IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 CB - Vvardenfell wita

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Rumunia

avatar

Liczba postów : 240

PisanieTemat: CB - Vvardenfell wita   Sro Mar 23, 2016 2:24 am

[19:56:58] @ Finlandia : //dobra, słońca, kto nie przeczytał to niech czyta
[19:57:05] @ Finlandia : //ja poczekam, ile osób dotrzę i zaczniemy
[19:57:30] Turcja : (to ide zmienic nick)
[19:58:11] Luksemburg : // ja też mam jakoś zmienić nick? * to mój drugi event w życiu*
[19:58:29] @ Finlandia : //możesz na imię postaci albo badacz!Luksemburg, czy coś
[19:58:37] @ Tiagozinho : // nie wiem, co mam sobie wpisac
[20:01:59] Redgard Ahmet : (*będzie mieć bekę przez cąły event XD*)
[20:02:06] Altmer Badacz Noah : // why ?
[20:02:54] Redgard Ahmet : (Ahmet XD Pomyśl XD )
[20:03:00] Bośnia : //*przybyło stalkować*
[20:03:01] Redgard Ahmet : (Merhaba )
[20:03:42] * Finlandia Słońca, to jak kto bierze udział ,a nie ma jeszcze moda - niech se walnie
[20:03:58] Vuviyth Rivlo : //Hej, Boszniaku
[20:04:14] altmer!Franciszek has logged off the chat on Sob Mar 19, 2016 8:04 pm
[20:04:15] @ łajza!Tiago : // Zwarty i gotowy
[20:04:18] altmer!Franciszek joined the chat on Sob Mar 19, 2016 8:04 pm
[20:04:21] Bośnia : //Hej, spiedolino ludzka XD
[20:04:32] @ Finlandia : *elfia
[20:04:40] Bośnia : //Elfia? xd
[20:04:53] Bośnia : //Taka z odstającymi uszami <3
[20:04:58] Vuviyth Rivlo : //Jestę dunmerę u.u
[20:05:05] Vuviyth Rivlo : //I spieprzaj, Boszniaku
[20:05:18] * Finlandia dobra, koniec spamu, walę początek
[20:05:49] * Finlandia Po tym jak ruszyła poprzednia, doraźna ekipia i nie wróciła ziemia znów się zatrzęsła, więc nim ruszycie wy – trzeba odwalić trochę kamieni. Zejdzie się z tym co najmniej do rana. Tę noc spędzacie w knajpie w osadzie górniczej.
[20:05:56] * Finlandia Ściany budynku są cienkie, drewniane, hula za nimi wiatr. Ktokolwiek wyjdzie na zewnątrz – doświadczy wątpliwych dobrodziejstw klimatu i nałyka się pyłu, którym zawiewa z Góry. W gospodzie panuje gwar, jest tłoczno i duszno, w kociołku nad ogniem bulgocze potrawka z czegoś, co zapewne miało więcej nóg niż wy macie dzieci. To jednak normalne. Zarówno posiadanie dzieci, nóg, jak i ta potrawka. Teraz macie jeszcze chwilę, by ze sobą porozmawiać, coś ustalić, jeśli potrzeba lub, ot, zawiązać znajomości i napić się trochę ale.
[20:06:08] @ Finlandia : //czyli: daję wam chwilę na wieczorek zapoznawczy >:C
[20:07:47] Kapitan Bartolomeo : *Usiadł przy ogniu by się rozgrzać i nie zwracać na siebie uwagi. Podobno pod latarnią najciemniej, ale że nie ma jeszcze latarni, to kominek musi wystarczyć.*
[20:08:11] Redgard Ahmet : *siedział obok swojego... Najemcy? Ofiary? Po prostu jakiegoś elfa, który mu zapłacił, za pilnowanie mu tyłka. I to dość wysoce urodzonego.* Czyli ten no... Idziemy rano do kopalni mam rozumieć? *zapytał się elfa raz jeszcze dla pewności.*
[20:08:38] @ Tiago : Kiedy góra ostatni raz pluła pyłem, zgniły wszystkie bulwy we wsi *stwierdził, a raczej rzucił myśl w eter. Ale przyjemnie szumiało mu w głowie* Same nieszczęścia przez to Cesarstwo.
[20:09:08] altmer!Franciszek : *Klimat niespecjalnie mu odpowiadał, więc pierwsze co skierował sie do kominka. Nie bardzo miał ochote z kimś rozmawiać, tak od razu, więc początkowo usiadł w jakiejś odległości od osobnika przy kominku i delektował sie CHWILOWYM spokojem. Było dość szumnie, ale przynajmniej nikt sie nie bił ani nie szarpał,*
[20:10:03] Altmer Badacz Noah : Tak, moze uda nam sie odkryć coś ciekawego. * Siedział obok uradowany wyprawą. Z powodu swojej słabej kondycji fizycznej, wolał wynająć sobie pomocnika*
[20:10:13] Vuviyth Rivlo : *Upił potężny łyk ze swojego kufla. Siedział w kącie sali, obserwując tłum w niej zebrany*
[20:10:47] @ dunmer!Tiago : Poradzilibyśmy sobie, gdyby nie przypłynęli.
[20:11:43] Redgard Ahmet : No jasne... Mam nadzieję, że będą, bo inaczej nie będzie ciekawie. Szkoda, ze w tej karczmie nie ma żadnej kobitki ciekawiej, by się od razu weselej zrobiło.
[20:12:50] Kapitan Bartolomeo : *Zerknął spode łba na przysiadającego się osobnika, po czym skinął mu głową. Niech sobie siedzi. Może nawet jest na tyle odważny by zjeść to paskudztwo z garnka.*
[20:13:14] Altmer Badacz Noah : Oj Ahmedzie każda podróż jest przygodą i niesie ze sobą wiele wspomień i odkryc oraz może byc weselej * powidział do towarzysza z uśmiechem*
[20:13:21] * Finlandia *Tiagu, siedzący nieopodal koleś puknął cię lekko w ramię i wskazał podbródkiem na kapitana*
[20:14:06] * Finlandia *potrawka wcale tak nie śmierdziała, tylko źle wyglądała! nie docenianie dunmerskiej kuchni, barbarzyńcy*
[20:14:07] Redgard Ahmet : *spojrzał na niego.* A ty co? podróżowałeś po świecie, że wiesz?
[20:14:10] @ dunmer!Tiago : *Tiagu zmrużył lekko czerwone ślepia i obadał kapitana. Wiedział doskonale, kim Bartolomeu jest* Psy. *mruknął bardzo cicho*
[20:14:47] Altmer Badacz Noah : Troszkę tak, jako badac różych zmalezisk było się tam i ówdzie
[20:14:59] altmer!Franciszek : *Spogladał na ogień jakby był ciekawszy od czegokolwiek innego w tym pomieszczeniu. Skinął do Kapitana ledwo widocznie, ale to zrobił* Dobry wieczór. *mruknął tylko* Jedzenie dzisiaj zapowiada sie tak samo okropne jak zazwyczaj? *tak, będzie narzekał. Nie będzie jadł byle czego*
[20:15:01] @ dunmer!Tiago : *choć w Morrowind nie ma psów >:C *
[20:15:23] @ Finlandia : *cicho, jeszcze się nie czepiam*
[20:15:47] @ dunmer!Tiago : *Wiem, że chcesz to zrobić* *Był kiedyś w Skyrim i widział psy. Albo słyszał opowieści*
[20:15:48] Redgard Ahmet : Uf.. To dobrze, a ja się bałem, że kobita mnie wynajeła. *roześmiałs ię i klepnął do dłonią w plecy, więc to było mocne uderzenie.*
[20:16:12] * Finlandia *Facet miał minę, jakby chciał splunąć* żeby ciebie tylko do budy nie uwiązali *szepnął w odpowiedzi do brata w hejcie, czyli Tiago*
[20:16:50] Altmer Badacz Noah : Uh.. Aż tak słabo mnie oceniasz towarzyszu ? * zapytał biorąc głębszy oddech. No koleżka miał krzepe*
[20:17:15] @ dunmer!Tiago : Niech nawet nie próbują. *podniósł się i wziął swój drewniany talerz i łychę. Czas na jedzenie*
[20:17:46] Kapitan Bartolomeo : Dobry. *Zerknął na elfa.* Póki nie wylezie z tego gara, to nie może być tak okropne, hm? *Przemieszał w kociołku, zaglądając do środka.*
[20:18:05] Vuviyth Rivlo : *Zawartość kufla skończyła się podejrzanie szybko, Vuviyth westchnął ciężko, zastanawiając się, czy nie skusić się na jeszcze jednego*
[20:18:30] * Finlandia *Tiagu, twój rozmówca uniósł nieco brwi, ale już się nie odzewał, polazł sobie zamówić piwsko*
[20:19:03] @ dunmer!Tiago : *podszedł do kociołka i siłą rzeczy - okupujących go Cesarskich* Można?
[20:19:34] Redgard Ahmet : Pomyslmy. Jesteś elfem i masz taką urodę, że gdybym był pijany, to mógłby seryjnie wziąć cię do łoża. He he he. No ale jak facet jesteś to dobrze... *upił porządny lyk soczku z kufla.*
[20:19:52] altmer!Franciszek : *skrzywił nos dość teatralnie* Nie wyobrażam sobie jak okropnie musi to smakować. CHyba wolałbym umrzeć z głodu niż to tknąć *oczywiście to nieprawda, ale zawsze można podramatyzować* Sądzisz, że ta druga wyprawa dojdzie gdziekolwiek? O pierwszej, niestety słuch zaginął. *tak jeszcze zagadnął. Chciał wiedzieć czy ktoś podziela jego zdanie :C, spojrzał za to na Tiago i zmierzył go wzrokiem od góry do dołu jakby krytycznie* Nikt wiecej chyba nie zamierza tego jeść. *mruknął*
[20:21:48] * Finlandia *Po przypudrowaniu noska chwili odpoczynku - z jednego z pokojów gościnnych wybił Lukas. Wszelkie plany wielkiej zemsty muszą poczekać do jutra. Może warto dziś nieco ukoić skołatane nerwy ciepłą potrawką i ciepławym piwem?
[20:21:55] Kapitan Bartolomeo : *Zmarszczył czoło, słuchając tych mrocznych przepowiedni.* Jestem dobrej myśli. *Odpowiedział spokojnie. Pewnie, że wyprawa skończy się sukcesem. To jego wyprawa, do diabła. Odwrócił się słysząc głos, po czym odsunął.* Oczywiście. *Usiadł przy ogniu.*
[20:22:34] Altmer Badacz Noah : Gdybym był kobietą, to uznałbym to za komplement, a że nie jestem to cóż nie wiem jak to skomentować, choć najlepsza w tym wypadku będzie cisza.
[20:23:22] @ dunmer!Tiago : Mmm... *mruknął, gdy już złapał chochelkę i przemieszał zawartość* Mięso kraba na wosku kwama. I nawet jaja kwama. I bulwy. *zakończył wymieniać produkty, bo więcej nie rozpoznał. Wszak jest miastowy, z Vivec!* Korzystajcie z gościnności Morrowind. *nałożył sobie suto*
[20:23:49] Vuviyth Rivlo : *W końcu wstał i podszedł zamówić kolejne piwo*
[20:23:50] Redgard Ahmet : Oj, oj. Nie mów mi, że pierwszy raz taki tekst, żeś usłyszał? No dobra... jak sie gniewasz to wybacz. Nie chciałem cię urazić. *"BO MI PŁACISZ."* No ale ten no... Co możemy znaleźć w tej kopalni? Złoto?
[20:24:34] dunmer mag!Lukas : *podszedł do tego kmiecia co serwował tu podłe jedzenie* Piwa. Zimnego. I miskę czegoś lepszego niż tej paćki. *zarządał, jeszcze łaskawie*
[20:24:56] Altmer Badacz Noah : Nie drązmy tego tematu. * powiedział spokojnie * Wszystko, od zabytków, rzeźb , po złoto i inne
[20:25:43] altmer!Franciszek : *uniósł brwi. Jeżeli to miała być gościnność to wolał sobie niw yobrażać jak wygląda jej brat, odchrzaknął tylko* Skoro tak uważasz, a będziesz brał w niej udział to pewnie jest w tym jakaś garstka prawdy. *uśmiechnął sie pod nosem i wstał. WYpada zamówić coś lepszego niż to co sie robi w garze, podszedł, więc w to samo miejsce co Lukas*
[20:26:01] altmer!Franciszek : *a teraz przepraszam. *powinno być jeszcze na koncu wypowiedzi :C*
[20:26:10] * Finlandia *karczmarz właśnie lał cienkie piwo Vuviythowi, więc przez chwile nie spoglądał na Lukasa, potem spojrzał* zimnego nie stoi tera, bo i jak?
[20:27:09] Redgard Ahmet : O.. Czyli coś ciekawego. A co ciekawego ostatnio odkryłes?
[20:27:53] Altmer Badacz Noah : Ostatnio nie miałem okazji na jakiekolwiek odkrycia, aż do teraz. Mam nadzieję, że jutro uda nam sie cos ciekawego znaleźć.
[20:28:07] dunmer mag!Lukas : Więc daj najzimniejsze jakie masz i lepiej, żeby było chociaż chłodne, chyba że wolisz obudzić się z przymrożonym tyłkiem. I pospiesz się z tą potrawą.
[20:28:54] Kapitan Bartolomeo : *Pokiwał głową. Nie odzywał się do dunmera, bo i po co? Z gościnności nie miał zamiaru korzystać, gdyż nie była to żadna gościnność. Rozejrzał się po sali.*
[20:29:45] @ dunmer!Tiago : Zostało jeszcze dużo mięsa. Jeśli masz, panie, prowadzić wyprawę, lepiej być pełni sił. Wielu dobrych dunmerów tam przepadło.
[20:30:04] altmer!Franciszek : *spojrzał katem oka na dunmera* Dopiero co przyszedł, a już problematyczny? *tak tylko to skomentował* Ja poprosze coś lżejszego i bardziej przyswajalnego niż to co jest w garze. *zamówił sobie pewnie coś konkretniejszego, ale hm, założe, ze to tylko dopowiedział, bo nie mam pojęcia co mógłby zjeść :"D*
[20:30:32] Vuviyth Rivlo : *Wziął swoje piwo, patrząc przy tym kątem oka na dunmera, który stał teraz obok niego*
[20:30:48] * Finlandia *karczmarz nie zamierzał się spieszyć, bo swoją godność miał.* Aleśta wrażliwi... *poszedł pokrzyczeć na dziewkę kuchenną, rachunek wam, chłopaki wystawią, oj wystawią*
[20:31:06] Redgard Ahmet : Jak Allah Bóg da... Ale pewnie da. Więc no ten.... Skończył mi się znowu soczek...
[20:32:01] dunmer mag!Lukas : *zerknął z ukosa na altmera i zmrużył czerwone oczęta* Jeśli chcesz rozmawiać ze mną, to radzę zwracać się do mnie, a nie do wytworów twojej wyobraźni. *Odgryzł sie za mówienie o nim w trzeciej osobie. Poza tym - stać mnie na potrawkę :'D *
[20:32:14] Altmer Badacz Noah : Miejmy taką nadzieje * powiedział po czym zaśmiał się *
[20:32:48] Kapitan Bartolomeo : Skoro tak, to pewnie masz rację. *Podniósł się i zajrzał do kociołka.* Mam nadzieję, że nie byli to twoi krewni. *Odparł, nakładając sobie jedzenie.*
[20:33:25] Redgard Ahmet : Z czego się śmiejesz?
[20:33:45] dunmer!Chile : *wyszedł z toalety i rozejrzał się po zebranych w karczmie*
[20:34:41] Altmer Badacz Noah : Zabawny jestes towarzyszu, zastanawia mnie że nie pijesz piwa a sok
[20:34:46] @ dunmer!Tiago : Nie mam tu rodziny. Moja matka została w Vivec. *usiadł przy stoliku blisko kociołka, żeby w razie czego miec blisko po dokładkę. I żeby porozmawiać z Bartolomeo* Twoja rodzina, panie, również jest daleko stąd.
[20:35:45] Redgard Ahmet : Alkohol tępi rozum i przez niego zmysły tracisz, a do bitki trzeba być zawsze gotowy. Zamówisz mi jeszcze jednego?
[20:36:17] altmer!Franciszek : *wzruszył ramionami* Wytwory wyobraźli to nic złego, a będe sie do Ciebie zwracał kiedy będe miał na to ochote. *uśmiechnął sie dość sztucznie, zmrużenie oczu nie zrobiło na nim wrażenia. Spojrzał tylko za karczmarzem, cóż. Niech sie lepiej postarają, bo będzie wybrzydzał*
[20:38:28] * Finlandia *z kuchni wyszła jakaś smętna dunmerka, walnęła na bar dwie michy z potrawką niewiele odbiegającej od tej, która była serwowana przy kominku* na zdrowie
[20:39:03] Altmer Badacz Noah : Dobrze, przy okazji sam sobie coś wezmę * wstał i skierował sie do karczmarza*
[20:39:06] dunmer mag!Lukas : *ktoś tam naszczał, prawda?*
[20:39:29] altmer!Franciszek : ...*spojrzał na to i zmarszczył nos, odsunął* prosiłem o coś lepszego, a nie o to samo co w garze.
[20:39:34] @ Finlandia : *coś mogło tam się utopić, faktycznie*
[20:39:40] altmer!Franciszek : *jeżeli tylko >:C*
[20:39:53] Kapitan Bartolomeo : *Przysiadł przy kominku, nie za blisko dunmera, co by nie stracić łba przed kolacją.* Rozumiem. *Spróbował potrawki. Była smaczna i tłusta.* Moja rodzina, to legion, przyjacielu. A fort, to mój dom.
[20:40:11] dunmer!Chile : *powiódł wzrokiem za kształtnymi biodrami kelnerki*
[20:42:00] dunmer mag!Lukas : Ej, dziewko... *zagadnął tę co to przyniosła tę miske* Mogę dobrze zapłacić... ale za dobrą potrawę. Jestem pewien, że potrafisz coś wymyślić, prawda..? *nawet nie grozi. Jeszcze. Teraz próbuje być miły*
[20:42:05] @ dunmer!Tiago : Cyrodill to duża prowincja. *machnął łyżką, pewnie trochę sosu skapnęło gdzieś na podłogę* Wróć tam i znajdź żonę.
[20:42:25] * Finlandia *kelnerka poprawiła włosy, przechodząc obok Chile, którego imię właśnie zapomniałam, jak to, a Josego*
[20:42:32] Redgard Ahmet : *A on siedzi. Jak ma elfa to niech lata, do karczmarza. Wyciągnał z kieszeni niebieski kamień i zaczął nim obracać w dłoni.*
[20:43:12] * Finlandia *Lukas, Franek, dziewka popatrzyła, wyglądała na zmęczoną, westchnęła, popatrzyła gdzieś w bok* zara... *zgarnęła michy i poszła na zaplecze*
[20:44:26] dunmer!Chile : *usiadł przy barze* Te, mała, na kufel pywa się załapię?
[20:44:32] Altmer Badacz Noah : Karczmarzu * zawołał stojac obok baru *
[20:44:34] Vuviyth Rivlo : *Razem ze swoim piwem wrócił na poprzednie miejsce*
[20:45:08] * Finlandia *Noah, karczmarz wyjrzał z wychodka* ta? A już, już, czego trzeba?
[20:45:46] * Finlandia *Jose, kelnerka zakręciła siękoło baru* a miałbyś nie? Prawda, że jutro idziecie do kopalni? *nalewała piwa*
[20:46:02] altmer!Franciszek : *złapał sie za głowe, przynajmniej załatwione ma jedzenie* Czemu tak fukasz na wszystkich, hm? *moze sobie nawet usiadł, zwrócił sie do Lukasa już mniej niegrzecznie, bo załatwił jedzenie :C. CHyba, ze znowu ten będzie fukał, no to wtedy będzie niemiło*
[20:46:10] Altmer Badacz Noah : Dwa soki bym prosił * powiedział z lekkim uśmiechem*
[20:46:12] Kapitan Bartolomeo : *Pokręcił głową z dezaprobatą.* To nie dla mnie. *Zagryzł czymś z potrawki.* Mam już zajęcie.
[20:47:23] @ dunmer!Tiago : Które szkodzi wielu. *wyłowił jajko i wziął je w dłoń, by nim zagryzać*
[20:48:12] dunmer mag!Lukas : Nie fukam. Jedynie informuję ich o ich miejscu w naszym społeczeństwie. *i o tym, że miał zły dzień xD*
[20:49:16] Kapitan Bartolomeo : Jak zaszkodzi, to znajdę inne. *Wytarł nos i dokończył jedzenie.*
[20:49:55] bretonka!Nauru : *wybaczcie, spotkanie ad Pyrkon się rozwokło na tyle. Ugh. W każdym razie, weszła do tawerny i przeszukała pomieszczenie w poszukiwaniu swojego niewolnika*
[20:50:10] * Finlandia *Karczmarz popatrzył na Noah jakby się przesłyszał* jeśli to kolejne dziwne określenie na to to jak Trójcę kocham, nie sprzedaję tu narkotyków!
[20:51:07] dunmer!Chile : Na to to akurat marne są szanse... Znowu jebło... Dobrze, że mnie nie zasypało.
[20:51:09] altmer!Franciszek : Można to robić w mniej prymitywny sposób. *odparł spokojnie* A ty nie brzmisz jakbyś był od nich lepszy, tylko jakby coś złęgo Ci sie dzisiaj przytrafiło. *spojrzał na Karczmarza, a potem na Luksa* Nie, on prosił o zwykły sok.*odparł tylko i nie miał zamiaru sie już wtrącać*
[20:51:30] Altmer Badacz Noah : To może inaczej, poprosze coś dopicia najlepiej jakiś sok *popatrzył zdziwiony na karczmarza, nie chciał w końcu środkó odurzajacych8
[20:51:41] @ dunmer!Tiago : Już zaszkodziło. *wsadził połowę jajka do ust*
[20:51:56] * Finlandia *Lukas, Franek, dostaliście jakieś minsko, nie śmierdziało i nie miało miliona nóżek*
[20:52:27] argorianin!Maroko : *siedział w kącie knajpy z jakimś piwskiem*
[20:53:03] * Finlandia *kelnerka pociagnęła nosem* jak już jebnie to nie raz, nie? Ja ci powiem, że to nie jest normalne, żeby tak waliło *podała piwko*
[20:54:05] * Finlandia *Karczmarz nie wyglądał na przekonanego, machnął na pomocnicę i przyniosła coś, co mogło być sokiem, ale czuć było w tym alkohol* najsłabsze, jakie jest.
[20:54:29] bretonka!Nauru : *podeszła do swojego niewolnika, marszcząc nos* Wreszcie jesteś. *prychnęła cicho*
[20:55:12] dunmer!Chile : Dokładnie to samo pomyślałem, ale co tu zrobyć? Może to jakie gygant śpy pod ziemią, przewraca się we śnie i kopie... Wszystko może być.
[20:55:29] dunmer mag!Lukas : *WHOAH. Zabrał się powoli do jedzenia* To nie jest prymitywny tylko dobitny sposób. Może i przytrafiło, nie mniej nie widzę powodów by cię to interesowało, panie..?
[20:56:25] Altmer Badacz Noah : Dziękuję * wziął kufle i wrócił do towarzyszka8 już jestem
[20:57:06] Redgard Ahmet : Nareszcie! *szybko schował kamień i wziął to do ust i ........ wypluł szybciej niż wziął do buzi.* CO TO JEST?!
[20:57:17] Kapitan Bartolomeo : Wykonuję moją pracę. Jak wszyscy. *Odstawił pustą miskę na bok.*
[20:57:22] altmer!Franciszek : Bonnefoy dla Ciebie. *stwierdził nie zwracajac już uwagi na karczmarza czy Luksa. Podaje takie nazwisko, bo jestem mało ambitna i nie chce mi sie szukać w tym generatorze co Szfet wysyłał. Wziął kawałek mięsa do ust, pokrysził sie. Nie było najlepsze, ale dało sie to zjeść* Masz racje, nie interesuje mnie to. Stwierdzam jedynie fakt po Twoim podłym tonie. *taki ważny, honhon*
[20:57:40] argorianin!Maroko : *niechętnie się obejrzał* *wystawił na chwilę rozdwojony język, badając powietrze* ...Byłem tu cały czas.
[20:57:41] * Finlandia Powoli kończcie, bo zaraz lecimy dalej
[20:58:13] * Finlandia *Jose, dziewczyna westchnęła* nic tylko koniec świata.
[20:58:23] Altmer Badacz Noah : Karczmasz mi to dał, chociaż musiałem go kilka razy prosić, myślał że chce jakies narkotyki *powąchał trunek i lekko się skrzywił*
[20:58:50] dunmer mag!Lukas : Dla mnie..? Panie Bonefoj, chyba sobie nie zdajesz sprawy w jaką grę się próbujesz na siłę wmieszać, że pozwalasz sobie na takie lekceważenie...
[20:59:05] dunmer!Chile : Koniec świata to w tym wypadku może i jedna z lepszych opcji... *napił się*
[20:59:15] bretonka!Nauru : Mieliśmy się spotkać gdzie indziej *skrzywiła się, oglądając się jeszcze na pozostałych obecnych. Ona w zasadzie gotowa do drogi*
[20:59:45] Redgard Ahmet : To alkohol! Otruć mnie tu chcą! ALLAHU RATUNKU! Wodę też podaje z alkoholem?! *spojrzał wkurzony na karczmarza.*
[21:01:12] * Finlandia *Wieczór minął wam na rozmowach, piciu, docinkach, jedzeniu*
[21:01:30] * Finlandia *Nowy dzień i nowe wyzwania! Niebo jest smutne i szare, ale nie będziecie musieli na nie patrzeć, bo wejdziecie w trzewia ziemi. Kamienie są już podobno usunięte, dostaliście liny, latarnie i pochodnie – jesteście gotowi na wycieczkę. Winc tak – w pierwszym poście możecie po krótce opisać swoje uzbrojenie, czy tam kto ma nóż, kto miecz, kto topór/ciupagę/buławę/szablę etc. I co ma na sobie, jeśli ma coś, co go może chronić jakoś. Wejście do kopalni jest ciemne i wionie od niego chłodem. *
[21:04:24] @ dunmer!Tiago : *nie wszyscy mogą walczyć, niektórzy muszą tez pracować, żeby spłacić długi. Tiago na górnicze łachy założył skórzany pancerz, do boku przypiął sztylet, a na ramieniu dźwigał kilof .Na pewno się przyda.*
[21:05:22] Redgard Ahmet : *Dzielny Redgard stał i patrzył na swojego elfa jak ten się dziwacznie ubiera.* Ej? A może ci z tym pomóc? *On sam ubrany w lekką zbroję i w dość ciepły płaszcz, który go krył przed zimnem. Szabla przypięta z boku i kilka sztyletów pochowanych w pasie, to było jego idealne uzbrojenie. No i do paska miał wiele dziwnych ziół przymocowanych. niech tylko Noah nie stara sie dowiedzieć co to, bo skończy... w czymś łożu.*
[21:06:50] dunmer!Chile : *miał ze sobą łuk, strzały, przy pasku długi myśliwski nóż. Na sobie lekki skórzany pancerz, kiepskiej jakości*
[21:07:27] dunmer mag!Lukas : *panicz Telvanni ma na czarne stylowe ciuszki, lekki skórzany pancerz, czy też raczej jego najpotrzebnijesze kawałki, żeby nie przeszkadzał i sztylet za paskiem. I nóż w bucie, ale ciii*
[21:07:36] Redgard Ahmet : *on łuku nie brał. Jest zbyt ciemno na zabawę w strzelanie z łuku... I zbyt klaustroboficznie.*
[21:08:29] Kapitan Bartolomeo : *Bartolomeo miał na sobie mundur żołnierski, pancerz i tradycyjne cesarskie klamoty, czyli miecz i tarczę. Podszedł do wejścia i przyglądał się uważnie.*
[21:09:13] altmer!Franciszek : *sztylet ma, ale schowany, generalnie jego główną jest szabla, bo magie ma tutaj słabszą nić Normalnie. Strój raczej skórzany z utwardzeniami w niektórych miejscach. Postanowił sie trzymać Pana Kapitana, skoro ten był tkai pewny wygranej* I co? Wciąż masz takie samo zdanie jak wczoraj, ze wszystko pójdzie pomyślnie? *odezwał ie do Szfeta*
[21:09:54] * Finlandia *wejście nie podeszło do Bartolomea, gdzieś tam dalej widać było nikłe światło - może ktoś z ekipy odwalającej kamienie zostawił wam jakaś latarnię*
[21:10:20] Vuviyth Rivlo : *Miał przy sobie kilka szkieletów poukrywanych w różnych miejscach. Ubrany był w luźne, ciemne ciuchy - łatwo w nich było ukryć wiele rzeczy, ale najlepszym pancerzem raczej nie były*
[21:10:40] @ dunmer!Tiago : Idziemy? My mamy cały dzień, ale ci na dole- nie.
[21:11:10] Altmer Badacz Noah : Spokojnie dam sobie radę. *Powiedział i zabierał swoją torbę w której miał swoje notatki i nne dziwaczne przyrządy badawcze. Nie miał zbroi, tylko długi płaszcz i mały sztylet przy boku. *
[21:11:21] bretonka!Nauru : *miala na sobie lekki, skórzany pancerz. I mały sztylet, wiecej nie było jej potrzeba*
[21:11:27] Kapitan Bartolomeo : *Odwrócił się, wyprostowany.* Oczywiście. *Odpowiedział dumnie.* Nastawienie, to już połowa zwycięstwa, przyjacielu. *Wlazł w mroczne czeluście, by sięgnąć po światło.*
[21:12:46] Redgard Ahmet : A ty dasz radę się walczyć?
[21:12:51] altmer!Franciszek : *Skrzywił sie odrobine na tego przyjaciela, ale ostatecznie wolał najpierw rozejrzeć sie po ekipie jaką tworzyli. Cóż nie było najgorzej. Ale pytanie, cóż on tutaj robi i czemu nie siedzi bezpiecznie w swoim biurze? Wypraw mu sie zachciało... Mruknął coś do siebie pod nosem i poszedł za Berciem*
[21:12:51] * Finlandia *Eureka, Szfet, udało ci się złapać rączkę latarni, chwal Dziewiątkę! Teraz mogłes poobserwować sobie chropowate ściany korytarza*
[21:14:03] Altmer Badacz Noah : Umiem sie bronić nie martw się * poklepał go po ramieniu * Chodźmy za nimi * powiedział wskazujac ludzi wchodzących do groty?*
[21:14:32] Kapitan Bartolomeo : *Pora na przygodę - pomyślał, rozglądając się po bokach. Widoki nie były zbyt ciekawe, ale przecież nie o to chodziło. Ruszył w głąb tunelu.*
[21:14:03] Altmer Badacz Noah : Umiem sie bronić nie martw się * poklepał go po ramieniu * Chodźmy za nimi * powiedział wskazujac ludzi wchodzących do groty?*
[21:14:32] Kapitan Bartolomeo : *Pora na przygodę - pomyślał, rozglądając się po bokach. Widoki nie były zbyt ciekawe, ale przecież nie o to chodziło. Ruszył w głąb tunelu.*
[21:14:42] @ dunmer!Tiago : *potuptał za nimi*
[21:14:51] Redgard Ahmet : Okey... Prowadź. *i idzie obok niej... znaczy niego.*
[21:15:45] Altmer Badacz Noah : * Szli za resztą. Rozgladał sie cały czas szukając czegoś ciekawego*
[21:16:22] altmer!Franciszek : *szedł obok Szfeta i rozgladał sie po tunelu.* Niezbyt ciekawie tutaj. *stwierdził i uchylił sie przed jakimś stalaktytem? Czy innym ujstwem wiszącym z góry. Wysokość taka upeirdliwa :C*
[21:16:26] Redgard Ahmet : *idzie obok swego elfika i go pilnuje.*
[21:16:55] @ dunmer!Tiago : *zaczął nucić starą dunmerską melodię*
[21:17:22] * Finlandia *W środku dało wyczuć się jeszcze nieco zapach kurzu, idąc przed siebie natrafiliście na komorę, a w niej pospiesznie porozrzucany sprzęt - kilofy, wiadra*
[21:17:37] argorianin!Maroko : *szedł za Nau, uważnie obserwując otoczenie. Miał na sobie trochę wytrzymalsze niż zwykle odzenie, żadnej broni*
[21:17:42] altmer!Franciszek : *kichnął*
[21:17:48] dunmer!Chile : *szedł za nimi*
[21:18:01] Redgard Ahmet : Ktoś tu był... Uciekli. *wnioskuje.*
[21:18:10] * Finlandia *z komory odchodziły dwa korytarze, jeden na lewo, drugi na prawo.*
[21:18:20] bretonka!Nauru : *rozejrzała się ostrożnie po otoczeniu, mrucząc coś jeszcze pod nosem* No widać, że uciekli...*mruknęła do Ahmeta*
[21:18:23] Kapitan Bartolomeo : *Zerknął do tyłu, by upewnić się, że wycieczka jest cała i że nikt nie celuje mu w łeb. Gdy doszli do komory, rozejrzał się, ostrożnie stawiając kroki.* Musimy się rozdzielić.
[21:18:33] Altmer Badacz Noah : Tylko dlaczego uciekli? * zapytał retorycznie8
[21:18:46] altmer!Franciszek : To najgorsza opcja *stwierdził* A co jeżeli tamci też sie rozdzielici?
[21:18:58] Redgard Ahmet : Może jakiś demon tu się kryje? *aż mu oczy się zaświeciły z radochy. Bójka będzie!*
[21:19:02] Kapitan Bartolomeo : To ktoś z nas na nich trafi.
[21:19:21] dunmer mag!Lukas : *ogląda ściany. To napradę ładny głaz*
[21:19:25] altmer!Franciszek : Nie jest to dobre rozwiązanie, lepiej żebyśmy trzymali sie razem *może zabiją innych, a nie jego?*
[21:19:32] Vuviyth Rivlo : *Szedł, rozglądając się uważnie po otoczeniu, irytowała go ilość osób tutaj, po jaką cholerę tyle ich?*
[21:19:32] @ dunmer!Tiago : Przez was zbudziły się Deadry. Azuro, chroń...
[21:20:02] Altmer Badacz Noah : * popatrzył na rekacje towarzysza* Widzę że skoryś do pojedynku mój przyjacielu
[21:20:06] * Finlandia *Nor, może ci się wydawać, że ściana w jednym miejscu nie do końca jest ścianą, a bardziej... korzeniem*
[21:20:15] dunmer mag!Lukas : *macam*
[21:20:25] dunmer!Chile : Mnie też się wydaje, że lepiej iść razem. Jak nic nie znajdziemy, to zawróciymy i pójdziemy drugiem korytarzem.
[21:20:53] altmer!Franciszek : Jeszcze Azury nam by tu tylko brakowało. *mruknął słysząc Tiago* Właśnie, lepiej razem. *kupy nikt nie ruszy*
[21:20:59] * Finlandia *cieplejsze niż skała, pewno drewno, wnioskując po odłupanych kawalkach kamorów - mogło tego tu nei być jeszcze niedawno*
[21:21:24] argorianin!Maroko : *wysunął rozdwojony język, badając powietrze. Może coś wyczuł*
[21:21:26] Redgard Ahmet : Dawno nei walczyłem, to dlatego. Mój lud zawsze walczy. *spojrzał na "ludzi"* Też uważam dziwnym trafem, że powinno się iśc razem
[21:21:42] dunmer mag!Lukas : *hurr durr, dżeffko zdradź mnie swe sekrety. Y u so hot* *a tak serio to obcamuje też okolice drzewka. Czyżby coś wybuchło?*
[21:22:01] * Finlandia *Maroś, z jednego korytarza wyraźnie czuć człowiekiem*
[21:22:11] Kapitan Bartolomeo : Stracimy czas. *Rozejrzał się po zebranych.* Tak jak tracimy go teraz.
[21:22:21] argorianin!Maroko : *z którego?*
[21:22:30] altmer!Franciszek : Właśnie, wiec idźmy RAZEM bez gadania. *syknął dobitnie*
[21:22:35] * Finlandia *lewego*
[21:22:48] bretonka!Nauru : *zerknęła na swojego niewolnika* I co?
[21:22:54] argorianin!Maroko : Stamtąd czuć ludzi. *wskazał na lewy korytarz*
[21:22:55] Altmer Badacz Noah : Razem będzie bezpieczniej * powiedział i popatrzył na Maga *
[21:22:59] * Finlandia *Lukas, najwyraźniej drzewko jakimś totalnym przypadkiem wyrosło całkiem ekspresowo ze ściany*
[21:23:00] altmer!Franciszek : I wykorzystajmy zdolności innych. *dodał po chwili* Na pewno ktoś umie tropić. *obejrzał sie na ekipe*
[21:23:07] Vuviyth Rivlo : *Spojrzał na korytarz idący w lewo, potem na ten w prawo i zaczął w myślach recytować wyliczankę, by podjąć decyzję: gdzie iść*
[21:23:48] Kapitan Bartolomeo : Razem stanowimy większy cel. *Zerknął na jaszczura.* Jesteś pewien?
[21:23:56] * Finlandia *Lukas, przypadek? Nie sondze*
[21:24:08] dunmer!Chile : *stał i czekał, aż coś ustalą*
[21:24:09] @ dunmer!Tiago : Oddzielnie umrzemy, tak jak ci przed nami.
[21:24:15] Redgard Ahmet : *spojrzał na gigant jaszczurkę.* Gdzie ludzi wyczułeś?
[21:24:36] dunmer mag!Lukas : *Nie sondze. Jestem w stanie coś jeszcze zrobić z tym hurr durr młodym dżeffkiem?*
[21:24:38] bretonka!Nauru : Niby czemu miałby się mylić? *uniosła brwi, przecież nie miałaby jakiegoś badziewnego niewonika*
[21:24:08] dunmer!Chile : *stał i czekał, aż coś ustalą*
[21:24:09] @ dunmer!Tiago : Oddzielnie umrzemy, tak jak ci przed nami.
[21:24:15] Redgard Ahmet : *spojrzał na gigant jaszczurkę.* Gdzie ludzi wyczułeś?
[21:24:36] dunmer mag!Lukas : *Nie sondze. Jestem w stanie coś jeszcze zrobić z tym hurr durr młodym dżeffkiem?*
[21:24:38] bretonka!Nauru : Niby czemu miałby się mylić? *uniosła brwi, przecież nie miałaby jakiegoś badziewnego niewonika*
[21:25:06] * Finlandia *nie, Lukas, ale sam byś umiał takie zrobić, bo to unikatowa, pilnie strzeżona umiejętność twojego rodu, więc, cóż.,.. ktoś tu mógł być z twoich, co?*
[21:25:07] argorianin!Maroko : Jestem pewien. *powiedział znużonym tonem*
[21:25:11] altmer!Franciszek : *spojrzał na Nauru* Każdy moze sie mylić, ewentualnie ktoś mógł tylko podłożyc taki trop. *stwierdził spokojnie* Ale przynajmniej to jakaś informacja.
[21:25:29] * Finlandia *ludzie, ktoś umiera pewno, a wy gadacie*
[21:25:31] Redgard Ahmet : To można pójśc to sprawdzić. Możesz wyczuć jak daleko jest od nas?
[21:25:44] altmer!Franciszek : *to przez Szfeta*
[21:26:06] * Finlandia *no tak, albo wszyscy zginiecie, albo żaden*
[21:26:13] dunmer mag!Lukas : *chyba, ze w ten sposób. Niech cię tato/wujku/kuzynie/babciu!* Ja idę w tę stronę. Kto ze mną? *tak bardziej po stronie dżeffka?*
[21:26:33] Kapitan Bartolomeo : Pięć osób w jeden tunel, pięć w drugi. *Powiedział i poszedł na lewo.*
[21:26:34] * Finlandia *strona dżewka to prawa strona*
[21:26:59] Vuviyth Rivlo : *Padło na prawy. Wzruszył ramionami i po prostu poszedł w tamtą stronę, całą resztę uczestników wyprawy, mając po prostu w dupie*
[21:27:06] dunmer mag!Lukas : W lewo! Drugie lewo!
[21:27:24] bretonka!Nauru : *pomachała na argorianina i ruszyła w lewo. Będzie pilnować kolegi z rodu, ma też w tym własny interes*
[21:27:28] dunmer!Chile : Bez sensu... Łatwiej o to, żeby ktoś zginął. Chodźmy wszyscy w jedną stronę.
[21:27:29] Redgard Ahmet : *spojrzał na swojego elfa.* Którą stronę wybierasz?
[21:27:43] altmer!Franciszek : ... *zmarszczył brwi, nie posłuchali sie go* Bufon. *mruknął tylko pod nosem. Na szczęście wziął coś, aby zostawiać za nimi ślady, nie był to chleb jak w jasiu i małogosi.* To kto idzie w praco?*zapytał w koncu troche głośniej, aby ludzie go usłyszeli*
[21:27:59] Altmer Badacz Noah : Może chodźmy na prawo * zaproponował*
[21:28:13] argorianin!Maroko : *poszedł za swoją panią*
[21:28:28] @ dunmer!Tiago : *poszedł za kapitanem*
[21:28:35] * Finlandia *Serb, korytarz wydaje się być spokojny, łagodnie wiedzie w dół, ale jest ciemno, więc może zapal sobie światełko?*
[21:28:40] dunmer!Chile : *lekko wkurzony poszedł w prawo*
[21:29:10] Redgard Ahmet : *patrzy na niego, wyciągnął swój szczęśliwy kamień i rzucił nim i złapał. *Dobra.. Prawo. *schował kamień.*
[21:29:52] dunmer mag!Lukas : *un w prawo i pacza za dżeffkami* //Właśnie, to chyba dość istotne
[21:30:03] Altmer Badacz Noah : * tak więc ruszyli na prawo*
[21:30:31] Vuviyth Rivlo : *W pewnym momencie zatrzymał się i oparł o ścianę. Chwila potrzebna na zapalenie latarni i ruszył dalej*
[21:33:14] Redgard Ahmet : *spojrzał na korzneie jeśli je widzi.* To korzenie czy mi się zdaje? Tak nisko pod ziemią?
[21:37:21] Altmer Badacz Noah : Dziwne.. * popatrzył równiez na korzenie*
[21:37:26] * Finlandia *dobra, ekipa na prawo - dostrzegacie, że drogę blokuje wam ogromny, jasnożółty korzeń. To zła wiadomośc. Dobra jest taka, że przebił się chyba nie tylko przez ścianę tunelu, ale także... inną ścianę. Na dnie korytarza leżą pokruszone, obrobione kamienie*
[21:38:00] Redgard Ahmet : Żółty korzeń. To złoto?
[21:38:15] dunmer mag!Lukas : *mac mac korzonek. Mogę z nim coś zrobić? Na przykłąd częściowo usunąć?*
[21:38:44] Vuviyth Rivlo : Co to za cholerstwo? *Zapytał sam siebie, zatrzymując się przed korzeniem*
[21:38:47] * Finlandia *ci, co idą na lewo - dnem korytarza wyłożono szyny - pewno toczą się tędy wózki, gdy kopalnia jest bardziej na chodzie. Zapach człowieka jest intensywniejszy, Mar*
[21:39:17] Altmer Badacz Noah : * podszedł do korzenia i schylił się patrząc na owe kamienie8
[21:39:45] dunmer!Chile : Nie wygląda my na złoto. *odpowiedział Ahmetowi*
[21:39:55] * Finlandia *Możesz, aczkolwiek myślę, że korytarz za korzeniem niekoniecznie jest łatwy do przejścia. Za to w ścianie znajduje się dziura wielkości człowieka, Słabo coś w niej błyszczy*
[21:40:32] * Finlandia *Noah, te kamienie nie są takie tam randomowe kamienie, ale częściowo obrobione, jakby były kawałkami większych, dopasowanych bloków*
[21:40:39] Kapitan Bartolomeo : *Idzie z przodu w milczeniu. Zerknął w tył, żeby zobaczyć czy ktoś za nim idzie.*
[21:40:46] argorianin!Maroko : *idzie za Rin w milczeniu*
[21:41:02] argorianin!Maroko : *zerknął na Bartolomeo*
[21:41:06] dunmer mag!Lukas : *biere te dziure. Sprawdzam co to*
[21:41:09] Redgard Ahmet : *spojrzał na ten korzeń i na tą dziurę.*
[21:41:24] @ dunmer!Tiago : *on idzie za Barto! :c *
[21:41:44] * Finlandia *Ekipa z lewego, słyszycie jęk*
[21:41:50] Altmer Badacz Noah : * zaczał je układać zastanawiąjąc sie czy cos z nich wyjdzie skoro sa obrobione8
[21:41:57] Kapitan Bartolomeo : *Przyspieszył kroku.*
[21:42:23] altmer!Franciszek : *Fran idzie na lewo*
[21:42:23] bretonka!Nauru : *idzie, nie bój się Bartolomeo. Zerknęła na obecnych i jeszcze raz przeniosła wzrok na niewolnika, po czym sama przyśpieszyła kroku, idąc za kapitanem*
[21:42:50] Redgard Ahmet : *wziął jeden kamień obrobiony i próbował określić co to...* Oby to było cenne.
[21:42:51] argorianin!Maroko : *zerknął na swoją panią* *gdy przyspieszyła, on zrobił to samo*
[21:43:18] altmer!Franciszek : *szedł na koncu ir zucał coś, aby nie zgubili drogi :CCC Fran Małgosia*
[21:43:36] Altmer Badacz Noah : Nie wiem ,a le przypuszczam ze sa częścią jakiejś układanki
[21:43:49] * Finlandia *Nor, w kamieniach leży... guzik, a jeśli wejrzysz w dziurę dalej - zobaczysz, że można do niej spokojnie wleźć po korzeniu*
[21:44:14] * Finlandia *Berciu, widzisz, że korytarzem zatacza się jakiś pojękujący nieszczęsnik*
[21:44:27] * Finlandia *Noah, raczej częscią muru*
[21:44:35] dunmer!Chile : *zerknął na Lukasa* Coś tam masz?
[21:44:39] Kapitan Bartolomeo : EJ TY! *Wrzasnął do nieszczęśnika.*
[21:44:43] dunmer mag!Lukas : Ej. *jak ich tak uprzejmie zawołał to wskazał palcem tę dziurę i tam wlazł*
[21:44:48] Vuviyth Rivlo : *Właściwie dopiero po chwili dojrzał dziurę w ścianie*
[21:44:56] @ dunmer!Tiago : *taszczy ten kilof :c *
[21:44:59] @ Finlandia : //Serb pił? XD
[21:45:01] dunmer mag!Lukas : Tak. *odpowiedział Chile zanim wlazł*
[21:45:11] dunmer!Chile : *poszedł za Lukasem*
[21:45:25] altmer!Franciszek : *wzdrygnął sie na krzyk i podszedł do przodu, aby zobaczyc co sie dzieje* O co cho-.. ach. *zobaczył tułajacego sie osobnika*
[21:45:44] Altmer Badacz Noah : Tylko gdzie to może pasować. * spojrzał na maga* Ey gdzie idziesz?
[21:46:06] * Finlandia *Osobnik z korytarza zatoczył się, podlazł bliżej i w świetle latarni widać było, że idzie tak dziwnie, bo ma skręcony łeb i najwyraźniej nie żyje, ale nadal idzie*
[21:46:11] Redgard Ahmet : Idźmy za nimi. *pokazał Lukasa i CHile.* I moze weźmiemy to do torby i potem znajdziemy gdzie to pasuje? Bo raczej nie tu
[21:46:34] argorianin!Maroko : *zatrzymał się*
[21:46:35] Kapitan Bartolomeo : Zatrzymaj się! *Wyciągnął miecz i dalej na niego leci.*
[21:46:41] altmer!Franciszek : ... *na wymioty mu sie zebrało, ale sie powstrzymał. Odsunął sie automatycznie, możliwe, że wpadł na Tiagona D:*
[21:46:49] Altmer Badacz Noah : Dobrze * zabrał kawałki i poszedł za innymi8
[21:47:22] @ dunmer!Tiago : Zombie! *chciał się cofnąć, ale nie zdążył, bo altmer na niego wpadł*
[21:47:26] * Finlandia *Lukas, Chile, gdy włazicie do dziury, widzicie, że znajdujecie się na korzeniu, opadającym sporo w dół. W świetle latarni widać, że pomieszczenie przed wami jest ogromne, tonące częściowo w cieniu, wsparte na co najmniej dwóch kolumnach.*
[21:48:03] Redgard Ahmet : *poszedł za swoim elfem.*
[21:48:30] bretonka!Nauru : *sama się zatrzymała, odsuwając się nieco. Kapitan się tym zajmie, chociaż sama przyjrzała się, z zaciekawieniem. Spróbowała wyczuć magię od tego osobnika i czy jest w coś niej charakterystycznego*
[21:48:33] dunmer!Chile : Żeśmy chyba komuś zrobyly wjazd na hawirę. *rozejrzał sie*
[21:49:59] * Finlandia *Berciu, mogłeś się teraz przyjrzeć osobnikowi. Pierś miał zakrwawioną - wymalowano na niej jakieś znaki. Osobnik nie zastopował tylko wyciągnął ręce i otworzył paszcę, by spróbować się uchapać*
[21:50:25] dunmer mag!Lukas : Jego strata... *mruknął i zsunął się do pomieszczenia. Podniósł latarnię wyżej chcąc zobaczyć więcej*
[21:50:33] altmer!Franciszek : *nieprzyjemną aure czuje od tego czegoś i to raczej nie jego wyobrażenie tylko. Odsunął sie od Tiago też, mruknął jakieś przeprosiny i nagle zainteresował sie Nauru, bo zauważył, że sie dziewczyna skupia na czymś, stanał w takim razie obok Nau i jej niewolnika :c*
[21:50:48] Kapitan Bartolomeo : *Bartolomeo nie zatrzymywał się. Zamachnął się aby rozpłatać nieznajomego nieszczęśnika.*
[21:50:59] altmer!Franciszek : *odważny*
[21:51:45] dunmer!Chile : *również zszedł do pomieszczenia i zaczął przyglądać się ścianom*
[21:51:54] @ dunmer!Tiago : *utrzymał równowagę, złapał trzonek kilofa. W razie czego będzie się bronił*
[21:52:36] altmer!Franciszek : *zaczął rozważać czy nie zwalic jakichś kamoli na tego zombiaka, ale korytarz mógłby sie zawalić, wiec na razie zostawił sprawe Bercikowi :<*
[21:52:39] * Finlandia *ekipo w pomieszczeniu. Ściany sa wysokie, sklepienie dalekie i tonie w mroku. Gdzieś w ciemnościach pobłyskują złote kratownice. słyszycie też cichy, metalowy szczęk*
[21:53:42] dunmer!Chile : Też to słyszycie? *spytał tych, co weszli*
[21:53:51] * Finlandia *Bartolomeo, udało ci się odrąbać nieszczęsnikowi jedno ramię, ale drugą łapą cię złapał*
[21:54:06] dunmer mag!Lukas : Owszem... *niezdrowa ciekawość karze mu iść dalej* Warto chyba sprawdzić co to, nie sądzisz?
[21:54:17] Kapitan Bartolomeo : *Pierdyknął nieszczęśnika latarnią i zamachnął się mieczem.*
[21:54:36] @ dunmer!Tiago : *trzyma się z tyłu*
[21:54:36] Altmer Badacz Noah : * na dźwięk aż sie wzdrygnąl i rozejrzal nerwowo*
[21:55:08] * Finlandia *Noah, jesteś badaczem - to już dlaciebie niemal oczywiste, że trafiliście najprawdopodobniej do dwemerskich ruin czyli tego, czym się zajmujesz*
[21:55:09] bretonka!Nauru : *świetnie sorbie radzisz, Berciu nie będziemy ci przeszkadzać. Ale chętnie się dowiem, czy coś wyczuła*
[21:55:41] Redgard Ahmet : Ktoś tutaj jest.. *rzekł cicho.* Albo coś...
[21:56:06] * Finlandia *Nau, nie możesz tego wyczuc, ale na twoje oko to te znaki na piersi to urocze, niekromantyczne dziary namalowane na zwłokach*
[21:56:07] altmer!Franciszek : *przymrużył oczy, Berciu był tym, który miał go bronić, więc nie może ot tak go zostawić. Wzrok miał jakiś dobry, podszedł do przodu* Jak Ci powiem, ze masz sie od niego odsunąć to sie odsun *stwierdił do Bercia, jeżeli go usłyszał* Teraz- *to pewnie wycelował szalonym fajerbolem w zombiecosia, to rozwiązanie lepsze od kamoli z tunelu*
[21:56:34] * Finlandia *zombie sie hajcuje, może od latarni, a może od Franka*
[21:56:38] argorianin!Maroko : *mieli powietrze językiem* *nie wydaje się specjalnie przejęty tym rąbaniem*
[21:56:53] altmer!Franciszek : *jedno i drugie, hajcuje sie razy dwa >:C*
[21:57:08] Kapitan Bartolomeo : *Dobił go tarczą. Odwrócił się do ekipy.* Wszyscy cali?
[21:57:21] * Finlandia *Ekipo w pomieszczeniu: z ciemności wypełza mały, mechaniczny pajączek i czepia się Luksowej nogi*
[21:57:30] @ dunmer!Tiago : *osłonił twarz. Problematyczni, szczególnei ten Franek* Mmm...
[21:57:39] altmer!Franciszek : Raczej nikt sie nie palił do tego, aby Ci pomóc. *walnął zartem* Wiec cali. *uśmieszek*
[21:57:43] Redgard Ahmet : *JAK DUZY?*
[21:57:53] bretonka!Nauru : Tak *odpowiedziała spokojnie. Uhuhu, czyżby ktoś od niej się tutaj bawił? No miło* Ruszamy dalej?
[21:57:54] @ Finlandia : //wielkości sznaucera
[21:58:21] Altmer Badacz Noah : * pisknął i próbwoał owe coś strącić z nogi* te ruiny sa straszne !
[21:59:14] * Finlandia *zombie leży i płonie, oświetlając korytarz. Smierdzi palonym mięsem. Słyszycie nagle krzyk przed sobą*
[21:59:27] Redgard Ahmet : *wyciągnął szable i od razu walnął nią od razu w pająka.*
[21:59:36] dunmer!Chile : *czym prędzej wyciągnął łuk i strzelił w pająka tak, by zestrzelić go z nogi Lukasa (biorąc też pod uwagę kąt pod jakim strzelał. Miał dobrego cela i strzelał z dość bliska, wiec chyba mogę uznać że trafił i nie zranił przy tym Luksa (inaczej by nie strzelał, nie?)*
[22:00:05] dunmer!Chile : *...ewentualnie trafił w Turka*
[22:00:22] altmer!Franciszek : *skrzywił sie na ten zapach* Miał jakieś dziwne znaki na sobie... *stwierdził, a potem był krzyk mruknął niezadowolony* ktoś z was kojarzy co to za znaki? Nie mócie mi tylko takich oczywistości, że do ozywiania zmarłych. Same dokłądne rzeczy.
[22:00:32] Kapitan Bartolomeo : *Wytarł twarz, bo pewnie trochę się pobrudził od zombiego. Odrąbał mu nóżki, tak dla pewności. Chwycił latarnię i znów ruszył do przodu.* Za mną!
[22:00:43] Vuviyth Rivlo : *Coś majstrował jeszcze przy korzeniu, ale doszedł do wniosku, że nie ma to najmniejszego sensu. Wlazł do dziury, trzeba dogonić resztę. I sprawidzić, czy ich coś już przypadkiem życia nie pozbawiło*
[22:01:12] dunmer mag!Lukas : *nie mam pojecia jak działa magia w tym swiecie - mogę jakoś spróbować pajączka uszkodzić?*
[22:01:13] * Finlandia *Turek rozwalił pająka, który odpadł od luksowej nogi. Niestety - dunmer trafił przypadkiem redgarda w nogę*
[22:01:14] @ dunmer!Tiago : Telvanni zajmują się nekromancją.
[22:01:24] Altmer Badacz Noah : Co to było ? * zapytał przestraszony* Nie wiedziałem że w ruinach takie mechaniczne stwory są
[22:01:27] dunmer mag!Lukas : *to nie, nie próbuję skoro załatwion*
[22:01:46] dunmer!Chile : Patrz nierządnica gdzie się pchasz. >:C
[22:01:51] bretonka!Nauru : Nie, nie bardzo kojarzę *pokręciła lekko głową. Spróbowała wykorzystać widzenie w ciemności, może dostrzeże coś więcej**spojrzała tylko na Tiago* Nie wszyscy *ale większość! Ruszyła do przodu, machając na niewolnika*
[22:02:06] Redgard Ahmet : *DOSTAŁ W NOGĘ. MORDERCZY WZROK W DUNMERA.* A Ty nie strzelaj bez celowania.
[22:02:40] altmer!Franciszek : ... *zirytował sie lekko, bo nie lubi być popędzany. SPojrzał na Bercika, a potem na Tiago* Mówisz? A jaki mieliby interes w tym...*mruknął bardziej do siebie* *spojrzał jeszcze na Nauru i zaraz też poszedł* Nie sądze, abyś nic nie wiedziała. Skupiłaś sie bardzo na tym umarlaku, jakbyś nad czymś myślała.
[22:02:44] dunmer!Chile : Celowałem w co ynnego.
[22:03:14] argorianin!Maroko : *bez słowa ruszył za swoją panią*
[22:03:21] * Finlandia *Berciu, krzyczy ktoś z komory po lewej stronie. Nau, ty w ciemności dostrzegasz, ze korytarz biegnie dalej bardziej w górę. Słyszycie cichy pomruk w trzewiach góry*
[22:03:32] Redgard Ahmet : *wziął i spróbował jakoś to jakoś wyjać i zabandażować.* Celowałeś? Chyba w własne jaja. Dobra... Gdzie my kurcze jesteśmy?
[22:03:39] @ dunmer!Tiago : Telvanni są znani z nekromancji. Po co tu jesteś, jeśli nie dla właśnie tego?
[22:03:48] Vuviyth Rivlo : *Dotarł do reszty, dokładnie wtedy, kiedy Ahmet dostał w nogę, uśmiechnął się krzywo pod nosem* Sami siebie powykańczają
[22:03:52] Altmer Badacz Noah : Nic ci nie jest? * zapytał i popatrzył na towarzysza*
[22:04:16] dunmer!Chile : Zważaj na słowa, kmiocie.
[22:04:34] Kapitan Bartolomeo : *Zatrzymał natychmiast. Przyłożył ucho do ściany.*
[22:04:47] * Finlandia *Nor, gdybyś się rozejrzał - dostrzegłbyś, że korzenie porządnie uszkodziły całe pomieszczenie, ale nadgryzł je też upływ czasu. Gdzieś daleko zieje otwór drzwi*
[22:04:52] altmer!Franciszek : *stanął skoro Berciu stanął i spogląda wyczekująco na Nauru* no?
[22:05:08] * Finlandia *Turek, boli jak skurczysyn, ale daje radę zabandażować, gdyby tylko jakiś mag mógł coś pomóc...*
[22:05:56] bretonka!Nauru : *następnym razem może powinna wepchnąć Tiago na ożywieńca* Próbowałam odczytać symbole, bezskutecznie *obejrzała się na altmera i dunmera* Po co mi jakieś kopalnie? Nie zajmuję się nekromancją. Teraz rozmawiamy o powodach przyjścia, tak?

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Rumunia

avatar

Liczba postów : 240

PisanieTemat: Re: CB - Vvardenfell wita   Sro Mar 23, 2016 2:24 am

[22:06:19] @ dunmer!Tiago : Kopalnie to nie miejsce dla was.
[22:06:26] Redgard Ahmet : *Wstał wkurzony i popatrzył na dunmera.* Sam zważaj. Załatwimy to po męsku, ale jak stąd wyjdziemy. *Bolało jak ... mocno. I nikt mu nie pomógł. Spojrzał na swojego elfa.* A ty jesteś magiem albo znasz jakieś mikstury lecznice?
[22:06:29] @ dunmer!Tiago : Morrowind to nie miejsce dla was.
[22:06:34] Kapitan Bartolomeo : Ktoś jest za ścianą. *Zapukał, aby sprawdzić czy jest pusta.*
[22:06:47] dunmer mag!Lukas : *jakiś mag się zbytnio nie interesuje, chyba, że go poproszą. On gapi się po pomieszczeniu i fascynuje go dzuira*
[22:07:24] Altmer Badacz Noah : Niestey nie, ale nie wiem czy on przypadkiem nie jest * wskazał Lukasa*
[22:07:27] dunmer!Chile : Nie mogę się nierządnica doczekać. *zawarczał*
[22:07:40] altmer!Franciszek : Nie stwierdzam, ze ty sie zajmujesz. *spojrzał na Tiago* Uspokój sie.*odparł, sam był spokojny* Nie jesteśmy tu, aby sie kłócić. NIe rozpoznałaś symboli? DObrze, uwierze Ci. Z czasem sie okaże, czy powinienem. *stwierdził dosć drwiaco*
[22:08:19] * Finlandia *Berciu, nie jest pusta, ale jakbyś poszedł parę kroków dalej to byś zobaczył, że jest otwór przez który można przejśc do tej drugiej komory*
[22:08:32] argorianin!Maroko : *szedł pewno na końcu pochodu*
[22:08:35] Redgard Ahmet : *Spojrzał na Luksa.* Ej. Jesteś magiem nie?
[22:08:37] bretonka!Nauru : *obróciła się do nich tyłem, bezgłośnie ich jeszcze przedrzeźniając. Sama zaraz potem zerknęła na ścianę i na poczynania Bercia*
[22:08:48] Kapitan Bartolomeo : *Pukał w ścianę i szedł dalej, aż doszedł do otworu.*
[22:08:59] argorianin!Maroko : *znów wystawił język, może coś wyczuje*
[22:09:20] @ dunmer!Tiago : *położył dłoń na rękojeści sztyletu*
[22:09:40] altmer!Franciszek : *wyminął ją nie zwracajac już większej uwagi na kłócącą sie dwójke- uważał, ze on nie był w sprzeczce.* ZNalazłeś coś? o. *spojrzał na otwór* Może tam być więcej tych... obrzydlistw. *miał na myśli umarlaka*
[22:09:45] * Finlandia *Maroko, czuć człowiekiem i czuć elfem. Elfem... martwym, człowiekiem... no, może brudnym*
[22:10:15] Kapitan Bartolomeo : Mogą tam być moi ludzie. *Odparł do elfa.*
[22:10:38] dunmer mag!Lukas : Owszem. *przyznał i dalej ogląda ściany*
[22:11:00] altmer!Franciszek : Mogą być, ale mozna opracować jakąś strategie zanim tam wejdziemy. jeżeli tego nie zrobimy to będzie chaos.
[22:11:21] * Finlandia *Lukas, ściany ciągną się wysoko, są u góry rzeźbione, częściowo poodłupywane. Przed tobą w ścianie właśnie są te wysokie, rozwarte drzwi*
[22:11:26] Redgard Ahmet : A umiesz lecznice zaklęcia? Chętnie bym poprosił jeśli umiesz? *spojrzał na Lukasa.* I na co sie gapisz?
[22:11:42] @ dunmer!Tiago : Frontalny atak to najlepsze wyjście.
[22:11:59] * Finlandia POMOCY *pruje się ktoś z otworu* ŻYWI?!
[22:12:15] altmer!Franciszek : A co jak zajdą nas od tyłu? ... *złapał Bercia zeby nie pobiegł* To moze być pułapka.
[22:12:21] Kapitan Bartolomeo : Teraz chcesz myśleć nad strategią? Trzeba było o tym pomyśleć przy rozdzielaniu się. *Odwrócił się na pięcie.* TAK! Puść mnie, trzeba mu pomóc! *Wyrywał się.*
[22:13:16] * Finlandia Pomóżcie... wpadłem do szybu, czy innego.
[22:13:17] Altmer Badacz Noah : * stał obok towarzysza i patrzył na krwawiącą rane *
[22:13:21] bretonka!Nauru : Oh, na litość, wejdźcie już tam! *nie będzie czeka całego dnia*
[22:13:24] altmer!Franciszek : *złapał Bercia mocniej, ale wiele to nie da* uspokój sie! Nerwy na nic sie nie zdadzą! Pójdziesz przodem razem z nim. *pokazał na Tiago.* Ja z dziewczyną idziemy tył..- *mruknął już bardziej do siebie*
[22:13:40] @ dunmer!Tiago : Trzeba mu pomóc!
[22:13:45] Kapitan Bartolomeo : *Wyrwał się i wlazł.*
[22:13:46] dunmer!Chile : *zaczął się rozglądać, czy nie ma tu jakiegoś dalszego korytarza albo innych pomieszczeń*
[22:14:07] altmer!Franciszek : To biegnij za nim. *odparł do Tiago, a potem spojrzał na Nauru* My osłaniamy tyły, razem z Twoim... służącym.
[22:14:12] * Finlandia *Berciu, komora, a w niej dziura, z niej dochodzi głos*
[22:14:29] Kapitan Bartolomeo : // W ziemi, czy w ścianie?
[22:14:42] Kapitan Bartolomeo : // W sensie w podłodze.
[22:14:42] * Finlandia Chile, widzisz drzwi, centralnie naprzeciwko, są wielkie, rozwarte.
[22:14:47] @ Finlandia : //podłoga
[22:14:47] argorianin!Maroko : *wytknął ten swój rozdwojony język, badajac powietrze*
[22:14:56] dunmer mag!Lukas : Może i umiem... *niechętnie spróbował pomóc? o ile zna takie zaklęcia?*
[22:15:02] Kapitan Bartolomeo : *Podbiegł do dziury i poświecił latarnią.*
[22:15:23] Vuviyth Rivlo : *Wyciągnął jeden ze sztyletów i poszedł dalej, przy ścianie podziemnej sali, szukając jakiegokolwiek przejścia dalej*
[22:15:42] * Finlandia *Brawo, Bartolomeo, jesteś szfem roku, znalazłeś syna brata ciotki albo- alob jednego ze swoich. Publius chyba płacze ze szczęscia* kapitanie?
[22:16:23] dunmer!Chile : *podszedł do tych drzwi i z łukiem ze strzałą w dłoni podszedł do tych drzwi i zajrzał co znajduje się po drugiej stronie. Był gotów do strzału, choć łuk miał opuszczony i chwilowo celujący w podłogę*
[22:16:32] * Finlandia *Serb, tak, są wielkie drzwi, te same, do których podchodzi Chile*
[22:16:36] Kapitan Bartolomeo : Rzucę ci linę! *Położył latarnię obok siebie i jak powiedział, tak rzucił.*
[22:16:50] bretonka!Nauru : *zastanowił ją ten pomruk, więc rozejrzała się jeszcze, czy coś nowego się czasem nie pojawiło przy nich*
[22:16:51] Redgard Ahmet : A pomógłbyś mi?
[22:17:01] Vuviyth Rivlo : *To i on do drzwi podlazł, zastanawiając się, czy uda się je może otworzyć, czy raczej będą zamknięte*
[22:17:23] * Finlandia *jak wspominałam, są otawrte*
[22:17:47] altmer!Franciszek : *spojrzał w dziure, ale nie poszedł za nimi, spojrzał badawczo na Nauru. Nie ufa jej :c*
[22:17:51] dunmer mag!Lukas : *no przecież próbuje 8I *
[22:18:25] * Finlandia *Lukas, spałeś na tych zajęciach, ale rana Turka minimalnie się zasklepia, no, nie wygląda już na świeżynkę*
[22:18:25] @ dunmer!Tiago : *czai się za Bercią*
[22:18:37] Altmer Badacz Noah : * popatrzył za Chile. Dalej w torbie miał kawałki kamieni*
[22:18:54] * Finlandia *Chile, na podłodze są jakieś znaki wyrysowane*
[22:19:20] dunmer mag!Lukas : *Me obowiązki zostały spełnione!* *wstał i poszedł przez drzwi. Nie ma że ktoś lezie przed nim. On chce:<*
[22:19:50] dunmer!Chile : *zauważył znaki na podłodze* *przyjrzał się reszcie pomieszczenia, nadal stojąc w progu*
[22:19:51] * Finlandia *Szfet, na końcu liny zawisł cinszor*
[22:20:11] argorianin!Maroko : *wgap we Francisa*
[22:20:11] Redgard Ahmet : Dziękuję. *spojrzał na elfa.* To chodźmy za nimi. Wolę tutaj nie spędzać za dużo czasu. W ogóle to może jest jakiś zabytek. Nie wiesz jaki to jest za zabytek?
[22:20:44] Kapitan Bartolomeo : *Odwrócił się do dunmera i włożył mu w łapy kawałek liny.* Pomożesz mi. *Oznajmił, po czym zaczął wyciągać kolegę.*
[22:20:50] altmer!Franciszek : On umie wyczuwać. *uznał odkrywczo* Powiedz mu, aby zwęszył czy tam jest człowiek czy coś innego, bo zaraz mozemy stracić dwóch towarzyszy.
[22:20:53] Altmer Badacz Noah : Prawdopodomnie tu ruiny dunmerskie,ale dziwne że były tu takie stwory
[22:21:32] * Finlandia *Nor, gratuluję, dało się słyszeć zgrzyt, buchnęła para i zapaliło się światło. Mogliście ujrzeć pomieszzenie w glorii i chwale - było duże, zdobione galeriami, na lewo w zakratowanych ozdobnie wnękach stały coś jakby wysokie, metalowe posągi*
[22:22:39] dunmer!Chile : Cożeś zrobił? *zwrócił się niezbyt grzecznie do Lukasa*
[22:22:50] dunmer mag!Lukas : Założę się, że w razie potrzeby te posągi spuszczą nam wpiero-... *mruknął i powoli poszedł wgłąb pomieszczenia starając się nie podeptać znaków, o ile dobrze zczaiłem że tu są znaki na podłodze*
[22:23:06] Redgard Ahmet : Rozumiem... *Spojrzął na resztę .* Chodźmy tam! *wziął go i pociągnął go Luksa i reszty.*
[22:23:30] * Finlandia *chłopaki, za wami zatrzasnęła się piękna, zdobiona kratownica - jesteście zgubie- znaczy, w pułapce*
[22:23:38] bretonka!Nauru : *spojrzała na Franciszka nieco jak na wariata. To se traccie, ja tu mam parę rzeczy do odzyskania* Kogoś wyczuwasz? *zapytała niewolnika. Rzucajac mu spojrzenie, coby przemyśał odpowiedź*
[22:23:46] Vuviyth Rivlo : *Zerknął na znaki i nic sobie z nich nie robiąc, polazł dalej. Może go nie zabije c:*
[22:25:16] Redgard Ahmet : Ups...
[22:26:22] * Finlandia *Niewolniku, no, nie wiem, z korytarza nadal wyczuwasz głównie elfy. Capi elfem*
[22:26:27] dunmer!Chile : .....nierządnica.
[22:26:29] dunmer mag!Lukas : *a on próbuje coś odczytać ze znaków. W końcu prawie jak w domu. Może to jego chata*
[22:27:03] @ Finlandia : *Lukas, z tym, że nie, bo to krasnoludzka siedziba, więc w sumie jakby przeciwieństwa twojej rodziny, ale może Noah by cś zrozumiał, skoro się na tym zna*
[22:27:42] Vuviyth Rivlo : Ja pierdolę.. *Mruknął pod nosem*
[22:27:44] Redgard Ahmet : No.. *Może jest tu coś co można to otworzyć. *rozgląda się.*
[22:27:56] argorianin!Maroko : Elfy. Żywe, martwe... *"poniuchał" jeszcze raz* Zdecydowanie elfy.
[22:28:12] * Finlandia *Zajarzył się klejnot nad galeryjką naprzeciwko. Podniosły się kratownice, uwalniając te dwie "rzeźby"
[22:28:59] dunmer!Chile : *czuje że z tym Vuvi znalazłby wspólny język*
[22:29:02] * Finlandia *Publius wyciągnięty*
[22:29:11] altmer!Franciszek : *zaczął sobie układać coś w głowie. Zawsze moze to być jakiś podstęp Bretonów skoro Nau nie jest taka skora do jakiejkolwiek pomocy. Tak sobie wywnioskował* Dobrze... to czekamy. *odparł przysłuchując sie czy nie ma jakichś niepokojących odgłosów w dziurze, do której wleźli Tiago i Szfet*
[22:29:16] dunmer mag!Lukas : *demyt* Nie podoba mi się to... Mogłem na tym wygrać zakład. Czy panowie raczą porozmawiać? *wątła nadzieja, żę rzeźba odpowie*
[22:30:01] Redgard Ahmet : Siktir! *rzekł tylko jak te kratownicy się podniosły, uwalniając rzeźby. Szybko zasłonił Noaha, bo jednak ochroniarz*
[22:30:16] Kapitan Bartolomeo : *Pomógł Publiusowi wyleźć.* Jesteś cały?
[22:30:19] bretonka!Nauru : *chce tego, co swoje, nie tego, co wy chcecie. I tylko tyle* Chyba idzie im dobrze. *ale wolno! Nie, żeby się rzucała do pomocy*
[22:30:40] altmer!Franciszek : *Francis też ma swoje cele, ale lubi też dyrygować innymi :c*
[22:30:47] * Finlandia Publius zwymiotowal, ale chyba był cały* ja tak, ale inni... jakiś pieprzony mag, znaczy, pieprzony mag, panie kapitanie!
[22:30:51] dunmer!Chile : *przygotował się do ewentualnego strzału, choć łuku chwilowo nie podnosił*
[22:31:16] Vuviyth Rivlo : *Zacisnął mocniej palce na sztylecie trzymanym w dłoni
[22:31:17] Altmer Badacz Noah : Co sie dzieje? * zapytał przerażony chowając sie za nim8
[22:31:46] Kapitan Bartolomeo : *Poklepał Publiusa po ramieniu. Swój chłopak.* Ilu przeżyło? Widziałeś ich?
[22:32:43] Redgard Ahmet : Em... Dwie wkurozne rzeźby tu przyszły...*spojrzał na znaki na podłodze.* W starych świątyniach często klucze do wyjścia z pułapki ukrywaja w znakach. *i pokaał palcem znaki na podłodze.* Umiesz to czytać? *patrzy co chwilę na rzeźby*
[22:32:57] @ dunmer!Tiago : // nie wypełniwszy swoich zadań udam się na spoczynek
[22:33:02] @ dunmer!Tiago : // graj, maestro
[22:33:26] * Finlandia *Ekipa z ruin: zdaje się, że za zasilanie odpowiada ten cały klejnot nad galeryjką, bo teraz się intensywniej świecił. Rzeźby nie odpowiadały, a były robotami. Zgrzytnęło. Macie do czynienia z takimi dużymi, jaky golemami z metalu. Lśniącymi. Mają wyrypiaste topory i jeden z nich zamachnął się na Serba**drugi chyba był trochę uszkodzony, bo reagował z opóźnieniem*
[22:34:00] dunmer!Chile : *strzelił w ten klejnot*
[22:34:31] dunmer mag!Lukas : *biegnie. Jak Szili nie trafi, to spróbuje zabrać ten klejnot. To może mu się przydać*
[22:34:37] * Finlandia Tylko ja... tamten zabrał innych *Publius więcej nie powiedzial, bo właśni przez ścianę przebił się kawał korzenia, który przeszpilił Tiago, zabijając go na miejscu, posupały się kamienie*
[22:34:42] Altmer Badacz Noah : Spróbuje * przyglądał się znakom. Był spamolpwamy*
[22:35:39] argorianin!Maroko : *nie wyglądał na przejętego tą sytuacją*
[22:36:16] * Finlandia *Luks, napis głosi, w starym, krasnoludzkim alfabecie coś, co można przetłumaczyć jako "tylko kretyn chodzi po literach"
[22:37:32] Altmer Badacz Noah : Nie rozumiem, Tylko kretyn chodzi po literach? * zastanowił sie tłumacząc owe napisy *
[22:37:56] * Finlandia *Publius żyje, ale znów rzyga*
[22:38:07] dunmer mag!Lukas : Zleźcie z liter, tępaku! *leci dalej po ten klejnot?*
[22:38:10] bretonka!Nauru : ...ruszajmy dalej...*oh nie, ktoś zginął? To straszne...czujecie ten ból*
[22:38:48] Redgard Ahmet : .... *spojrzął na Luksa to na podłogę i szedzł z liter i wrzasnął.* NIE TYKAĆ StOPAMI LITER!
[22:38:55] Kapitan Bartolomeo : *Odsunął się , chwytając Publiusa za ramię, aby nie oberwał korzeniem, ani kamieniami.* Wszyscy cali... *Zerknął na Tiago.* Pozostali cali?
[22:39:23] Vuviyth Rivlo : *Odskoczył, by uniknąć śmierci, bo uderzenie tym toporem zapewne tak właśnie by się skończyło*
[22:39:25] Altmer Badacz Noah : Zszedł z liter i zatkał uchy gdy tuż obok siebie usłyszał wrzask*
[22:39:46] altmer!Franciszek : ... Tak. *spojrzał na Tiago, jakoś sie nie przejął specjalnie* Kto to jest? *spojrzał na rzygajacego Publiusa* I co CI powiedział? WIe w którą strone mamy iść żeby znaleźć pozostałych? *10191292 pytań do*
[22:41:09] @ Finlandia : *Chile, nie trafiłes. Lukas, po wspięciu się na galeryjkę możesz spróbować jakoś wymontowac klejnot ze ściany. Tymzasem jedna z rzeźb ruszyla z "byczka" na Turka. Tamta co ataktowała Serba - walnęła w ścianę*
[22:41:13] Kapitan Bartolomeo : Powiedział, że zabrał ich mag. *Podniósł się i znów poklepał Publiusa po pleckach.*
[22:41:49] bretonka!Nauru : Chodźmy dalej, to jedyna nasza możliwość *Publius na pewno da sobie jakoś radę. A jak nie...jego problem*
[22:41:51] * Finlandia A teraz zejście z liter niczego nie daje :C trzeba było od początku nie wchodzić, już widomo, że nie umieta w krasnoludzki.
[22:41:53] dunmer!Chile : *spróbował strzelić w rzeźbę atakującą Turka*
[22:42:41] argorianin!Maroko : *wystawił język, "niuchając"*
[22:42:41] Kapitan Bartolomeo : *Pokiwał głową, patrząc na kobietę.* Zgadzam się. *Podniósł Publiusa za ramię. Koniec mazania się.*
[22:42:43] dunmer mag!Lukas : *biere i wymontowuje P:*
[22:43:02] * Finlandia *Publius wspierał się na Bartolomeo i coś mamrotał.* tam ich zabrał, dalej... *machnął ręką*
[22:43:04] dunmer mag!Lukas : *wgl następnym razem was uprzedzę, że deptanie run kończy się źle xD*
[22:43:05] Redgard Ahmet : *Turek jak zobacyzł że rzeźba szarrzuje w niego, złapał Elfa w pół i uskoczył w bok najdalej jak potrafił. Więc zwiał.*
[22:43:26] altmer!Franciszek : *spojrzał znów na Nauru* Mhm, cóż. Ciekawe czy dobrze, ze CI uwierzyłem. *odparł tylko do Bretonki* Bien, idziemy dalej, oby to nie była pułapka.
[22:43:53] Altmer Badacz Noah : O boże ... * patrzył przstraszony juz po ucieczne. Nawet nie wiedział kiedy go złapał*
[22:43:59] dunmer mag!Lukas : *rękawicami..? Chyba, że dookoła też są jakieś znaki to nie. Wtedy magią. Jak nie ma znaków to najpierw łapkami w rękawicach*
[22:44:11] bretonka!Nauru : Nie byłabym na tyle głupia, by pchać się w pułapkę *ruszyła dalej drogą. W razie czego wepchnie w pułapkę ich*
[22:44:46] Kapitan Bartolomeo : *Podparł ramię Publiusa. Już nigdy go nie opuści. Będzie o niego dbał i go bronił.* Na górze coś było? *Zapytał, wychodząc z komory.*
[22:45:03] * Finlandia *Chile, trafiłeś w jakąs rurę i buchnęła z machiny para, zrobiło się bardzo gorąco, a maszynazaczęła powłóczać nogą,**W tym momencie trzasnęło, zrobiło się ciemno, Nor, masz poparzone w cholerę łapy, a kryształ poleciał w dół. Tymczasem maszyny się zatrzymały i padły na podłogę*
[22:45:34] Redgard Ahmet : Ej? *rzekł do elfa.* Powiedźcie, ze tu jest jakaś rada jak tego uniknąć? ................*i bu. Ciemno...* Co się stało?
[22:45:45] Redgard Ahmet : *nadal trzyma elfa *
[22:45:53] dunmer!Chile : *spojrzał w kierunku kryształu i zawiesił wzrok na Lukasie* Można i tak.
[22:46:18] altmer!Franciszek : ALe nas to juz byś mogła wepchnąć. *powiedział do niej sztywno, a potem spojrzał na Szfeta* Nic nie było. *jeżeli jego pyta* Ale ta Bretonka jest podejrzana.*stwierdził półgłosem, nie podoba mu sie i w ogóle jest arogancka, musi znać swoje miejsce, głupia*
[22:46:36] * Finlandia *Publius mało ogarniał* szliśmy, szukaliśmu i wyskoczyły te umarlaki, a potem przyszedł on i slyszałem jak ich wlecze i krzyczeli.
[22:46:47] argorianin!Maroko : *szedł za swoją panią*
[22:47:16] dunmer mag!Lukas : *dymi* *boli* Następnym razem zostawię was na rozszarpanie *warknął, bo biedne rączki. Na to nie pomoże kremik* *rozejrzał się za kryształem*
[22:48:01] Altmer Badacz Noah : Czemu jesy yak ciemno ? * zapytał i przetarł oczy* Ahmet mozesz mnie puścić*
[22:48:19] Kapitan Bartolomeo : *Zerknął na Publiusa. Trzeba go wykąpać. I nakarmić. I trochę podlać, bo chyba się odwodnił.* Jednego umarlaka już spotkaliśmy.
[22:48:40] * Finlandia *płoną już tylko wasze latarnie, o ile jakieś macie. Kryształ jest szary, pusty i matowy, leży na posadzce.Ot, zwykły kryształ już bez duszy. Nor, łapki napipszają, oj napipszają*
[22:48:59] altmer!Franciszek : *a on se gada do ściany, poszedł do przodu. Będzie dbał już tylko o siebie. A miał takie dobre zamiary!*
[22:49:30] bretonka!Nauru : Aż taki chętny jesteś do tego? *uniosła brwi* Nie, nie zamierzam was nigdzie wpychać *no może jednak. Zerknęła jeszcze na niewolnika*
[22:49:35] dunmer mag!Lukas : *ale i tak go biere. Jęczy przy tym pewno niemożliwie ale chce ten kryształ bardzo*
[22:49:36] * Finlandia *Franek, widzisz w oddali dwie, znajomo zataczajace się sylwetki*
[22:49:55] Redgard Ahmet : Kryształ jest pod twoimi nogami. *spojrzał na Luksa i go puścił.* Niech ci bedzie. Dobra. To gdzie idziemy teraz?
[22:50:16] dunmer mag!Lukas : *w sumie mogę je sobie healnąć jak już zajumam moją nową biżuterię?*
[22:50:36] altmer!Franciszek : Oh nie... *stwierdził wyprzedajac zaraz Nauru, ale nie biegł, bo po co? Zignorował juz jej wypowiedzieć. DOmyślał sie, ze nawet jak zna tych, których sylwetki widział to moze być z nimi coś nie tak już :C*
[22:50:38] argorianin!Maroko : ... *jako że niuchał cały czas, można założyć, że też wyczuł te sylwetki* *zwolnił*
[22:50:53] Altmer Badacz Noah : Dziękuję * rozejrzał się * Wszyscy cali ? * zapytał głosno89
[22:51:17] Kapitan Bartolomeo : *Wyciągnął miecz.* Co się dzieje?
[22:51:18] bretonka!Nauru : Co oh nie? *ona też spróbowała dojrzeć, o co chodzi*
[22:51:33] dunmer mag!Lukas : *wędzony Norek*
[22:52:26] Redgard Ahmet : *podszedł do Norka.* Zabandażować ci to?
[22:52:28] * Finlandia *dwa trupki, oba mocno przyhajcowane. Lecą wam dać całusa, Franku i Nuciu8
[22:52:32] dunmer!Chile : Pókie co... *wymamrotał*
[22:53:06] Altmer Badacz Noah : * nie odstępował Ahmeta na krok, tak by było bezpieczniej8
[22:53:07] * Finlandia *Norku, brawo, masz kryształek, będziesz musiał zabić, by go znów wypełnić, juhu. A wy słyszycie w ścianach zgrzyt*
[22:54:04] Redgard Ahmet : Eh... Lepiej uważajmy, bo może być więcej tych dziwnych rzeczy.*
[22:54:50] bretonka!Nauru : *machnęła na niewolnika, masz pazury czy zęby, to się nim zajmij. Ale dla pewności spróbowała pomyśleć nad jakimś zaklęciem ofensywnym. Iluzja to może niezbyt najlepsza dziedzina wobec zombie*
[22:54:51] dunmer mag!Lukas : *no problemo. Grunt, że mam wreszcie dobrą lampę do sypialni* ... *wyciągnął oparzone dłonie do Turka* Tylko delikatnie... Chcę móc nimi choć trochę poruszać...
[22:54:58] altmer!Franciszek : To "och nie". *stwierdził dość mrukliwie, był na tyle wstrząśniety tym, ze mógł znać te osoby, ze tym razem nie pomyślał. SKoro umiał tobić zniszczenia to też przygniótł,a raczej spróbował orzygniesć dwa trupy kawałkiem skały ze ściany po lewej. Był dosć zdenerowany nie lubił konfontacji, wiec mogło mu nie wyjść D:. Magizm!*
[22:56:04] Redgard Ahmet : *wziął bandaż i powoli i delikatnie obandażował go.* Eh... Czyli uważamy na podłogę. Szkoda, ze jest ciemno jak w ... *nie dokończył.*
[22:56:38] argorianin!Maroko : *wypuścił powietrze z nozdrzy. Nie wyglądał na zadowolonego. Ustawił się gdzieś koło Bartolomeo, żeby w razie czego robić za wsparcie*
[22:56:53] Kapitan Bartolomeo : *Wytężał wzrok, aby dojrzeć co się dzieje z przodu.*
[22:56:58] * Finlandia *Franciszku, walnąłeś trupkowi w głowę malym kamorkiem, chyba jesteś bardzo zdekoncentrowany, trupek podlazł i złapał cię za ramię, by się wgryź*
[22:57:23] Altmer Badacz Noah : Tylko gdzie teraz pójdziemy ?
[22:57:48] * Finlandia *Ekipo u krasnoludów na chacie - szczęknąło coś w ścianie znów i usłsyzeliście, żę się odsuwa coś niedaleko*
[22:57:51] altmer!Franciszek : *zbyt zdekoncentrowany, fakt. W takim razie nie myśląc znów zbyt wiele wyciągnał sztylet i wbił trupowi w głowe. Chciał przeżyć, szarpnął sie, ale pewnie niewiele to dało D:*
[22:58:08] dunmer mag!Lukas : Dalej. Ja nie mogę nieść latarni, ale coś jeszce powinno z niej zostać. ... Na przykład sprawdźmy co hałasuje...
[22:58:35] Kapitan Bartolomeo : *Przetransportował Publiusa w ramiona jaszczurki.* Pilnuj go. *Pobiegł na pohybel, siepać trupy.*
[22:58:55] Kapitan Bartolomeo : *Siepać, siepać, siepać.*
[22:59:17] argorianin!Maroko : *dostał pod opiekę rannego* ... *położył go pod ścianą*
[22:59:38] Redgard Ahmet : Ja mogę ponieść *wziął latarnie.*
[22:59:54] Altmer Badacz Noah : Co to był za dźwięk? *zapytał przestyraszony*
[23:00:38] dunmer mag!Lukas : Więc chodźmy... Ty. *wskazał na Noah* Czytaj wszystkie napisy co znajdziesz po drodze. Nie dotykać żadnych znaków. Nie chcemy znowu takiej niespodzianki...
[23:00:54] argorianin!Maroko : *spojrzał na drugiego zombiaka bo chyba jest ich dwoje, nie?*
[23:01:05] Redgard Ahmet : Noah, będe obok ciebie *i tak wziął latarnie by świecic mu droge*
[23:01:15] dunmer!Chile : *nie palił się do noszenia czegokolwiek* *przygotował się do strzału*
[23:01:15] * Finlandia *Franku, ze stresu coś ci nie szło, sztylet ci się ześliznął, wbił trupokowi w ramię, ale dziadostwo zdążyło cię ugryźć w łapę. NA szczęście chwilę potemzosało przepołowione przez Szweda. Za to, Nucia, za długo myślisz, bo teraz zobie próbuje ciebie złapać, to drugie(
[23:01:36] Altmer Badacz Noah : D-dobrze * potwiersził podwójnie i trzymał się blisko Ahmeta*
[23:01:45] * Finlandia *w świetle podniesionej przez Turka latarni widzicie, że tam, gdzie przedtem stała jedna z rzeź - zieje teraz otwór*
[23:02:08] Kapitan Bartolomeo : *Odwrócił się i pobiegł na drugiego trupa, cholerny berserker.*
[23:02:12] argorianin!Maroko : *zasyczał i zaatakował zombie które próbowało zaatakować Nau*
[23:02:15] Redgard Ahmet : Tam coś jest?
[23:02:46] bretonka!Nauru : *odskoczyła w tył, a przynajmniej próbowała. Badziewny niewolnik! Później go jakoś skopie, jeśli z tego wyjdzie, już przecież dawno kazała mu się na niego rzucić. Co tam, że mógł niezauważyć! Spróbowała jakoś sparaliżować stwora*
[23:02:58] altmer!Franciszek : *spanikował bardzo mocno, sztylet zostawił- zawsze ma jeszcze szable i magie, ha. Odsunął sie, ręka go bolała. Powiedział jakieś brzydkie słowa w swoim języku i złąpał sie za bolące miejsce. Miał nadzieje, ze Nau zna jakieś zaklecia uzdrawiające*
[23:03:39] dunmer mag!Lukas : Poświeć bliżej... *ostrożnie zagląda w otwór. Nor - zawodowo szpera w dziurach*
[23:03:47] * Finlandia *brawo, Szwed, kości są dziś dla ciebie szczęśliwe, rozpłatałeś gnoja na pół*
[23:03:48] dunmer mag!Lukas : *i zazwyczaj kończy się to gównem :c*
[23:03:55] Vuviyth Rivlo : *Podszedł do miejsca, w którym wcześniej stała rzeźba*
[23:03:59] * Finlandia No, wraz z niewolnikiem, on pomógł
[23:04:14] Kapitan Bartolomeo : *Westchnął ciężko.* Wszyscy... cali?
[23:04:27] Redgard Ahmet : *bliżje poświecił.*
[23:04:46] Altmer Badacz Noah : * wychylił sie delikatnie zza ramienia Towarzysza*
[23:04:53] * Finlandia *Nor, widzisz korytarzyk, a w nim trzy pary metalowych drzwi(
[23:05:08] * Finlandia *Publius jęczy spod ściany*
[23:05:17] dunmer!Chile : *lezie za nimi*
[23:05:25] Kapitan Bartolomeo : *Podbiegł do Publiusa.*
[23:05:25] altmer!Franciszek : Nie. *spojrzał na Szweda już mniej zdenerwowany. Powoli sie uspokajał, wyprostował sie, trza byc dostojnym nawet teraz, spojrzał na Nauru* ZNasz na pewno jakieś zaklęcie uzdrawiające. *wyciągnął do niej ręke. Teraz to pomóż, tak tak*
[23:06:22] bretonka!Nauru : Tak, na razie tak...*rzuciła przeciągłe spojrzenie na argorianina*...*podziekowałaby, ale ona nie dziękuje. Więc tylko skinęła głową kapitanowi*...*a czy ja spałam na lekcjach z uzdrawiania? Jeśli nie, to jakoś próbuje to załatać. W razie czego co tam, pogorszyć chyba się nie da. A jak da, to nie będzie rozpaczać*
[23:06:59] * Finlandia *Publius stękał* tam są *machnął słabo ręką*
[23:07:05] altmer!Franciszek : // Powinnaś pomóc, jestem lepszym Tobą.
[23:07:22] argorianin!Maroko : *popatrzył na Publiusa*
[23:07:35] Kapitan Bartolomeo : *Podniósł Publisa z ziemi i znów wsparł go ramieniem.* Spokojnie. *Podszedł do reszty.*
[23:07:41] bretonka!Nauru : [Jasne, chyba patrząc od dołu]
[23:07:48] * Finlandia Rin, spałąś na lekcjach uzdrawiania ;C
[23:08:16] dunmer mag!Lukas : *dobra, potrzebuję rąk :c próbuję je trochę healnąć*
[23:08:31] altmer!Franciszek : No nie powiem, aby to była pomoc pierwszorzędna. *ale przynajmniej go nie boli, kiiwnął tylko głową. Też nie zwykł dziękować*
[23:08:49] bretonka!Nauru : Nic z tego. Nie idzie tego wyleczyć *oh, jak mi przykro. Zaraz się popłaczę ze smutku.* Musimy iść dalej. *spojrzała na swoją jaszczurkę* Idź przodem.
[23:08:50] * Finlandia *hilnąłeś se jedną rączkę, Nor, prawą*
[23:10:07] Redgard Ahmet : Dobra. Co robimy?
[23:10:22] Kapitan Bartolomeo : *Zerwał kawałek materiału i wcisnął elfowi, żeby sobie zawiązał łapkę.*
[23:10:49] altmer!Franciszek : Twoja arogancja nie jest raczej adekwatna do tego co umiesz ani kim jesteś. *tak jeszcze mruknął do Nauru, bo jej sie należy. Spojrzał na Bercia, jemu też skinął głową. Wziął i zawiązał, potem poszedł do przodu, ale nie wychylał sie już aż tak*
[23:10:57] Kapitan Bartolomeo : *WSZYSTKO MUSZĘ ROBIĆ SAM.*
[23:11:07] altmer!Franciszek : *właśnie, nedzna Rin >:c*
[23:11:09] * Finlandia *Ekipo w ruinach, macie przedsoba korytarzyk i drzwi, może dałoby radę któreś z nich otworzyć? Wysadzić?*
[23:11:26] bretonka!Nauru : O tak, pokłóćmy się teraz *prychnęła cicho. No leźcie, a nie narzekacie*
[23:12:20] altmer!Franciszek : Stwierdzam tylko fakt. *odparł tak samo poważnie. Szedł*
[23:12:41] Kapitan Bartolomeo : *Szedł powoli, bo Publius nie raczył się gimnastykować i trochę waży. A poza tym, trochę się już ten Bartolomeu narobił.* Cisza!
[23:12:44] argorianin!Maroko : *Idzie za swoją panią*
[23:12:46] * Finlandia *Ekipo marodów z Frankiem na czele, przed wami dziwne, wyglądająceorganicznie drzwi. Rin z łatwością może poznać ten styl - klasyczny dla telvannich. Pewno, jeżeli sama zrobi sobie dom - tak będzie wyglądał*
[23:12:51] dunmer mag!Lukas : *mam sprawną rąsię ( ͡° ͜ʖ ͡°) * Próbujemy otworzyć drzwi... Chyba, ze widać przeciwskazania? *obejrzał się Noah czy on coś widzi*
[23:13:15] Redgard Ahmet : *Wysadzić? *O* * Moge spróbowac otworzyć,a le no... Nie ma tu nigdzie tych run?
[23:13:20] Altmer Badacz Noah : W teorii nic nie widać, ale nie sądze by nas znowu cos zaatakowało
[23:13:25] dunmer!Chile : *sam spojrzał na Noah*
[23:13:26] bretonka!Nauru : *miałeś iść przodem, jaszczurko! Muszę cię wymienić na lepszy model*...*zmarszczyła bardzobardzobardzo brwi* No pięknie.
[23:13:53] Kapitan Bartolomeo : *Zatrzymał się.* Co, do diabła?
[23:13:54] * Finlandia *nie ma żadnych run, chociaż drzwi są ładne, bo zdobione i mają nawet pokrętła*
[23:14:15] altmer!Franciszek : *Jest elfem, wiec chyba powinien sie znać na tym co inny elfowie mają na chacie* O, popatrz. Dzwri jak od Ciebie. *odparł jeszcze do Rin, a potem spojrzał na Bercia* No diabeł raczej nie, Bretoni.
[23:14:17] dunmer mag!Lukas : *obczaja pokrętła. Próbuje jedno ostrożnie przekręcić. Prawą rąsią*
[23:14:27] argorianin!Maroko : *to poszedł przodem*
[23:15:00] @ Finlandia : //w zasadzie telvanni to głównie dunmerowie, ale Franek może nie wiedzieć
[23:15:05] dunmer!Chile : *patrzy na rąsię*
[23:16:12] * Finlandia *Nor, świat staje otwo- drzwi stają, za nimi świeci światło w pustym pokoju. Łóżko to sam stelaż, biurko jest metalowe, leża wszezie jakieś kawałki mechanizmów, a na podłodze w jednym miejscy znajduje się sterta popiołu*
[23:16:13] bretonka!Nauru : Jakbym sobie takie chciała, to bym nie miała ich w takim miejscu *daleko do sklepu i niewolników! No weźcie, kopalnie są passe* Doradzam ostrożność. Dużą.
[23:17:05] Kapitan Bartolomeo : *Wyciągnął miecz. Znowu.* Umiesz je otworzyć?
[23:17:05] Altmer Badacz Noah : * przyglądął sie z bezpiecznej odległości*
[23:17:21] dunmer!Chile : *popatrzył, co tam leży*
[23:17:50] altmer!Franciszek : *wywrócił oczyma, ależ ona ma madrosci.* SKoro nie ma zadnych znaków to chyba można je otworzyc zwyczajnie. CHociaż nie znam sie na takich prymitywnych rzeczach. *taki ważny :C*
[23:17:57] * Finlandia *Kawałki mechanizmów starej cywilizacji, cieżkie, ale łatwo opyla się na rynku i całkiem korzystnie, Chili*
[23:18:01] dunmer mag!Lukas : *byle nie odby- Najpierw zerknął pod nogi i dookoła, a potem ostrożnie wszedł do pokoju* Cześć *przywitał kupkę popiłu i zaczął przeglądać papiery, próbujac znaleźć zwój/infromacje kto to był/nad czym pracował, a najlepiej wszystkie te na raz*
[23:18:35] bretonka!Nauru : Nie znasz się na swojej rasie? To smutne *powiedziała do altmera i spojrzała na drzwi* Zaczęłabym od normalnych sposobów *od zapukania, tak*
[23:18:57] dunmer mag!Lukas : *znaczy, jeżeli na stoliku lub okolicach sie walają jakieś papiery*
[23:19:04] dunmer!Chile : *podszedł do tych części* *przykucnął i pomacał jedną ręką*
[23:19:07] * Finlandia *Nor, papier rosypuje się w twoich rękach w proch, ale na biurku linie układają się w dość interesujący wzór...*
[23:19:25] altmer!Franciszek : Gdyby nie moja rasa to nawet by CIe tutaj nie było, kochana, więc powinnaś mi buty całować. *odparł dość spokojnie* Akurat do nich siegniesz.
[23:19:32] Altmer Badacz Noah : * wszedł zaciekawiony i rozejrzał*
[23:19:38] * Finlandia *części nie urywają ci ręki, Chile.*
[23:20:11] argorianin!Maroko : Zważaj na słowa. *zwrócił się oschle do altmera*
[23:20:20] dunmer mag!Lukas : *przyzwał Noah gestem* Podejdź... Poznajesz coś z tego?
[23:20:20] Kapitan Bartolomeo : *W jednej ręce ma rannego legionistę, w drugiej oręż. Spokojnie, ma jeszcze wolne obie nogi, może zapukać.* Otwórzcie drzwi!
[23:20:48] Altmer Badacz Noah : * podszedł i spojrzał na biurko * dziwne wzory..
[23:20:56] Redgard Ahmet : Co to jest? *rozgląda sie po pokoju.*
[23:21:10] * Finlandia *Bartolomeo, z drugiej strony dało się słyszeć krzyk*
[23:21:21] dunmer mag!Lukas : Pokój. W którym lepiej nic nie ruszać, tak na zaś.
[23:21:27] altmer!Franciszek : Bo co mi zrobisz? Podrapiesz mnie? Ktoś taki jak ty również moze całować mi buty. A ten Twój jezyk to moze właśnie do tego by sie nad-.. *usłyszał krzyk, przysunął sie bliżej Szfeta :c*
[23:21:30] dunmer!Chile : *jeśli się dało, to schował kilka tych części do kieszeni*
[23:22:05] Redgard Ahmet : Wiem. Nic nie tykam. *pilnuje Noaha*
[23:22:06] Kapitan Bartolomeo : *Przekazał Publiusa w ręce altmera. Spróbował otworzyć drzwi.*
[23:22:22] * Finlandia *Noah, mapa, po prostu mapa kompleksu, po chwili rozpoznajesz linie, wychodzi na to, że w jednym z pokojów jest wyjście do wieży, i może da radę nią uciec*
[23:22:28] bretonka!Nauru : *tam mogą być moje książki! Spojrzała na Berolomeo, w razie czego próbując mu pomóc. Znajcie łaskę!*
[23:22:40] altmer!Franciszek : *ugiął sie pod Publiusem* On jest ciężki-... *mruknął tylko i posadzil chłopa pod ścianą*
[23:22:47] argorianin!Maroko : ...Żebyś się nie zdziwił. *zasyczał na altmera*
[23:23:13] Altmer Badacz Noah : To mapa, jest ścieżka może uda nam się stąd wyjsć przez wierze * powiedział z lekką ekscytacją *
[23:23:39] * Finlandia *Bartolomeo, drzwi bez problemu ustępują pod twoim dotykiem, po drugiej stronie widzicie okrągłe pomieszczenie wydrażone jakby we wnętrzy grzyba, na prawo znajduje się okratowana cela z nieszczęśnikiem, którego przypala właśnie bezlitośnie przez kraty płonąca damulka. Duch ognia - deadra ognia, przywołana najpewniej zaklęciem*
[23:23:41] argorianin!Maroko : *poszedł za Bartolomeo*
[23:24:15] Redgard Ahmet : Dobra, a kto skopiuje mapę?
[23:24:24] * Finlandia *Chile, nareszcie robisz coś sensownego napchałeś kieszenie dwemerskim złomem*
[23:24:28] altmer!Franciszek : *zostawił Publiusa i wszedł za nimi*
[23:24:39] * Finlandia *Publius leży*
[23:25:13] dunmer mag!Lukas : Cholera... *przygryzł wargę, bo on nie chce stąd wiać tylko dorwać jednego dupka co mu coą zajumał...* *przeszukuje dalej pokoik*
[23:25:43] dunmer!Chile : Ej ty. *rzucił do Vuvi* Łap. *rzucił mu kawałek tego złomu*
[23:26:03] Redgard Ahmet : Coś sie stało? *zapytał sie Lukasa*
[23:26:28] Vuviyth Rivlo : *Odruchowo złapał to, co rzucono w jego kierunku* Co to ku*wa jest?
[23:26:28] Altmer Badacz Noah : * wyciagnał kartke i cos dopisania i przeszkicował mape by nie zapomniec8 Znalazłem mape, może uda nam się stąd wyjsc
[23:26:32] * Finlandia *Nor, to pokój krasjoluda, który, wnosząc po kupce popiołu i historiach/legendach nie żyje od dawna. Raczej nie znajdziesz info o kolesiu, który niedawno pojawił się w okolicy. *
[23:26:35] bretonka!Nauru : *ja go nawet nie dotknęłam! Pulucośtam w sensie...* Bardzo ostrożnie..*stwierdziła do nich cicho. A czy na zaklęciach z odsyłania duchów spała?*
[23:26:52] * Finlandia *złom był cieżki i coś w nim kliknęło*
[23:27:29] dunmer mag!Lukas : Tak. Tu gdzieś jest jeden #####, który ma coś mojego! *rąbnął pięścią w łóżko* *pożałował* *bardzo* ... Zbierajmy się stąd...
[23:27:30] @ Finlandia : //nau, nie odeślesz tak tego ducha, trzyma go tu cudza wola, tylko można go unicestwić
[23:27:55] Kapitan Bartolomeo : *Wszedł do sali. Widząc damulkę, wyciągnął tarczą.* Zostaw go!
[23:28:09] Redgard Ahmet : Gotowe? *zapytał sie Noaha, i spojrzał na Lukasa.* jak coś to moge ci pomóc. Jeśli Noah sie zgodzi. *spojrzał na Noaha.*
[23:28:34] dunmer!Chile : Można to dobrze sprzedać. Zaufaj, wiem co mówię. *a sam nie miał już miejsca w kieszeniach*
[23:29:01] altmer!Franciszek : *złapał Bercia za ramie, znowu. CO on taki zapał do wszystkiegoma* To dość silna magia, a ty tak bezmyślnie chcesz sie na to rzucić?
[23:29:08] Altmer Badacz Noah : Mam mapę możemy stąd iść. * powiedział i podszedl do Ahmeta* Co znaleźliście?
[23:29:27] bretonka!Nauru : *czyli spała! Dalej kapitanie, poradzisz sobie. Spróbowała sparaliżować ducha, jak tylko ten odsunął się nieco od tego człowieka*
[23:30:08] argorianin!Maroko : *rozejrzał się, czy nie ma tu czegoś, czym mógłby powstrzymać tego ognistego ducha*
[23:30:12] Kapitan Bartolomeo : Trzeba go uratować. *Polazł na deadrę, bo co innego mógł zrobić.*
[23:30:18] Vuviyth Rivlo : *Przyjrzał sie złomowi, marszcząc lekko brwi* No niech ci będzie... *Stwierdził w końcu*
[23:30:22] dunmer mag!Lukas : Nie sądzę byśmy go tak łatwo znaleźli... ale jeśli - dajcie mi znać. Jakiekolwiek ślady człowieka - chcę o nich wiedzieć.
[23:30:32] * Finlandia *damulka zdążyła schajcować tamtego biedaka i sama spojrzała na Szweda nieludzkimi oczami bez wyrazu, pipsznęła w niego takim ogniem, że aż mu tarcza pewno się zaczęła topić*
[23:31:02] Redgard Ahmet : Jasne. Jak jakiegoś typa znajdę to ci pokaże. *spojrzał na Noaha.* To wracajmy na powierzchnie.
[23:31:13] * Finlandia *Maroko, widzisz kubeł zwodą*
[23:31:52] Kapitan Bartolomeo : *Przeklął soczyście, odrzucając tarczę. No i nie uratował biedaka.*
[23:31:56] argorianin!Maroko : *wziął ten kubeł i oblał ducha wodą*
[23:32:10] Altmer Badacz Noah : To chodzmy * popatrzył na mapę* musimy znależć pokój gdzie jest przejście na wieżę
[23:32:24] altmer!Franciszek : *skoro mógł ciskać fajerbolami to starał sie wyssać energie z jakiej korzystało kobiecisko*
[23:32:40] dunmer mag!Lukas : Prowadź... *idzie za Noah*
[23:32:42] bretonka!Nauru : *nie ma dziś szczęścia do zaklęć, no nie ma*
[23:33:08] * Finlandia *Noah, ten pokój jest teoretycznue tu obok, drzwi też dają się otworzyć i widzicie, że ze schodów wiele nie zostało i trzeba uważać, żeby się wspiąć*
[23:33:08] Altmer Badacz Noah : * szedł tak jak prowadziła mapa*
[23:33:11] altmer!Franciszek : *nawet jak Maroko oblał ducha wodą, w koncu kobita jest magiczna :C zawsze może woda na nia nie do konca podziałać D:*
[23:33:27] dunmer!Chile : *postanowił iść za Noah*
[23:33:48] Redgard Ahmet : *idzie za Noahem i oświetla mu drogę.*
[23:34:09] * Finlandia *Duch trochę przygasł, ale po zabiegach Franciszka to już w ogóle bardzo osłab. Za to Franciszek poczuł się miliard razy lepiej. Duch tymczasem ruszał się jakoś bardzo wolno i mizernie*
[23:34:38] Kapitan Bartolomeo : *Widząc to, zamachnął się na ducha.*
[23:34:40] altmer!Franciszek : *nawet ręka go już nie bolała, worów pod oczami nie ma! Jak młody Bóg!*
[23:34:55] Vuviyth Rivlo : *A on postanowił iść za gościem, który mu złom rzucił*
[23:35:00] altmer!Franciszek : [strike]*zarzucił włosami* To nie ja, to moja szauma.[/b]
[23:35:00] Altmer Badacz Noah : * zatrzymał się przed w nie za dobrym stanie schodami* To kto pójdzie pierwszy? Zapytał
[23:35:26] bretonka!Nauru : *o, a jednak podziałało! Magia...dosłownie*
[23:35:29] Redgard Ahmet : *spojrzał na Noaha.* Jestem twoim ochroniarzem, więc mogę ja.
[23:35:38] * Finlandia *brawo, duch wrzasnął i rozsypał się*
[23:35:51] dunmer mag!Lukas : Ktoś z latarnią... I patrz pod nogi. I bardzo powoli. Nie spieszy nam się.
[23:35:56] dunmer!Chile : Albo i ja. Jestem tu chyba najlżejszy. *zauważył*
[23:36:24] * Finlandia *Teraz możecie rozejrzeć się po pomieszczeniu uważaniej i dostrzec krew i schody prowadzące wyżej. Możecie też usłyszeć kroki*
[23:36:29] Kapitan Bartolomeo : *Odetchnął z ulgą. Podszedł do krat, by upewnić się, że nie da się uratować tamtego gościa.* Wszyscy... cali...?
[23:36:36] Altmer Badacz Noah : Musimy uwazać, te schody w każdym momenie mohą runać
[23:37:02] altmer!Franciszek : *faktycznie odgarnął włosy* Oui, ale ktoś idzie z góry. *wsazał podbródkiem na wejście do góry i rozejrzał sie po pomieszczeniu*
[23:37:07] dunmer!Chile : ...Czy mamy tu jakąś linę? *przyszło mu do głowy, że kolejne osoby mogłyby po prostu wejść po linie, gdyby pierwsza osoba gdzieś ją tam uwiązała*
[23:37:10] Redgard Ahmet : To niech idzie najlżejszy *czyli ty CHile.* Potem mogę ja i mogę oświetlać drogę tak by on miał światlo.*
[23:37:21] bretonka!Nauru : *a ksiunżki są? Zerknęła jeszcze na górę, zaalarmowana*
[23:37:23] Redgard Ahmet : Ja mam. *Dobrze?*
[23:37:24] dunmer mag!Lukas : Dlatego mówię, że ostrożnie... Lina to dobry pomysł
[23:37:47] Altmer Badacz Noah : Zgadzam sie z tym
[23:37:50] argorianin!Maroko : *przystanął obok swojej pani*
[23:38:42] dunmer!Chile : Jak macie linę to dajcie. *schował łuk*
[23:38:59] * Finlandia *Nieszczęśnik był jednym z ludzi z fortu i jest schajcowany po całości. Tymczasem na schodach ukazał wam się nieznany osobnik. Znaczy, znany tylko Rin* co ty tu robisz?! Złodzieje! Mordercy! Zabijacie moją rodzine, moją cudowną rodzinę!
[23:39:14] Redgard Ahmet : *dał linę. i światło CHile.* Masz. I powodzenia
[23:39:32] altmer!Franciszek : *spojrzał na krzyczącego z uniesionymi brwiami* Słucham?
[23:39:53] * Finlandia *przez ścianęprzebił się wyrypiście wielki kawał korzenia i zabił także Noaha*
[23:40:06] bretonka!Nauru : Wypchaj się, złodzieju! Przyszłam odebrać to, co należy do mnie! *i przy okazji mogę zabić ciebie*
[23:40:22] Kapitan Bartolomeo : *Bardzo go ten widok zasmucił. Odwrócił się słysząc krzyki.*
[23:40:43] dunmer mag!Lukas : Ktoś tu jest! *od razu sprawdza co za korzeń o ile się da*
[23:41:05] Altmer Badacz Noah : *krzyknał z bólu i wykrwawiał sie na korzeniu*
[23:41:07] * Finlandia *Vuk umiera na zawał*
[23:41:37] * Finlandia *Lukas, korzeń wydaje się być pusty w środku, jak się puknie łapą*
[23:41:45] dunmer!Chile : *Przewiązał jakoś tę linę przez ramię, w jednej ręce miał latarnię, drugą miał wolną* To ydę... *spojrzał jeszcze na wszystkich, na Serba... i w końcu podszedł do schodów* ... *zaraz jednak nastąpiły dwa niespodziewane zgony* Co nierządnica...
[23:42:23] Redgard Ahmet : ................................................................................................................................. *aż no... stanął jak wryty.*
[23:42:40] * Finlandia *czarownik na schodach wymachnął ręką* one nie chciały z toba być, Rin! Idź stąd nim cię zmiażdżę!
[23:43:22] Kapitan Bartolomeo : *Ścisnął miecz. Cofnął się do Publiusa. Z magią nie da rady.*
[23:43:53] argorianin!Maroko : *bada językiem powietrze*
[23:43:58] dunmer mag!Lukas : *dziubdzia korzeń sztyletem. Może wydłubie coś fajnego*
[23:45:16] bretonka!Nauru : Lepiej ty się poddaj *a w międzyczasie, zeby ni było tak ładnie, to spróbowała oślepić przeciwnika i go sparaliżować. Paraliż jest dobry na wszystko!*
[23:45:51] altmer!Franciszek : *założył ręce na piersi, usunął sie troche w bok, na razie tylko sie przygląda*
[23:46:23] * Finlandia *Lukas, poszla dziura, korzeń w środku jest wydrążony, jak poszerzysz dziurę - możesz nawet wpełznąć do środka*
[23:47:39] dunmer!Chile : *jakoś się ogarnął, choć widać, że jest zestresowany* Jest tam coś? *spytał Lukasa*
[23:48:44] * Finlandia *Nau, poszła tarcza i ci nie wyszło, za to facet zaczął piszczeć* nie doceniacie mojej sztuki! *miotnął przez pokój i polecieliśta na ściany*
[23:49:34] dunmer mag!Lukas : *pełznę. Jak być dendrofilem to po całości. Będę pełzał w drzewie*
[23:49:37] altmer!Franciszek : *nie spodobało mu sie to, zebrał sie dosc szybko jak na siebie. Machnął łapą aby cokolwiek cieższegow pomieszczeniu, nawet kawałek sciany przygniotło faceta.*
[23:49:37] Kapitan Bartolomeo : *Już prawie był przy Publiusie.* Musimy się stąd- *Ale coś go szarpnęło w bok.*
[23:49:54] dunmer mag!Lukas : *jestę larwę jedwabniczkę *
[23:50:01] argorianin!Maroko : *poleciał na ścianę i upadł* *zaczął rozglądać się za czymś czym mógłby albo rzucić albo rozwalić tę cholerną bransoletę*
[23:50:28] Redgard Ahmet : EJ! *krzyknal do tego przy linie.* Jak tam?
[23:51:12] bretonka!Nauru : *w sumie powinno być z nią nieco lepiej, bo w końcu odporna na magię rasowo* Bierz go *rzuciła do niewolnika i spróbowała rozkojarzyć przeciwnika, tworząc mu iluzję, jakby wszystko zaczęło wirować*
[23:51:16] dunmer!Chile : *on w końcu nigdzie nie poszedł, tak btw* No już idę, idę. *zaczął się wspinać bardzo ostrożnie*
[23:51:48] * Finlandia *Nor, spadasz na zwariowannego czarownika z jakiejś dziury&
[23:52:15] * Finlandia *czarownik pada na mordę, Rin, brawo, Nor, brawo*
[23:53:14] Redgard Ahmet : Idź, bo tu się dziwne rzeczy dzieją.... *ON CHCE JUŻ STĄD WYJSĆ, NA BEZPIECZNĄ POWIETRZNIE.*
[23:53:35] dunmer mag!Lukas : Ał... *jestę obitę larwę jedwabniczkę* *podnosi i obczaja na kim leży*
[23:54:35] * Finlandia *kawał ściany się zapadł przez Franka i nasypało się ziemi, przysypując Publiusa*
[23:54:49] * Finlandia Nor, leżysz na swoim nemezis [b]
[23:54:52] Kapitan Bartolomeo : NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!
[23:55:37] Kapitan Bartolomeo : *Zaczął odkopywać Publiusa.*
[23:55:56] dunmer mag!Lukas : TY UJU!!! %$^$@$^@$! *zaczął go bardzo spytrnie okładać pięściami po mordzie* Oddawaj co zabrałeś albo cię zakatrupię, dupku!
[23:56:02] dunmer!Chile : *wspina się, wspina, może nawet dotrze na górę*
[23:56:14] altmer!Franciszek : *wycofał sie powoli. ma dość tego zamieszania*
[23:56:30] bretonka!Nauru : ...*oho, czyli nie ona jedna tutaj przyszła po coś. Bij go Lukas, bij!*
[23:56:42] argorianin!Maroko : *zaatakował go zębami*
[23:56:45] [b]* Finlandia ok, dobijamy do końca

[23:56:48] Redgard Ahmet : Doszedłeś?
[23:57:16] Redgard Ahmet : *bo już chce iść do niego.*
[23:57:35] dunmer!Chile : *jak MG pozwoli to doszedł*
[23:57:51] * Finlandia *Norowi udało się z Nau i z Marokiem zatłuc czarownika na amen. Chłopaki doszli, może i nie jeden raz, jak wolą.*
[23:57:57] Redgard Ahmet : *To wtedy Turek pójdzie za nim trzymając się mocno liny. Jeśli MG pozwoli.*
[23:58:14] altmer!Franciszek : *nie ma pojęcia co sie dzieje, przygląda sie z boku*
[23:58:34] * Finlandia *Turkowi i Chile udało się umknać z matni :C Chile spienięzył to, co miał w kieszeni, a Turek poszukał sobie innego zajęcia w życiu*
[23:58:41] Kapitan Bartolomeo : *Odkopuje Publiusa. Nie wyjdzie bez niego.*
[23:58:42] dunmer!Chile : *MG taki łaskawy...* *spuścił Ahmetowi linę, przywiązując ją uprzednio do czegoś stałego*
[23:59:05] * Finlandia *Franek nie miał pojęcia, co się dzieje, ale udało mu się dopilnować,by kopalnia była oczyszczona, za co zgarnąl kasę*
[23:59:14] dunmer!Chile : *W sumie spoko, takie dochodzenie i spuszczanie...*
[23:59:30] * Finlandia *Nau odzyskała częśc swoich ksiażek, ale niestety po zwoju Nora nie było śladu - widocznie został wyskorzystany*
[23:59:31] dunmer mag!Lukas : *skoro go zatłukł to próbuje też napełnić kryształ. I grzebie po kieszeniach kmiotka. Chce swoje zwoje*
[23:59:42] Redgard Ahmet : *Turek zgarnął kase i uciekł XD* *wszedł i uciekl z tego miejsca wraz z Chile.*
[23:59:43] altmer!Franciszek : *bardzo nie ma pojęcia, jeszcze sietak dzisiaj poirytował, że po prostu poszedł. Niech sobie cierpią bez niego*
[23:59:47] * Finlandia *napełniłęś se kryształ*
[00:00:04] dunmer mag!Lukas : *zawsze coś :c*
[00:00:07] bretonka!Nauru : *ha, take that, Lukas, ona ma przynajmniej część*
[00:00:13] argorianin!Maroko : *A ja?*
[00:00:34] * Finlandia *Publius nie żył, a Szfet został znów przeniesiony gdzie indziej. W końcu dostal się do świty cesarza i zginął u jego boku w czasie zamachu*
[00:00:50] altmer!Franciszek : *ma hajs i dobre jedzenie*
[00:00:58] altmer!Franciszek : *czyli jak zwykle*
[00:01:05] * Finlandia *Maroko spitolił niepostrzeżenie, upiłowując sobie bransoletkęsyfem znalezionym w pracowni waraita*
[00:01:19] argorianin!Maroko : *HAHA!*
[00:02:05] * Finlandia JA DZIĘKUJĘ ZA GRĘ

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Rumunia

avatar

Liczba postów : 240

PisanieTemat: Re: CB - Vvardenfell wita   Sro Mar 23, 2016 2:27 am

[20:32:01] dunmer mag!Lukas : *zerknął z ukosa na altmera i zmrużył czerwone oczęta* Jeśli chcesz rozmawiać ze mną, to radzę zwracać się do mnie, a nie do wytworów twojej wyobraźni. *Odgryzł sie za mówienie o nim w trzeciej osobie. Poza tym - stać mnie na potrawkę :'D *
[20:32:23] @ Finlandia : //Panie, stać mnie!


[20:42:05] @ dunmer!Tiago : Cyrodill to duża prowincja. *machnął łyżką, pewnie trochę sosu skapnęło gdzieś na podłogę* Wróć tam i znajdź żonę.
[20:42:42] Kapitan Bartolomeo : // Czy Tiago w każdym uniwersum, będzie kazał Szwedowi znaleźć babę?
[20:43:14] Redgard Ahmet : (evet)
[20:43:24] @ dunmer!Tiago : //to przeznaczenie
[20:43:29] @ Finlandia : //za 15 minutek lecimy dalej, więc tak >:C


[21:01:30] * Finlandia *Nowy dzień i nowe wyzwania! Niebo jest smutne i szare, ale nie będziecie musieli na nie patrzeć, bo wejdziecie w trzewia ziemi. Kamienie są już podobno usunięte, dostaliście liny, latarnie i pochodnie – jesteście gotowi na wycieczkę. Winc tak – w pierwszym poście możecie po krótce opisać swoje uzbrojenie, czy tam kto ma nóż, kto miecz, kto topór/ciupagę/buławę/szablę etc. I co ma na sobie, jeśli ma coś, co go może chronić jakoś. Wejście do kopalni jest ciemne i wionie od niego chłodem. *
[21:01:51] Kapitan Bartolomeo : // Śmiechom nie było końca.
[21:02:02] @ Finlandia : //właśnie, skarbie
[21:02:03] altmer!Franciszek : // Szfet
[21:03:08] argorianin!Maroko : // Rin, moja pani, w co mnie ubrałaś?
[21:03:24] @ dunmer!Tiago : // w łańcuchy
[21:03:44] dunmer mag!Lukas : //I jedną szmatkę
[21:03:54] Kapitan Bartolomeo : // Listek figowy.
[21:04:00] argorianin!Maroko : // Ta szmatka to jak rozumiem na oczach?
[21:06:03] bretonka!Nauru : [W jakieś wytrzymalsze ubrania, pozostawiam ci dowloność z opisem *nie ma głowy*]
[21:06:18] @ Finlandia : //w grze jest taka ksiażka "chutliwa argoriańska pokojówka" to może jest coś odnośnie do Saida


[21:10:20] Vuviyth Rivlo : *Miał przy sobie kilka szkieletów poukrywanych w różnych miejscach. Ubrany był w luźne, ciemne ciuchy - łatwo w nich było ukryć wiele rzeczy, ale najlepszym pancerzem raczej nie były*
[21:13:11] dunmer mag!Lukas : //O sziet xD Rivlo ma szkielety za pazuchą!
[21:13:29] @ Finlandia : //kości przodków
[21:13:36] @ Finlandia : //prawdziwy dunmer, nie jakiś podrabianiec jak ty
[21:13:41] dunmer mag!Lukas : //Broń ostateczna!
[21:13:59] dunmer mag!Lukas : //Spitalaj, nie znam świata w ogóle >:c
[21:16:04] Vuviyth Rivlo : // *sztyletów ... autokorekta to suka xD
[21:16:22] dunmer mag!Lukas : //Nie, miej ze sobą szkielety, będzie zabawniej xDD


[21:18:23] Kapitan Bartolomeo : *Zerknął do tyłu, by upewnić się, że wycieczka jest cała i że nikt nie celuje mu w łeb. Gdy doszli do komory, rozejrzał się, ostrożnie stawiając kroki.* Musimy się rozdzielić.
[21:18:40] @ Finlandia : //Bercia nie oglądał horrorów
[21:18:46] Kapitan Bartolomeo : // Oglądał.
[21:18:48] altmer!Franciszek : // XDDD


[21:27:24] bretonka!Nauru : *pomachała na argorianina i ruszyła w lewo. Będzie pilnować kolegi z rodu, ma też w tym własny interes*
[21:28:02] dunmer mag!Lukas : //Nau, zekaj, kto jset tym kolegą z rodu?
[21:29:42] altmer!Franciszek : // Nau kto jest kolegą z rodu? :"D
[21:29:52] dunmer mag!Lukas : *un w prawo i pacza za dżeffkami* //Właśnie, to chyba dość istotne
[21:30:07] bretonka!Nauru : [Nor, o ile czegoś znów nie pochrzaniłam]


[21:30:35] @ Finlandia : //wtedy mamy na prawo: Serba, Turka, Luksa, Nau, Nora i Maroko
[21:30:37] dunmer mag!Lukas : //Właśnie xD Lukkie lezie w prawo i wącha korzenie
[21:30:39] Redgard Ahmet : (TO WSZYSCY POSLZI W PRAWO? XD)
[21:30:49] @ Finlandia : //nie, Szwed i Tiago w lewo
[21:30:55] altmer!Franciszek : // kto poszedł w lewo a kto w prawo?
[21:30:58] Redgard Ahmet : (OK XD)
[21:31:03] @ Finlandia : //napisałam ci u góry
[21:31:09] @ dunmer!Tiago : // nikt nie przeszkodzi nam w randce
[21:31:27] @ Finlandia : //ktoś chce jeszcze zmienić wybór?
[21:32:37] altmer!Franciszek : // jesteś pewien? xDD
[21:32:37] Kapitan Bartolomeo : // Tak.
[21:33:25] @ Finlandia : //no nic, mam nadzieję, żę jesteście świadomi, że jak widze siedem osób to... to zaraz nie bedzie to siedem osób? c:
[21:33:25] argorianin!Maroko : // Nau, może lepiej na lewo?
[21:35:28] Kapitan Bartolomeo : // Trzeba było się równo rozdzielić.
[21:36:00] @ Finlandia : //dobra, Nau, Maroko, mogę was przerzucić na lewo, czy wolicie bardzo prawo?
[21:36:01] dunmer mag!Lukas : //Idź ktoś do Szwedzia. On nie gryzie. W każdym razie nie tak jak ja-
[21:36:50] argorianin!Maroko : // Ja jestem za pójściem w lewo ale czekam na Nau.
[21:36:54] @ dunmer!Tiago : // co z tym forum
[21:37:13] bretonka!Nauru : [Dobrze, przerzuć nas na lewo]
[21:37:24] Kapitan Bartolomeo : // Nie odkurzacie, to sie wiesza.


[21:52:39] * Finlandia *ekipo w pomieszczeniu. Ściany sa wysokie, sklepienie dalekie i tonie w mroku. Gdzieś w ciemnościach pobłyskują złote kratownice. słyszycie też cichy, metalowy szczęk*
[21:53:20] dunmer mag!Lukas : Wiejemy! Zaraz wyskoczy Balrog D:
[21:53:38] Kapitan Bartolomeo : Run, you fools!


[22:24:26] Kapitan Bartolomeo : // Ile waży Publius?
[22:25:01] @ Finlandia : //Publius waży zbyt wiele, byś go podniesł sam chyba
[22:25:21] Kapitan Bartolomeo : // Tyle siedział w kopalni i jeszcze ma nadwagę?
[22:25:33] @ Finlandia : //ma na sobie cholerne żelastwo
[22:25:36] Kapitan Bartolomeo : // Ach, ten Publius...
[22:25:51] Kapitan Bartolomeo : // Zawsze taki był.
[22:25:51] @ Finlandia : //może to Fifi
[22:26:22] Kapitan Bartolomeo : // Może to jego Schauma.


[22:34:37] * Finlandia Tylko ja... tamten zabrał innych *Publius więcej nie powiedzial, bo właśni przez ścianę przebił się kawał korzenia, który przeszpilił Tiago, zabijając go na miejscu, posupały się kamienie*
[22:35:02] @ Portugalia : // dorwę was następnym razem
[22:35:25] Kapitan Bartolomeo : // Walić Tiago, co z Publiusem?
[22:36:14] Kapitan Bartolomeo : // Co ja powiem jego matce?
[22:36:22] altmer!Franciszek : //Publiusie gdzie jest Korneliusz
[22:36:36] Kapitan Bartolomeo : // Obelusie na Teutatesa!
[22:36:52] altmer!Franciszek : // Stań sie znów Obelixem! D:
[22:37:56] * Finlandia *Publius żyje, ale znów rzyga*
[22:38:06] Kapitan Bartolomeo : // Uff. Kamień z serca.


[22:55:04] Vuviyth Rivlo : //Co się działo, jak mnie nie było? .u.
[22:55:51] Kapitan Bartolomeo : // Publius jest cały.


[23:22:40] altmer!Franciszek : *ugiął sie pod Publiusem* On jest ciężki-... *mruknął tylko i posadzil chłopa pod ścianą*
[23:23:10] Kapitan Bartolomeo : // Jak wy traktujecie Publiusa? To nie jest worek ziemniaków.
[23:23:31] argorianin!Maroko : // Mamy go za tobą nosić?
[23:23:39] Kapitan Bartolomeo : // Macie go szanować.


[23:39:15] Altmer Badacz Noah : // Fifi mozesz mnie jakoś fajnie zabic?
[23:39:33] bretonka!Nauru : [Poślizgnął się i zmarł xD]
[23:39:38] altmer!Franciszek : // XDDDDDDDDDDD
[23:39:53] * Finlandia *przez ścianęprzebił się wyrypiście wielki kawał korzenia i zabił także Noaha*
[23:40:34] Vuviyth Rivlo : //Mnie też jakoś zabij xD *za bardzo nieogarnia*
[23:40:43] dunmer mag!Lukas : Ktoś tu jest! *od razu sprawdza co za korzeń o ile się da*
[23:41:05] Altmer Badacz Noah : *krzyknał z bólu i wykrwawiał sie na korzeniu*
[23:41:07] * Finlandia *Vuk umiera na zawał*
[23:41:12] Altmer Badacz Noah : // Lukas jak zawsze kochany
[23:41:27] dunmer mag!Lukas : //prawie wyplułem herbatę xD
[23:42:02] dunmer mag!Lukas : //Wybatrz. Nadrobię w naturze, jeśli chcesz, Noah ( ͡° ͜ʖ ͡°)
[23:42:26] Altmer Badacz Noah : // OUO co to za propozycje?
[23:42:36] Altmer Badacz Noah : // * Woli Turka*
[23:42:40] dunmer mag!Lukas : //Hurr durr, panie uczony~ Nie tylko Iggy leci na intelekt~~
[23:42:53] @ Finlandia : //Nor... :C zdradzasz mnie?
[23:43:05] dunmer mag!Lukas : //Tylko w soboty
[23:43:15] dunmer mag!Lukas : //I czwartki
[23:43:24] Redgard Ahmet : (*tuli Luksa*)
[23:44:00] Altmer Badacz Noah : // me ciało należy do ciebie


[23:46:23] * Finlandia *Lukas, poszla dziura, korzeń w środku jest wydrążony, jak poszerzysz dziurę - możesz nawet wpełznąć do środka*
[23:47:17] Kapitan Bartolomeo : // Razem ze mną Lukas, który penetruje wszystkie dziury~
[23:49:20] @ Finlandia : //Lukas - penetrator
[23:49:34] dunmer mag!Lukas : *pełznę. Jak być dendrofilem to po całości. Będę pełzał w drzewie*


[23:56:42] dunmer mag!Lukas : //moja grupa była bardzo ogarnieta :< tylko nagle połowa umarła-


[00:00:34] * Finlandia *Publius nie żył, a Szfet został znów przeniesiony gdzie indziej. W końcu dostal się do świty cesarza i zginął u jego boku w czasie zamachu*
[00:00:53] Kapitan Bartolomeo : // No nie...
[00:01:12] Kapitan Bartolomeo : // Okrwawiony, obrzygany i jeszcze mi Publiusa odebrali.
[00:01:37] Kapitan Bartolomeo : // Ekipo, jesteście do niczego.
[00:01:51] altmer!Franciszek : // Sam jesteś do niczego
[00:02:11] Kapitan Bartolomeo : // Nic nie zrobiłeś, łamago. Przez ciebie umarł Publius.
[00:02:22] altmer!Franciszek : // Mam pieniadze, co mje Publius.
[00:02:31] altmer!Franciszek : // jakby chociaż Korneliusz to był
[00:02:49] Kapitan Bartolomeo : // Wszystko musiałem robić sam.
[00:02:58] Kapitan Bartolomeo : // Do dupy taka drużyna.
[00:03:45] Szwecja : // Publius nie zasłużył na taki koniec.
[00:03:59] altmer!Franciszek : // Publius obrzygał Ci buty
[00:04:23] Szwecja : // I co z tego?
[00:04:43] Szwecja : // Wiesz ile on dla mnie znaczył?
[00:04:45] altmer!Franciszek : // I żal mi was obu, żal, ze poznałem.
[00:05:34] Szwecja : // Gdybyśmy się wcześniej podzielili, to Publius by przeżył.
[00:05:35] dunmer mag!Lukas : //Podzielę sie z wami dżeffkiem <3
[00:05:51] Francja : // Gdybyśmy sie w ogóle nie podzielili to Publius by nie umarł c':
[00:06:00] Francja : // Ale w sumie co mnie on. *przelicza pieniążki*
[00:06:05] Szwecja : // To przez ciebie umarł, łamago.
[00:06:19] Francja : // Nie słysze CIe przez szalest banknotów
[00:06:21] @ Finlandia : //w ogóle ja miałam takie
[00:06:24] Szwecja : // Wszystkich ratowałem i co mi po tym.
[00:06:31] @ Finlandia : //"jak się nie podzielicie, to ja was podzielę i nie będzie miło"
[00:06:33] Szwecja : // Niewdzięczna szujo.
[00:06:49] @ Kraj Basków : //Szfet, ratowanie innych się przeważnie w eventach nie opłaca
[00:07:06] Szwecja : // Ty się nie odzywaj, miałaś być w mojej drużynie.
[00:07:09] Francja : // chyba bransoletke, aby był niewolnikiem
[00:07:48] Szwecja : // Mogłem was spalić.
[00:08:12] Francja : //To ja tu byłem od palenia
[00:08:38] @ Finlandia : //pieprzeni altmerowie
00:09:31] Szwecja : // #PubliusDeservedBetter
[00:10:02] @ Finlandia : //pomyśl sobie tak, Szwed
[00:10:12] Szwecja : // :c
[00:10:17] @ Finlandia : //niedługo potem doszło do kryzysu otchłani i zignęło mnóstwo legionistów
[00:10:31] @ Finlandia : //Publius nie zginął rozszarpany i pożarty przez stwora z piekieł
[00:10:32] @ Finlandia : //przemyśl to
[00:10:38] Szwecja : // Udusił się pod ziemią przez tego kretyna.
[00:10:54] @ Finlandia : //bo to elf!
[00:11:02] Francja : // Znowu coś gada ten wojskowy głupek. *przelicza pienionszki, ależ ich dużo.*
[00:11:31] Szwecja : // *Siepie elfa. Okrada go. Kupuje ładny znicz na grób Publiusa.*
[00:11:49] Francja : // *nie udaje mu sie, bo przygniata go sciana. Taką jak Publiusa*
[00:11:59] Francja : // Uczcił jego pamięć.
[00:12:08] Francja : // Niech spoczywa w pokoju.
[00:12:08] Nauru : [*zakłada Szwedzowi bransoletkę*]
[00:12:11] Szwecja : // Pff. Byłem pierwszy.
[00:12:18] Francja : // A Nau trzecia i co?
[00:12:48] Szwecja : // Słyszeliście coś? Jakichś martwych elfów?
[00:12:56] dunmer mag!Lukas : //*pomaga Szwedowi zabić Francę. Przjaźń ważna rzecz. Publius też*
[00:12:57] Francja : // *przelicza pinionszki*
[00:13:11] @ Finlandia : //Nooor,Szwed to twój okupant
[00:13:23] @ Finlandia : //znaczy, cholerny cesarski okupuje twoje piękne Morrowind
[00:13:30] Francja : // *jest stary i niezniszczalny. Zabiera hajs i ucieka do swojego kraju, do rodaków, których nikt nie lubi*
[00:13:54] Norwegia : //Ale mogę wpitolić Francy. To się liczy. Był niemiły to niech ma. Rebelią zajmę się później
[00:14:09] Francja : // *le odwrót taktyczny*

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: CB - Vvardenfell wita   

Powrót do góry Go down
 
CB - Vvardenfell wita
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Seś się wita, ahoy!
» Za flaszkę rakiji będę grzeczny(może) - Serbia wita (w końcu po kłopotach z lapkiem zrobione)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: Eventy na CB - zapisy-
Skocz do: