - nie pójdzie za nim. Każde słowo i czyn on najpierw kalkuluje na zysk dla siebie i nie tylko materialny, zysku może być wiele rodzajów.  No chyba, że akurat nie wie, czego chce...
Z innego tematu, Ivan nie lubi zmian. Nie i koniec, jeśli coś działa, to będzie działać jeszcze przez słuszny kawałek czasu. Jeśli przestało działać, można spróbować to naprawić. Dopiero jeśli „nie da się” naprawić, to zmiana może nastąpić. Albo kiedy działanie tego czegoś jest bardziej szkodliwe, niż skuteczne...
Kolejną cechą Ivana jest to, że musi mieć silnego szefa. Tak jak kraj Rosyjski wielki (tak jak pierwsza litera jest celowo błędnie tu powiększona), szeroki i buntowniczy potrzebuje silnego rządu, tak personifikacja potrzebuje silnego przełożonego. Po części Wania się po prostu przyzwyczaił do osób rządzących twardą ręką. Po części też, kiedy Ivan ma kontakt z osobą miękką i mocno niezdecydowaną, po dłuższym oczekiwaniu na decyzję sam ją podejmuje, a wtedy postać szefa traci sens bytu. Rosja lubi silnych władców. Takich jak Ivan IV Groźny, caryca Katarzyna II, Lenin, Stalin, a teraz Putin.
Silny szef jest ważny, tak jak siła. Jednak mylnym jest poważanie, że Rosja jest niepokonanym krajem. Na pewno jest silnym, trzeba go respektować, ale nie jest niezwyciężony. Łatwo go pokonać poprzez odpowiednią technikę walki - czego najlepszym przykładem jest Japonia (Rosja nigdy nie wygrała żadnej wojny z Japonią). Problem jest tego rodzaju, że Ivan jest niezbyt skory do wyciągania wniosków z porażki. No, stało się. Zamiast pomyśleć "dlaczego?" on próbuje jeszcze raz, tą samą metodą. Do skutku. Czasem po prostu ten skutek nie przychodzi.
Jako obserwator albo nawet jako osoba, która kontaktuje się z Rosją, można go posądzić o niekonsekwencję. Jeśli Rosja zadeklaruje, że opłaci jakiś projekt za dwa lata, to pewność będziemy mieć dopiero, kiedy ta wpłata przyjdzie. Umowy z Rosją, to taka trochę rosyjska ruletka, bo nigdy nie wiesz, co się wydarzy. Jedynie można przewidzieć, że Rosja będzie chcieć bronić osoby, które są mu przyjazne, oczywiście jeśli będzie mieć taką możliwość. Wynika to jednak z tego, że Ivan nie chce tracić i tak niewielkiego grona przyjaznych osób.
Na zakończenie dodam tylko fragment tekstu, który potwierdza spontaniczność i nieprzewidywalność kraju rosyjskiego:
"Nigdy nie wiadomo, jak skończy się biesiada, to jak sport ekstremalny. To właśnie w Rosji w kolejce w sklepie monopolowym doszło do zabójstwa po wymianie zdań na temat twórczości Lermontowa. To rosyjscy lekarze podczas zabiegu dokonywanego na ciężarnej dziewczynie, widząc że dziecko „wychodzi”, postanowili wepchnąć je z powrotem, oczywiście byli pod wpływem… To w tym kraju do niedawna stał pomnik wódki, a do dziś można podziwiać postument zakąski, czyli pieroga z mięsem. Pije się tam z niebywałą fantazją, pośród gwaru, rozmów, śpiewu, płaczu, ale też wystawiając palec z bramy, można natychmiast znaleźć kompana by wychylić w zaułku flaszę w zupełnym milczeniu."
źródło tutaj

Relacje:
Rodzice, dla wyróżnienia:
Słowiańszczyzna Wschodnia - jeden z rodziców, załóżmy, że matka. To do niej się Ivan przywiązał, jej nauki spijał i od niej się uczył, ostatecznie pozostając w jej wierze. Dopiero gdy przyszło Chrześcijaństwo, odszedł od Starosłowiańskiej Wschodniej religii, ale jej elementy zachowały się w stylu życia, wielu świętach oraz w języku starocerkiewnosłowiańskim, do dziś używanym podczas obrządków religijnych w prawosławiu.
Chazarowie (Żydzi) - drugi z rodziców, załóżmy, że ojciec. Chazar, to lud przedziwny, o religii Żydowskiej, ale nie połączony etnicznie z Żydami, założył swoje Państwo obok ewoluującej Rusi. Ivan był dość mały, kiedy jeden z pierwszych władców, jakiego zapamiętał, Światosław I, rozbił ten kraj. Ivanowi przekazano, że jego ojciec nie żyje, czy tak jest w rzeczywistości - nie wiadomo. Rosyjka bardzo by chciał, by tatko wrócił i by mogli się lepiej poznać.

Afganistan - Rozczarowanie, tak można nazwać emocję, jaka towarzyszy Rosji na myśl o tym jegomościu. Zaczynało się dobrze, po I wojnie światowej pożyczono im pieniądze na odbudowę kraju, starano się wzmocnić ten kraj. Jednak z czasem relacje te zaczęły się ochładzać, a personifikacje odsuwać od siebie. Afganie zabili w jednej Tadżyckiej bazie Rosjan, to znów Rosjanie bezprawnie wjechali na tereny Afganistanu. Słowem - Ivan za nim średnio przepada, ale może kiedyś to się poprawi.
Anglia - Znajomość zaczęła się przyjemnie, handlowali przez ponad stulecie. Potem zaczęły się wojny i raz walczyli ze sobą, raz przeciwko. Częściej to Anglia przypominał Rosji o sobie, niż Rosja dawał znak życia, ale to już... tak wyszło. Komunizm się Anglii nie podobał już całkiem, marudził na to i kolaborował z Ameryką, by próbować mieszać w domu Rosji, ze skutkiem nikłym. Później jakoś to było, w 2010 stal się "mini-reset", jak ujął to David Clark i zaczęto znowu rozmawiać o handlu. Wiele umów nawet zawiązano, ale potem wypadła "sprawa z Ukrainą" i Anglicy się odizolowali od Rosji. Cóż. Ivan i tak się do niego będzie uśmiechał.
Armenia* - Przyjaciel, cóż by tu rzec. Po rozpadzie ZSRR Armenia została uznana za jedynego sojusznika Rosji na całym Zakaukaziu, ich poglądy na politykę międzynarodową i problemy są w większości przypadków podobne. Są razem w Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, obecnie także w Euroazjatyckiej Unii Ekonomicznej. Ivan bardzo Armenię lubi i szanuje.
Austria - Jeśli szukać sojusznika Rosji w Europie, można bez przeszkód wysunąć Austrię na plan pierwszy. Starali się współpracować, jak tylko mogli, często się kontaktowali, równie często wzajemnie sobie pomagali. W wieku XX Rosja jako jedyny kraj potępiła aneksję Austrii przez Nazistowskie Niemcy. Po wojnach, po upadku komunizmu współpraca rosyjsko-austriacka zawiązała się i trwa do dzisiaj. Austria jako jeden z niewielu krajów potępiała i potępia wciąż Unijne sankcje wobec Rosji, nawołując do dialogu. Ivan widzi w nim inteligentną osobę i choć czasem bywa irytujący, wciąż go broni.  
Baskonia - Dawniej poznana osoba. Kiedyś z Baskami prowadził interesy, mieli fajne rzeczy, głownie żelazo dobrej jakości, które można było kupić. A właściwie to ludzie tam jeździli, a Ivan się zabierał z nimi, bo wtedy był jeszcze młody. Potem jeszcze raz walczyli po jednej stronie, ale wtedy dużo osób było. Cóż, z całą pewnością Baskowi lub Baskijce pomacha na powitanie.
Białoruś - Siostra, a jakże. Do roku 1990 miał ją w swoim domu i choć Białka nie wykazywała planów do odłączenia się (kanonicznie biegając za Ivanem z aktem ślubu, chociaż Ivan unikał jej na wszystkie sposoby), to jednak po rozpadzie bloku komunistycznego postanowiła zamieszkać we własnym domu. Nie skończyła jednak biadolenia o powrocie, tuż przed rokiem 2000 Ivan miału siebie dogodnych przywódców i nakłamał naobiecywał siostrze, że tak, będzie ślub, ona do niego wróci. Gadał tak, by mieć spokój. Ale przyszedł kochany Putin i powiedział "niet". No i jak tu się wytłumaczyć? Dziwicie się teraz Ivanowi, że się tak przy siostrze denerwuje?  
Bizancjum - Również, jak w przypadku Baskonii, poznał tę osobę przez handel. Nie wie, że ludy Bizantyjskie były na jego terenach przed przyjściem Słowian. Jak w przypadku każdego byłego partnera handlowego, który mu krzywdy nie zrobił, Ivan z miłą chęcią się uśmiechnie i przywita.
Chile - Chile, to taki kraj, z którym relacje by się pewnie inaczej potoczyły, gdyby nie Ameryka. Jednak sam początek ich znajomości też nie był dobry, gdyż Chile przyszło z pustym portfelem, mając nadzieję, że Ivan jakoś temu zaradzi. Rosja wysnuła pomysł, który nie spodobał się Chlijczykom,to znów Chile wysnuło inny pomysł, który nie spodobał się Rosjanom, taki konflikt interesów. W końcu jednak dostali pożyczkę i zadłużeni są chyba do dzisiaj. Oczywiście Ivan kręcił nosem przy każdej kolejnej pożyczce. W trakcie tego procesu rząd chilijski się zmienił i z "przyjaciela" nagle zrobił się wróg, a Ivanowi jakoś nie było chętnie siedzieć w kraju, który wraca pod skrzydła Ameryki. Na tę chwilę nie ma już takiej goryczy, ale Ivan i tak nie będzie zbyt ufny Chilijczykowi/Chilijce.  
Chiny* - Kiedy ZSRR się zawiązało, relacje z Chinami były bardzo złe, po upadku ZSRR zaczęły się jednak poprawiać.  Chiny przejęły rosyjski komunizm i zmodernizowały go, tworząc komunizm kapitalistyczny. Rosję i Chiny łączy mnóstwo rzeczy, a wiele z nich zaczyna się od wspólnej nienawiści do Stanów Zjednoczonych. Nawet stworzyli wraz z młodszymi krajami, jak Kazachstan, Kirgistan, czy Tadżykistan unię współpracy mającą na celu zlikwidować wpływy USA w Azji Środkowej. Warto wspomnieć, że Rosja jest u Chin zadłużona. Ivan wierzy, że Armia Chińska jest po jego stronie i widzi w Chinach sojusznika, jednak ostatnia krytyka Chin wobec aneksji Krymu może wskazywać na to myślenie jako na błędne.
Czeczenia – Siedź cicho i nie marudź. Ivan nigdy nie był dobry dla tego tworu, ale nigdy też nie widział swoich win, jakie robił tej personifikacji. Jak już raz dostała się pod władzę rosyjską, tak z niej już nie wyszła. Walczyli. Czeczenia próbował(a) uzyskać niepodległość i za każdym razem w odpowiedzi dostawał(a) naprawdę solidnie po twarzy. Ostatnia wojna doszczętnie zniszczyła ten rejon, nawet stolicę trzeba odbudować, gdyż Rosjanie się nie patyczkowali. Ivana dręczą te zapędy niepodległościowe, uważa Czeczenię za swoje, ale też zazwyczaj to właśnie na niej/nim wylewał swoją frustrację.
Estonia* - Strategiczne tereny, to na pewno, do tego dobra pomoc w domu. Ivan na pewno z trójki Bałtyckiej to Estona uważał za najmądrzejszego i to, jak się każdy z tych krajów rozwinął po upadu ZSRR tylko go w tym utwierdza. Rosja nie chciał dać Estonii wolności. Po rozpadzie Bloku Wschodniego wiele rzeczy było poruszanych i kwestionowanych wobec Estonii, Rosja starał się nie dopuścić do uznania tego kraju jako pełnoprawnego politycznie, niezależnego tworu. Zarówno dlatego, że te tereny były ważne dla Rosji i nie chciał ich tracić, ale też obawiał się, że Estonia może urosnąć w siłę (na szczęście nie urósł). Ivan wciąż nie wie, jak można nie rozumieć, że nie da się wycofać wojsk, jeśli nie ma dla nich miejsca na nocleg. Wciąż uważa, że prawa człowieka w konstytucji Estonii są podważane. (jakby w Rosji ich przestrzegano...) Wciąż nie wyjaśniono paru spraw. Na tę chwilę Ivan stara się być miły dla Eduarda, jednak nie prosi go o nic, nie chce jakiegoś małego sabotażu w czaju znaleźć.
Finlandia - Maskotka do bicia, chociaż sympatyczna. Najpierw Fina się wyrywało z łapsk Szwedzkich, to znów się traciło, ostatecznie Ivan go zabrał i to z ramienia Rosji Finlandia uzyskał niepodległość. Później Wania ustanowił z Finem traktaty, które konsekwentnie łamał, przez co Finowie się wściekali i wściekali, ku uciesze Ivanowej. Przyznajmy, lubił mu uprzykrzać życie. Do teraz lubi, jednocześnie ma świadomość, że zysk ekonomiczny, jaki Fin ma z handlu z Rosją jest zbyt duży, by Finlandia się odizolowała. Hehehe~ W ciągu ostatnich miesięcy Finowie zaczęli się zbroić, na co Rosja "wyraziła głębokie zaniepokojenie". Hehehehehe~
Francja* - "W sondażu BBC w roku 2013 63% Francuzów uznawało wpływy rosyjskie za negatywne, zaś 48% Rosjan uznawało wpływy Francuskie za pozytywne". Urocze, prawda? Cóż, na przestrzeni lat raz byli sojusznikami, innym razem walczyli przeciw sobie. Sprzeczka, to znów pogodzenie, ech~ ^L^ Ostatecznie Francis zerwał umowę na temat okrętów bojowych. Co za niecnota z niego... Niech płaci odszkodowanie!
Gruzja - Przez długi czas ten kraj był pod berłem carskim, ostatecznie się wyrwał, jednak nie przestał być problematyczny. Po prawdzie Rosja sam sobie grabił, naruszając wrażliwe strefy Gruzji, jak choćby separatyści (nie, Ucia, nie jesteś jedyna). Wybuchła wojna rosyjsko-gruzińska, gdzie Gruzja chciała odzyskać Osetię Południową i Abchazję, bezskutecznie. Te dwa obszary stały się niepodległe, pomimo protestów Gruzji i państw Zachodu, Rosja udzieliła im takiego prawa. Ostatecznie Gruzja zerwała stosunki dyplomatyczne z Rosją. Foch?
Hiszpania - Bezpośrednio nie przyszło im walczyć, nie mieli też bliższych relacji. Trochę sprzeczek na przestrzeni lat, głownie religijnych, to wszystko. Od wielu lat ich relacje są czysto ekonomiczne i nic nie wskazuje na to, by się to miało zmienić. Jedynie raz Hiszpan miał okazję poznać Bragińską furię, miało to miejsce przed II wojną światową. Wania nie przebywał cały czas w Hiszpanii, chociaż ZSRR podrzucał broń republikanom podczas wojny domowej w tym kraju. Wania pojawił się tam tylko z wysłannictwa Stalina, by przeprowadzić zasadnicze czystki, jakie miały miejsce po rozłamie wśród republikanów. Przyjechał, wymordował i pojechał, bo był potrzebny gdzie indziej, ufając, że szef robi, co uważa za słuszne.
Irak – Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Współpracą Ivan był już zainteresowany za czasów ZSRR i to przeciągnęło się później, zwłaszcza, gdy Amerykanie zaczęli węszyć w Iraku sprawę Saddama Husajna i broni masowego rażenia. Ponoć Rosjanie pomogli Husajnowi „schować’ sporo broni i to tej najcięższej. Jak było naprawdę, ciężko rzec, bo sam Ivan zaprzecza, jakoby jakakolwiek broń kiedyś mu się z tych rejonów przypałętała do rączek. (a co rzecze Irak, to niech user Iraku powie).
Iran - Pozytywnie, choć nie zawsze tak było. Rosja szanował Persję, później Iran, dość dużo rozmawiali i handlowali, jednak gdy to państwo robiło się słabe i niedomagające, Rosjanie wykorzystali moment, by zaatakować. Z całą pewnością Ivan nie wspomina tej wojny, jako swojego grzechu, po prostu nie zdzierżył słabości. Teraz jednak to się zmieniło, Rosja lubi politycznie jaki personalnie Iran. Znów współpracują, handlują i razem znoszą niechęć USA i Europy do siebie. Iran dostał zaproszenie do Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (CSTO, rosyjska odpowiedź na NATO), co też nie jest spotykane często. Zaproszono go też do Euroazjatyckiej Unii Ekonomicznej. W obu tworach Iran oficjalnie jeszcze nie jest.
Izrael - Zapewne Ivan bardzo Żydka lubi, a Żydek bardzo gorąco go nienawidzi (jeśli jest inaczej, niech user Izraela się wypowie). Jak było: Kiedy Państwo Izraela powstało, Rosja byłą drugim krajem, które gorąco powstanie tego kraju poparła, a Stalin gorąco wierzył, że będzie to kolejne państwo socjalistyczne i do tego zmniejszy wpływy Brytyjskie na Bliskim Wschodzie. ... Wyszło jak wyszło, ale Rosja starała się zachować dobre relacje, wznowiono je po upadku ZSRR, wtedy też Rosyjscy Żydzi masowo wyemigrowali do Izraela. Masowo do tego stopnia, że w gazetach zaczęły się pojawiać artykuły po rosyjsku, a w telewizji izraelskiej pojawił się kanał dla mieszkańców Izraela nadawany po Rosyjsku. Same relacje jednak się pogarszały, zwłaszcza, gdy Izraelici odkryli kilkanaście czołgów na południu Libanu, które na pewno zmontowali Rosjanie. Odpowiedź "my tylko przeprowadzamy inspekcję broni w Syrii". Później Rosja gorąco głosiła, że Izraela nie wolno atakować i że będzie go bronić, kiedy jednak Izrael sam zaczął atakował, Rosja potępiła także jego poczynania i wsparła... Palestynę. Można by powiedzieć, że jest źle i Izrael na pewno nie chciał mieć z nim nic wspólnego, ale NIE, bo kiedy Europa zamknęła swoje rynki przed Rosją w 2014, to właśnie owoce, a potem mięso płynęło do Rosji i Izraela. I ten handel kwitnie!
Japonia - Na rosyjskiej liście "Nie chcę, by stali się moimi przyjaciółmi" Japonia jest na miejscu nr 3. Ten zawodnik jest generalnie dziwny, mały i szczupły, a Rosja NIGDY nie wygrała bezpośredniej wojny z Japonią. Naprawdę, kiedy dochodzi do starcia Ivan-Kiku, można świetnie obserwować, jak bardzo technika walki przeważa nad siłą i masą. Obecnie Japonia trzyma się ze Stanami Zjednoczonymi a Rosja z Chinami, co też nie jest pozytywne w relacjach tych dwóch krajów. Kłócą się o Wyspy Kurylskie (choć konflikt zmierza już do kompromisu), dodatkowo po aneksji Krymu Japonia nałożyła sankcje na Rosję. No po prostu.. Wania go nie lubi i prawdopodobnie z wzajemnością.
Kazachstan - Znają się mocno, a jednak rewelacji w ich znajomości nie ma za dużo. Kazachstan był pod berłem rosyjskim ponad sto lat, choć za ZSRR wyodrębniono mu osobny okręg. Najpierw na ziemiach Kazachskich masowo tworzono łagry i deportowano tam skazańców, potem tym terenem zajęto się nieco bardziej ambitnie, zarówno budując tam kosmodrom, co testując broń atomową. Żadnego ze swoich występków Ivan nie postrzega źle i wciąż się do Kazacha uśmiecha i zaczepia. Po rozpadzie ZSRR oczywiście Kazachstan stał się niepodległy, ale granicę wytyczono dopiero w 2005 roku i obecnie trwa proces stawiania znaków granicznych.
Kirgistan - Rosja pomaga temu krajowi, ale nie do końca wiadomo, czy ten kraj jest szczęśliwy z posiadania wsparcia od Rosji. I nie chodzi tu o przekazywanie kota w worku, ale stan ekonomiczny Kirgistanu jest słaby i sam ten kraj zadłużył się u Rosji, pomimo protestów obywateli. Stosunek Kirgiego do Rosji pozostawiam userowi Kirgiego, zaś Ivan traktuje ten rejon trochę jak inwestycję. Chcą poszerzyć swoje wpływy tutaj i to już się dzieje.
Korea Południowa - To jest idealny przykład sytuacji, kiedy "dobre relacje wymagają nałożenia tabu". Wojna Rosyjsko-Amerykańska doprowadziła do podziału Korei i Rosjanie później wspierali Koreę Północną, zaś Południe przeszło pod wpływy Amerykańskie. Nie przepadali za sobą wtedy, ale handel z Rosją i Chinami stanowił dobrą, konieczną wręcz alternatywę dla Południowej Korei, by nie dać monopolu Ameryce. Rosja przyjęła wtedy Koreę z otwartymi ramionami, po części było to spowodowane tym, że starali się poprawić relacje z każdym państwem Azji. Z zalążków handlowych z ZSRR wyrosła naprawdę potężna wymiana rosyjsko-koreańska, podbijana też turystyką i sportem. Oba kraje zniosły dla siebie wizy. Wania naprawdę lubi i szanuje tego szaleńca z loczkiem, dopóty, dopóki ten nie gada o Ameryce.
Korea Północna - Pewnie z puntu Koreańczyka ta relacja wygląda znacznie lepiej, niż ze strony Rosjanina. Owszem, Ivan jest dla niego miły, sympatyczny, stara się pomagać i współpracować, ale sam go... nieco unika. O co chodzi - Od momentu rozpadu ZSRR Korea Północna żyje na mały kredyt u Rosji, efektem tego była na przykład sytuacja, że jak w latach '90 odcięli im dofinansowania, to w kraju nastał głód. Później te pieniążki wróciły i dług znów zaczął rosnąć. W międzyczasie Rosja wielokrotnie stała po stronie innych krajów oraz (o dziwo) ONZ, potępiając fakt, że Korea Północna może mieć broń atomową. Nie no, nie może i nie dawajcie atomówki temu państwu, bo wojna nuklearna będzie, a nawet Rosji się to nie widzi. Co ciekawe, mimo tej krytyki i okresowych sankcji, nie przestali dawać im gotówki. c: Teraz nawet większość długu im umorzono, te dwa kraje starają się"jakoś współdziałać", ale większość rosyjskiego społeczeństwa uważa, że Korea Północna jest bardziej problemem, niż przyjacielem Rosji.
Kosowo - Tak jak wielu nacjom Rosjanie dawali niepodległość z uśmiechem, tak w przypadku Kosowa nie ma zgody. Nie wiadomo w 100% dlaczego, być może po prostu Rosja wspiera w tej kwestii Serbię. W każdym razie - nie, dziecko, ty krajem nie będziesz. Siedź cicho.
Kuba* - Rosja trzymał Kubę przy sobie, jak tylko się dało i uważa go za przyjaciela. A raczej - uważał, bowiem ostatnie zmiany ustrojowe w tym kraju go niepokoją. Jednakże, Rosja wspierał Kubę pieniężnie i gospodarczo, podpisali wiele umów, handlowali. Do Hawany popłynęło dużo pieniążków i jeśli Kubańczycy rozgniewają Putina, to on zapewne się upomni o swoje.
Litwa - Może nie uwierzycie, ale Litwa był jednym z tych, którzy uprzykrzyli dzieciństwo Rosyjce! Tak, Litwa atakował małego Ivanka i mógł go pokonać (ale przyszli inni...). Tak naprawdę wojny z Litwą wybuchały ciągle, raz jeden oberwał, to drugi. Nawet czasem walczyli po tej samej stronie, przeciw Krzyżakom, czy wojskom Napoleona (choć tu trzeba było zmusić. ^.^). Kres tej wesołej wymianie poglądów, to wpadania w intrygi dały rozbiory Rzeczypospolitej Obojga Narodów, kiedy tereny Litewskie wreszcie trafiły do Rosji. Litwa chciał się wydostać, ale za każdą taką próbę dostawał kranem po łbie abo w kręgosłup i na nowo uczyło się go, jak ma służyć w domu Rosji. Chociaż po IWŚ na chwilę mu się zwiało, to zaraz wrócił, tym razem pod czerwoną flagę sierpa i młota. Litwa chciał z ZSRR uciec ciut wcześniej, ale zostało to krwawo stłumione. W czasach obecnych Rosja ma wiele do powiedzenia w tym państwie i raz po raz wybuchają skandale, że Ruscy w czymś paluszki maczali. No cóż, Ivan dalej woli sterować Litwinem, choć ten oficjalnie w jego domu nie mieszka. Po cichu Ivan popiera zaloty Litwina do Nataszy, odciągnęło by to jego siostrę od kręcenia się za bratem. (przepraszam,że bez imienia, ale kilka wersji chodzi po fandomie :c )
Łotwa* - Z jakiegoś powodu te tereny przypadły Ivanowi do gustu, chociaż jak wiadomo, tam nawet o ziemniaki ciężko. Ale to właśnie z Łotwy deportowano ludzi na Sybir i osadzano tam Rosjan, dzięki czemu zmieniono język urzędowy na rosyjski, a ziemie były legalnie wyzyskiwane. Łotysz to taki robol od roboty, zadać mu i patrzeć, jak pracuje. Tylko teraz chyba znów się trzęsie, jak wojska rosyjskie się kręcą na granicy. ^L^
Mołdawia - Kolejna jednostka, która go nie cierpi. C: Rosja stara się być miły dla Mołdawka, uśmiechać się, może wróci do Rosji. Swego czasu Mołdkowi się spieprzyło z ZSRR, ale on miał takiego pecha, że ruszyła za nim armia radziecka i jeszcze dokopała. A u Mołdka jest taka fajna strefa, jak Naddniestrze, które Ivan z miłą chęcią by pozyskał do siebie, nawet proponował Mołdawii "rozwiązanie sprawy Naddniestrza", jednak nikt nie wspomni, że to było bardzo niekorzystne dla Mołdawii rozwiązanie. Na tę chwilę jednak Ivan kręci nosem na Mołdzia, bo do siebie siły NATO wpuścił.
Monako - Dobra, miła dziewczynka, nawet bardzo. Ivan lubi tam przyjeżdżać, kraj ma bardzo ładny, chociaż malutki, lubi tam sobie odpocząć, podobnie jak wielu innych jego obywateli. Do tego szefowie ich bardzo się lubią. Żyć nie umierać, ino się bawić!
Niemcy - Na dobre poznali się w XX wieku. Najpierw relacja zdawała się pozytywna, mierzyli obaj swoje siły i współdziałali. Dopiero potem wyszło, że jeden drugiego bezczelnie okłamał i żaden nie był "lepszym" w tych zdarzeniach. Na tę chwilę Ivan nie spodziewa się mieć u Niemca wsparcia, ale też nie żywi urazy. Ot, był fajną zabawką przez pewien czas.
Państwo Islamskie - Nikomu nie podoba się fakt, że terroryści propagujący wojnę tworzą sobie kraj, a przynajmniej chcą stworzyć. Rosja nie traktuje ISIS jako tworu krajowego, traktują ich bardziej, jako dużą organizację terrorystyczną. Mylnym natomiast są apele płynące z USA, że Rosja nie pomaga przy zwalczaniu tego tworu. Pomaga, bombarduje, ale ostrożnie. Nie jest w ich gestii wojna totalna. Definitywnie Putin nie popiera terrorystów, ale Rosja po prostu nie ma teraz wystarczających sił, by zmieść z powierzchni ziemi tak dużą ilość ludzi i sprzętu. Ivan liczy na pomoc Syrii przy tej wojnie. Na pewno zaś nie liczy na pomoc USA. (więcej przy Syrii)
Polska* - Jeden, jedyny kraj, który Moskwę zdobył. Z takich większych ciekawostek można podać to, że w wieku XV językiem dworskim w Moskwie był Polski. Ale wróćmy do czasów obecnych, Rosja wciąż ma do powiedzenia sporo u Polaczka, chociaż ten ewidentnie mknie na zachód. Często jak Polska próbuje coś wskórać, to Ruski tylko puka w kurek od gazu, a politycy Polscy znów muszą respektować opinię z Moskwy.
Prusy - Na pewno Ivan go respektuje, a czy Prusak jego też, to inna sprawa. Dawniej były to dwa mocarstwa, które wzajemnie na siebie uważały, więcej razy jednak grali po przeciwnych stronach barykady. Raczej jednak nie ze względu na "nie lubię go", ale na różnicę w priorytetach i w sojuszach. Co do personalnych odczuć, Ivan jest.. raczej neutralny. Nie może powiedzieć ani "lubię" ani "nie lubię".
Rumunia* - Ich poglądy bardzo się różnią, Rumunia zawsze stała po stronie demokracji, dała tego świadectwo parokrotnie po roku 1990, choćby w konflikcie w Korei Północnej. Dodatkowo,przyznajmy, Rosja wydarł Rumunii Mołdawię i uformował z tego państwo niezależne. A teraz jeszcze powstał problem Naddniestrza. Rumun jest kolejną osobą, do której Ivan się uśmiechnie, ale nie spodziewa się odpowiedzi takiej samej.
Serbia - Małe, krzyczące, ale kochane. Ivan czasem nie rozumie Serba, nawet jemu wydaje się narwany, ale przez to jest nawet zabawny. W mniemaniu Ruska Serb jest od niego głupszy i dlatego Ivan, jeśli może, stara się Serbowi "doradzać", co ten ma robić. Choć dla Serbii Ivan jest najlepszym, najwspanialszym przyjacielem (a przynajmniej wielu Serbów się tak zachowuje), to Ivan traktuje go, jak jednego z wielu swoich przyjaciół. Zawsze chętnie spędzi z nim czas.
Słowacja - To taki mały, kochany kraj~ ^L^ W sumie czasami zdarza im się zgodzić, jak teraz, kiedy oboje odmówili niepodległości państwa Kosowo. Zdarza im się też nie zgadzać, bo jak Rosja zakręciła gaz płynący do Ukrainy, to Słowacja tam go dostarcza. Nu nu nu, niedobry~ (dostał karę, 20% mniej). Tak, czy inaczej, Słowacja jest krajem prorosyjskim, ale Rosja wie, że musi na niego uważać.
Stany Zjednoczone - Lista "Nie chcę, by stali moimi przyjaciółmi", miejsce PIERWSZE. USA nie lubi komunistów, Rosja nie lubi USA. Rosja lubi mieć swoje tajemnice i niedopowiedzenia, USA lubi monitorować i wiedzieć wiedzieć, niż mu dane. No po prostu Nie cierpią się, jak tylko mogą. Od kiedy tylko się poznali, a było to na II wojnie światowej, trwa między nimi nieustanny wyścig o to, kto jest lepszy, silniejszy i bogatszy. Bądź najzwyczajniej kto ma rację... Nie cierpią się, jedno się z drugiego naśmiewa, często gęsto wygląda to tak, jakby zaraz mieli skoczyć sobie do gardeł. W mniemaniu Ivana Alfred się za mocno wpieprza w nie swoje sprawy. Owszem, bywają między nimi chwile spokojniejsze i wtedy da się nawet dogadać. Tak, kochani, USA i Rosja potrafią współpracować! Widać to chociażby po tak wspaniałym tworze, jakim jest Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS). To właśnie współpraca NASA oraz Roskosmosu stworzyła tę platformę, która w świecie nauki przynosi ogromne korzyści. Czasem powiada się, że jeśli udałoby się stworzyć dobrą, współpracującą grupę naukową z Amerykanów i Rosjan, stworzyliby nową epokę technologiczno-naukową.
Syria* - Stan na czasy obecne. Do Europy dotarła fala uchodźców/imigrantów, która jeszcze płynie. Niewiele tu (na Zachodzie) mówi się o tym, że Ci ludzie popierają rząd Syryjski, które USA tak gorliwie zwalcza. Dlatego też Rosja uderzyła w opozycję Asada, obok nalotów na ISIS. Rosji zależy na tym, by obecny prezydent pozostał przy władzy, by opozycja się poddała, wtedy łatwiej też będzie walczyć z samym ISIS. Trzymaj się dzielnie, Syrio!
Szwecja - A oto i drugie miejsce na tejże liście "niechcianych przyjaciół". Ich relacja sięga czasów dawnych, bo już w X wieku Szwedzcy wikingowie przybyli na tereny Słowiańskie, by podbijać. Stąd też rodzaj niechęci Ivana do Berwalda jest inny, niż Rosji do Japonii, czy USA. Wtedy, za czasów podbojów stworzona została dynastia Rurykowiczów, pochodzi ona od dowódcy wikingów, ale z czasem zasymilowała się wśród Rusinów i przejęła tutaj władzę. Nazwa Rosja, jak się spekuluje, pochodzi także z języka szwedzkiego.  Pomimo, że władcy pochodzili od jednego Szweda, Szwecja i Rosja zaczęli się tłuc ze sobą i trwało to.. i trwało... Przy okazji Szwedowi odebrało się Finlandię i potem osadziło się na stołku niepodległości. Jeśli gdzieś dane im było być w "koalicji", to się nawet nie widzieli, walczyli na innych frontach. Nieufność między nimi jest tak wielka, że w 2007 roku, kiedy projektowano gazociąg z Rosji do Niemiec i Szwedzi przeprowadzali kontrolę projektu, musiano skontrolować, czy gazociąg nie posiada aspektów militarnych! Chociaż wedle najnowszych badań ludzie z Rosji znów zaczynają jeździć turystycznie do Szwecji. Postaciowo? Na pewno niechęć, zbyt ogromna różnica poglądów. Ale też swoisty szacunek do dawnego wroga. Nie wiadomo, czy wojna kiedyś znów nie wybuchnie.
Tadżykistan - Na tę chwilę Rosja jest dla Tadżykistanu tym, czym są Niemcy dla Austrii. W historii Rosja zaczynała się mieszać w sprawy tego kraju późno, był to wiek XIX, a mieszali się poprzez działania militarne. Raz zaprowadzili swój porządek i się wynieśli, to zaraz wybuchła wojna domowa. Wmieszali się po raz drugi i znów posprzątali, zupełnie, jakby Tadżyccy przywódcy nie mieli pojęcia o zarządzaniu państwem. Dodajmy do tego okres, kiedy Tadżykistan był w ZSRR i wtedy ostro ich dyskryminowano na polu gospodarczym, jakby byli "gorsi". W tym momencie Rosjanie dają im pieniądze i pomagają, ale to nie znaczy, że Ivan nagle polubił jegomościa. Ivan nie lubi dawać pieniędzy nikomu. Są razem w Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym.
Turcja - Dłuższy czas w swojej historii się tłukli ze sobą. W legendach Tureckich tereny Rosji, to te, gdzie mieszka "zło"(ale Ivan o tym nie wie). Kto mógłby powiedzieć, że Rosja z wieloma krajami się przez większość czasu bił, jaka jest różnica? Wojna z Turkiem była wojną z powodu dumy, nie z powodu nienawiści. Mało kto wie, ale Rosja miał nawet plan i predyspozycje, by doprowadzić do trwałego rozpadu Turcji! A nie zrobił tego, bo... Bał się sprzeciwu Austrii. Być może, gdyby wtedy się Ivan nie wycofał, dzisiaj sytuacja w świecie wyglądałaby inaczej. Najgorzej między nimi było za czasów ZSRR, ale po rozpadzie ich relacje się mocno poprawiły. Współpracują ze sobą, o ile to możliwe. Wiele krajów pokłada nadzieję, że Turcja i Rosja znajdą klucz, który pozytywnie i skutecznie rozwiąże problemy Bliskiego Wschodu.
Ukraina* - Na Ukrainie NIE MA wojsk rosyjskich. Taką wersję usłyszymy zawsze, gdy znajdujemy się w obrębie rosyjskiej propagandy. (u nas też niestety jest propaganda, no ale...). Z rzeczy ciekawszych, gdy Ukraina ogłosiła niepodległość po rozpadzie ZSRR, dostała "w spadku" 1600 głowic nuklearnych wraz z kompletem maszyn transportowych.. Jednak zaraz się ogłosiła państwem bezatomowym i wszystko to oddała Rosji. Interesująca jest też sprawa Krymu, ponieważ na początku ('92 rok) Krym ogłosił niepodległość, czemu sprzeciwiła się Rosja. Krym został ostatecznie wcielony do Ukrainy jako autonomia, ale Rosji się to nie podobało. Pewnie dlatego teraz go sobie zabrali. c: Od lat dziewięćdziesiątych Ukraina garnęła na Zachód, co Rosję niepokoiło i smuciło, ale też Ivan nie interweniował... prawie. Jedynie głos podniósł, kiedy Ukraina chciała wstąpić do NATO - rozszerzanie tej organizacji na wschód, żeby NATO było tuż pod granicami Rosji, to nie jest coś, co Rosja by chciał. Wielokrotnie z Ukrainą były kłopoty finansowe, wyglądały bardzo podobnie do tego, jak pokazała to Hetalia. Wiecie, czym Ukraina spłacała długi za gaz? Bronią. Pociskami, rakietami i bombowcami. Później jednak wybuchły kolejne afery, długi znów się zrobiły, a pieniędzy ni ma... Ivan bardzo nie chce, by Ucia przeniosła się do krajów Zachodu. Jednym argumentem jest NATO, ale innym jet sama "kultura zachodu". Po co to siostrzyczce? Jak stanie się "zachodnia", to będzie biegać do pracy od 8 do 18, będzie wypełniać stosy papierków i będzie musiała dobrowolnie oddawać pieniążki na składki. A u Rosji? Jest spokojnie, cicho, nie ma dużo papierków, wszystko jest proste. Myślicie, ze Ivan specjalnie podrzuca broń pro-rosyjskim Ukraińcom? On chce tylko uchronić siostrę od koszmaru.
Węgry* - Buntownicza dziewczyna, przynajmniej od tej strony pokazała się Rosji, żądając za czasów ZSRR wolności. Oczywiście, Rosja nie pozwolił, a armia pokazała Węgrom, gzie ich miejsce. Teraz jednak rządzący na Węgrzech próbują ocieplić relacje, ale Ivan nie jest co do tego przekonany. Będzie robił to, co Pan Putin powie.

* - relacja oparta na wydarzeniach po upadku ZSRR, dokładniejszą historię muszę dopiero przeczytać.

Ciekawostki:
O kraju:
- Matrioszki i legendarne dziadki do orzechów są z Rosji.
- Choć picie alkoholu w parku jest zabronione, to i tak wszyscy to robią.
- W Rosji jest bardzo dużo policji... która nie robi nic.
- Rosjanie niechętnie rozmawiają o pracy.
- Pierwsze sztuczne serce powstało w Rosji w roku 1936.
- Autor sławetnego Jeziora Łabędziego, czy Dziadka do Orzechów, Piotr Czajkowski, jest Rosjaninem.
- Jeśli coś zostało zrobione w sowieckiej Rosji, najlepiej to naprawiać uderzeniem. Wiele z tworów ZSRR działa nadal.
- W Rosji znajduje się największe w Europie jezioro Łagoda.
- W Rosji jest najwięcej lasów na świecie. Kraj ten zwany jest "płucami Europy". Więcej dwutlenku wegla pochłania jedynie las Amazonii.
- W języku rosyjskim nie ma słowa "lub", dzięki czemu mniej jest nieporozumień.
- Radziecki kosmonauta Jurij Gagarin jako pierwszy człowiek na świecie poleciał w kosmos.
- Obecnie największym rosyjskim planem związanym z kosmosem, a już wprowadzanym w życie jest... kolonizacja księżyca. Pierwsze sondy zostały już wysłane.
- Wódka została rozpowszechniona w Rosji w latach między 1448 - 1474. Przyszła z Bliskiego Wschodu.
- Najpopularniejsze karabiny, AK Kałasznikow i AK Dragunow, są produkcji rosyjskiej.
- Rosja do dnia dzisiejszego nie podpisała z Japonią traktatu pokojowego kończącego II wojnę światową.
- Niemcy żałują, że mieli w swojej historii Hitlera. Rosjanie są dumni, że mieli u siebie Stalina.
- Rosjanie wypijają połowę światowej produkcji wódki.
(źródło )

O personifikacji:
- Wciąż wierzy, że Armia Czerwona byłą najsilniejsza.
- Z jednej strony bardzo lubi swojego szefa, z drugiej ma mu za złe, że przez niego się pogorszyły jego stosunki z siostrą.
- Legenda głosi, że Rosja nigdy nie trzeźwieje. Inna legenda głosi, że kiedy trzeźwieje, wszystko zaczyna go przerażać.
- Ma na strychu tyle różnych pamiątek, że idzie się tam zgubić, jak w labiryncie.
- Czasem wypada mu serce.
- Miał bardzo trudne dzieciństwo.
- Jest wiary prawosławnej.
- Imię autor mu nadał "po" Ivanie IV Groźnym.
- Zdarza mu się nucić żołnierskie przyśpiewki.
- Pasjonuje się modelarstwem, chociaż nie zawsze mu wychodzi.

Umiejki:
+ Nie straszne mu zimno, nawet zimę lubi.
+ Dość silny, a przede wszystkim masywny. Jak się rozpędzi, to zamknięte drzwi nie wyważy, a wręcz wywali z zawiasów.
+ Ma dobrą pamięć do imion i twarzy. Rosja musi ogarniać wiele państwo wokół, pamiętać, z kim go jakie umowy wiążą.
+ Dość wytrzymały z niego osobnik, jak to chłop. Prześpi się pod mostem, przeżyje z bochenkiem chleba i butelką wódki. Wiele mu nie trzeba.
+ Wygląda na głupiego, ale wcale taki głupi nie jest.
+ Ogarnia proste konstrukcje. Jak coś trzeba naprawić i uderzenie w górną płytę nie pomaga, to dopiero bierze śrubokręt.
+/- O gustach się nie dyskutuje, prawda? W Rosji wciąż popularne są krwistoczerwone szminki, błyszczące się jak psu jajca dekoracje, złocenia i w ogóle przepych. Jeśli komuś się to podoba, to w gusta Ivana trafi idealnie. Innych to po prostu słabi.
- Ivan nie rozumie subtelności. Trzeba mu powiedzieć wprost. Tylko w ekonomii i militariach myśli nieco bardziej.
- O ile nie składa sobie jakiegoś modelu, to raczej do delikatnych nie należy. Zazwyczaj ma mocny chwyt i pchnięcie. Dopiero jak się nauczy, wobec kogo i czego trzeba uważać z siłą, to wtedy uważa.
- Uzależniony od alkoholu.
- Nie jest uzależniony od papierosów, ale pali.
- Nie chcecie, by Wam coś malował. Na płótnie będzie bazgroł, a poza tym pół pokoju będzie w farbie.


Ostatnio zmieniony przez Rosja dnia Wto Mar 22, 2016 4:29 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: "A ty, prokurator, lepiej stąd odejdź." ~J.Stalin   Nie Lis 01, 2015 10:54 pm

Akcept.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
 
"A ty, prokurator, lepiej stąd odejdź." ~J.Stalin
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Offtop w Offtopie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum KP-
Skocz do: