IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Terrorism was just a phase!

Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Terrorism was just a phase!   Sro Sie 17, 2016 9:32 pm

Imię: Enan

Nazwisko: Kirkland (ale czasami przedstawia się nazwiskiem brata, tj. O'Donnell żeby nie dostać w zęby)

Charakter:
W Enanie toczy się ciągła, nieprzerwana walka, choć może w codziennym życiu aż bardzo tego nie widać bo do tego przywykł. Przywykł też do swojego rodzaju zagubienia i kryzysu tożsamości - już dawno przestał próbować być kimś innym i zaakceptował fakt, że jest po prostu sobą. Z czym i tak czasem ma problemy. Przy pierwszym spotkaniu to naprawdę miły chłopak - rozmowny, z przyjemnym poczuciem humoru, pomocny. Gorzej jak poruszy się jakiś temat, którego poruszać nie wypada. Albo stanie się coś niezbyt przyjemnego, co może zaburzyć już i tak niespokojną psychikę Enana. Wtedy potrafi być niezwykle nerwowy, a czasem nawet agresywny. Targają nim wtedy emocje, różne, od smutku do złości, a fakt że jest w wieku nastoletnim dolewa jeszcze oliwy do ognia. Bo i często potrafi zachowywać się jak gówniarz, ma ciągłą potrzebę uwagi i troski, o którą głośno i wyraźnie się domaga. Potrafi być też zaborczy, kiedy akurat nie jest w centrum zainteresowania. Brzmi to źle, nawet bardzo źle, ale nie należy on po prostu do zbyt stabilnych osób. W porównaniu z Republiką jest wręcz kłębkiem nerwów i nieustającego napięcia. Jedyny plus może być taki, ze kiedyś zachowywał się jeszcze gorzej, a i Irlandia podsycał jego butność. Teraz jest lepiej, zdecydowanie lepiej, choć wszelkie wyskoki cały czas mu się zdarzają i zdarzać pewnie będą.
Uważa się za dorosłego i bardzo nie lubi jak wytyka się mu, że nie jest nawet na tyle dojrzały, żeby legalnie pić alkohol albo zdać na prawo jazdy. Bo alkohol pije, jak mu rodzeństwo pozwoli a nie jeździ bo o środowisko dba, proste! Sytuacja w tych sprawach wygląda o wiele gorzej, bo Enan nie widział nigdy nagiej kobiety na żywo, tylko te w pisemkach i pornosach. Ba, nigdy nie chodził z żadną, nawet za rączkę. A jak raz dostał całusa w policzek od Belgii to musiał prać spodnie. Mimo to i tak cały czas udaje, że jest tak równie dojrzały co reszta Brytyjczyków.
Jest czyściochem. Bardzo przeszkadza mu brud i brudzić się, generalnie, nie lubi. Ubrania zawsze ma czyste i wyprasowane, a włosy wyczesane i świeżo umyte. Także wszelakie zalążki zarostu są wygolone co do włoska. Ale nie tylko utrzymuje siebie w porządku, ale też otoczenie. Jego dom zawsze jest czysty. A czasami sprząta też u rodzeństwa, bałagan mu zwyczajnie przeszkadza.
Ale to nie jest rzecz, która intryguje ludzi najbardziej. Jest to pytanie czy Norin buduje bomby w piwnicy. Teraz? Nie. Kiedyś? Tak. Czy umie zbudować bombę? Jak najbardziej.

Wygląd:
Wygląd ma specyficzny i bardzo rozpoznawalny, trudno go chyba z kimś innym pomylić. Jest całkiem wysoki, ma te swoje oszałamiające metr osiemdziesiąt ale patykowaty przy tym strasznie, łydki ma jak Szkot przedramiona. Nie jest to zbyt szczęśliwa postura, szczególnie w wieku Enana, w którym wszelkie niedoskonałości są zwyczajnie niepożądane. Jakby tego było mało, został nieszczęśliwie obdarzony tą irlandzką urodą, przez co na jego idealnej cerze jarzą się piegi. Tona piegów, wszędzie tam gdzie słońce dochodzi i nie dochodzi. No i, oczywiście, rude włosy. Ale jakby tego było mało, to włosy te intensywnie się kręcą, przez co Enan ma na głowie coś w rodzaju rudej owcy - ku radości jego braci i nieszczęściu samego zainteresowanego. Jego cierpienie nie byłoby pełne gdyby nie miał grubych, brytyjskich gąsienic. Zapuszcza długie włosy i stara się je możliwie zakryć, ale na razie z marnym skutkiem bo im dłuższe są, tym bardziej się kręcą. Enanowi generalnie nie podoba się jego wygląd. To pewnie przez te nastoletnie kompleksy.
Ubrania lubi czarne albo jakieś inne, które pokazują jego młodzieńczy bunt i nienawiść do świata. Np. takie z Megamanem. Rurek nie nosi bo jego nogi wyglądają w nich okropnie, chociaż ma jedną parę na dnie szafy. Zielone ciuchy? Rzadko, ale czasami jego zielona dusza wygrywa z tą czarną i zakłada chociażby zielone skarpety.

Relacje:
Irlandia - Brat, najbliższy geograficznie i duchowo. Jak trwoga to do Irka, generalnie rzecz biorąc. Enan wie, że jest oczkiem w głowie brata i trochę to wykorzystuje, czasami może za bardzo. Aczkolwiek nie zawsze jest między nimi kolorowo. Norin ma ukrytą niechęć do brata, którą zdarza mu się okazywać, nawet kiedy Republika nie zrobi nic złego. Dla pocieszenia, podobną niechęć ma do Anglii.

Anglia - Lubi Anglię, znaczy, na pewno mniej niż Szkota i Republikę, ale go lubi. Traktuje jak swojego rodzaju autorytet i opiekuna. Jak musi, to pyta jego o zgodę, a i w poważniejszych sprawach raczej przychodzi do Arthura. Choć, czasami, jak na niego patrzy to ma intensywną i nieopisaną ochotę obić mu gębę.

Szkocja - Drugi brat, którego darzy głębokim uczuciem. Prawda, jest nerwowy, bywa hipokrytą, ale to w gruncie rzeczy taki kochany niedźwiadek. Agresywny, wkurwiony niedźwiadek. Ale jego, za nic by go nie zamienił! Gdyby tylko Scott pozwolił mu czasem nosić rurki... Also, gdzie idzie Szkot tam idzie Enan. Jeżeli Szkot wyjdzie z Wielkiej Brytanii, to Irek wychodzi z UK. Sorry not sorry.

Walia, Wyspa Man, Kornwalia -  Reszta braciszków i siostrzyczek do których nic nie ma i raczej mieć nie będzie. Ceni ich sobie za tą właśnie neutralność w tych sprawach, bo wreszcie może pogadać z kimś kto nie idzie w jedną bądź w drugą.

Kraj Basków - Enan zawsze wspierał niepodległość Baskonii, na pewno w pewnym stopniu. Jest kilka organizacji w Irlandii Północnej promujących kulturę tego regionu. A poza tym Baska to jedna z osób, która rozumie ten ból kiedy wszyscy nazywają cię terrorystą.

Ciekawostki:
- Jest leworęczny.
- Umie trochę po irlandzku, ale mało więc się nie chwali.
- Ma lekką obsesję na punkcie własnej flagi, bo teoretycznie... nie ma oficjalnej.
- Irlandia Północna zarabia sporo na turystyce związanej z Grą o Tron.
- Właśnie w Belfaście zbudowano Titanica (pewnie dlatego zatonął).
- Większość populacji Irlandii Północnej jest poniżej 30 roku życia.
- W Belfaście nocą lepiej nie szwendać się przy linii pokoju bo można oberwać cegłą, w najlepszym przypadku.
- W Irlandii Północnej przestępczość jest ogóle zaskakująco niska. Dlaczego? Bo rozrachunkami często zajmują się organizacje terrorystyczne, które chronią ludzi na "swoich" terenach.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Terrorism was just a phase!   Sro Sie 17, 2016 10:08 pm

Akcept.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
 
Terrorism was just a phase!
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum KP-
Skocz do: