IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Irlandia, tylko tak bardziej na północ

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Irlandia, tylko tak bardziej na północ   Nie Lip 03, 2016 2:39 pm

Imię:: Cináed
Nazwisko: Kirkland

Charakter:
Chciałoby się powiedzieć, że Północny jest taki jak reszta rodziny, w końcu podobno niektóre cechy są przechodnie bądź dziedziczne. Otóż… nie do końca.
Z jednej strony mamy typowego Irlandczyka, który nie będzie stronił od zabawy i ogólnie lekkiego podejścia do życia. Pójdzie pogadać o wszystkim i o niczym (tradycyjnie zaczynając od pogody), pójdzie na piwo czy kilka… W większości przypadków jest raczej towarzyski, choć takie towarzystwo w postaci tego małego rudzielca może skończyć się różnie. Nie stroni od denerwowania kogoś (głównie braci), ale to tak z sympatii, taki jego sposób na pokazanie, że jednak się wysilił na żartowanie z kogoś. Przy lepszym dniu zapomni nawet o wszystkim co złe na tym świecie, uśmiechnie się i pójdzie dalej, za nic mając docinki pod własnym adresem. Do czasu…
Właśnie, do czasu, póki nie dopadnie go smutna przeszłość, od której ucieka w tę całą wesołość. Nie powiedziane, że nie jest szczera, bo jest – po prostu tak jest dla samego Cináeda lepiej (a wszyscy wokół nie muszą się niepotrzebnie martwić). Kiedy uda się złapać w tę pułapkę własnej melancholii, zamknie się w domu, albo będzie szlajał się po ciemnych zaułkach, przy czym żadna opcja nie skończy się dla niego najprawdopodobniej dobrze. Jeśli ktoś by go przyłapał opatrującego zadrapania po jednym z takich wypadów na miasto, uprze się, że nic się przecież nie stało. Bywa nieznośny, irytujący, choć to jemu się wtedy wydaje, że wszyscy inni tacy są. Ciężko przychodzi mu wyrwanie się z łap takich nastrojów. Szczęście, że nie trwają długo.

Wygląd:
Najmłodsze, to i w sumie najniższe z całej rodziny, niestety. Znaczy może i stety, przynajmniej takiemu to łatwiej w życiu, w pubowych potyczkach i w ogóle... Co nie znaczy, że z niego chuderlak. Owszem, jest chudy, ale przez te wszystkie stocznie i inne prace fizyczne trochę się wyrobił - na tyle, żeby czasem komu w pubie oddać. I nie tylko w pubie, ale prawo ulicy to prawo ulicy...
W sumie i tak wygląda jak dzieciak, co by nie mówił i jak by się nie upierał. Cechy charakterystyczno-irlandzkie to na pewno rude kłaki (ciężkie do ułożenia zwłaszcza kiedy pada... czyli niemal 24/7), piegi i zielone oczy. Brwi to przypadłość ogólnowyspiarska, no co poradzić? Co się tyczy twarzy, do tego wszystkiego na lewym policzku nosi pamiątkę po tych wszystkich konfliktach, które ma za sobą. Po którym ta konkretna blizna, już mu się w sumie zapomniało (a przynajmniej tak sobie wmawia).
Moda jest dla niego pojęciem obcym i starannie unikanym wszelkimi dostępnymi drogami. Dość powiedzieć, że nie lubi jak mu się narzuca coś, na co i tak przecież nikt nie zwraca uwagi! Póki Cináed nie musi wychodzić z domu, najpewniej po prostu przesiedzi cały dzień w dresach. Jeśli już go z domu wywieje, ubiór w dużej mierze zależy od tego gdzie i po co idzie. Do pubu w garniturze nie pójdzie, ale i na uroczystościach mało kiedy się w takowy wciśnie. Swoboda ruchów, z rożnych powodów, jest najważniejsza.

Relacje:
Anglia - z takim to raz na wozie, raz pod wozem. No bo tak, przyczynił się w ogóle do powstania Irlandii Północnej, słał kasę i wyglądało na to, że będzie dobrze. Potem dolewał oliwy do ognia i jeszcze się wykręcał, że przecież chciał pomóc. Ta... Teraz też nie jest dobrze, bo Irlandia Północna z Londynu nie dostanie tyle dofinansowania co z Unii i może być naprawdę nieciekawie.

Irlandia - konflikt z Republiką jest znany na całym świecie, do tego ciągnący się do tej pory, jak bardzo by nie próbować tego zatuszowywać. Cináed doskonale radzi sobie bez starszego brata i będzie się tego trzymał do końca. Lepiej żeby nie zaczynali wchodzić na grząskie tematy, bo i otoczenie może ucierpieć. Póki co plany postawienia rzeczywistego muru między jednym a drugim krajem nie wydają się temu młodszemu takim złym pomysłem (pomarzyć można). Irlandia ma najwyraźniej tendencje do irytowania swojego młodszego braciszka. Niby chodzą słuchy o tym, że obie Irlandie miałyby znów być jednym krajem, ale chodzą też słuchy o tym, że Republika też chce wystąpić z UE (brat, odbiło ci do reszty?).

Szkocja - kolejny, który zasłużył się na wspomnienie przy okazji Plantacji. Generalnie z tym to się Cináed lubi, bo są ze Szkotem w takiej samej sytuacji. Szkot sprezentował mu całkiem sporą spuściznę językową, dzięki której może obgadywać czasem ludzi za ich plecami i mało kto go zrozumie. Ale Szkot to i tak jeden ze starszych braci, do którego jak będzie miał problem, to pójdzie wypłakać się w rękaw.

Reszta Brytyjskiej rodzinki - co na i przy Wyspach, to mu bliskie, przynajmniej wiadomo, z kim się ma do czynienia. Chyba, że akurat się z kimś pokłóci. Takie rzeczy zdarzają się rzadko, plus Cináed nie jest typem szczególnie chowającym urazę... do większości, bo wiadomo, że są od tego wyjątki... Walii na przykład dalej nie wybaczy powodu swojego odpadnięcia z tegorocznego Euro.

USA - do tej pory będzie mu Północny wypominał wtrącenie się przy Problemach. I co z tego, że to było wtrącenie się dla dobra reszty świata, bo zaczynało to już być naprawdę niefajne? Cináed uważa to za zbytnią ingerencję i będzie stronił od towarzystwa tego osobnika zza wielkiej kałuży.

Niemcy - zbombardowanie stolicy, z tym mu się głównie Niemiec kojarzy, nic więc dziwnego, że raczej nie przewiduje się tu ciepłych relacji.

Ciekawostki:
- lepiej nie przyjeżdżać do kraju przy okazji Pomarańczowych Marszów. Może to i wygląda, ale bywa niebezpieczne
- może to i Irlandczyk, ale za zielonym nie przepada. Woli pomarańcz, jeśli już miałby wybierać
- wszystko co mu "przypadkiem" nie wyjdzie zrzuca na leprikony brata. Czasem którego tam wykopie z piwnicy
- propos Irlandii, gotowy śmiertelnie obrazić się kiedy ktoś uzna, że Irlandczyk to Irlandczyk i mniejsza czy z Republiki, czy z Północy
- no i jak tu nie być dumnym, że Boney M. napisało o jego stolicy piosenkę?
- płakał na Titanicu, w sumie nadal się zdarza. Lepiej mu o tym wydarzeniu/filmie nie przypominać
- ma nawet własną wersję języka migowego (choć i tak najczęściej, jeśli już, używa się tego z południa...)
- kraj znany z murali przedstawiających najważniejsze momenty w historii (a jest ich ponad 2000)
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Irlandia, tylko tak bardziej na północ   Nie Lip 03, 2016 11:33 pm

Akcept.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
 
Irlandia, tylko tak bardziej na północ
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Rodzina Bein. Dublin, Irlandia, 72.
» Spokojnie, to tylko Irlandia... down the rocky road all the way to Dublin
» Jakie zwierze przypomina Ci poprzednik?
» Stara latarnia morska
» Skojarzenia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum KP-
Skocz do: