IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ojczyzna inspektora Poirota

Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Ojczyzna inspektora Poirota   Czw Maj 26, 2016 5:24 pm


Imię


Charlotte „Lotte”

Nazwisko

Maes

Charakter


Charlotte zazwyczaj kojarzymy z uśmiechem. Gdyby nam przyszło zamknąć jej osobę w jednym słowie w większości przypadków wybralibyśmy bez wahania po prostu: „miła”.
W istocie, nie na darmo jej mottem jest „w jedności siła”. Gdy znajduje się wśród ludzi, ciężko uświadczyć ją bez uśmiechu. Mimo, że nie mówi zbyt dużo, jest otwarta na innych. Jej rozmówca zawsze może odnieść wrażenie, że Belgijce bardzo na nim zależy. Gdy ta już mówi, starannie dobiera słowa, nie chcąc, by ktokolwiek poczuł się urażony. Stara się być uprzejma i… po prostu poprawna. Nie chce ściągać na siebie niepotrzebnej uwagi. Zawsze pomoże, jeśli tylko ktoś jest w potrzebie. Wysłucha, pocieszy, użyczy ramienia, doradzi… Źle? Chciała dobrze.
Choć mogłoby się zdawać, że Belgijka poza pracą jest zupełnie pozbawiona trosk, w rzeczywistości, ku zaskoczeniu ogółu- jest wprost na odwrót. Jednak w trosce o swoją reputację… po prostu gra. Bo musi. Chyba jak wszyscy.
Jeśli coś zacznie, to nie spocznie nim nie przeprowadzi wszystkiego do końca. Jak coś postanowi, to tak ma być. Jest bardzo zorganizowana. Woli planować wszystko z wyprzedzeniem, bo… lubi mieć nad wszystkim kontrolę. To nie kończy się tylko na planowaniu przyszłości. To perfekcjonistka. Potrafi docenić starania innych, jednak wobec siebie jest bardzo samokrytyczna. W istocie, pedantyzm brata udzielił jej się … ale tylko trochę. Ona nie ogranicza się jedynie do porządku wewnątrz swojego mieszkania (bo z tym to już różnie bywa). Dba o równowagę i harmonię wewnątrz Unii (choć ostatnio to zadanie przez pewne czynniki jest dość.. utrudnione). Troszczy się o wszystkich po trochu. Co prawda z różnym skutkiem.
W ramach „troski”, niestety zdarza jej się wtrącać w sprawy innych. To się raczej nie podoba, ale wszystko dla dobra Unii, czyż nie?~ Gdybyście się już wcześniej nie domyślili- Unia to jej oczko w głowie. Charlie już jako państwo ma mnóstwo pracy, jednak bierze na siebie jeszcze więcej obowiązków, aby mieć absolutną pewność, że wszystko będzie zrobione tak jak trzeba… w wyniku czego aż nad zbyt często jest po prostu przemęczona. W pewnych kwestiach nie da sobie pomóc.
Tu chyba muszę was zasmucić, ale co w pracy, to w pracy. Poza nią nie lubi poruszać kwestii politycznych ani tłumaczyć się dlaczego zrobiła tak a nie inaczej.
(„Jeśli masz jakieś wątpliwości, porusz proszę nurtującą Cię kwestię na sali konferencyjnej. Każda uwaga jest dla mnie niezwykle cenna”.)

Ot, jak każda kobieta potrafi być kochana i przymilna jak kot, lecz tak samo jak te urocze i puchate stworzonka potrafi pokazać pazurki, gdy zajdzie taka potrzeba. Choć nie każdy ma okazję zobaczyć ją ot tej strony, Charlotte jest kapryśna. Może obrazić się o byle błahostkę, nawet nie chcąc wytłumaczyć o co dokładnie chodzi. Trudno ją wyprowadzić z równowagi, choć wcale to nie znaczy, że cierpliwość Charlie nie ma końca. Wściekła Lotte to zła Lotte. Dla własnego zdrowia psychicznego i fizycznego nie denerwujcie jej.



Wygląd


Zachować uśmiech to podstawa! Trudno ją zobaczyć bez niego. Jeśli Belgijka nie dokonuje olśniewającej ekspozycji stomatologicznej albo w danym momencie akurat nie gada, jej usta układają się w specyficzny rodzaj uśmiechu. Wygląda przezeń… dość kocio. Choć w połączeniu z jej dużymi oczami o przyjemnym, migdałowym kształcie i jasnozielonymi tęczówkami, w istocie możemy odnieść takie wrażenie. Brakowałoby tylko pary kocich uszu. Nie stroni od makijażu, ale przy tym stara się by ten, nie wychodził jednak na pierwszy plan. Belgijka jest właścicielką całkiem ładnych, blond włosów, opadających łagodnymi falami na ramiona. Związuje je wstążką- najczęściej w różnych wariacjach zieleni lub czerwieni, mającą służyć za opaskę. Nie spełnia ona jednak swojego zadania, ponieważ jej nieco przydługa grzywka Belgijki notorycznie wpada jej do oczu.
Jeśli już mamy mówić o jej sylwetce- lubi jeść, to fakt. Jednak Charlotte nie ma wątpliwego szczęścia posiadania „rubensowskich” kształtów. Stosując dietę składającą się w dużej mierze z gofrów i czekolady nie można mieć figury amerykańskiej topmodelki prawda? Zgodnie z dewizą, modną w dzisiejszych czasach: „real women have curves” czyż nie? W bardzo dużym uproszczeniu: Charlie nie jest przesadnie chuda ani gruba. Jeśli chodzi o jej wzrost, to w tłumie nie będzie zbytnio się wyróżniała- ma 1.70. Zazwyczaj chodzi jeszcze w butach na niewysokim obcasie. Ubrania dobiera tak, by wyglądać po prostu ładnie i kobieco. Preferuje najczęściej sukienki w jasnych kolorach.

Ciekawostki

♥ Posiada wiele umiejętności, jednak w dwóch konkretnych może się wyróżniać
Pierwsza: Talent kulinarny. Nie, nie mówię tu tylko o czekoladzie i gofrach. Ani frytkach. Jej kuchnia spokojnie może konkurować z tą francuską.
Druga, znacząca choć już mniej praktyczna: Talent malarski. Sama Flandria już w czasach baroku wydała wielu znamienitych malarzy, znanych do dziś. No niech ktoś mi powie, że nie kojarzy Rubensa.
♥ Wszystkie nazwy ulic, reklamy, tablice informacyjne, znaki napisane są w dwóch językach: francuskim i flamandzkim.
♥Belgowie wymyślili i zaprojektowali walutę Euro.
♥ W Belgi w 1763 roku otwarto pierwsze w Europie kasyno o nazwie "la Redoute".
♥W XV wieku to Belgowie wymyślili malarstwo farbami olejnymi.

Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Ojczyzna inspektora Poirota   Czw Maj 26, 2016 11:32 pm

Akcept.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
 
Ojczyzna inspektora Poirota
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum KP-
Skocz do: