IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 CB - Kreator wyobraźni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: CB - Kreator wyobraźni   Nie Gru 06, 2015 8:10 pm

[20:32:35] * Austria MG rzecze: Witam kochanych userów na evencie, który będzie kreowany i kierowany przez Was. :’) Cały świat będzie bazował na tym, co Wasze postaci będą myśleć, więc gwoli wyjątku proszę, byście w gwiazdkach pisali, jakie obrazy i słowa pojawiają się w umysłach Waszych podopiecznych. Oczywiście, postaci między sobą nie mogą czytać w głowie, więc proszę mi tego nie wykorzystywać. Interpretację, jak myśli będą wpływały na świat pozostawcie, proszę, mi.
[20:32:55] * Austria MG rzecze wciąż: Pamiętajcie, że tok myśli i skojarzeń bywa często spontaniczny. Nie będzie źle, jeśli będziecie też bazować na swoich odczuciach, kiedy będziecie czytać opisy. Spontaniczne skojarzenia bądź po prostu randomowe myśli na losowe tematy, to częste zjawisko, a mogą pomóc w budowaniu czegoś naprawdę ciekawego. Na zakończenie tej przedmowy chciałabym tylko zaznaczyć, że (choć w większości gramy postaciami męskimi) wszelkie treści +18 będę interpretować wybitnie opacznie i nie liczcie na przekierowanie eventu w ten rejon. A tymczasem…
[20:33:37] * Austria MG mówi: Nad stolikiem rozpaliło się białą kulka świetlna. jest ona chłodna, ale czujecie, jak od niej bije spokój, jak sami się uspokajacie przebywając w jej świetle.
[20:34:11] Islandia : *Wszedł z wolna do budynku i przylazł do salonu by zasiąść na kanapie.* Hæ
[20:34:51] @ Finlandia : *skoro nikt na niego nie zwrócił uwagi, a Rumun się zawieruszył. Timo pomyślał, że widocznie niepotrzebnie przyszedł albo w ogóle za cicho się odezwał, albo nie chcieli z nim rozmawiać. Przyszło mu do głowy milion lepszych rzeczy do robienia, np. mógłby pójść po ten film o morderczych ryjówkach. A poza tym właśnie pierdutła jakaś cholera nad stołem, ale uspokajająca, więc Timo wbrew wszelkiej logice nie zrobił się bardziej czujny :C*
[20:35:08] @ Portugalia : *Nawet nie spojrzał za Rodem. Czuł się okropnie poniżony. Wtulił się w ramię Makau* Nie chcę. Skoro macie bawić się moim kosztem, to, mm. *na słowa Maroko nie odpowiedział*
[20:35:11] Makau : *obejrzał się* Boa noite, Emil *zaraz spojrzał w stronę światła* Magia?
[20:36:19] Austria : *zatrzymałsięw progu, Isiu mu mignął. Rod spojrzał na tę kulkę światła, nie rozumiejąc. Ale że ogarnjiał go względny spokój.. nawet cheć wyjścia powoli w nim zaniknęła*
[20:37:01] Wyspa Man : *zauważył światełko* Yh, co to jest? *aż mu się spać zachciało*
[20:37:33] @ Finlandia : Hei, kto to zrobił? *zauważył tak dla porządku, przyszło mu do głowy, że ktoś mógł ruszyć ksiażkę, która była schowana gdzieś na górze na strychu*
[20:37:56] Makau : *przytula Tiago. I Finowi skinął głową* Przed chwilką się pojawiło.
[20:38:06] Maroko : *spojrzał na świecący obiekt*
[20:38:48] Islandia : *Zaczął wpatrywać się w światło. Dość osobliwe, jak śnieżka. Jak bitwy na śnieżki w zimowy dzień.*
[20:39:11] Węgry : *Zrzuciła strój krampusa i siadła na fotelu. Popatrzyła na kulkę. Wyobraziła sobie zachód słońca, który tak lubiła oglądać*
[20:40:03] @ Portugalia : *nie patrzył na światełko, bo wtulał się w Makau. Ale przestał rozpaczać, był spokojniejszy. Po burzy wychodzi słońce, a to, że burza zostawiła po sobie obraz zniszczenia, to mniejszy problem.*
[20:40:17] @ Finlandia : *poaptrzył na innych, którzy skojarzyli mu się zombie, wgapionymi w światło* Hei? Ten, to ktoś... a nieważne chyba.
[20:40:56] Maroko : Czy to powinno tu być?
[20:41:58] @ Finlandia : Nigdy nie było *podlazł, jak taki ziemniak, resztki jakiegoś instynktu mu podpowiadały, żeby nie dotykać tego syfu ręką, ale co by mu mogło się stać?* znaczy, nie wiem, nie moje.
[20:42:03] * Austria MG mówi: światło zaczęło się rozlewać bardziej i bardziej... Jest spokojnie, cicho. Zauważacie, że wszystko z salonu zniknęło, a wy stoicie w jakiejś... prawdopodobnie dużej sali. bardzo dużej sali o białej podłodze i białych ścianach. Wasze kroki odbijają się echem. Ktokolwiek był przebrany, już nie jest, wszyscy wygl;ądacie normalnie.
[20:43:03] Węgry : *Uderzyła ją biel w oczy. Jak w jakimś sterylnym szpitalu*
[20:43:27] @ Portugalia : *nawet przez zaciśnięte powieki mógł dostrzec zmianę w oświetleniu. Otworzył oczy* Niebo...? Deus meu, filho, co się dzieje?
[20:43:48] Makau : *zamrugał, kiedy nagle znaleźli się białym pomieszczeniu. Od razu pomyślał o szpitalu.* Nie mam pojęcia, pai. I jakie niebo? To sufit.
[20:44:23] Islandia : ...To, jest dziwne. *zmarszczył brwi przyglądając się nowemu otoczeniu z niedowierzaniem*
[20:44:26] Maroko : Gdzie my jesteśmy? *pomyślał o Saharze*
[20:44:36] Wyspa Man : *zmrużył oczy, żeby cokolwiek zobaczyć. Zupełnie jakby patrzył w słońce* To boli
[20:44:44] @ Finlandia : Islanti, ten *nagle przyszło mu do głowy* może to tam twój brat zrobił? W sensie, on ma te takie.
[20:45:30] @ Portugalia : Kto to zrobił? Ty, mm, Timo? *bo go dostrzegł* Nie bój się, kochanie *powiedział do Makau, przetarł twarz* To na pewno nie jest złe miejsce.
[20:45:40] * Austria MG mówi: jest z Wami Nauru. A Wy, cóż... zauważacie, że stoicie na chmurze. Tak, na chmurze, jak w niebie. jednak to baaaaardzo duża chmura, a przed Wami - szpital. liczny, sterylny, nowoczesny. Wokół niego zaś latają aniołowie.
[20:46:10] Nauru : ...trafiłam pod zły adres. *zerkna na chmurę* Ktoś wie, gdzie tak konkretnie jesteśmy?
[20:46:21] Islandia : Wszystko możliwe. Jeśli tak, to pewno teraz świetnie się bawi. =-=
[20:47:08] Wyspa Man : Niezbyt. Ja nic nie zrobiłem :I *wtrącił, żeby nie było na niego*
[20:47:11] Maroko : *rozejrzał się w obawie, że może uderzyć w nich samolot*
[20:47:31] Węgry : *Dotknęła chmurki ręką i skierowała się w stronę szpitala* Co tu się dzieje?
[20:47:35] Makau : *dobra, teraz są przed szpitalem? I anioły? wtf?* Szpital w niebie?
[20:47:39] @ Finlandia : Hei, ja nie umiem takich rzeczy *pomyślał, żę chyba jest na prochach albo ma bardzo głupi sen, bo w aniołów nie wierzył od dawna. Pomyślał też bardzo nieprzyjemnie o Norwegii, konkretnie pordził mu, by zjadł go łoś*
[20:48:30] @ Portugalia : *rozejrzał się* ...Pan wynagrodził mnie za moje cierpienie *uznał.* Ale czemu jesteście tu wy?
[20:48:37] Wyspa Man : *w ogóle to się trochę skulił, bo przypomniał mu się ten okropny deszcz*
[20:49:00] Austria : *cały czas tu był i dziwnie się czuł. I zastanowiło go, czemu oni nie są skrzydlaci, skoro tyle tu aniołow...*
[20:49:30] Islandia : A myślisz że ja umiem, Finn? *drapie się po głowie i rusza w stronę szpitala. Dziwne to wszystko zdecydowanie*
[20:49:36] Maroko : Może jesteśmy wszyscy chorzy na głowę i Allah w swej łaskawości postanowił udzielić nam pomocy
[20:49:37] Nauru : Też się cieszymy z twojego towarzystwa, Tiago *mruknęła*
[20:49:38] * Austria MG mówi: W Waszą sytronę leci samolot, o słodka ironio. Wam zaś wyrastają skrzydła, a nad szpitalem powiewa Norweska flaga zawieszona na porożu łosia. [b]
[20:50:33] @ Portugalia : Ciebie powinienem stąd zepchnąć *fuknął na Nauru. A potem rozłożył skrzydła* Widzisz, mm? Samolot już po ciebie leci. A ja jestem, mm. Zbawiony.
[20:50:34] Maroko : Uważajcie! *widząc samolot spróbował uciec i przypadkiem odfrunął* ...Hej, co to?
[20:50:51] @ Finlandia : Perkele, to na pewno on *osądził po widoku flagi* ten, taki gust, ai? *nie mógł nie zdobyć się na tę lekkąuszczypliwość, podbił w okolice Rin, bo ona tam biegała w tych spódniczkach, malowała się w barwy wojenne i czarowała* hei, bo tak... ten, może umiałabyś...
[20:51:05] Austria : *och, został uskrzydlony~ Zamachnąłnimi, a właśnie dostrzegłsamolot. I czymprędzej podleciał, spieprzając mu z toru lotu, wystraszony. Skojarzyło mu się to bardzo brzydko z Japońskimi pilotami Kamikadze :c *
[20:51:35] @ Finlandia : *znieogarniłw momencie, gdy dostał skrzydeł. Złapał się za pióro i pociągnął by sprawidzić, czy to faktycznei jest do niego zamocowane :C*
[20:51:44] Makau : ... Nie wiem, gdzie jesteśmy, ale to miejsce wygląda na nieźle pokręcone *a na pewno nie był na haju, nie ma już aż takich odlotów po maryśce.* Hmm? *spojrzał w stronę Maroko i w górę na samolot. Samolot! Nie wie, że ma skrzydła, więc pobiegłw stronę szpitala, ciągnąc Tiago ze sobą*
[20:51:56] Węgry : *Ma skrzydła. Od razu wyobraziła sobie orła. Skoczyła do góry i zawisła w powietrzu* (Rod, nie! xD)
[20:51:57] Nauru : *obróciła się, żeby spojrzać na skrzydła, ale jak tylko mignął jej samolot, odfrunęła z jego toru lotu. Jakoś przeszło jej przez myśl, że takie rzeczy tu nie powinny latać, prędzej jakieś ptaki* Ej! Wcale nie po mnie.
[20:52:10] Wyspa Man : Super... Ahaha... *to wszystko wyglądało jak w filmie, więc szybko spierdzielił w strone szpitala*
[20:52:21] Islandia : *ma skrzydła, wow. Spojrzał na flagę norwegii z załamaniem. Przypomniał mu się Nor piorący mu gacie jak był mały. Nie ma to jak dziwne skojarzenia*
[20:55:04] @ Portugalia : Filho, poczekaj...! *ale dał się pociągnąć* Nic nam nie grozi, jesteśmy zbawieni! Pan nas strzeże.
[20:55:19] Maroko : *chwycił samolot za skrzydło, żeby go zatrzymać, aby nie trafił w nikogo przypadkiem*
[20:56:54] [b]* Austria MG mówi: Kto odleciał na bok, ten zauwazył, że ten samolot, to tak naprawdę formacja małych białych orląt lecąca w Waszą stronę. Tylko czemu te ptaszki mają kubraczki ze swastykami? Szpital zaś byl otoczony swoistym bąblem, więc ptaszki się rozpierzchnęły, gdy tylko w niego uderzyły. Maroko chwycił jednego z orląt właśnie.

[20:57:43] * Austria MG mówi: Rin, jesteś w spódniczce i błyszczą Ci sięręce. W holu szpitala widzicie wielu uwijających się lekarzy, symbole chrześcijańskie i islamskie zarazem. I kubeł wody na środku,w któym pływają fińskie gacie.
[20:57:52] * Austria MG dodaje: I kamerę na boku.
[20:58:20] Makau : Nie sądzę, że to niebo. *chyba, że niebo ćpunów. Takie jak sobie wyobrażą będąc na haju* *wszedł do szpitala* Ciekawe kogo tu leczą.
[20:58:50] @ Portugalia : Zranione dusze. Zostanę tu, filho. Chcę, żeby, mm. Żeby mi pomogli.
[20:58:53] Węgry : *Popatrzyła na orlęta. Skojarzyły jej się z Ludwigiem tak jakoś*
[20:58:55] Maroko : *już miał chwycić samolot a tu ten mu taki numer wywinął* *dalej trzymając orlę w garści, wylądował na chmurze*
[20:59:20] Nauru : *poleciała w stronę szpitala, zerkając na swoje ubranie.* Czekajcie, a to skąd...*zerknęła na ręce* A to tym bardziej skąd? *zerknęła na Timo* Co mogłabym? *przypomniało jej się, jak Timo wynosił jedzenie poupychane w ubraniu, tak jakoś mimowolnie*
[21:00:42] @ Finlandia : *wydał wewnętrzny werdykt - widocznie już się upił, leżał w rowie i tak to się skończyło, nie wiedział, co ze sobą zrobić, bo wokół był chaos.* mogłabyś... nie wiem, perkele, ten, masz ręce w brokacie *rozejrzał się bardziej, podszedł do kubła w wodą, bo dojrzał tam znajomy kształt, wyjął gacie, przypomniało mu isę jak kiedyśsuszył majty na mrozie i mu zamarzły jak figury lodowe*
[21:00:47] Wyspa Man : Już wiem! *krzyknął gdy wszedł do szpitala i rozejrzał się dokłądnie* Jesteśmy w ukrytej kamerze! *"teraz będziemy na youtubie i dostaniemy mase pieniędzy"*
[21:01:34] Islandia : *wbijając do szpitala, zauważył kubeł wody z gaciami. Na myśl przyszły mu okręty wojenne.* Twoje to? *roześmiał się nieco podlatując do niego*
[21:01:35] Makau : *spojrzał na Mana i uśmiechnął się lekko* W tym programie chyba nie znali się na magii nie *trzyma ojca pod ramię* Nie zostajesz. A na pewno nie sam.
[21:02:26] Maroko : *wszedł do szpitala, trzymając orlę pod pachą. Pomyślał o tym, że jest niedorajdą*
[21:03:19] Wyspa Man : Może to jakaś elfia edycja, czy coś... *stara się znaleźć "logiczne" wytłumacznie* Boże, nie wiem *ukrył twaz w dłoniach*
[21:07:48] * Austria MG mówi: Węgierko, trzymasz w dłoni niemiecką flagę. Orlę szybko usiadło Saidowi na ramieniu, uważając go za przyjaciela, ale rozgląda się na boki. Finu, czujesz, że w Twoim strojku w kieszeniach jest pełno jedzenia. manu, zauważasz więcej kamer wokół, naglke się pojawiły pod ścianami i pod sufitem. Dużo osób na Was patrzy. Finu, zaiste, Twoje gacie zamarzły. Te na Twoim zadku także. Zimno, co? Wtem właśnie kubeł się uniósł, a dokłądniej został uniesiony przez wizjer, jaki wynurzył się z dziury w podłodze, pochodzący z okrętu podwodnego. Na tym wizjerze także jest swastyka. manu, zamieniłeś się w elfa, tj. Twoje uszy się wydłużyły i zaostrzyły. A Maroko przy wchodzeniu się potknął i upadł, a orzeł z niego odleciał, przysiadając na kamerze.
[21:10:02] Węgry : *Znieogarniała. Teraz to jej się Prusak przypomniał. I to jak go patelnią obijała*
[21:10:19] @ Portugalia : Nie, Simao. To miejsce jest dziwne, ale może... mm. Może jednak nie. *dostrzegł kamery. Skojarzyły mu się z więzieniami PIDE, dawnej portugalskiej policji politycznej, w której robiono ludziom straszne rzeczy*
[21:10:33] @ Finlandia : *zaczął momentalnie "potańcowywać", bo zrobiło mu się zimno tam, gdize zwykle zimno nie było. Na dodatek ciasno, bo żarcie w kieszeniach, ale Timo jeszcze tego nie wiedział. Miał wrażenie, jakby wskoczył do przerębli* perkele, perkele, perkele *rzucił gacie, które miał w rękach i w sumie nie wiedział, czy się rozbierać, ale palcami szukał paska, żeby rozpiąć, chociaż publicznie to nie miał ochoty. Krzywił się niemiłosiernie, gdy mu tam lód topniał*
[21:11:13] Nauru : To nie ja, tak nagle wyszło *aczkolwiek fakt faktem, że mogłyby się jej ręce odbrokacić* Co się tu dzieje?! *chciałaby, żeby czas się zatrzymał i wszystko można było ogarnąć od razu* Co się stało? *zerknęła na Timo, nie mając pojęcia, co też on wyprawia*
[21:11:23] Makau : *obejrzał się do tyłu na jakiś odgłos* Said? Nic Ci nie jest? *spojrzał na tatę* Nie wiem co to za miejsce, ale jakoś damy sobie radę, nie? *i gdzieś mu w tle Fin tańczy*
[21:11:45] Maroko : *wyglebił się, przeklął cicho pod nosem* *pomyślał, że orły się tak nie zachowują i że ten jest bardziej jak udomowione zwierzę. Na przykład kot. Lubił koty* Macie jakiś pomysł, jak się stąd wydostać? *spytał wstając*
[21:11:59] Islandia : * Przyglądając się okrętowi wyobraził sobie Adolfa Hitlera, a kiedy tylko spojrzał do tego na tańcującego Fina, sukienka baletnicy* Czemu się tak rzucasz? *spojrzał z zdziwieniem zaiste*
[21:12:26] Wyspa Man : To nie wygląda dobrze... *kamery go przytłaczały i trochę się ich bał, a jeszcze bardziej przestraszył się kiedy chciał chwycić się za głowę, a wyczuł elfie uszy* Co jest?! *wolałby już sztorm*
[21:19:49] * Austria MG mówi: Więc tak... Jesteście w niebie, na chmurze, w jakimś niem\biańskim szpitalu, każdy z Was ma skrzydła. Węgry jako jedyna jest poza nim, ona z resztą pod tą chmurą teraz zauważa wielką łódź podwodną. Flaga, jaką trzyma, zmieniłą się na Pruską, ale zamiast orła jest na niej patelnia. Tymczasem w środku... Cóż, drzwi zamieniły się w kraty, tańcujący Fin nagle przywdział śnieżnobiałą sukienkę, a po nogach spłynęła mu woda. I żarcie wysypało się wokół, kanapki różnego rodzaju. Wszystko jednak stanęło w miejscu, nawet te krople, tylko Wy sięruszacie. Na tej kamerze zamiast orła siedzi już kot, z resztą wiele kamer na Was patrzy. Nawet ten wizjer łodzi podwodnej, właśnie spadało z niego to wiadro, ale zatrzymało się w powietrzu. Isiu, masz w dłoni figurkę Hitlera. I w tym momencie z jednych drzwi z pokoju lekarskiego wyszedł Niemiec, na dodatek w kitlu, choć też ma skrzydła.
[21:20:09] * Austria MG mówi dalej: Słyszycie straszny wiatr, a Węgierka ma najgorzej, bo ten wiatr czuje całą sobą.
[21:22:35] Nauru : *o, zatrzymało się! Dobre i to* Em. Timo, jakby Ci to powiedzieć...*masz na sobie sukienkę. Ale to pewnie Timo już zauważył*
[21:23:13] Makau : *parsknął cicho gdy na Finie pojawiła się sukienka* Ocho, chyba ktoś tu ukradł jedzenie. *rozejrzałsię jak wszystko przestało się ruszać. Ktoś zatrzymał czas* Normalnie jakbyśmy w jakimś obrazie siedzieli.
[21:23:20] @ Finlandia : *ma skrzydła, sukienkę, nie wie, co się dzieje, ale chociaż nie jest mu już zimno w niewymowne**usiadł na podłodze* przeciągnę Lukasa po Helsinkach za uszy *oświadczył w nagłym oświeceniu, poruszył niespokojnie skrzydłami* joo, wiem. Ten, nie wiem, znaczy. No.
[21:24:06] Węgry : *Zaraz ją chyba zwieje z tej chmury. Do tego jeszcze ma flagę Gilberta ze swoją patelnią i ten statek podwodny. Czuła się jakby była chora na głowę*
[21:24:06] @ Portugalia : *Niemiec w kitlu? Taigo wygiął usta* Nie chcę takiego nieba. *mruknął* Filho, nie mów o obozach, gdy... mm. *wskazał na Niemca. Nie mogło być przyjemnym przyrównanie do doktora Mengele.*
[21:24:12] Makau : [Alg :c *chciała Alga w evencie, nie przyjęto go :c*]
[21:25:20] Niemcy : *Ma skrzydła, tak. Po co mu one, nie wie. Wie, że trzyma w łapce jakąś historię choroby, całkiem grubaśny ten pliczek jest.* ...Słucham? *Leciutko zdezorientowany. Jeszcze go paluchem pokazują.*
[21:25:51] Wyspa Man : *jedyne co poprawiło mu humor to Fin w sukience, ale tu usłuszał wiatr* On idzie... *przypomniał sobie latające gałęzie i kamienie i trampoliny :c* Musimy iść stąd... *kucnął*
[21:27:14] Makau : Obozach? Jakich obozach? *on, z Azji. Mógłby conajwyżej pogadać o obozach harcerskich, o których słyszał* *spojrzał w stronę Niemca*
[21:28:01] Maroko : *spojrzał na "orła"* Co to za... *przyszło mu do głowy, że może to sen, dlatego wszystko jest takie dziwne i jego myśli stają się prawdą. Dla sprawdzenia tej teorii wyobraził sobie, że kot urósł i zmienił się w wielkiego lwa* *spojrzał na Niemca* Co tam trzymasz?
[21:28:07] Islandia : *Zrobił wielkie oczy parskając na Fina śmiechem. Szybko się uspokoił, ale jednak* wybacz, ale tego to ja się po tobie nie spodziewałem. *Właśnie. Wyobraził sobie sukienkę i się pojawiła. Co robi tu do tego figurka Hitlera?* *rzucił figurką po sali. Może jeszcze więcej tu rzeczy będzie tak nazistowsko wyglądać? e-e* *spojrzał również w stronę Niemca. Wgl. to ma wrażenie jakby okna miały się zbić pod wpływem tego wiatru*
[21:29:45] Niemcy : *Zdezorientowany mocno. Po tym, jak rzucili "obozy" to pomyślał o Auschwitz... Skrzywił się.* *Sam zerknął na to, co trzymał* Historię choroby. Przynajmniej... Na to to wygląda.
[21:35:22] * Austria MG mówi: Węgierko, zauważasz,jak z każdej strony, ale w dość mocnym oddaleniu pojawiają się jakieś złote ogrodzenia, jakbyście byli w pudełku. Złotym pudełku. Mimo to wciaż są tu chmury, orły i wieje wiatr. I jest Ci bardzo niefajnie tu, na zewnątrz. W środku zaś...dzialy się istne cuda. Wszystko nagle ruszyło, ale zauważyliście, że Tiago z Wami nie ma. Nagle wszyscy stoicie w więziennych stronach. Włącznie z Niemcem. A wyszli do Was naziści, ale zamiast karabinów mieli gałęzie. Nagle pękły szyby w oknach,a w tej samej sekundzie kot urósłdo rozmiarów lwa. jednak nie zamienił się w lwa. Był wciąż kotem, dużym, ogromnym kotem dachopwym. kamery się poprzewracały, aw jedno okno uderzyłą lecąca trampolina.
[21:37:15] Makau : *pai mu zniknął D: Rozejrzał się, ale nigdzie go nie było. Może to i lepiej, pewnie jest już u siebie. Wyszedłz tego chorego snu. Spojrzał na wielkiego kota* Uroczy kiciuś *kucnął kiedy szyby popękały. Trzęsienie ziemi? D:*
[21:37:42] Węgry : *Tak wiało, że zmusiła się do wejścia do środka. A tu jak w obozie. Masakra. Jak w jakimś filmie wojennym*
[21:37:58] Nauru : *a tu nagle ruszyło,a Rin w pierwszym odruchu skoczyła za Timo, coby sie za nim schować. Tak bardzo pragnęła być teraz na swojej wyspie, gdzie było spokojnie ii bezpiecznie. Chyba, że byliby na plaży i byłby sztorm*
[21:38:58] @ Portugalia : *znik*
[21:39:37] Niemcy : *Bardzo brzydko sobie zaklął. Jeszcze do niego nie dotarło, że to, o czym pomyśli, staje się prawdą. Więc przez myśl przeszły mu komory gazowe... Bo wszystko tak tu wygląda.* ...Nie ruszajcie się. *obserwuje tych pseudonazistów. Na cholerę im gałęzie?*
[21:40:02] @ Finlandia : *osłaniał Rin, bo tyle jeszcze mógł, nie ogarniał świata, skoro miał majaki, to czemu takie paskudne? Najchętniej znalazłby się u siebie w mieszkaniu, chociaż w głowie pojawił mu się bardziej obraz tego miejsca, w którym mieszkał w latach czterdziestych niż tego, w którym mieszka obecnie*
[21:40:07] Maroko : Panie kocie, urósł pan coś... *spojrzał na budynki* To jakaś pomyłka. Nie jestem Żydem. *zrobił mało zadowoloną minę. Nie podobał mu się ten sen. Chciał się obudzić.*
[21:41:25] Wyspa Man : Fuck, to musi być sen... *wpadł nagle, że tak jak pomyślał o trampolinie tak uderzyła ona w okno* ... *pomyślał, że chciałby skrzynkę piwa*
[21:42:14] Islandia : *Spogląda na wszystko i conajmniej nie jest mu do śmiechu. Może jeszcze zapanuje tu mrok, co? Wolałby by ci naziści zmienili się w jakieś króliki, nie potrzeba ich tu*
[21:43:35] Maroko : *spojrzał na Nazistów w takim razie*
[21:45:50] Islandia : //aż mi się przypomniało. Ostatnio oglądałam dziwny film o żydzie w trakcie IIwojny światowej bodajże. "
[21:48:43] * Austria MG mówi: I tak oto ziemia sięzatrzęsła, kiedy przez ścianę wjechałnagle wielki nazistowski czołg. I rozwaqlił tę ścianę naturalnie, ale gdy wyjrzeliście za nią, zauważacie, że ten budynek stoi teraz na plaży, po lewej stronie majaczy się woda. Gdzieś w okolicy słychać strzały. Zniknęły Wam skrzydła kochani, jesteście znów ludźmi. Nie stoicie też w holu, bo właśnie zmienił on barwy na takie ciemniejsze, jak w starych przedwojennych mieszkaniach. Jakby to był przedsionejk takiego mieszkania, ale mocno powiększony. Finu, Ty go wspaniale rozpoznajesz. I owszem, wciąż w ścianie stoi czołg. A po przeciwnej stronie wszystkie kamery zamieniły się w butle z gazem. Zapadał właśnie zmrok, słońce niedawno zaszło. naziści sięskurczyli i zmienili w białe kt\róliczki w kubraczkach ze swastykami, takie same króliczki wyskoczyły z czołgu. Maroko, masz kefijkę na głowie. Manu, potknąłeś się o skrzynkępiwa.
[21:50:20] Niemcy : ...Gott. *Pomyślał, że dla dopełnienia całości tylko burdelu tu brakuje. * Co się tu stało?... *rozejrzał się ostrożnie i niepewnie przetarł oczy. *
[21:50:54] * Austria MG mówi: Niemcu, w pasie objęła Cię śliczna aryjska prostytutka.
[21:51:11] * Austria MG dopowiada: Nagle się za Tobą pojawiła, ot
[21:51:47] Nauru : *wyjrzała na plażę**przynajmniej coś jednego znajomego, o ile mozna to tak nazwać.* Jak myślisz, kiedy to się skończy? *zapytała Timo*
[21:51:52] Węgry : *Wylazła przez dziurę w ścianie. Wymarzyła sobie, jak to kobieta, romantyczną kolację na plaży przy zachodzie słońca z tym jedynym, którego jej brak. Ach te marzenia*
[21:52:49] Islandia : *Podbiegł do jednego króliczka i chwycił go na ręce, po czym wyszedł z budynku, na plażę. Robi się ciemno, przydałoby się światło. Jakieś ognisko, czy coś.*
[21:53:57] Maroko : *dopiero po chwili zorientował się, co ma na głowie, i zaraz to z siebie zdjął* *pomyślał, że też chciałby aryjską prostututkę*
[21:54:04] Wyspa Man : Co tu się odpier... *w tym momencie przewrócił się o swoją miłość. Piwo go zdradziło* >:I *dobrze, że nie złamał nosa, bo byłoby nieciekawie. Podniósł się powoli, żeby ogarnąć sytuację*
[21:54:39] @ Finlandia : Nie wiem *przyznał, bo tyle wiedział, znalazł w swoim zimnym sercu dość ludzkich odruchów, by poklepać lekko Nau po ramieniu* ten, ale to... *zaczął mu mózg ogarniać, przedtem Timo pomyślał o swoim mieszkaniu, a teraz trochę w nim jakby był, czyli to był taki świadomy sen, ha!* hei, wiesz co, poznajętrochę to miejsce *odrychowo poszukał wzrokiem wieszaka z ubraniami, pamiętał, że w tamtych latach jeden rękaw płaszcza niekiedy miał pusty (cóż, kiedy Timo nie założył protezy łapki)*
[21:54:52] Makau : *zaczynał mieć tego dość. Tak porypanego odlotu nigdy nie miał. A skoro dziura w ścianie to wybiegł na zewnątrz. Tu chociaż plaża. Z ulgą usiadł na piasku i odetchnął. Najlepiej jakby nic się już nie pojawiało. Położył się na tym piasku. Niepotrzebnie to przychodził. Miał męczącą noc, był niewyspany. I zmęczony. Przydałaby się ciepła kąpiel. Taka jak wczoraj*
[21:55:14] Niemcy : ...*Jakoś wiedział, że to prostytutka. Objąłby, zrobiłby coś, ale, po pierwsze, Niemiec nie umie w kobiety, a poza tym jest zbyt skonfundowany. Zerczy tylko na dziewczę nieufnie. Ciekawe, ile bierze za godzinę~*
[22:01:13] * Austria MG mówi: na plaży pojawił się stoliczek ze świecami i winem. Niewiele on przetrwa, bo wciąż wieje i zaraz te świeczki się wywrócą. Dziw, że płomień nie gaśnie. Właśnie obrus, śnieżnobiały się zapalił. Twoje ognisko, Isiu. W pomieszczeniu zaś jest gdzieś ten wieszak z ubraniami, ale jest on pusty, jakby nikt tu od dawna nie mieszkał. Makasiu, tak jak leżałeś na piasku, tak nagle zauwazyłeś, że jesteś w wodzie. Nagle w tympiasku byłą dziura, a w tej dziurze i ty i woda. Twoje ubrania były obok Ciebie, jesteś w tej wodzie nagi. Cóż.. jeśli zaś chodzi o dziewczynę, to ta tylko cmoknęła Niemca w policzek i przeszła do Maroka, obejmując go rmaieniem.
[22:02:09] * Austria MG mówi: Całość tylko psują odłosy strzałów. A króliczki hasają po mieszkaniu w tych kubraczkach.
[22:02:55] Nauru : Mam nadzieję, że będzie dobrze *jak tak zerknęła na te króliki, to przypomniał jej się ten nieszczęsny pasztet* Poznajesz? W sensie, byłeś tu już?
[22:03:31] Makau : *nagle zrobiło mu się mokro iwcaleniemaskojarzeńżadnych. Poderwał się z tej wody, ale zdał sobie sprawę, że jest nagi, więc z powrotem szybko usiadł. Na szczęście ciuchy pływały obok niego, tyle dobrego. Zaczął się szybko ubierać. Dobrze, że to jego ciuchy*
[22:04:13] Węgry : *Wreszcie chyba ogarnęła, że spełniała się tutaj myśli. A skoro chłopaki mają babę, to ona chce faceta :P*
[22:04:25] @ Finlandia : Ei, to jak moje mieszkanie kiedyś *przyznał po prostu* ten, Rin, zastanawiam się w sumie, dlaczego śni mi się tyle osób na raz *szczególnie, że niby sny odzwierciedlają pragnienia, a Timo raczej do osób społecznych nie należał i najchetniej znalazłby się na odległość strzału od niemal każdego człowieka na tej planecie.*
[22:05:22] Wyspa Man : *wstał, otrzepał się, rozejrzał i nawet nie pytał* ... *podszedł do Makau, bo to nie wyglądało ciekawie* W porządku?
[22:05:28] Islandia : *Siada w pobliżu tego ognia, a co mu tam i głaszcze króliczka. Brakuje mu tylko coli, lukrecji i prince polo do pełni szczęścia*
[22:05:37] Niemcy : *Zerknął na Maroko. I wcale nie zrobiło mu się miło, że go nawet dziwka zostawiła :< Tak jedna na dwóch, to niefajnie... Wolałby dwie. Albo nawet trzy. I wcale nie myślał o tym jakoś szczególnie, ot, przewinęło mu się przez głowę*
[22:07:41] Makau : *spojrzał na Mana, poprawiał swoje ubranie* Tak, tylko trochę zmokłem. Wychodzi na to, że nasze myśli wychodzą tu na wierzch. *musi uważać żeby nie pomyśleć o jakiejś osobie bo kto wie co wtedy się stanie*
[22:08:26] Maroko : Co tam powiesz, słonko? *spojrzał na prostytutkę i nawet objął ją w pasie* *zaczął się zastanawiać, gdzie się podział jego wielki kot, ale zaraz zmartwił się, że jeśli kot się pojawi to może prostytutka się wystraszy*
[22:11:16] * Austria MG mówi: Nau, trzymasz w dłoni blachę z pasztetem. Węgierko, coś nie wyszło... Zostałaś mężczyzną. Tak, twoje ciało przeobraziło się w męskie. Nau, Finu, zauważacie, jak się od siebie oddalacie. Właściwie.... to Fin nagle stoi przy przeciwległej ścianie, bardzoi daleko od Rin i wyjścia a w postaci wyrwy w ścianie. Wyrwy, z któej sypnęło się nieco gruzu. Niemcu, przewinęło Ci się przez głowę, ale to właśnei dlatego siedzi teraz pięć dziewczyn w mundurach na tym czołgu, wszystkie blondynki. Ale jednak się zlękły, bo Maroka ten wielki kot chwycił w pyszczek i podniósł .Słyszałeś ten kobiecy pisk, tej właśnie, która Cię trzymała jeszcze chwilę temu w za ramię?
[22:13:14] * Austria MG mówi: Ah, tak... zapomniałam dodać, że przez myśl maroka ten kot urósł jeszce bardziej, teraz ledwie mieści się pod sufitem.
[22:13:28] Wyspa Man : Właśnie wiem, przewróciłem się o piwo. *uśmiechnął się do niego* Czuję się jak po jakimś kwasie... *myśli o tym, żeby nie myśleć :C*
[22:13:37] Maroko : Oj? *skonfundowany* Panie kocie, mógłby mnie pan odstawić na ziemię?
[22:14:30] * Austria MG mówi: Manu, masz butelkę kwasu w dłoni.
[22:14:43] Węgry : O nie, nie, nie, ja się tak nie bawię! *Modli się o powrót do starego ciała*
[22:15:08] Wyspa Man : Co?! *przestraszył się, więc wypuścił ją z rąk* D:
[22:15:10] Makau : Ja myślałem o wczorajszej kąpieli i o *zerknął na dziurę z wodą* Ale tamta była przyjemniejsza.
[22:16:18] Niemcy : *Niby jest więcej dziewczyn, ale ten kot... Niemiec pomału zaczął rozumieć. Na próbę pomyślał, że ten kot w zasadzie mógłby być rozmiarów myszy.*
[22:16:42] Nauru : *spojrzała na Fina, który nagle był tam, gdzie wcześniej nie był*...Timo, wszystko w porządku? *coś tak nagle go przeniosło Odstawiła pasztet na ziemię i odsunęła go nogą*
[22:17:56] Islandia : *spojrzał na Węgra przez ten okrzyk.* wut? *dałby słowo, że jeszcze chwilę temu tam była kobieta, całkiem podobna do tego faceta.* *zerknął na króliczka, którego trzymał w dłoniach cały czas. Byłoby przyjemniej, gdyby miał jakiś bardziej pokojowy kubraczek. *
[22:18:05] @ Finlandia : Em, ei, noszę nadal sukienkę! *opanował przenoszenie się taki kawał, poczuł się nagle naprawdę mocny, popatrzył na świat jak na pustą kartkę, uśmiechnął się jak wariat i postanowił intensywnie myśleć o przebudzeniu*
[22:18:38] Wyspa Man : Niemyślenie będzie cięższe niż myślałęm... *obejrzał dziurę* To jakaś kara?
[22:20:08] Makau : Ciężko nie myśleć kiedy pojawia się coś co przywodzi kolejne myśli do głowy. Kara? Nie wiem, ja nie zrobiłem nic złego. *wszystko było z własnej, wolnej woli D:*
[22:23:59] * Austria MG mówi: Nau, Finu, wy przecież też tego kota widzicie. W sumie widzieliście.. Bo on właśnie skurczyłsię do rozmiarów myszy. Niestety, Maroko też. Węgierko, w mig wróciłąś do swego ciała. Kubraczek króliczka zaś po prostu stracił swastykę, jest teraz zwyczajnie czerwony. Finuś co prawda był dotąd w ubraniu więziennym, jak wy wszyscy, ale na jego życzenie znó jest w sukience. I na dodatek siedzi na łożku. Włąśnei pojawiło się tu łóżko i Fin na nim siedzi. Manu, Makaś... Do was podchodzi jedna z tych prostytutek, zauważacie w jej ręku bicz. Ale chyba nie ma zamiaru go wykorzystywać w przyjemnych celach.
[22:25:52] Nauru : ...chce Ci się spać? *zapytała, ogarniając, że Timo jakoś musiał pomyśleć o łóżku. Coś nagle zniknęłao jej z pola widzenia, obejrzała się więc, dostrzegając kota i Maroko w trochę innych rozmiarach*
[22:27:00] Wyspa Man : Ja niby też... A może. *zastanowił się nad tym i wtedy zauważył kobitkę* Znasz tą panią? >://I
[22:27:16] Makau : *zerka na kobitkę i na ten bicz, ręce w geście obronnym lekko do góry* Ej, ja nic nie zrobiłem złego. Robyn, po co gadałeś o karze? Nie znam jej.
[22:27:29] Węgry : *Biedni chłopcy. Ale ona jedt już normalna i szczęśliwa. Podeszła do chłopaków* Dobrej zabawy
[22:28:11] Maroko : Hej...! *krzyknął, zauważając, że się skurczył. Nie podobało mu się to. Miał ochotę wysłać wszystkich obecnych do piekła*
[22:28:38] @ Finlandia : Ei, chcę się obudzić... perkele, co tamtym się stało? *zerwał się z łóżka, szeleszcząc sukienką, pomyślał, że wygląda pewno idniotycznie, jak jakiś wariat, ale nie chciał zwariować, więc zaczął myśleć szybko o chrupkach serowych*
[22:28:55] Islandia : *Spojrzał znów w stronę Węgra, a tu zmiana w Węgierkę. Głasku, głask królika. Jego miękkie futerko przypomina mu o tym, jak kiedyś zimą zgubił się w lesie. A było tam zimno i do ogrzania się, miał jedynie futra zwierzęce.*
[22:33:35] Islandia : *futro zwierzęce**
[22:35:25] * Austria MG mówi: Finku, jesteś w sukience z długimi rękawami, bardzo długimi, któe są związane jak w kaftanie bezpieczeństwa. I stoiszs na stosie z chrupek serowych. I teraz tak... Pokój się zamknął, znaczy ściana zniknęła, a on sam się odbudował. W pokoju zostali Finek, Nauru, Niemcy i Maroko. W pokoju tym nagle podłoga zrobiła się z ziemi, nie było tu roślinności, tylko tu i ówdzie powsadzane płonące pochodnie. Jest tu bardzo ciepło, piekielnie ciepło. Zaś na dworze, na tgej plaży zrobiło się nagle niezwykle zimno, śnieg zacząłintensywnie padać, woda zamarzła. Krolik Isiowi uciekł, ale Isiu dostał płąszcz z futra niedźwiedziego. Kobieta, która chciała karać chłopaków też się rozejrzała, dość zdziwiona.
[22:37:06] Nauru : *no dobra, to przynajmniej ciepło jej odpowiadało, chociaż fakt, że mogłoby być nieco chłodniej. Ale tylko nieco* Ktokolwiek zaczyna wymyślać te dziwne rzeczy, niech przestanie *przyszło jej na myśl, by mogła gdzieś usiaść, na ławce czy czymś takim*
[22:37:11] Wyspa Man : No bo tak to wygląda... *starał się myśleć o tym, że bicz zmienia się w poduszkę* Robi się tu coraz dziwniej
[22:37:19] Niemcy : *Wolałby jednak, żeby zrobiło się chłodniej. Troszeczkę. Klimatyzacja by się przydała.*
[22:38:28] Maroko : *wyobraził sobie, że pojawia się na zewnątrz, na plaży, w swoich normalnych rozmiarach*
[22:39:30] Makau : *nagle zaczęło sypać8 Co jest? Kto to kurde myśli o śniegu i zimie zamiast o słońcu i lecie *objął się ramionami, zimno*
[22:41:31] Islandia : ...ups *rozejrzał się w około i spojrzał na Makau. Mógł o tym nie myśleć, nawet jeśli ciężko sobie nie wyobrażać pewnych rzeczy, a co do tego, to wyobraził sobie Święta, tak.*
[22:41:54] @ Finlandia : *zjadłaby chrupkę, ale został wariatem, klapnął na stertę żarcia,gorąco jak w saunie, ale w saunie to człowiek powinien być rozebrany, a nie tak w ubraniu* perkele, kto tu pali?
[22:45:38] * Austria MG mówi: Mały Maroś Wam znikł, a tenże Maroś w swoich rozmiarach stanął mna brzegu ślicznej lazurowej plaży w pełnym słońcu. Nikogo tu nie ma, plaża wydaje się dzika, za Tobą jest las. nau mogła usiąść na ławce, takowa się pojawiłą właśnie. Niemcu, w ramach klimatyczacji dostałeś do ręki japoński wachlarz. Kawai~! Finku, cóż... Szkoda, że nawet ręcznika nie masz. Zgubiłeś ubrania po drodze iu włąśnie gołym dupskiem siedzisz na serowych chrupkach.
[22:46:53] * Austria MG mówi: Bicz zaś zamienił się w poduszkę, którą kobieta zaraz odrzuciła na bok i poszłą gdzieś w las. Odgłosy walki ustały. A wszyscy macie na głowach czapeczki świętego mikołaja.
[22:46:55] Nauru : *usiadła na ławce. W sumie, to zaczynało być coraz bardziej ciekawe. Skoro był pasztet, to jeśli pomyśli o zapiekance rybnej, to czy też ją dostanie? Zerknęła na resztę, ale pożałowała tego, zaraz też odrwacając wzrok. *
[22:47:52] @ Finlandia : *rozluzował się zupełnie, Fin bez ubrania to inny człowiek, parsknął śmiechem* perkele, Rin, ten, widzisz to *uchach* siedzę na chrupkach jak na jakichś czaszkach wrogów,a tam świat sobie szaleje, czy coś.
[22:50:02] Makau : *poczuł coś na głowie, zdjął to, a tam świąteczna czapka. Założył ją z powrotem, przyda się.* Trochę lepiej. Ale ten śnieg też mógłby zniknąć.
[22:50:31] Maroko : *rozejrzał się* *nie do końca tego się spodzewał* *usiadł na skraju lasu i patrząc na morze wyobraził sobie że ma na sobie dżelabę koloru brązowego*
[22:52:14] Wyspa Man : Przypomniałem sobie, że miałem robić pierniki *zmarszczył brwi i poczuł, że palce mu zamarzają, to schował łapy do kieszeni*
[22:53:36] Islandia : *Siedział jak jaka kupa w tym niedźwiedzim futrze, acz zdecydował się wstać. Przeszedłby się gdzieś, futro jest ciężkie, mogłoby być lżejsze. Awgl. żeby było jednak może cieplej i futra też by nie miał. Miło byłoby popatrzeć na spadające gwiazdy, w końcu ciemno już jest, a może wyobrażać sobie co tylko chce, nei? *
[22:55:11] * Austria MG mówi: Finku, Niemcze, jak się czujecie pokryci zapiekanką rybną? Jeszcze cieplej, hm? Finku... tak, te chrupki zamieniły się w zimne czaszki.
[22:55:40] Nauru : Nie, nie mam zamiaru patrzeć *niech Timo dostanie znów ubrania, niech dostanie, ona nie patrzy. I coś jakoś nie widziała swojej zapiekanki, szkoda*
[22:55:52] * Austria MG mói: Maroś, masz w rękach dżelabę koloru brązowego rozmiaru dziecka.
[22:57:12] @ Finlandia : *Nau chroni dziewicze oczy, a Fin nie widzi problemy, chociaż zapiekanka mu się nie podobała* hei- *zsunął się czaszek* nie musisz, serio, ten... nie stoję nad tobą tam z batem, czy coś.
[22:58:04] * Austria MG mówi:L I jak na zamówienie, Makasiu, śnieg zacząłsiętopić, a Wy właśnei stoicie w kałuży w deszczu. Brawo! Manu, ciężko włożyć dłonie do kieszeni pełnych pierniczków, hm? na niebie nie widać było niestety spadających gwiuazd, ale znajdujecie na plaży rozgwiazdy.
[22:59:03] * Austria MG mówi: Finku, dostałeś ubrania na kolana, choć dalej jesteś w zapiekance. I na tych ubraniach leży bicz.
[22:59:19] Maroko : *obraził się* *wyobraził sobie, że dziecięca dżelaba zmienia się w piach* *zaczął się zastanawiać gdzie podział się Austria*
[23:00:55] Wyspa Man : Co jest? *wyjął dłonie w których trzymał ciacha* To chyba już nie muszę robić... *przypomniał mu się nagle ten piernikowy ludzik ze Shreka*
[23:01:18] Makau : Puta *mruknął pod nosem* Nie chciałem deszczu. Wolałbym wrócić do poązątku tego miejsca. *najlepiej ze wszystkimi. I obmyślić plan*
[23:02:00] * Austria MG mówi: Dżelaba zamieniła się w piach, Marosiu, Na Twojej piersi zaś błysnęła brosza z orzełkiem Austrii.
[23:05:12] Islandia : *zrzucił futro. Zirytowany podbiegł do jakiejś rozgwiazdy i kopnął ją, co oczywiście jest bardzo rozważnym posunięciem. Podszedł do Makau, bo w sumie why not.* Hej, jak leci? Bo nie wiem jak ciebie, ale mnie ta cała sytuacja zaczyna irytować. * e-e' To wszystko mogłoby po prostu już zniknąć*
[23:07:04] Nauru : ...masz już na sobie ubrania, Timo? *zapytała ostrożnie, intensywnie wpatrując się w ziemię*
[23:08:06] * Austria MG mówi: PUM! Isiu, Makasiu, Manu... Stoicie w czarnym pomieszczeniu. Nie ma tu drzwi ani niczego, jest tylko jedna lampka pod sufitem. Czarne ściany, czarna podłoga
[23:08:35] * Austria MG mówi: A, Manu, jesteś z piernika. twoje ciało jest z piernika.
[23:08:49] @ Finlandia : Em, a mam mieć? Na kolanach mam *w sumie nie chciał zawstydzać Nau, ani nic. Sam nie rozumiał takiego podejścia do nagości, gadał jak zwykle* olen pahoilani- *wstał, śmierdział pewno rybną zapiekanką* wolałbym się pierw umyćw sumie, nie wiem, jakieś... nie wiem, wodospad, czy coś.
[23:10:13] * Austria MG mówi: Oto pojawiłsięwodospad lawy.
[23:10:35] Austria : {U Fina znaczy}
[23:10:43] Nauru : *poczuła gorąc, spojrzała więc ostrożnie za jego źródłem* Fajny ten twój wodospad...
[23:11:52] @ Finlandia : *zawiązał sobie spodnie w pasie, by Nau nie byłą zgorszona* bo to taki trochęwszystko głupi sen, mam nadzieję, że nie zaśpię na uroczystości *trochę go to zmartwiło, poza tym było w luj gorąco to odsunął się, jak mógł, marząc, by przestała lecieć ta lawa*
[23:12:12] Makau : Tak, mnie też. *rozejrzał się* No super. Ale na początku było biało. I paru osób brakuje. *był ciekaw co nawymyślał sobie Maroko*
[23:12:31] Maroko : *zobaczył jakiś błysk i dopiero wtedy zauważył broszę. Zaczął się zastanawiać od jak dawna miał ją przypiętą. Symbol gdzieś już widział, ale nie był pewien gdzie. Odpiął ją i wsadził do kieszeni* *Zaczął się zastanawiać co by było, gdyby wszystkie inne kraje znalazły się w jego kieszeni*
[23:12:34] Wyspa Man : Nie chce tu już być.... *zrobiło mu się dziwnie. Piernikowo* >:I *obejrzał się i nagle zaczął krzyczeć. Panikował*
[23:12:57] Nauru : Jakie uroczystości? *wolała, żeby ten wodospad zmienił się w coś ładniejszego, może jakiś materiał czy coś*
[23:14:26] * Austria MG mówi: Nagle wodospad przestał pluć lawą, a u jego źródła objawiła się rura, z której co rusz wylatywały prześcieradła. Siup siup siup~
[23:14:59] * Austria MG mówi: Maroko, nie ciężko w tej kieszeni? Masz właśnie brosze z godłami wszystkich krajów świata, po jednym giodle na broszę.
[23:15:25] Islandia : Wygodniej by było, gdybyśmy się wszyscy jakoś zebrali juz do kupy. Zupełnie nie rozumiem tego świata, a wygląda na to, że to co myślimy nie jest tak dosłownie interpretowane jakbyśmy chcieli. *odwrócił wzrok, bo czerń to widocznie jego wina.*
[23:16:17] @ Finlandia : Mam urodziny jakby, rocznica, będzie bal i w ogóle, em, Rin, jak się odwrócisz to mogę się wytrzec prześcieradłem i założyć spodnie *zasugerował, bo jakoś mu niewyraźnie przez te dramaty* znaczy, nie muszę, ale mogę, jak chcesz.
[23:17:52] Maroko : *zrobiło się ciasno trochę* *wyrzucił je wszystkie z kieszeni* *marnie się czuł, dla niego ten sen był koszmarem, chciał się obudzić*
[23:18:42] Nauru : Przecież i tak na Ciebie nie patrzę...*odsunęła się poza zasięg prześcieradeł* I poprosiłabym, żebyś to zrobił.
[23:21:21] * Austria MG mówi: Ta podłoga, gdzie byli Man, Makaś i Isiu stała się biała, ale ściany były wciąż czarne. Pojawiła się tu sofa, dwa fotele, piojawiły się też drzwi. na tej sofie leży sobie Maroko, a gdy Maroś otworzył oczy, właśnie ujrzał Was. Już nie jest na plaży.
[23:24:22] Wyspa Man : *jest piernikiem. Z nerwów obgryzł sobie brzeg dłoni*
[23:25:57] @ Finlandia : Okei *to podlazł złapać prześcieradło i się wycierał :C a potem założył spodnie* ten, znaczy, ja... *ugryzł się w język zanim powiedział coś debilnego, czasem potrzeba byłoby mu kłodki lub plastra na usta*
[23:26:28] Nauru : Hm, coś chciałeś powiedzieć *zerknęła na niego, po czym, upewniwszy się, że ma spodnie, skierowała na niego wzrok*
[23:26:28] Makau : *kolejne zmiany* Ola, Said *przywitał Maroko. Zerknął na Mana* Pomyśl, że chcesz znowu być zwykły.
[23:27:30] Maroko : ... *rozejrzał się* ...Hola.
[23:28:15] Islandia : O, wygląda że nasze życzenie powoli się spełnia. *zerknął na Maroko i zasiadł w fotelu wygodnie* Hej~
[23:29:08] Wyspa Man : :C *a, właśnie! Pomyślał, że znowu chciałby mieć normalne ciało*
[23:31:03] * Austria MG mówi: Manu, masz skórę, kości, wszystko... babskle. Miseczka C.
[23:31:35] Makau : Powoli. Tak *szkoda, że to tylko materialne życzenia, bo on ma też inne :c*
[23:31:40] * Austria MG mówi: Finku, na ustach kłódki nie masz, ale nagle masz na ustach taśmę, Zakleiło Ci usta.
[23:32:20] Wyspa Man : Ahaha! Nie jestem piernikiem! *z radości rzucił/a się na Makau* c//:
[23:32:58] Maroko : *miseczka jest bardzo ważna* Man, od kiedy ty...
[23:34:15] Makau : *trochę zaskoczony tym atakiem tulania* Fakt. Za to całkiem niezła z ciebie kobietka *uśmiechnął się*
[23:34:30] @ Finlandia : *milczy, ale bardzo znacząco, jest zadowolony,bo nikogo nie obraża*
[23:34:57] * Austria MG mówi: Finek i nau pojawili się także w tym dziwacznym pomieszczeniu wraz z innymi. I nagle to pomieszczenie się przekształciło w Wasz salon. Dziękuję i dobrej nocy~
[23:35:02] Islandia : *prycha na widok Mana-kobiety*
[23:35:16] Nauru : Nie powinieneś sobie odkleić tej taśmy? *zapytała, bo Timo jakoś nie wyrażał chęci zrobienia czegokolwiek w tym kierunku. Nagle jednak wszystko wróciło do normy...chyba* Narszcie?
[23:35:47] Islandia : ... Jesteśmy u siebie, w końcu. e-e' *rozejrzał się po salonie*
[23:36:03] @ Finlandia : Voi saatana *westchnął, skoro już sięwszystko skończyło, zerknął na zegarek* jeszcze dwadzieścia pięć minut.
[23:37:41] Maroko : Wygląda na to, że wszystko wróciło do normy. *zaczął przechadzać się po domu*
[23:37:55] Nauru : Timo, wszystkiego najlepszego...ale ja muszę isć, wybacz. Jutro przyniosę Ci prezent *bo się w takowy zaopatrzy* Dobranoc *poszła do siebie*
[23:38:38] @ Finlandia : Hei, nie trzeba *przeraził się, że może coś na Nau wymusił* i kiitos paljon *miał ochotę się upić do nieprzytomności po tym wariactwie, położył się na kanapie*
[23:38:38] Wyspa Man : Co od kiedy? I jaka kobieta? :I *spojrzął na siebie i wyglądał całkiem normalnie. I był w domu* Skończyło się *odetchnął*
[23:38:54] Makau : Fakt, do normy *rozejrzał się dookoła* Całe szczęście.
[23:41:45] Wyspa Man : To ja... Oie vie. *wyszedł*
[23:41:52] Islandia : Wybaczcie, ale jestem tym wszystkim zmęczony. Idę do domu. Dobranoc~ *wyszedł*




[20:33:58] Krampus!Węgry : (Znowu jestem jedyną babą? xD)
[20:34:34] Maroko : // Jeszcze jest Fin


[20:35:21] @ Finlandia : //well, jeśli w lesie upadnie drzewo, a nikt tego nie widział - czy drzewo upadło? Czyli, jeśli wszedł Fin, a nikt go nie widział - czy Fin wszedł?


[20:40:17] @ Finlandia : *poaptrzył na innych, którzy skojarzyli mu się zombie, wgapionymi w światło* Hei? Ten, to ktoś... a nieważne chyba.
[20:41:03] Węgry : (Finu, chcesz nasz zamordować? xD)
[20:41:14] @ Finlandia : //to coś nowego?
[20:42:29] @ Finlandia : //w sensie, cała uroda Fina polega na tym, ze to bardzo miły człowiek z umysłem, którego nikt by się po nim nie spodziewał.


[20:55:19] Maroko : *chwycił samolot za skrzydło, żeby go zatrzymać, aby nie trafił w nikogo przypadkiem*
[20:56:40] Makau : [*Maroko He-man*]


[21:02:09] Makau : [Isiu, masz chorą wyobraźnię XD wiadro=okręty wojenne]
[21:02:11] Islandia : //*w sumie to idk. czo piszę. Nie wiem czy powinnam wiedzieć że so Fina. =-=
[21:02:24] @ Finlandia : //skąd ty wiesz, jak wyglądająmoje gacie?


[21:42:14] @ Portugalia : // dobranoc, cielaczki
[21:42:36] @ Finlandia : //hej
[21:42:41] @ Finlandia : //znaczy, tfu, pa xD


[21:42:28] Maroko : // A nie wylądowali w obozie koncentracyjnym?
[21:43:04] Maroko : // A nie
[21:43:15] Austria : {Nie. Czytaj dokłądnie, co opisuję, bo opisuję 100% zmian. Nie ma żadnego domysłu ani drugiego dnia w moich postach. Miejsce to ma tyle samo sensu, co początkowy szpital na chmurze, pod którą byłą łódź podwodna}
[21:43:35] Maroko : *spojrzał na Nazistów w takim razie*
[21:43:38] Węgry : (Ryczę z Marosia xD)
[21:43:44] Maroko : // Ci naziści mnie zmylili.
[21:43:50] Maroko : // Ale czemu, Elka?
[21:43:53] @ Finlandia : //zawsze wina nazistów
[21:44:26] Węgry : (Z tej pięknej reakcji "Nie jestem Żydem" xD)


[21:48:43] * Austria MG mówi: I tak oto ziemia się zatrzęsła, kiedy przez ścianę wjechałnagle wielki nazistowski czołg. I rozwalił tę ścianę naturalnie, ale gdy wyjrzeliście za nią, zauważacie, że ten budynek stoi teraz na plaży, po lewej stronie majaczy się woda. Gdzieś w okolicy słychać strzały. Zniknęły Wam skrzydła kochani, jesteście znów ludźmi. Nie stoicie też w holu, bo właśnie zmienił on barwy na takie ciemniejsze, jak w starych przedwojennych mieszkaniach. Jakby to był przedsionejk takiego mieszkania, ale mocno powiększony. Finu, Ty go wspaniale rozpoznajesz. I owszem, wciąż w ścianie stoi czołg. A po przeciwnej stronie wszystkie kamery zamieniły się w butle z gazem. Zapadał właśnie zmrok, słońce niedawno zaszło. naziści sięskurczyli i zmienili w białe kt\róliczki w kubraczkach ze swastykami, takie same króliczki wyskoczyły z czołgu. Maroko, masz kefijkę na głowie. Manu, potknąłeś się o skrzynkępiwa.
[21:49:49] @ Finlandia : //wbiliście mi na chatę
[21:50:20] Niemcy : ...Gott. *Pomyślał, że dla dopełnienia całości tylko burdelu tu brakuje. * Co się tu stało?... *rozejrzał się ostrożnie i niepewnie przetarł oczy. *
[21:50:31] Austria : {Ale czemu Twoja chata jest 3 razy większa, niż była?}
[21:50:53] @ Finlandia : //wzbogaciłem się
[21:50:54] * Austria MG mówi: Niemcu, w pasie objęła Cię śliczna aryjska prostytutka.
[21:51:05] @ Finlandia : //jak rozumiem – Iranka?


[21:54:04] Wyspa Man : Co tu się odpier... *w tym momencie przewrócił się o swoją miłość. Piwo go zdradziło* >:I *dobrze, że nie złamał nosa, bo byłoby nieciekawie. Podniósł się powoli, żeby ogarnąć sytuację*
[21:55:24] Nauru : [Piwo go zdradziło <3]
[21:56:04] Wyspa Man : // Serce pęka


[22:08:26] Maroko : Co tam powiesz, słonko? *spojrzał na prostytutkę i nawet objął ją w pasie* *zaczął się zastanawiać, gdzie się podział jego wielki kot, ale zaraz zmartwił się, że jeśli kot się pojawi to może prostytutka się wystraszy*
[22:09:23] @ Finlandia : //Maroko chyba nie wie, czym zajmują się prostytutki, że chce z nią gadać
[22:11:22] Maroko : // Jakby się na nią rzucił to fabuła poszłaby w stronę pornosa.
[22:11:53] @ Finlandia : //a kto mu każe się rzucac, może dać obiad biednej dziewczynie
[22:12:41] Austria : {Obiad z kota}


[22:23:59] * Austria MG mówi: Manu, Makaś... Do was podchodzi jedna z tych prostytutek, zauważacie w jej ręku bicz. Ale chyba nie ma zamiaru go wykorzystywać w przyjemnych celach.
[22:24:27] Wyspa Man : // Zależy jak na to patrzeć


[23:24:22] Wyspa Man : *jest piernikiem. Z nerwów obgryzł sobie brzeg dłoni*
[23:26:25] Austria : {man, Ty stary pierniku }
[23:28:03] Wyspa Man : // Piernicze takie życie


[23:29:08] Wyspa Man : :C *a, właśnie! Pomyślał, że znowu chciałby mieć normalne ciało*
[23:31:03] * Austria MG mówi: Manu, masz skórę, kości, wszystko... babskle. Miseczka C.
[23:31:17] Wyspa Man : // Miseczka najważniejsza
[23:32:58] Maroko : *miseczka jest bardzo ważna* Man, od kiedy ty...
[23:33:57] Wyspa Man : Od zawsze

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
 
CB - Kreator wyobraźni
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: Eventy na CB - zapisy-
Skocz do: