IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stacja paliw

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Wrz 29, 2016 9:49 am

Ekaitz, płytki na podlodze w toaletach były popękane i niewyobrażalnie wręcz brudne. Drzwi kabin połamano, a części ewidentnie brakowało. Umywalki były obtłuczone, krany odpiłowane, jedma muszla klozetowa została wręcz rozwleczona po pomieszczeniu. Pod prysznicem najwyraźniej coś zdechło, bo dno kabiny zdobiły kości i kłaczki rudego futra.
Jeśli Ekaitz miał życzenie przejrzeć się w smętnej resztce lustra - to właśnie zdobył ku temu okazję. W toaletach nie było nic specjalnie ciekawego.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Wrz 29, 2016 12:42 pm

Wydała z siebie dziwny dźwięk będący mieszanką pisku i krzyku, gdy szafka omal ją nie przygniotła. Musiała zachowywać się ostrożniej! Mebel by jej raczej nie zabił, ale zranić mógł, a nie było nic bardziej nieprzydatnego niż poraniony medyk na polu bitwy.
Ścisnęła nerwowo rąbek bluzki, gdy do środka wszedł Robart. Spojrzała pierw na niego, potem na przewaloną szafkę. Spróbowała choć trochę się uspokoić, ale serce nadal szybciej biło.
- U-uhm... N-nic się nie stało... Tylko szafka się przewróciła. Ze mną wszystko w-w porządeczku.
Wysiliła się na uśmiech. Kucnęła na chwilę i podniosła z ziemi jakąś starą, zatęchłą szmatę.
- Zobacz, co znalazłam. M-myślisz, że będzie mi pasować do oczu?
Zaśmiała się krótko i nerwowo, po czym odłożyła kawałek materiału na swoje miejsce.
- Nic tutaj nie ma. W-wszystko zabrali. Możemy wracać do reszty... U-uhm... Gdzie Ekaitz i Julchen? Poszli s-sprawdzić łazienki?
Podeszła do wyjścia z pokoiku. Stanęła w nim, by wyjrzeć na zewnątrz i poszukać wzrokiem reszty ich drużyny. Gdzieś tam chyba musieli się kręcić.
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Wrz 29, 2016 1:08 pm

Nie protestował, gdy Jayden uniemożliwił mu pomoc Timo. Nie dało się ukryć, że z nich dwóch to Jay jest silniejszy.
- W porządku...
Postarał się zdusić w sobie dumę. Mógłby pójść sam, ale w obecnej sytuacji, zdecydowanie pewniej będzie, gdy ktoś będzie mu towarzyszył, choćby Arletta. Była twardą babką, więc w razie czego będą mogli pomóc sobie nawzajem.
- Masz rację, lepiej iść przynajmniej parami. - Kiwnął głową. - Jayden, gdybyś mógł.
Kolega Jayden był najwyższy. Podsadzenie przez niego było najlepszym sposobem na dostanie się na górę.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Serbia

avatar

Liczba postów : 345

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Wrz 29, 2016 3:13 pm

Popatrzył ze złością na Lognersena.
- Nikt tu nikogo ku*wa nie zabija - Warknął i przeniósł spojrzenie z powrotem na Lejlę. W tym momencie rozległ się przeciągły skowyt. Vuk uśmiechnął się krzywo. Wyglądało na to, że i tutaj, na zewnątrz, nie będą się nudzić. Zdjął karabin z pleców, może się przydać.
- Idziemy! - Zakomenderował i ruszył przodem. Teraz to na pewno trzeba sprawdzić, co też czai się po drugiej stronie budynku. Poczuł nieprzyjemne drapanie w gardle. Skrzywił się lekko i odkaszlnął.
Powrót do góry Go down
Bośnia

avatar

Liczba postów : 39

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Wrz 29, 2016 3:33 pm

Słysząc przeciągłe wycie poczuła przebiegające po jej kręgosłupie dreszcze. Coś niewidzialnego ścisnęło ją za gardło, przez moment stała jak wryta, z otwartymi ustami z przerażenia. Zbladła.
Za każdym razem odczuwała strach tak samo, bez względu na to, jak bardzo starała się go przezwyciężyć. Zbyt wiele wspomnień, zbyt dużo niebezpieczeństw, za dużo przesadnej ostrożności, za mało szczerej odwagi.
- Za chwilę wrócimy.
Rzuciła do Lognersena, bardziej po to, by dodać sobie otuchy. Przecież wrócą.
- Vuk zaczekaj!-
Krzyknęła do mężczyzny, jednocześnie wyszarpując zza pasa krótki nóż o sporym, lekko zakrzywionym ostrzu. Wyglądał na piekielnie ostry. Była to jedyna broń Lejli, podprowadzona dawniej bogatemu gospodarzowi, u którego niegdyś się zatrzymała.
Chwyciła mocniej rękojeść, obwiązaną dodatkowo skrawkiem szmaty dla lepszej przyczepności i kryjąc się za plecami Vuka ruszyła za nim.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Wrz 29, 2016 4:00 pm

Objął jeszcze raz pomieszczenie wzrokiem, ale najwidoczniej najciekawszym obiektem była tam popsuta szafka i zniszczone kawałki materiałów, które Dusia mu pokazała.
- Bądź ostrożna, co? – bo dostane zawału i twój rycerz mnie zabije za niepilnowanie – Jakbym potwierdził, to byłby komplement dla tej szmatki – wyłapał żart i go pociągnął, ale brzmiał bardziej jakby był do tego zmuszony. Nie czuł się na tyle dobrze. Przynajmniej blondynka się starała.
- Ekaitz chyba poszedł dalej, a Julchen… Chyba się nie ruszyła ze schodów. Myślisz, że tam poszła? – zastanowił się, czy dziewczyna byłaby na tyle głupia i nieodpowiedzialna. Wyszedł z pomieszczenia, żeby zerknąć w stronę łazienek. Chyba ktoś się tam kręcił, więc nie było sensu tam zaglądać, skoro nikomu nie walił się sufit na głowę. Wrócił z powrotem na klatkę schodową, żeby czekać na resztę i mogli w końcu pójść do tej piwnicy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Wrz 29, 2016 4:09 pm

- J-jestem ostrożna. Tylko ta szafka... U-uhm...
Spuściła wzrok wpatrując się w swoje stopy. Było jej strasznie głupio. Aż się lekko zaczerwieniła. Nie umknęło też jej uwadze, że Robart sam nie za bardzo jest w humorze. Pokiwała głową na jego słowa. Podrapała się po policzku.
- U-uhm... O-ona nie jest za mądra... Pewnie poszła. A-a jak się jej coś stało?
Mimo że za albinoską nie przepadała, to poczułaby się wina, gdyby się okazało, że przez ich olewnictwo zdechła tam na dole. Poszła za Robartem, rozglądając się jeszcze po drodze, czy czegoś ważnego nie przegapili.
- U-uhm... Mógłbyś złapać mnie za rękę? N-na chwilkę...
Niby nic wielkiego, ale jednak poczułaby się przez to trochę lepiej.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Wrz 29, 2016 4:41 pm

- Nie no, wiem. Każdemu to się mogło zdarzyć – stwierdził, żeby nie czuła się przez to źle. Byłoby gorzej, jakby musiał ją wyciągać, ale dziewczyna była wystarczająco uważna. Był za to wdzięczny, bo nie byłoby wesoło mieć uszkodzonego dobrego medyka i przy okazji przyjaciela. To by obniżyło jego poziom nastroju jeszcze bardziej, niż zniknięcie Scotta.
- Najwyżej ją coś zje – mruknął tak, żeby nikt inny nie usłyszał. Dusi mógł, bo ona też miała co do ich towarzyszki mieszane uczucia. Chociaż nie pomyślał, że czułaby się przez to winna. On by się nie czuł. Spojrzał na nią, słysząc jej prośbę, ale odwrócił się zaraz. Zasłonił się ręką i kaszlnął brzydko w materiał na ramieniu. Znowu go gryzło.
- Pewnie – odpowiedział po chwili i ujął jej dłoń w swoją. Skoro odczuwała w ten sposób wsparcie, to nie zamierzał odmawiać.
Powrót do góry Go down
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Wrz 29, 2016 5:08 pm

Że nic ciekawego się nie znajdzie, to można się było tego spodziewać. Ekaitz przejrzała pomieszczenia, ale skoro było pusto (nie licząc resztek kości w kabinie prysznicowej), postanowiła wrócić do grupy. Reszta powinna już ogarnąć główne pomieszczenie i pomieszczenie będące niegdyś pokojem socjalnym. Tak więc Eska opuściła toalety i skierowała się na klatkę schodową, gdzie tuż przed nią dotarli Robyn i Dusia. Brakowało tylko albinoski.
- A Julchen... - chciała w sumie zapytać, gdzie dziewczynę wcięło, ale miała co do tego pewne podejrzenia. Raczej nad albinoską rozpaczać nie będzie, w końcu niespecjalnie się przejmowała osobami, których prawie w ogóle nie znała i które zresztą najprawdopodobniej za jakiś czas opuści. Ale teraz jednak wypadałoby przynajmniej sprawdzić, gdzie się Julchen podziewa i czy w ogóle żyje.
Ekaitz spojrzała na wejście do piwnicy, po czym przeniosła wzrok na pozostałą dwójkę, jakby czekając na odpowiedź odnośnie zaginionej jednej czwartej drużyny.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Wrz 29, 2016 5:36 pm

To było głupie, ale trzymając tak kogoś za rękę od razu poczuła się lepiej. Ścisnęła niepewnie dłoń Robarta. Była przyjemnie ciepła. Można było na chwilę zapomnieć o całej apokalipsie, zaginięciach i możliwe, że martwej już albinosce. Ale nie na długo.
Gdy na horyzoncie pojawił się Ekaitz szybko zabrała swoją dłoń i udawała, że nic się nie działo. Nie chciała, by takie rzeczy wyszły poza ich dwójkę. Przy rudzielcu mogła jeszcze być głupiutkim dzieckiem, ale przy reszcie drużyny wolała uchodzić za w miarę samodzielnego członka.
- O-ona chyba...
Pokazała palcem w dół schodów, sugerując, że Julchen zeszła właśnie do piwnicy. W sumie nie słyszeli żadnego krzyku, więc chyba nic jej jednak nie zabiło. Albo zrobiło to tak szybko, że nawet nie zdążyła krzyknąć. Wzdrygnęła się lekko do własnych myśli.
- U-uhm... na dole pewnie jest ciemno... Przydałaby się latarka... U-uhm... I schody są raczej w kiepskim s-stanie... P-powinniśmy chyba schodzić pojedyńczo...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Wrz 29, 2016 6:11 pm

Odruchem klepnął Timo w ramię, kiedy ten wreszcie wyswobodził nogą i mógł stanąć swobodnie obydwoma na bardziej trwałym i pewnym gruncie. Przybrał jednak dużo bardziej srogą i niezadowoloną minę, kiedy ten ponownie się zaoferował do pomocy. Z jakiegoś powodu zawsze był do niej chętny, jak Jay mógł zauważyć. Za bardzo wydawała się też nie przejmować pewnymi konsekwencjami.
- Zdecydowanie ODRADZAM niepotrzebnego obciążania tej nogi dopóki jej nie opatrzę. - zwrócił się do Timo i zaraz też kiwnął głową do Tiago, podchodząc do krawędzi schodów aby obejrzeć miejsce z którego pozostałej dwójce najłatwiej byłoby się wspiąć. Prawdę mówiąc... Był przeciwny puszczania tam również i Arletty. Kobiety były w tych trudnych czasach bardzo "cenne". Niemniej, biorąc pod uwagę kondycję i samopoczucie Tiago, zbytnim ryzykiem było wystawiać go samego.
Cicho westchnął więc tylko do siebie pod nosem i pochylił nieco, splatając palce obu dłoni wnętrzem do góry, aby po kolei móc podsadzić i jedno i drugie.
- W porządku... Zaczekamy tu na was. Gdyby coś się działo, strzelajcie-... Albo po prostu krzyczcie. Zajmę się w tym czasie nogą Timo.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Wrz 29, 2016 6:26 pm

Spojrzał na jej dłoń, unosząc lekko brwi. Pulsujące od niej ciepło sprawiło, że chyba przestał się stresować. Można powiedzieć, że na nich oboje podziałało to kojąco. A to tylko trzymanie za rączki. Działało inaczej, niż słowa otuchy. Było silniejsze.
Popatrzył pytająco na Ekaitz, gdy ten się już zjawił. Pomyślał, że może znalazł coś, co dałoby im jakieś wskazówki, albo chociaż się przydało w późniejszych etapach. Nie wyglądał jednak, jakby przyszedł tu z wielkimi skarbami, ukrytymi w kieszeniach.
- Znalazłeś coś? – zapytał, zanim jeszcze odpowiedział na jego pytanie. Wydało mu się to całkiem istotne – Bo my nic – dodał po chwili, sądząc że chłopakowi też się przyda ta informacja. No nic, skoro wszyscy już tu byli, to trzeba było ruszyć się na dół. Miał złe przeczucia związane z tym wszystkim. Wysłuchał jednak najpierw co Dusia ma do powiedzenia. Zerknął w stronę schodów.
- Mhm, ktoś zejdzie i powie czy jest bezpiecznie – odchrząknął. Latarka. Faktycznie przydałaby się latarka. Spojrzał wyczekująco na nowego. Nie dość, że powinien iść pierwszy to jeszcze mieć latarkę!
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Wrz 29, 2016 6:51 pm

Nie potrzebowali na piętrze Timona. Dwoje to już tłok, ale dzięki swoim gabarytom mogli jakoś pomieścić się na piętrze.
- Zostaniesz, Timo. Ja i Arletta damy radę.
Sam również ocenił miejsce, z którego najlepiej będzie wspiąć się na górę. Pomyślał, że może nawet warto byłoby znów zaryzykować ze schodami, ale znając ich szczęście, naruszona przez Timona konstrukcja runęłaby im na głowy.
Postawił stopę na splecionych dłoniach Jaydena. Złapał go za barki, a chwilę później już trzymał się podłogi piętro wyżej. Wsunął się na górę bez większych problemów.
- Arletta, pomogę ci. - Gdy ocenił poziom zagrożenia na piętrze (równał się zero, jeśli chodzi o jakieś inne żywe istoty), wychylił się przez krawędź i wyciągnął dłoń do dziewczyny, by pomóc jej wciągnąć się, gdy już Jayden pomoże jej niżej.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Norwegia

avatar

Liczba postów : 359

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Wrz 29, 2016 7:02 pm

Lognersen splunął z pogardą na piach. Wała, a nie wrócą. Do przeżycia trzeba albo myśleć, albo współpracować, a najlepiej oba na raz. U tej dwójki brakowało obu. Nie miał ochoty z nimi dyskutować, więc ruszył w stronę hałasu wolniej i trzymając się z tyłu. Podwójna korzyść, bo oszczędzał nogę, a nie wiedział kiedy znowu się odezwie fantomowy ból.
Karabin przesunął i złapał pewnie w obie dłonie. Na razie celował w ziemię, ale odbezpieczył broń i starał się mieć oko dookoła głowy. Szlag by trafił, że super-duper biomedycyna przepadła. Przydałoby się 3D. Najlepiej jeszcze z opcją noktowizji i podczerwieni. Szlag by tę pieprzoną wojnę, świat i wszystko.
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Wrz 29, 2016 7:45 pm

Ekipa na zewnątrz:

Z drugiej strony stacji znajdowało się straszne składowisko złomu wszelakiego. Jakaś przewrócona na bok, przerdzewiała ciężarówka, podziurawione kontenery, opona zawieszona na kikucie drzewa, połamana, pogięta, metalowa siatka, która kiedyś była zapewne płotem.
Z drugiej strony ciężarówki, z okolic kabiny kierowcy, dało się słyszeć przytłumione skamlenie oraz... szczekanie. Po chwili zagłuszyły je uderzania o metal i grzechot. Coś chyba bardzo próbowało się dostać do psa.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Czw Wrz 29, 2016 9:04 pm

Potrzebowała chwili, aby wróciła jej świadomość po upadku. Wraz z przytomnością uderzyła również fala bólu promieniująca z prawej nogi. Do tego z pewnością kilka siniaków i otarć, których nie czuła z powodu znacznie poważniejszego, dającego o sobie znać urazu. Zwyczajnie nie mogła ruszyć kończyną. Próba zakończyła się jeszcze większym bólem i oporem w stawie kolanowym.  
-Co za debil rozłożył tutaj to ustrojstwo - jęknęła; coś musiało być na tych schodach, sama przecież nie potknęłaby się.
Będzie ochrzan od reszty grupy jak nigdy.
Raczej o wydostaniu się z tej przeklętej piwnicy o własnych siłach mogła tylko pomarzyć. Postanowiła jednak być silną oraz niezależną kobietą i zachować zimną krew.    
Gdy tylko zauważyła czerwone światło chwyciła szablę i skierowała ją w upatrzonym kierunku. Po chwili postanowiła się zbliżyć do źródła migającej łuny. Zdecydowała się kawałek podczołgać, chociaż kolano dawało o sobie brutalnie znać. To musiał być nadajnik, albo coś bardzo podobnego.
-Znalazłam nadajnik! - krzyknęła ile tylko sił w płucach.
Miała nadzieję, że ktoś usłyszał.
Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Pią Wrz 30, 2016 2:17 pm

Julchen
Widziałaś tylko migające czerwone światło, sam odbiornik musiał znajdować się za rogiem, ponieważ korytarz odbijał w lewo. Tajemnicze buczenie było dla ciebie teraz o wiele głośniejsze. Nad twoją głową zaczęła krążyć wyjątkowo opasła mucha, bzycząc w tonie podobnym do tego, jaki dobiegał z głębi piwnicy.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Kraj Basków
Admin
avatar

Liczba postów : 1015

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Pią Wrz 30, 2016 11:42 pm

Skinęła Dusi głową, również podejrzewając, że albinoska na własną rękę udała się na zwiedzanie piwnicy. Cóż, zaraz i tak to sprawdzą.
- Nie, nic ciekawego tam nie było. - odpowiedziała rudzielcowi – Chyba że uważasz resztki jakichś kości za ciekawe. - w sumie wątpliwe, żeby ktoś kolekcjonował kości, czy tam by ich potrzebował, ale kto wie?
- Racja, nie ma sensu włazić grupą na schody, lepiej pojedynczo. - przyznała rację Dunji, grzebiąc w międzyczasie w torbie. Gdzieś miała latarkę, co prawda nieco obtłuczoną, ale w miarę sprawną. Przynajmniej dopóki nie postanowi nagle zgasnąć. Już miała coś powiedzieć, kiedy z dołu dobiegł ich krzyk Julchen.
- O, jednak żyje. - mruknęła, po czym podała latarkę Robynowi – Możesz iść pierwszy.

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Anglia

avatar

Liczba postów : 146

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sob Paź 01, 2016 3:06 pm

Z ulgą ukrytą gdzieś w głębi serca przyjęła fakt, że Timo udało się wyciągnąć bez dalszych komplikacji. Gdyby cała podłoga nie wytrzymała… Cóż, mieliby ciężki orzech do zgryzienia. Coraz bardziej wierzyła w to, że Scott po prostu wkroczył w miejsce o podobnie słabej wytrzymałości. Był doświadczony, ale – cóż – ciężki od mięśni. A to wystarczyło. Przeczesała włosy.
– Jayden ma rację, gdyby coś się stało, lepiej, żebyś nie nadwyrężał nogi – zgodziła się. Przy takiej ucieczce mogłoby się nagle okazać, że Timo nie daje rady.
Nie, żeby w niego nie wierzyła, ale ten świat, w którym żyli, był jaki był. Tylko czekał, by kogoś zeżreć.
– Jasne, damy wam znać. Jak usłyszycie strzały to będziecie wiedzieć, że coś jest cholernie nie tak. – Uśmiechnęła się krzywo i klepnęła Timo w bark, żeby się nie przejmował tak bardzo tym drobnym niepowodzeniem. - Wy też uważajcie. Cholera wie, co tu może wleźć – dodała, powtarzając wcześniejsze czynności Tiago i wspinając się na splecione dłonie Jaydena.
Przyjęła też pomoc Tiago, by wślizgnąć się na górę. Odetchnęła i przeciągnęła się lekko, rozciągając mięśnie.
– Dzięki. No dobra, teraz miejmy nadzieję, że jednak reszta będzie trochę pewniejsza niż schody, co? W razie czego musimy rozłożyć ciężar, ale póki co darujmy sobie czołganie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sob Paź 01, 2016 6:30 pm

Tiagu, Arlettu:
Podłoga na piętrze pokryta była paskudną, powycieraną wykładziną, której skomplikowany wzór miał zapewne odciągać uwagę od zabrudzenia. Przynajmniej takie zadanie mogło istnieć w przeszłosci. Obecnie było więcej brudu niż wykładziny.
Farba na ścianach popękała i odpadała płatami, przez dziurę w dachu, ulokowaną elegancko nad szczątkami kontuaru, oglądać można jasne, odległe niebo. Na piętrze panował niemożliwy zaduch. Słońce ewidentnie robiło swoje.
Recepcja motelu płynnie przechodziła w wąski korytarzyk, po którego obu stronach znajdowały się ponumerowane od jednego do sześciu pokoiki. Drzwi czwórki i dwójki zdawały się być zamknięte.
Powrót do góry Go down
Portugalia

avatar

Liczba postów : 566

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sob Paź 01, 2016 8:51 pm

Tiago zbadał stopą podłogę. Starał się nie stawać tam, gdzie podłoga trzeszczała najbardziej.
- Nie wygląda, jakby miała się zawalić... ale lepiej nie stójmy zbyt blisko siebie. - Przyzwyczajony był do samotnych rekonesansów. Dotąd radził sobie lepiej niż chociażby ich lider, ale nie chciał być tym, który również wzywa s.o.s. Arletta będzie dobrym towarzystwem.
Nie przejmował się brudem.
- Pójdę przodem - oświadczył, po czym rzeczywiście ruszył. Z początku starał się zajrzeć do otwartych pomieszczeń. Może na pierwszy rzut oka znajdzie coś ciekawego? Chociażby apteczkę, a w niej morfinę w ampułce, szczęśliwie będącej w pakiecie ze strzykawką...

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
Szkocja
Admin
avatar

Liczba postów : 603

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Sob Paź 01, 2016 8:51 pm

The member 'Portugalia' has done the following action : Kostka


'Kostka' :

______________________________________________________
Powrót do góry Go down
http://hetalia-ekipa-rpg.forumne.com
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Nie Paź 02, 2016 12:32 am

Ciężko powiedzieć, czy timowe deklaracje pomocy płynęły ze szczerego serca, chłodnej kalkulacji, czy czystego szaleństwa. Tak, czy inaczej - niekiedy przysparzały mu kłopotów. Tak, jak choćby teraz.
- D-doceniam waszą troskę - oznajmił z taką dozą optymizmu, do jakiej był zdolny w tej chwili. W końcu aż dwukrotnie został obklepany po barku. To dodaje trochę siły ducha. Nic tak nie pomaga jak zaufanie towarzyszy niedoli. - Jak sufit zawali się nam na głowy to też zauważymy, że coś nie poszło całkiem po naszej myśli. Powodzenia, myślami jesteśmy z w-wami.
Noga bolała, zdecydowanie. Kiedy adrenalina nieco opadła - ból się zwiększył.
Timo rzucił jeszcze spojrzenie w górę, jakby chcąc się upewnić, że Tiago i Arletta jeszcze nie polecą na spotkanie ze stwórcą.
- Jayden, ja może wstrzymam się przed zasiadaniem na tych... schodach. - Próbował się nie krzywić, oparł się o ścianę, żeby odciążyć stopę. Sięgnął do swojego "turbanu" w celu zdobycia szeroko pojętego bandażu. - Starczy tego na takie draśnięcie.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Serbia

avatar

Liczba postów : 345

PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Nie Paź 02, 2016 4:33 pm

Odbezpieczył karabin, później może na to nie być czasu, zerknął na Lejlę.
- Tylko ku*wa nie panikuj – Mruknął do niej, cicho, cokolwiek tam się czai, nie trzeba mu od razu zdradzać, że się zbliżają. A jak ma jakiś super słuch, to trudno, i tak usłyszy. Przeszedł wzdłuż budynku, by zatrzymać się na rogu. Przyparł plecami do ściany i wyjrzał za róg. Ciężarówka, kontenery, siatka. Nic szczególnego. Znaczy się, nie byłoby to nic szczególnego, gdyby nie stworzenie, próbujące dobrać się do psa. Stąd nie za bardzo dało się zobaczyć, co to takiego, a szkoda, łatwiej byłoby podjąć decyzję. Zerknął za siebie, by sprawdzić, gdzie jest reszta, a zwłaszcza Lognersen, który szedł coś wolniej.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stacja paliw   Nie Paź 02, 2016 6:04 pm

- K-kości? L-ludzkich?
Miała nadzieję, że nie ludzkich. chociaż nawet jak ludzkich, to z pewnością nie byłyby to pozostałości po Scottcie. Nic tak szybko nie zżarłoby tak wielkiego faceta. Może po prostu zdechł jakiś wielki szczur...
Na Ekaitza zawsze można było liczyć. Latarkę miał? Miał. Nie umarł na schodach? Nie umarł. Nie zgubił się? Nie zgubił. Jakby był jeszcze trochę bardziej rozmowny, to byłoby w ogóle cud, miód i malina. Ale tak jak teraz też było lepiej.
- U-uhm... T-to ja pójdę druga?- zaproponowała od razu. Zerknęła też na tych, co jeszcze się męczyli ze schodami ku górze- U-uhm... J-julchen znalazła nadajnik!- bo warto było poinformować resztę grupy o tym.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stacja paliw   

Powrót do góry Go down
 
Stacja paliw
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
 Similar topics
-
» Stacja kolejowa w Hogsmeade
» Opuszczona stacja kolejowa
» Nieczynna stacja benzynowa
» Stacja benzynowa
» Nieczynna stacja benzynowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: Event post-apo-
Skocz do: