IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stacja paliw

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sob Wrz 24, 2016 5:49 pm

The member 'Finlandia' has done the following action : Kostka


'Kostka' :

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sob Wrz 24, 2016 5:52 pm

Timo wpadł w schody, decha się złamała, nie wytrzymała, noga wpadła w dziurę i się zaklinowała, takie życie. Trzeba było nie być bohatjerem.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"


Ostatnio zmieniony przez Finlandia dnia Sob Wrz 24, 2016 8:56 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sob Wrz 24, 2016 7:27 pm

Julchen weszła za swoją grupą. Gdy już była w pomieszczeniu ściągnęła z głowy kaptur i przegarnęła niedbale włosy. Niesamowitą ulgę przynosiła jej możliwość odsłonięcia twarzy. Pod ciężkim materiałem czuła się przytłoczona. Pospiesznie rozejrzała się po zniszczonych ścianach, jednocześnie pilnując  grupy. Nadała sobie sama zadanie osłaniania tyłów. Oparła dłoń o głowicę szabli przypasanej na wysokości bioder. Broń ta stanowiła zdecydowanie najcenniejszą własność Julchen. W razie potrzeby miała też schowany za pazuchą pistolet, z którego korzystała zdecydowanie rzadziej, gdyż był już mocno wysłużony i z pewnością pamiętał czasy sprzed apokalipsy.
Wzrok zatrzymywała głównie na Ekaitzie. Nie darzyła go zaufaniem. Szczerze mówiąc wolałaby, żeby dołączył się do innej grupy. Usiłowała jednak nie dać tego po sobie poznać. Niechęć próbowała zwalczyć logicznym podejściem do sytuacji: w większej grupie zawsze jest pewniej.
Kiedy Dunja zwróciła uwagę na piwnicę Julchen zbliżyła się do prowadzących na dół schodów.
- Ktoś chce tam iść ze mną, czy mam się dobrze bawić sama? - spojrzała na swoich towarzyszy z niepokojącym błyskiem w oczach i szerokim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Bośnia

avatar

Liczba postów : 39

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sob Wrz 24, 2016 8:04 pm

- Uważajcie na siebie.
Zdążyła rzucić jeszcze cicho do tych, którzy zdecydowali się przeszukać budynek. Powiodła nieco tęsknym wzrokiem po odchodzących kompanach, dopóki nie zniknęli w głębi zabudowania.
Lejla wiedziała, że mogą nie tyle co nie odnaleźć Scotta, co jeszcze stracić życie. Miała tego pełną świadomość. Sam temat wypraw ich przywódcy zwykle wydawał się jakiś odległy, bowiem mężczyzna wychodził i zawsze wracał. I tak wiele razy. Teraz, gdy coś się zmieniło na niekorzyść grupy dziewczynie wydało się to wręcz nierealne. Przedłużająca się nieobecność Scotta, a wraz z nim fałszywego poczucia większego bezpieczeństwa nie mogła mieć dobrego wpływu na jej stan psychiczny .
Rozejrzała się dookoła. Oprócz Vuka do budynku nie wszedł jeszcze Lukas, który aktualnie zawzięcie ostrzył karabinowy bagnet.
- Może warto okrążyć budynek? Któryś zechciałby dotrzymać mi towarzystwa?
Wyraziła swój zamiar, zerkając to na Vuka, to na Lukasa.
Powrót do góry Go down
Serbia

avatar

Liczba postów : 345

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Nie Wrz 25, 2016 2:32 am

Spojrzał na Lejlę z niezadowoleniem. Dlaczego z całej grupy to właśnie ona zdecydowała się zostać? Gdyby tak polazła z resztą do środka, to zawsze istniałaby szansa, że się tam zabije i byłby święty spokój. A tak? Zawsze można ją podrzucić jakimś mutantom na kolację, tylko że wtedy zaistniałaby również możliwość, iż on sam jako posiłek skończy, a to mu się nie uśmiechało.
- "Coś interesującego" - Prychnął, przedrzeźniając ją.
- Nie mamy ku*wa szukać niczego interesującego, tylko pilnować wejścia! Prędzej to "coś interesującego" znajdzie nas - Uśmiechnął się złośliwie. Reszta powłaziła do środka. Został jeszcze Lognersen, ale ten przynajmniej cicho siedział. Zamilkł na chwilę. Było gorąco, za gorąco. Popatrzył nienawistnie na słońce, ale zaraz odwrócił spojrzenie, bo i cenił sobie jeszcze swój w miarę dobry wzrok.
- Żeby tak ku*wa raz deszcz spadł. Ale taki, jak to jeszcze przed tym wszystkim bywały... - Mruknął, nie wiadomo do kogo. A potem Lejla się odezwała. Spojrzał na nią z pogardą, bo co taka kobieta może mądrego powiedzieć? Nic. Chociaż tym razem... To miało nawet sens.
- Trzeba sprawdzić, czy nie ma ku*wa jakiegoś innego wejścia, żeby im od drugiej strony nic nie wlazło - Przyznał niechętnie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Nie Wrz 25, 2016 12:25 pm

Na razie czuł się pewnie, bo jeszcze wszyscy byli na dole. Będzie gorzej jak zostaną tylko we czwórkę. Tak jak on da sobie radę, czy nawet ich nowy towarzysz – Ekaitz – którego imienia za nic nie mógł zapamiętać, to Dusia była jednak za bardzo odsłonięta, a Julchen za bardzo porywcza. Może przez to zerkał co chwilę na kobiety, żeby się jakoś nie rozdzieliły. Nie potrafił też zrozumieć dlaczego reszta nie do końca ufała nowemu. Wyglądał na takiego co wiele przeżył, a Robbiemu bardzo imponowali tacy ludzi. Dlatego tak mocno podziwiał ich lidera – Scotta.
Przestał się skupiać na śladach i postanowił wysłuchać co reszta ma do powiedzenia. Zwłaszcza, że sam za bardzo nie wiedział czy mają szukać tu jakiś wskazówek, czy iść za krokami.
- Może dobrze by było się tu jeszcze rozejrzeć? – zaproponował, bo może faktycznie było tu coś wartego uwagi, a rozdzielanie się na jeszcze mniejsze grupki, albo pójście samemu do piwnicy było samobójstwem. I w tym momencie ich plan bycia cicho się posypał. Dosłownie. Znaczy, schody się posypały. Skrzywił się, przenosząc szybko wzrok na Timo. Nie wyglądało to dobrze. Chociaż zawsze mogły jebnąć całe schody i wtedy już nie poszliby na górę.
- Lepiej na razie tu zostać… Szczerze odradzam, żebyś szła sama – chyba, że bardzo chcesz zginąć. Ale tego już nie dodał. Tylko pomyślał. Teraz musieli się zastanowić jak wyciągnąć ich „rycerza”, tak żeby reszta schodów nie runęła. Może najpierw powinien wejść po nich ktoś lżejszy…
Powrót do góry Go down
Bośnia

avatar

Liczba postów : 39

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Nie Wrz 25, 2016 7:43 pm

Wysłuchała cierpliwie wszystkich parsknięć, prychnięć, przekleństw i pouczeń Vuka, czując narastającą z każdą chwilą irytację. Ten człowiek był po prostu nie do zniesienia! Ale cóż, doskonale radził sobie z bronią, w dodatku to kawał chłopa, trzeźwo myślący. Czego chcieć więcej? Był przydatny grupie.
- Nareszcie powiedziałeś coś mądrego. A już myślałam, że nie jesteś do tego zdolny, pieprzony oszołomie.
Zaklęła, rozciągając nieduże usta w uśmiechu. Musiała koniecznie dać upust emocjom, nie mogąc inaczej poradzić sobie ze złością. Była zbyt mała i słaba, żeby zrobić fizycznie krzywdę temu cholernikowi. Za to jej cięte odzywki raziły jak grom z jasnego nieba, nie raz skutecznie napsuły krwi wielu takim, jak on.
- Tak więc idziesz ze mną, czy zostajesz tutaj?
Zapytała jeszcze. Osoba jej rozmiarów raczej miała nikłe szanse na choćby draśnięcie mutanta. W dodatku uzbrojona była tylko w spory nóż, wykradziony za czasów dzieciństwa. Nie raz ostrze broni uratowało jej życie, lecz teraz przydałaby się broń większego kalibru.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Nie Wrz 25, 2016 8:23 pm

Zwolniła, pozwalając drugiej grupie pierwszej dotrzeć do schodów. Tam się jej na razie nie spieszyło. Najbardziej logicznym wydawało się najpierw przeczesanie parteru, a dopiero potem zejście do piwnicy. W ten sposób upewnią się, że nikt przypadkiem im nie odetnie ewentualnej drogi odwrotu.
- Nie ma co się rozdzielać. - westchnęła cicho, słysząc hałas z końca korytarza. To chyba właśnie Timo sprawdzał wątpliwą wytrzymałość schodów.
- Najpierw przeszukajmy parter, a później zajmiemy się piwnicą. - przytaknęła Robynowi – Przynajmniej będziemy mieć pewność, że nikt ani nic nas od tyłu nie zajdzie. - wyjaśniła swój punkt widzenia. Miała nadzieję, że będzie to wystarczająco przekonujące. Zaraz przeniosła wzrok na Julchen, której dość spieszno było do zostania mięsem armatnim. Przynajmniej tak pomyślała Ekaitz.
- Jak tak ci się spieszy, to droga wolna. Radziłbym jednak chwilę poczekać i pomóc tu grupie. - Jeśli ktoś w tym budynku jeszcze jest, to najpewniej już dawno wie o ich obecności. Złażenie gdzieś pojedynczo w tej chwili wydawało się głupotą.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Nie Wrz 25, 2016 8:33 pm

- Chcecie szczekać, to i szczajcie pod drzewo podnosząc nogę. - Lognersen obrzucił dwójkę ujadaczy swoim ciężkim, pustym wzrokiem.
Zgrzytnął jeszcze kilka razy osełką po ostrzu, po czym schował ją za pazuchę i podpierając się o betonową ścianę wstał z cichym stęknięciem. Noga dawała mu się we znaki, ale na szczęście już odpuszczała. Wyprostował się, prezentując całą swoją ponurą posturę niedźwiedzia. Rola mechanika zawsze wymagała sporo siły.
Przewiesił kałacha przez ramię, bagnet zatknął za pętelkę protezy. Mało ich zostało na ewentualną obstawę innych wejść, ale to był inny świat. Teraz odpowiednio drobna i gibka istotka mogłaby wleźć do budynku byle szczeliną. Nawet jakby wszyscy zostali, to nie miałoby sensu obstawiać budynku. Logika podpowiadała, że powinien zostać i puścić tę dwójkę na zwiad, ale nie był pewny czy się nie zagryzą. Niepotrzebny hałas mógłby tylko przyciągnąć coś przykrego. Tfu!
- A jak się chcecie zabijać, to po cichu, żeby kiego licha nie ściągnąć. - Dodał ze stoickim spokojem.
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Nie Wrz 25, 2016 8:58 pm

Grupa, która szczęśliwym trafem została na zewnątrz, mogła usłyszeć przeciągły skowyt, dobiegający gdzieś z drugiej strony budynku. Jeśli tam było coś to najwyraźniej bardzo przerażone.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Nie Wrz 25, 2016 11:06 pm

Julchen i twoja grupo, choć klatka schodowa jest ciemna i nieprzyjazna, wydaje się, że sama piwnica jest oświetlona przez małe, zapewne niesamowicie brudne okienko. Wątpliwe, by w budynku wciąż był prąd, więc musicie zdać się na inne niż żarówki oświetlenie. Jeśli dobrze się przysłuchacie, z piwnicy dochodzi ciche... buczenie? Niski, raczej jednostajny dźwięk, przypominający dźwięk roju pszczół (nie, żeby którekolwiek z was słyszało kiedykolwiek coś takiego).

Robbie, Eskarne i reszta - na pierwszy rzut oka możecie stwierdzić, że parter składa się z dużej sali sklepowej (na półkach zostały resztki produktów, choć to pewnie już nic ciekawego), toalet (damska, męska, prysznice) oraz małego pomieszczenia, zapewne będącego kiedyś pokojem socjalnym. Po parterze możecie poruszać się swobodnie, drzwi są wyłamane lub w ogóle ich nie ma.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Nie Wrz 25, 2016 11:13 pm

- Timo! - Nie męczył się mówieniem szeptem, jeśli ktoś ich miał usłyszeć, przez Timo na pewno już usłyszał. Tiago był nieco zirytowany.
Zwykle on sam pchał się do takiej pracy. Wiedział, gdzie stawiać stopy i jak pokonywać kolejne szczeble, by wytrzymały jego ciężar. Timo wszedł na stopnie całym sobą i było wiadome, że tak to się może skończyć!
- Nie prosiłem cię o pomoc - Upomniał go. Choć ból w boku stawał się już nie tyle dokuczliwy, co nawet mdlący, chciał się przydać. - Złap się mnie i spróbuj się wydostać. - Podał mu dłoń. - Nie będziemy męczyć tych schodów. Jayden, podsadzisz mnie.
Jayden był wysoki i silny. To był najlepszy sposób, by w miarę bezpiecznie dostać się na piętro.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Pon Wrz 26, 2016 10:38 pm

Nie planował niczego zwalać im na głowy i to był kolejny powód dla którego również wolał iść z tą grupą. Cholera jedna wie, czy przy dalszym zawaleniu piętra, nie zawaliłaby się i cała reszta budynku. Pogrzebując przy okazji resztę nieświadomych niczego członków ich drużyny, gdyby ci pechowo znaleźli się w zasięgu. Jaydenowi życie było ciągłe miłe, choć może nawet nie tyle samo życie, co żyłka naukowca, która pchała go na przód. Dlatego nie planował w najbliższym czasie umierać. Na pewno nie w tak głupi sposób. Nic więc dziwnego, że zaklął brzydko, kiedy Timo niemądrze wlazł na schody jako pierwszy.
Złapał Tiago za ramie i uśmiechnął nieco kwaśno.
- Lepiej ja to zrobię. - stanowczo, wbrew uprzejmemu tonu jaki zastosował, odsunął nieco szczupłego mężczyznę i sam, może nieco za mocno, chwycił Timo za przedramię, licząc na to, że on również się go złapie. - Niechętnie przez wzgląd na te piekielne ślady, ale zgodzę się z Tiago. Te schody są zbyt niepewne na nasze... khm, gabaryty. Lepiej będzie zostawić mu rozeznanie w sytuacji na górze.
A jeśli ten się spisze i głupio im tam nie zginie... Zaaplikuje mu coś w ramach rekompensaty.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Wto Wrz 27, 2016 12:46 pm

Timo i jego tusza narobili trochę hałasu. Odwróciła się momentalnie w kierunku schodów. Nie wyglądało to niebezpiecznie. Chyba nic sobie nie rozharatał, krwi nie było. Nikt nie mdlał. Mogło zostać przedyskutowane później, po całej akcji ratowniczej lub w między czasie. Jednak i tak się martwiła o swego cnego rycerza. Ciekawiło ją z drugiej strony jakim cudem jest taki pulchniutki mimo braku jedzenia...
Pomysł Julchen nie wydawał się jej najlepszy. Ba. Był głupi jak but od lewej nogi. Ich grupa było, co tu dużo mówić, słaba. Jeśliby się rozdzielili to już w ogóle czekała ich pewna śmierć w razie spotkania jakiegoś przeciwnika. Wbiła wzrok w albinoskę, zastanawiając się, czy jest sens ją w ogóle powstrzymywać.
- O-obejrzyjmy pierw parter. Dużo tutaj nie ma. Z-zajmie nam to chwilę... U-uhm...
Ale jeśli Julchen zejdzie i coś ją zje, to z pewnością Dusia nie będzie płakać. Jakoś nie przepadała za nią. Była krzykliwa. Głośna. Irytująca. Głupia. Jedyne, co jej dobrze wychodziło, to walka. Brak umiejętności współpracy raczej nie pomagał.
- J-ja pójdę przeszukać ten pokoik może... U-uhm...
Pokazała palem w stronę pokoju socjalnego. Nie spodziewała się tam znaleźć jakiś skarbów, ale może ktoś coś pominął. Poszła w obranym kierunku, uważając na swoje kroki. Wyglądała przy tym zapewne jak zahukana arabska żona, która idzie zrobić swojemu mężowi obiad. Gdy już była na miejscu rozejrzała się bardzo dokładnie, przeszukując każdą szafkę czy inne ukryte miejsce. Pewnie nawet spróbowała odsunąć lżejsze meble, jeśli jakieś były.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Wto Wrz 27, 2016 1:20 pm

Jestem llamą i zapomniałam o rzucie kością. Co Dusia znajdzie? ♥
Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Wto Wrz 27, 2016 1:20 pm

The member 'Słowenia' has done the following action : Kostka


'Kostka' :

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Wto Wrz 27, 2016 2:56 pm

Dusia
Szukałaś, szukałaś i... nie znalazłaś. Przed tobą szukało wielu innych. Szafki nie były puste, ale czy zrobisz użytek ze starych szmat czy kawałków ceramiki? Kiedy przesuwałaś jedną z szafek, jej spróchniała ścianka nie wytrzymała i złamała się. Tylko cudem uniknęłaś przygniecenia przez zniszczony mebel!

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Wto Wrz 27, 2016 8:38 pm

To nie tak, że Julchen chciała koniecznie dzisiaj zginąć, po prostu dawno nie rozwaliła łba żadnemu mutantowi. Do tego wręcz uwielbiała gwałtowne skoki adrenaliny. A do ciemnej piwnicy ciągnęło ją straszliwie.
Coś tak przeczuwała, że nikt nie będzie chciał z nią iść. W takim razie będzie musiała poradzić sobie sama. Żyła raczej w przekonaniu, że prędzej czy później albo coś ją dopadnie, albo strawi ją jakiś nowotwór lub inne równie paskudne choróbsko. Niebezpieczeństwa dawały Julchen  poczucie spełnienia i zapomnienia od często ponurych myśli.
Trzask schodów zwrócił jej uwagę. Przez chwilę przypatrywała się akcji ratunkowej. Zaraz  jednak do uszu Julchen dotarły ciche, dziwne dźwięki dochodzące z piwnicy. A jako, że nigdy nie słyszała czegoś podobnego, koniecznie musiała to sprawdzić. Postanowiła rozejrzeć się za czymś co pomogłoby rozjaśnić jej drogę. Zanim to zdecydowała się najpierw sprawdzić, czy te schody również nie postanowią się zawalić. Ostrożnie stanęła na pierwszym stopniu i powoli przeniosła ciężar z jednej nogi na drugą.
Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Wto Wrz 27, 2016 8:38 pm

The member 'Prusy' has done the following action : Kostka


'Kostka' :

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Wto Wrz 27, 2016 9:17 pm

Julchen
Pierwsze kroki postawiłaś dość pewnie. Trzy stopnie niżej mogłaś uznać, że schody wytrzymają, jednak... nie przewidziałaś, że ktoś może rozpiąć na wysokości twoich stóp niewidoczną w mroku żyłkę. Pułapka zadziałała zgodnie ze swoim przeznaczeniem - potknęłaś się i runęłaś z wysokości na samo dno piwnicy. Upadek zamroczył cię, ale możesz uznać to za swoją korzyść, ponieważ noga wykręcona pod niemożliwym kątem z pewnością musi cię boleć. Ktoś z silnymi rękoma będzie musiał wstawić ci kości na miejsce.
Kiedy dojdziesz już w miarę do siebie, poczujesz nikły zapach zgnilizny, ale również dostrzeżesz pojawiającą się i niknącą czerwoną łunę światła, którego źródło jest w jednej z komór piwnicy. To światełko nadajnika z uruchomionym sygnałem S.O.S.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Wto Wrz 27, 2016 10:59 pm

Westchnął ciężko, widząc że Timo prawdopodobnie nic nie jest. Tylko trzeba go wyciągnąć! Pewnie kiedyś będą się z tego wszyscy śmiać. Chociaż, że w ogóle będą, nie jest jeszcze takie pewne. Najpierw muszą przeżyć tę wyprawę, a coraz więcej głosów w głowie mówiło mu, że łatwo nie będzie. Przysłuchiwał się przez moment co zamierza zrobić drużyna od piętra, aż w końcu stwierdził że musi się zająć własnym zadaniem i własną grupą. Czyli pozostała dwójka się z nim zgadzała. Świetnie! Poczuł się odrobinę pewniej. Zerknął za Dusią, która od nich odeszła. Jakby coś tu było, to pewnie by już przyleciało, więc był o nią spokojniejszy.
Jednak powód do zmartwień się znalazł, kiedy usłyszał z tego pokoju jakiś niepokojący hałas. Jakby coś ciężkiego spadło na ziemie. Ruszył tam prędko, bo ktoś chyba jednak powinien jej pilnować.
- Hej, wszystko w porządku? – zajrzał do pomieszczenia. Najpierw przyjrzał się dziewczynie. Stała. To dobrze. Potem przeniósł wzrok na szafkę. Pomyślał, że to by zabolało gdyby tak tym dostać – Chyba tak – odpowiedział sam sobie – Znalazłaś coś w ogóle, poza krokiem od śmierci? – tutaj nawet starał się walnąć żartem. Trochę sztywnym. Nie usłyszał na razie, że ich droga koleżanka nie dostosowała się do ostrzeżeń i postanowiła zadziałać na własną rękę.
Powrót do góry Go down
Anglia

avatar

Liczba postów : 146

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sro Wrz 28, 2016 3:59 pm

Arletta poszła za grupą, rozglądając się czujnie dookoła. Jej ręka odruchowo powędrowała w stronę przypiętej do pasa kabury z krótkim pistoletem, który w takiej ciasnocie sprawował się znacznie lepiej. Osobiście przypuszczała, że coś spadło na Scotti’ego. To byłoby w jego stylu. Ale jeśli krążył tu ktoś jeszcze… Lepiej było dmuchać na zimne.
Zwłaszcza, że jeśli ktokolwiek tutaj się czaił, to Timo hałasem na pewno zdradził ich jakże ostrożną misję. Kobieta odruchowo skrzywiła się na dźwięk łamanych desek i zaklęła cicho pod nosem. Pospieszyła do reszty, przyglądając się smutnemu widokowi, jakim był zaklinowany Timo.
Wolała nie pchać się do pomocy, gdy kotłowały się tam już dwie inne osoby. Zamiast tego rozejrzała się dookoła, marszcząc nos. Skinęła głową.
– Tak, Tiago ma rację. Ale mogę spróbować z nim iść. Też jestem… Drobniejsza. Taka natura. – Uśmiechnęła krzywo. - A dzięki temu jeśli coś się stanie, druga osoba będzie mogła cofnąć się po pomoc. A przynajmniej spróbować… Wybacz, Tiago, ale wolałabym nie zostawiać nikogo samego. Coś dopadło tutaj naszego drogiego kapitana. – Wzruszyła ramionami. - Opcjonalnie mogła to być jego waga.
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sro Wrz 28, 2016 8:11 pm

Można powiedzieć, że Timo zwykle nie żałował faktu, że nie jest najdrobniejszą osobą w okolicy. Uważał to nawet za coś atrakcyjnego - widać było, że koleś może nie ma ręki, ale ma co jeść. To bardzo istotne, przynajmniej w mniemaniu rzeczonego kolesia.
Schody nie podzielały zachwytu Timo i zwyczajnie chłopaka nie zdzierżyły. To się zdarza.
Coś trzasnęło i noga gustownie zamajtała w pustce. Trochę bolało.
Jedno było pewne - istniały lepsze sposoby na zdobycie sławy.
Timo sapnął, zacisnął zęby.
- Cóż - rzucił przez zęby, siląc się na zachowanie szczątków pogody ducha. - Najmniej wiadomo już, ile warte są te schody. I dziękuję stokrotnie. - Chwycił się Jaydena i podciągnął.
- L-lepiej by było, gdyby Arletta. - Lubił to, jak to imię układa się na języku. - Towarzyszyła Tiago.
Timo nachylił się, by namacać, co się dokładnie stałą z nogą. Nogawka spodni zdawała się być częściowo rozerwana, a skóra obtarta do krwi.
- Z radością wam pomogę dostać się na górę... - mruknął niewyraźnie, zerkając krótko na resztę.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sro Wrz 28, 2016 9:59 pm

Skoro Dusia zajęła się pokojem socjalnym, to Ekaitz poszła sprawdzić pozostałe pomieszczenia. W sumie to było bardziej pro forma, żeby nie było na nich, jeśli im coś zmutowanego z rzeczonych toalet wyskoczy. Za Julchen się nie oglądała, w końcu dziewczyna ma mózg i sama powinna ocenić, co będzie rozważniej zrobić. Nic dziwnego, że Eska nie zwróciła uwagi, że albinoska miała gdzieś zdanie reszty i polazła do piwnicy (swoją drogą grupa na schodach była na tyle zaabsorbowana Timo, że chyba nawet jej nie zauważyli, jak ich mijała). Mniejsza, będą jej szukać później, jak się skapną, że jej nie ma. Na razie zaś Ekaitz, starając się zachować czujność i trzymając broń w pogotowiu, zabrała się za przeszukiwanie pozostałych na parterze pomieszczeń.


[rzut na to, czy cokolwiek ciekawego się w tych toaletach znalazło]

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sro Wrz 28, 2016 9:59 pm

The member 'Kraj Basków' has done the following action : Kostka


'Kostka' :

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stacja paliw   

Powrót do góry Go down
 
Stacja paliw
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
 Similar topics
-
» Stacja kolejowa w Hogsmeade
» Opuszczona stacja kolejowa
» Nieczynna stacja benzynowa
» Stacja benzynowa
» Nieczynna stacja benzynowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: Event post-apo-
Skocz do: