IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stacja paliw

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Paź 06, 2016 7:16 pm

Jay poczekał aż Timo przysiądzie, aby sam mógł przyklęknąć na jednym kolanie i przyjrzeć się obrażeniom nogi z dużo bardziej dogodnej dla siebie pozycji. W sumie sam Timo był już dla niego z medycznego punktu widzenia niezwykle ciekawym przypadkiem, jednak nigdy nie próbował tego typu spostrzeżeń rzucać na głos. Choć był stosunkowo "świeży" w drużynie, bardzo wnikliwie obserwował, wręcz studiował osobowości i zachowania każdego z osobna. Oceniał ich przydatność dla grupy oraz potencjał - zwłaszcza z tej medycznej strony. I to wolał jednak pozostawić dla samego siebie. Zdawał sobie sprawę, że nie patrzono by na to zbyt chętnie.
Timo? Timo należał do tego typu ludzi, z którymi Jayden po prostu nie wiedział czy potrafiłby dojść do porozumienia w długofalowej perspektywie. W teorii mógł próbować pojąć tę jego niedorzeczną wizję "rycerskości" oraz "heroizmu". W praktyce? Stanowiło zbyt wielkie ryzyko i nadmiernie sprzeczało się z zasadami instynktu samozachowawczego. Przykład tego mieli dosłownie przed paroma minuty. Doprawdy niepojętnym było jak długo ten człowiek zdołał przeżyć!
Oglądając brzegi rozcięć oraz sprawdzając czy nie pozostawały powbijane większe drzazgi, które jeszcze tylko dodatkowo sprawiałyby problem przy ewentualnym papraniu się, rzucił mężczyźnie krótkie spojrzenie.
-Niekoniecznie. Stopień mógł być wybitnie niestabilny lub bardziej kruchy czy przeżarty. Czasami po moście przejdzie dziesięć grubasów, a to pod ostatnim, najwątlejszym pękną deski. - wzruszył ramionami. Jedna, niezbyt głęboko wbita drzazga wystawała na tyle, żeby wyciągnąć ją bez specjalnego wysiłku, więc i tak zrobił. Koniec końców pozostało na razie tylko obwiązać wszystko szmatą i wrócić do tego kiedy już będą w obozie.
- Pamiętać? - z początku nie załapał, ale gdy zastanowił się chwilę nad priorytetami Timo i jego podejściem do życia-... Pokręcił głową powoli. - Będą mieli inne zmartwienia niż to. Na co dzień mamy. Byłoby to więc po prostu głupie. - był trochę niedelikatny podczas obwiązywania rany, ale martwił się raczej tym, aby opatrunek się trzymał i nie uciskał na końcowym etapie. - Swoją drogą, ciekawe co robi ekipa na zewnątrz. - zapewne NIC. Taaa, może i to byłoby lepsze... Ponieważ jego ledwie pomyślane "nic" przemieniło się w dźwięk wystrzału, na który niemalże od razu poderwał się z miejsca, spinając mięśnie ramion i odruchem sięgając do broni przerzuconej przez plecy.
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Paź 06, 2016 9:46 pm

Lognersen zdążył się zezłościć zanim długim ślizgiem nie rzucił się kryć za najbliższą stertę złomu. Skorpion. Niemalże chodzący czołg. O-pan-ce-rzo-ny. Jakim do cholery cudem, Vuk myślał, że tak po prostu przestrzeli pancerz ustrojstwa, które dodatkowo zmutowało dość, by przetrwać w tym absurdalnie nieprzyjaznym świecie? Mechanik tak szybko podjął decyzję o próbie ukrycia się, że nawet nie wiedział czy chłopak trafił. Z resztą - to bez znaczenia, bo najpewniej na jedno by wyszło.
Był świadom jak straszliwy błąd popełnił dudniąc nogami o ziemię, gdy już był w locie. Ale przynajmniej widział przed sobą kupę złomu. Sporą kupę złomu. I wpadł na kolejny szaleńczo napędzany pośpiechem pomysł.
Jak już wylądował i przekoziołkował po ziemi, obrócił się na plecy i zaczął swoją protezą wściekle kopać w coś co wyglądało trochę jak karoseria po przejściach. Na pewno narobi hałasu. Przy odrobinie szczęścia zdezorientuje bestię dość, żeby dało się uciec czy schować. Przy ogromnej odrobinie szczęścia, może ta kupa się zwali i albo gada zginiecie, albo Lognersena przykryje i zasłoni. Cóż... najwyżej wreszcie zobaczy się z ukochaną żoną.


Ostatnio zmieniony przez Norwegia dnia Czw Paź 06, 2016 10:01 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Paź 06, 2016 9:46 pm

The member 'Norwegia' has done the following action : Kostka


'Kostka' :

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Pią Paź 07, 2016 6:19 pm

Przynajmniej nie skręciła sobie karku! Więc może nie miała aż takiego pecha. Zawsze jakieś plusy. Tylko będzie trzeba ją jakoś wytargać na górę. Zerknął na Dusie czy powie coś więcej na ten temat. W końcu chyba najbardziej się znała. Jej wypowiedź jednak trochę go zaskoczyła. Udawać? Chciała, żeby okłamali drużynę, bo stchórzyli? Poczuł, że robi mu się gorąco. Spojrzał na Ekaitza czy ten ma zdanie na ten temat. Jego milczenie wcale mu nie pomogło. Odchrząknął.
- Naprawdę myślisz, że tak będzie lepiej? – chciał się upewnić, bo może coś źle zrozumiał. Odczekał chwilę, żeby wziąć wdech – A jeśli on żyje i… Oni powinni się o tym dowiedzieć – uniósł wzrok na sufit, jakby miał przez niego zobaczyć resztę towarzyszy – Po prostu im powiedzmy – nie zamierzał sprawdzać tego dziwnego dźwięku, ale to byłoby nie fair gdyby skłamali, że nic nie widzieli. Wyrzuty sumienia gryzłyby go do końca życia. Zresztą, bez Scotta ich drużyna z łatwością się rozwali. Nie chciał wracać do poprzedniego życia.
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Pią Paź 07, 2016 7:33 pm

Przyszły obiad potwora:

Vuk ma modyfikator do broni palnej +1, ale nie zmienia to faktu porażki.

Można powiedzieć, że Vuk miał osobliwe szczęście, że mu się nie udało trafić w potwora. Istnieje szansa, że pocisk by zrykoszetował i kogoś uszkodził. Teraz przynajmniej tkwił sobie w boku ciężarówki i nikomu nie szkodził.

Longersen ma modyfikator do siły +1, który eliminuje krytyczną porażkę. No, ale porażka nadal jest porażką.

Maska samochodowa drgnęła, zadźwięczała, ale najwidoczniej była dość dobrze osadzona w ziemi i złomie, więc nie upadła. W jedną, czy drugą stronę. Za to hałas był niemiłosierny.
Skorpion może był zajęty pozyskiwaniem obiadu, ale sam też nie chciał zostać obiadem, nad odnóżem śmignęła maszkaronowi właśnie całkiem paskudna kulka. Stwór poruszył się, odwrócił, omiótł spojrzeniem kaprawych oczek okolicę. Może i Vuk albo Lejla staliby się od razu zakwalifikowani jako najlepsze cele, lecz uwagę skorpiona zwróciło drganie podłoża. Kto wie, co tam się mogło kryć, może coś wymagające szybkiej neutralizacji?
Skorpion błyskawicznie przemieścił się w kierunku skrytego za kawałkiem metalu Longersena. Zmutowana pokraka wdrapała się na kupę złomu. Mechanik miał teraz unikatowy widok na cudowne oczęta potworka, jego narząd gębowy oraz kleszcze. Te ostatnie stworek wyciągnął w stronę potencjalnej przekąski.

Cała reszta może podziwiać odwłok pajęczaka. Kolec jadowy i te sprawy.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Pią Paź 07, 2016 9:35 pm

Można się zastanawiać, czy "wierność" Timo obejmowała całą drużynę, czy ogniskowała się na samym przywódcy. Tym samym niepewnym jest jego przywiązanie do poszczególnych elementów grupy, w tym samego Jaydena. Na razie jednak, jeśli nawet Timo zastanawiał się nad tym generalnie to w tej chwili się z tym nie zdradzał. Starał się nie poruszać, zaciskać zęby i oddychać sobie głęboko, spoglądając, co tam się z tą nogą dzieje.
A jeśli chodzi o przeżycie - może po prostu głupi mają szczęście? O ile można mówić o czymś takim w tym świecie.
- Widocznie tak miało właśnie być. - Stwierdził. To było jedno ze zdań-bezpieczników, których Timo zwykł używać, gdy myślał nad czymś innym, a potrzebował czymś zająć usta.
Chłopak uśmiechnął się, pokazując zęby, ale w zasadzie prawdopodobnie maskował tym grymas bólu, który zagościł mu na ryju z okazji obwiązywania nogi.
- To było dość o-osobliwe. - Nie użył słowa "głupie". Zdało mu się, że usłyszał coś na górze i zerknął ku piętru, ale potem przeniósł pytający wzrok na Jaydena.
- I z tymi na dole. Przydałby się jakiś system do porozumienia, aby takie sytuacje... - nieświadomie mówił ciszej. Wstał powoli, chwyciwszy się poręczy.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Pią Paź 07, 2016 11:37 pm

Strasznie nie podobał jej się pomysł zignorowania znaleziska. Chyba nie po to jest ranna, żeby poszło to teraz na marne. Osobiście, gdyby tylko mogła, to sama sprawdziłaby co kryje się dalej, ale noga cały czas okropnie bolała. Stchórzenie nie było w jej stylu. Coś jednak przeczuwała, że nikt nie będzie chciał traktować jej "podłogowego" punktu widzenia poważnie.
-Jeśli mogę coś powiedzieć, to popieram Robyna, sprowadźmy jakieś wsparcie.
Nie miała zamiaru zostać pokonana tylko i wyłącznie przez kontuzję nogi. Niech tylko ktoś jej to kolano doprowadzi do używalności. Na pewno będzie nadal niemiłosiernie boleć, ale może będzie w stanie kuśtykać.
W takiej sytuacji szabla na niewiele się zda. Julchen ostrożnie wyjęła pistolet i sprawdziła, czy w trakcie upadku nie doznał większych usterek.
Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Nie Paź 09, 2016 11:58 am

Ekipa w piwnicy:
Julchen, kiedy sięgałaś po pistolet, zgarnęłaś również ulotkę. Możecie zauważyć, że podłoga jest usiana takimi samymi ulotkami: wszystkie reklamują raj na ziemi, słynący z dostatku jedzenia i odnowionych zdobyczy cywilizacji sprzed wojny. Co ciekawe, ulotki wyglądają na względnie nowe. Nie są zniszczone. Druk jest kolorowy i dość wyraźny. To naprawdę musi być raj na ziemi, skoro mają nawet kolorowe prasy drukarskie! Nadrukowany obrazek przedstawia coś, co może być wyobrażeniem dawnych miast.
Wasze pojawienie się i rozmowy zwróciły uwagę bzyczenia. Jak się okazało, to muchy wydawały ten dźwięk. Z każdą chwilą było ich więcej i więcej! Z początku nie robiły wam krzywdy, jedynie spora część z nich obsiadła Julchen. Leżąc wydawała się najłatwiejszym kąskiem.
Robart, twój nadajnik ustawiony na częstotliwość sygnału S.O.S. Scotta zaczął miarowo pikać. Jesteście prawie u celu, nadajnik waszego lidera jest tuż za rogiem i co chwilę błyska czerwonym światełkiem!

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Pon Paź 10, 2016 12:30 am

Źródłem podejrzanego dźwięku okazało się być robactwo. Ekaitz odruchowo machnęła wolną ręką, próbując trochę to paskudztwo odgonić od siebie. Zaraz też poprawiła ten kawałek materiału, który na otwartej przestrzeni pełnił funkcję osłaniającą przed słońcem i wiatrem z tym całym piaskiem i drobnymi śmieciami w pakiecie. Wolała nie dawać robactwu możliwości wpychania się do nosa i ust. No ale przynajmniej jedna zagadka rozwiązana.
Stanie tu i gadanie też niewiele dawało, więc zdecydowała się zaproponować swój plan działania. Niekoniecznie jej się chciało tak wyrywać naprzód, ale lepsze było to niż bezczynne czekanie. Im szybciej to załatwią, tym szybciej będą mogli stąd pójść.
- Dunja, wrócisz się na górę i zawołasz resztę. - w końcu się dziewczynie spieszyło do powrotu. Pytanie tylko, czy rzeczywiście powie grupie, że reszta na nich czeka, czy wcieli w życie poprzedni plan. To się okaże.
- Ja z Robynem podejdziemy do zakrętu, żeby rozeznać się w sytuacji. - ciągnęła. W końcu widać dochodzący z całkiem bliska blask światełka nadajnika. Przy zachowaniu należytej ostrożności wręcz wypadałoby sprawdzić, co z nim. Na dobrą sprawę, jeśli coś miałoby ich tu zaatakować, zrobiłoby to już dawno, pozostaje więc uważać na ewentualne pułapki. I to, co się może czaić za zakrętem.
- A ty... - tu spojrzała na Julchen - ...czekaj, co ty tu masz? - miała co prawda powiedzieć coś innego, ale zwróciła uwagę na walające się po ziemi ulotki. Podniosła jedną z nich, ale stwierdziła, że nie ma na razie co sobie tym zaprzątać głowy. Później, przy lepszym świetle będzie można na spokojnie się temu przyjrzeć. Schowała kartkę do kieszeni.
- W każdym razie, będziesz musiała chwilę poczekać. - albinoska z tą nogą to za daleko nie zajdzie - Może tak być? - pytanie było bardziej skierowane do niekontuzjowanych członków grupy.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Pon Paź 10, 2016 7:38 pm

Lognersen poczuł zimno gdzieś na dnie żołądka i ucisk w gardle, ale nie miał czasu się nad tym zastanawiać. Bierność oznaczała śmierć. Nie zawsze, ale tego go uczono. Biegnij i strzelaj. Czołgaj się i strzelaj. Wychylaj się, rzucaj granatem i kryj się. Ciągle w ruchu.
Niewiele myśląc sięgnął bagnet i wbił w kaprawe oczko paskudy.
Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Pon Paź 10, 2016 7:38 pm

The member 'Norwegia' has done the following action : Kostka


'Kostka' :

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Wto Paź 11, 2016 6:57 pm

Skorpion był w dużej części opancerzony i w równie sporej głodny. Jednak oczka miał bezbronne i miękkie. Bagnet gładko wszedł w jedno z nich, co stwór przyjął z dość oczywistą dezaprobatą.
Teraz skorpion był także w całkiem wściekły.
Wierzgnął do tyłu, z bagnetem wbitym w oczko. Niestety z drugiej strony przymocowany był sam Longersen, którego bydlę pociągnęło kawałek ze sobą, leząc rakiem i miotając się. Finalnie mechanik zaliczył niezbyt długi lot, zakończony lądowaniem na sflaczałej oponie. Bagnet wyśliznął się z ubabranej posoką dłoni i brzęknął o suchą jak pieprz ziemię.
Skorpion chwilę jeszcze był zdezorientowany, można jednak zgadywać, że gdy już ruszy - to przestanie być wesoło. W końcu mało kto lubi nie mieć oka.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Bośnia

avatar

Liczba postów : 39

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sro Paź 12, 2016 7:59 pm


- Tutaj, poczwaro!
Minęła dłuższa chwila nim Lejla zdecydowała się podjąć działania mające na celu odwrócenie uwagi monstrum od jego niedoszłej ofiary. Teraz potwór był ogłupiały, więc nadszedł idealny moment.
Jej krzyk powinien zwrócić uwagę atakującej bestii, dlatego zaczęła rozglądać się za ewentualnym miejscem, do którego mogłaby się prędko przemieścić i rzecz jasna, dalej działać na tyle, na ile pozwoli jej sytuacja.
Zrobiła kilka drobnych kroków ku skorpionowi, ciągle trzymając ostrzegawczo swoją broń. Wzrok kobiety padł na bagnet, który wypadł z ręki Longersena, a następnie poczęła śledzić ruchy przeciwnika.
Krew zaczęła mocniej pulsować w żyłach, tętnicach. Odetchnęła płytko. Musi postawić wszystko na jedną kartę i zaryzykować.
Błyskawicznie pokonała odległość dzielącą ją a opancerzoną paskudę i z rozpędu zamachnęła się nożem, usiłując trafić w jej drugie oko. Ślepy nie będzie stanowił tak wielkiego zagrożenia.
Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sro Paź 12, 2016 7:59 pm

The member 'Bośnia' has done the following action : Kostka


'Kostka' :
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sro Paź 12, 2016 8:17 pm

- Lepiej rzucę na to okiem. Nie mam ochoty na żadne nowe niespodzianki, a jakoś wątpię, aby strzały padały tylko dlatego, że komuś zaczęło się nudzić czekanie na nas. - zakomunikował Timo, ruszając dość ostrożnie, tuż przy ścianie, w stronę drzwi prowadzących na zewnątrz budynku. - Ty za to nie przestawaj nasłuchiwać czy ci na górze czasem nie pakują się w kłopoty.
Pewniej podrzucił w dłoniach swojego starego, wysłużonego, bo i jeszcze należącego niegdyś do jego ojca - szwajcarskiego Sig Sauera 550.
Odgłosy wybuchów zdarzały się budzić w Jayu lekko paranoiczne zachowania oraz myśli, aczkolwiek w czasach w których przyszło im żyć i o to życie na co dzień walczyć, nie była to taka najgorsza z wad. Zazwyczaj. Niestety zdawało się to mieć często bezpośredni wpływ na jego nierzadkie i tak migreny.

Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sro Paź 12, 2016 8:17 pm

The member 'Holandia' has done the following action : Kostka


'Kostka' :
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sro Paź 12, 2016 8:31 pm

Jayden
Stres nie działał na ciebie dobrze. O ile nikt z drużyny raczej nie lubił takich sytuacji, o tyle ty zareagowałeś wyjątkowo źle - tętniący ból głowy niemal przysłonił ci całe pole widzenia jasną mgłą. Strzelanie w tym stanie będzie tak samo łatwe, jak zawsze, jednak z celowaniem może być gorzej.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Anglia

avatar

Liczba postów : 146

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Paź 13, 2016 1:13 pm

Drzwi były.
No.
Były. I to chyba było w nich najgorsze. Pod naporem Arletty także nie zamierzały się otworzyć, za to Tiago wyglądał naprawdę źle. Jego bladość nawet w półmroku biła w oczy nienaturalnością, a Arletta nie wiedziała, co właściwie mogłaby zrobić. Zresztą agresja Tiago dobitnie świadczyła o tym, że nie chciał, by pochylała się nad nim jak troskliwa matka. W tym świecie nie należało pokazywać słabości i choć wolała, by jej towarzysz nie stał się pokarmem dla stworów, potrafiła to zrozumieć. Skinęła w milczeniu głową.
– Już, już… – mruknęła, przyglądając się zamkowi i startej tabliczce z numerem (bo czy była w ogóle obecna?).
Odetchnęła ciężko. Potrzebowali klucza, albo czegoś, czym wyważą drzwi. Arletta rozejrzała się dookoła, w poszukiwaniu adekwatnego przedmiotu do majstrowania przy zamku.
[Tu wstaw rzut kostką #1.]
W międzyczasie jej uszu dobiegły hałasy na zewnątrz. Zmarszczyła brwi i zerknęła przez okna (coś widać czy są zbyt brudne?), próbując ustalić co w ogóle się dzieje.
– Chyba na zewnątrz maja niezłą imprezę – parsknęła do Tiago. - Może się okazać, że zaraz będziemy musieli wracać.
Tą delikatną aluzją zaznaczyła, by w razie czego odpoczął na tyle, by mógł iść dalej… Arletta nie wiedziała co innego może zrobić, ale musiała go z tym zostawić.

Jeśli rzut #1 się powiódł.
Arletta chwyciła znalezioną rzecz i spróbowała otworzyć drzwi.
[Tu wstaw rzut kostką #2.]

Jeśli nie.
Arletta poszła ostrożnie szukać recepcji, by znaleźć jakieś klucze.
Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Paź 13, 2016 1:13 pm

The member 'Anglia' has done the following action : Kostka


'Kostka' :

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Paź 13, 2016 10:37 pm

Drużyna na górze:

Okno, przez które próbowała wyglądać Arletta, było brudne i przestrzelone, ale dało się rozpoznać z grubsza obraz sytuacji, kreującej się na dole.
Na korytarzu próżno było szukać jakiegokolwiek dogodnie porzuconego łomu albo czegoś w tym guście.
W recepcji nad kontuarem ziała dziura w suficie, co sprawiało, że sam mebel nie prezentował się najlepiej, chociaż nadal stał i zapewne był jednym z najcięższych obiektów w okolicy. No i miał trochę szufladek.
Przegródki na ścianie były oczywiście puste.
Jedna, jedyna, porzucona pufa sprawiała wrażenie, jakby ktoś ją niedawno przesunął po wykładzinie - tak przynajmniej sugerował ślad w kurzu. Mebel był chyba też minimalnie przechylony.

Ekipa na dworze:

Lejla miała zapewne więcej szczęścia niż rozumu, ale w tych czasach dobre i to. Ostrze weszło w gałkę oczną stwora jak w cieplutkie masełko. Bluznęła posoka. Poczwara nie była zadowolona. Wcale, a wcale. Oślepiona, dosłownie i w przenośni, przepełniona bólem i złością zamachnęła się, by spróbować dziabnąć kolcem jadowym tam, gdzie jeszcze chwilę temu drgania podłoża przekazały, że Lejla wylądowała.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Pią Paź 14, 2016 12:13 am

Nie chciał, by ktoś głaskał go po głowie i mówił mu, jaki jest biedny. No... może później, ale na pewno nie teraz. Kiedy już będzie leżał na swoim kocu, zwinięty tak, by bolało jak najmniej. Wtedy ktoś - najlepiej Dusia - może go przytulić i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze i z pewnością przeżyją kolejny dzień, z nim albo bez niego.
Nie miał czasu zastanawiać się, czy bez niego byłoby im lepiej. Z pewnością samemu Tiago ulżyłoby, gdyby wiedział, że jego koniec jest na wyciągnięcie ręki.
Ale koniec pieśni nie mógł nastąpić na jakimś zakurzonym piętrze starego motelu.
Słyszał strzały. To mogło znaczyć, że są atakowani albo że znaleźli martwego Scotta i teraz walczą między sobą. Oba wyjścia nie brzmiały dobrze, bo albo zostawią go w tyle, albo zabiją.
Usiadł pod ścianą i oparł o nią plecy. Zupełnie zapomniał o tym, że podłoga może być niestabilna.
- Spróbuj otworzyć drugie! - Ponaglił Arlettę. - Albo idź im pomóc! Nic tu nie ma, nic mnie nie zje. - Dodał, siląc się na ironiczny ton.
Dziewczyna obchodziła się z bronią dużo lepiej niż on sam. Bardziej przyda się na zewnątrz.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Pią Paź 14, 2016 9:44 pm

Timo nie kłócił się z Jaydenem, życzył mu powodzenia i został sam na posterunku. Na milczącej warcie z zimnym jabłkiem w dłoni i tak dalej... Tylko zamiast jabłka był pistolet, a zamiast drugiej dłoni metalowa konstrukcja, którą co prawda można było coś przytrzymać albo docisnąć, ale niewiele więcej. No, oprzeć się też dawało radę, chociaż przy pewnej wadze lepiej było się zastanowić.
Timo nie podobała się ta sytuacja do końca. Na dworze coś się działo, chociaż równie dobrze to Vuk mógł po prostu stracić zimne nerwy i strzelić w tym swoim amoku.
Timo był oczywiście rycerzem, wiec umiał rozpoznać drugiego rycerza. W Vuku nie widział nawet zadatków na rycerską chabetę. Dlatego, łagodnie rzecz ujmując, ich stosunki były dość napięte.
Chłopak pozostał na stanowisku, ponieważ to obiecał, a chwilowo zmiana miejsca pobytu nie była konieczna. Nasłuchiwał. Coś chyba...? Stukało na górze.
W związku z tym, że i tak było głośno to Timo wychylił się bardziej na klatce schodowej, by nawiązać kontakt z tymi na górze.
- Potrzeba wam pomocy?!
Noga bolała. Nadal. Gorzej się na niej stało.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Bośnia

avatar

Liczba postów : 39

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sob Paź 15, 2016 8:13 pm

Szczęście, jeden czynnik, który prawie zawsze dopisywał dziewczynie. Nie opuszczał jej od lat najmłodszych, przewędrował w pozszywanym, połatanym plecaku wraz z towarzyszką przez sporą część globu. Teraz także zdawał się kurczowo trzymać jej wychudzonej postaci.
Gorąca krew stworzenia obryzgała kobietę, która skrzywiła się z niesmakiem i zaraz uskoczyła w bok, żeby nie oberwać. Czy jej się udało, to już powie sam los.
Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sob Paź 15, 2016 8:13 pm

The member 'Bośnia' has done the following action : Kostka


'Kostka' :
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Nie Paź 16, 2016 7:33 pm

Szczęście najwyraźniej nadal nie opuszczało dziewczyny, bo nie dość, że bez trudu, z gracją uniknęła jadu skorpiona - to jeszcze zmusiła maszkarona do ruchu, który skończył się dla niego tragicznie.
Skorpion z impetem nadział się na kawał wystającego z kupy śmiecia żelastwa.
Stworzenie zaczęło się miotać w konwulsjach. Posoka ciekła, skorpion zdychał.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stacja paliw   

Powrót do góry Go down
 
Stacja paliw
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
 Similar topics
-
» Stacja kolejowa w Hogsmeade
» Opuszczona stacja kolejowa
» Nieczynna stacja benzynowa
» Stacja benzynowa
» Nieczynna stacja benzynowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: Event post-apo-
Skocz do: