IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 CB - Walentynki vol. 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: CB - Walentynki vol. 3   Nie Lut 12, 2017 2:05 pm

[19:01:53 11/02/2017] * Finlandia Dobra, jak chcecie zmiany postaci w się ogarnijcie za chwilę.
[19:02:00 11/02/2017] * Finlandia Dobrze, moi piękni. Zasady wyglądają tak, jak co roku. Macie piętnaście minut, wchodzicie sobie na fabułę. W prywatnej wiadomości/na gg/na fejsie piszecie mi, kogo wybieracie na swoją ofiarę miłość. Przypominam, piszecie DO MNIE, a nie do tej osoby. Jeśli w ciągu tych piętnastu minut nie napiszecie do mnie – zdecyduję kogo trafi strzała nienawiści do waszej postaci. Wtedy też zacznę rozsyłać informacje, co i jak.
[19:02:45 11/02/2017] * Finlandia Całość potrwa 3-4 godziny, jak będziecie chcieli.

[19:02:59 11/02/2017] Anglia : *Siedzi na piętrze jak i rok temu, czyta książkę. Doniczki pięknie widnieją za oknem. Która tym razem trafi na głowę Fina? Dowiecie się w następnym odcinku.*
[19:03:11 11/02/2017] Kolumbia : *obserwowała go* Więc jesteś osobną wyspą? *zestresowała sie trochę* Si! Wyczarował mi koniczynę! *wyciągnęła ją nawet z kieszeni i spróbowała wplątać we włosy*
[19:03:22 11/02/2017] * Finlandia jakieś pytania?
[19:03:59 11/02/2017] Serbia : *Przylazł sobie pod domek*
[19:04:17 11/02/2017] @ Portugalia : *przywlókł się w swoich bajecznych butach. Rozwiązała mu się sznurówka, ale nie wiązał. Dopiero jak wszedł, to ściągnął buty. Lśniły jak łuski syreny, albo dorsza. Albo dorszowej syreny* Boa noite!
[19:04:43 11/02/2017] * Finlandia i tak macie 15 minut, zaczynam odliczanie
[19:05:08 11/02/2017] Anglia : *Mm książko. Tylko ty i ja. Sam na sam.*
[19:05:45 11/02/2017] Dania : *wszedł zaraz za Portem* Hej C:
[19:05:55 11/02/2017] Prusy : *posypał mu okruszkami na książkę* ... wopsie- To tylko buła. Abend Tiago!
[19:06:15 11/02/2017] Prusy : i reszta osób, o Dan. *machnął do Dana bułką więc posypało się więcej okruszków*
[19:06:24 11/02/2017] Walia : Owszem, ale na tej wyspie mieszkają też moi bracia. *Nie, żeby był tam sam. Mogło być pięknie Ale w tym momencie to już milczał, bo właśnie pił mleko. Jedyny ratunek.* Jest ładna. *Skomentował koniczynkę.*
[19:06:28 11/02/2017] @ Portugalia : *obejrzał się. Wysoki blondyn, mmm* Boa noite, amigo.
[19:07:09 11/02/2017] Serbia : *Oparł się o ścianę i zapalił papierosa*
[19:07:56 11/02/2017] Kolumbia : Si? Ilu mas braci? Dużo? *zacisnęła na moment usta* Była troszeczkę za ostra, tak?
[19:08:06 11/02/2017] Anglia : *Serbio czyżbyś to ty był przeznaczony moim doniczkom.*
[19:09:01 11/02/2017] Serbia : * >:C *
[19:09:18 11/02/2017] Walia : Zależy, ile według ciebie to dużo. Jest ich 5. *Upił jeszcze jednego łyka mleka.* ...Trochę.
[19:10:16 11/02/2017] Dania : Co słychać C: *zwrócił się do obecnych w salonie, nie wiem kto bo nie ogarniam*
[19:10:19 11/02/2017] Prusy : *podszedł do Serba w takim razie, palił sobie też papierosa.* ... Abend.
[19:10:57 11/02/2017] Serbia : *Popatrzył na Prusa i lekko skinął mu głową* Zdravo
[19:11:19 11/02/2017] Norwegia : *soł hir aj kom end hir aj goł*
[19:11:39 11/02/2017] @ Portugalia : W porządku, mm? *odpowiedział Danowi* Zrobimy kawę?
[19:12:05 11/02/2017] Kolumbia : To sporo! Pewnie macie jakieś miłe zjazdy rodzinne~ Nie jesteś przyzwyczajony, co? *sama spróbowała zupy*
[19:12:12 11/02/2017] Prusy : Dużo osób tam w środku czy tak o stoisz? *założył łapy na piersi, ale wciąż palił. #combo*
[19:12:51 11/02/2017] Dania : Kawa brzmi świetnie :"D *odwiesił kurtkę* To chodźmy. *skierował się do kuchni*
[19:13:34 11/02/2017] Walia : Cóż, bywa różnie, ale można je na swój sposób nazwać miłe. A jak u ciebie? I khm, nie przepadam aż tak za ostrym- *Kolejne wyznania.*
[19:13:59 11/02/2017] Norwegia : *udaje że go nie ma i przełazi gdzieś pod ścianą w stronę fotela*
[19:14:05 11/02/2017] Serbia : Pa, jeszcze żem ku*wa w środku nie był *Zaciągnął się dymem*
[19:14:42 11/02/2017] Kolumbia : *matko, naprawdę nie wiem ile xD* Też sporo. Mam siostry i braci. Niektórzy są naprawdę głupi *parsknęła śmiechem* Mogłeś mnie uprzedzić! Chociaż pewnie nie wiedziałeś. Ja jestem przyzwyczajona
[19:15:10 11/02/2017] Anglia : *Gładzi czule stronę książki.*
[19:15:14 11/02/2017] @ Portugalia : Sim, sim! Mm, sim. *poszedł więc z Danem do kuchni* Mm, to zrobimy w dzbanku?
[19:16:24 11/02/2017] Dania : *przegapił czającego się Nora :c* Jasna sprawa. C: *weszli do kuchni* Hej.
[19:16:38 11/02/2017] Walia : *Shh!* Tak to bywa z rodzeństwem, ale na to nie ma się już większego wpływu, prawda? *I tak, nie spodziewał się, że to będzie aż tak ostre.* Cóż, na przyszłość będę już wiedzieć. Poza tym, w smaku jest dobre, tylko właśnie- *I spojrzał na Porta i Duna.* Noswaith dda.
[19:17:19 11/02/2017] Prusy : A, no chyba, że- *zaciągnął się fajką* Ten, czesto tu bywasz? chyba cie juz gdzieś widziałem, ale masz dupe, fiu fiu
[19:17:23 11/02/2017] @ Portugalia : Boa noite! Robimy kawę, amigos. W dzbanku. Starczy dla wszystkich, sim, sim? Wstawisz wodę, por favor? *poprosił Danię*
[19:18:09 11/02/2017] Kolumbia : Twoi też cie denerwują? Walczycie ze sobą? *wyłączyła ogień* Dobre? *odetchnęła* Myślałam, że było takie obrzydliwe *zaśmiała się nerwowo* Hola! Zrobiłam zupę! Ale jest ostra
[19:18:19 11/02/2017] * Finlandia jak ktoś jeszcze nic nie wybrał to ma ostatnie minuty
[19:19:39 11/02/2017] Dania : Woda na kawę raz. c: *zaraz napełnił czajnik wodą* Co tam u was?
[19:20:14 11/02/2017] Walia : Walczyłem sporo z jednym z nich. *O tobie mowa, Anglio, wiedz, że cię obgaduję.* Ale na dzień dzisiejszy jest już raczej w porządku. I owszem, dobre, tylko jak dla mnie za ostre, ale to już zależy od preferencji. *I o, będzie kawa.* Bez większych zmian, ale idzie do przodu.
[19:20:16 11/02/2017] Norwegia : *próbuje wymijać ludzi, a tu nagle zapachniało kawką, kawusią... to też zajrzał do kuchni* Hei. ... Czuję kawę. *tyż chce!*
[19:20:23 11/02/2017] @ Kraj Basków : *idzie w stronę domku personifikacji*
[19:21:08 11/02/2017] Serbia : Dosyć często *Skinął głową* Chociaż ostatnio trochę mniej czasu się ku*wa zrobiło //Ja i Prus pod domkiem
[19:21:20 11/02/2017] Anglia : *Kicham Walio w odpowiedzi. Bardzo intensywnie.*
[19:21:43 11/02/2017] * Finlandia Dobra, zamykam imprezę, powoli zaczynam dobierać nienawiść, stej tjund
[19:21:46 11/02/2017] Walia : *Bardzo dobrze, bo to obgadywanie było z premedytacją. I to taką prawdziwą.*
[19:22:27 11/02/2017] Dania : *ustawił tę wodę na gazie* O, hej Lukas? :'D Kawy? Właśnie robimy. Wybierz sobie kubek. C:
[19:22:36 11/02/2017] Kolumbia : Z Aidanem? Jest strasznie wysoki! *musiała o tym wspomnieć* To dobrze, rodzinie zawsze się wybacza~ *chyba, że jest się mną. Wtedy nie* A co normalnie jadasz, słoneczko? Hola! *spojrzała na Norka*
[19:22:44 11/02/2017] @ Portugalia : Pikantna zupa, mm? Mm? Mogę spróbować? Por favor? Nie jadłem jeszcze obiadu. Amigo! *ucieszył się na widok Nora* Robimy kawę, sim, sim! Może, mm? Może ten kubek? *wyciągnął kubek w słoniki*
[19:23:30 11/02/2017] Kolumbia : Si! Nałożyć ci? *twierdziła, że Port wytrzyma bo byli spokrewnieni :I*
[19:23:44 11/02/2017] @ Portugalia : Por favor! ale tylko troszeczkę.
[19:24:33 11/02/2017] Anglia : *Ranisz mnie, Walio.*
[19:24:35 11/02/2017] Norwegia : Mhm. *podszedł do szafki z kubkami, a tu dziki Port z kubkiem* Eee... Wolałbym jakiś większy. *bardzo ostrożnie stwierdził. W końcu to Porti, nie chce obrazić jego uczuć czy czegoś tam*
[19:25:06 11/02/2017] Walia : Nie, z innym. Z Aidanem raczej od zawsze miałem dobre relacje. *Wzruszył lekko ramionami.* Podobno powinno. *A potem ci wchodzi taki jeden na głowę.* Na pewno nie tak ostre dania. *Ale był ciekaw, czy Port zje tę zupę!* Noswaith dda. *I jeszcze przywitał Nora*
[19:26:07 11/02/2017] Walia : *Uważaj, bo uwierzę, Anglio.*
[19:26:08 11/02/2017] Prusy : Ważne sprawy? Polityka i te srania? *przekrzywił łeb* ja to nawet teraz nie wiem co sie dzieje zbytnio, jakaś patola zdeka, to wiem.
[19:26:51 11/02/2017] Dania : Na pewno się coś znajdzie. *zerknął na Kolumbijkę* My się chyba nie znamy. c:
[19:28:11 11/02/2017] @ Kraj Basków : Ona arratsaldean. *przywitała ludków przed domkiem*
[19:28:39 11/02/2017] Kolumbia : Wygląda na miłego człowieka! *pokiwała energicznie głową* Powinno, żeby spędzać razem święta i wspierać się wzajemnie *położyła rękę na serduszku* Słone? Słodkie? Lubisz słodycze? *ożywiła się i spojrzała na Dana* Si! Nie znamy. Pierwszy raz was widzę! *tu spojrzała też na Nora* Carmen! Carmen Marina Cantillo Alvare *i tak jak w przypadku Walii, cmoknęła Dana w polika*
[19:29:11 11/02/2017] @ Portugalia : Większy? Na wieczór tyle kawy? *Tiago robi bardzo mocną kawę. Wsypał kawkę do dzbanka* W porządku, sim, sim, starczy dla każdego. Carmen to moja bratanica *przedstawił kolegom :C *
[19:29:39 11/02/2017] Serbia : Ee, to ku*wa i zawsze! Przeprowadzka po prostu *Wzruszył lekko ramionami* Zdravo, Eskarne-
[19:31:15 11/02/2017] Dania : *dostał cmoka w policzek, ojej* Jestem Daniel Christensen. Dania. No siema. c: *nie jest pewien czy powinien podać dłoń czy co*
[19:32:02 11/02/2017] Norwegia : Mhm. ... *wziął miskę* Mniej więcej taki. ... *ale wziął po ludzku zwykły kubek* Najwyżej sobie doleję... *podłapał spojrzenie Kolumbijki i no cóż, wcale mu się nie spodobało* Chcesz mi coś powiedzieć? *wprost do Kolumbijki. Jak się tak gapi, to niech powie o co cho*
[19:32:28 11/02/2017] Walia : I taki jest. *Potwierdził, żeby Kolka nie miała żadnych wątpliwości itd.* Słone jest w porządku. Słodycze tym bardziej. *Kto nie lubi słodyczy. Zerknął na Portełę.* Tak podejrzewałem, że jesteście rodziną. *Te latynoskie zachowania.*
[19:33:11 11/02/2017] Dania : Hejże, nie ma powodów do nerwów C: Woda powinna niedługo dojść. *jaka cwana zmiana tematu oho*
[19:33:58 11/02/2017] @ Finlandia : *chyba się pochorował, a przynajmniej odnosił takie wrażenie*
[19:34:51 11/02/2017] Prusy : Abend, Eska. *machnął do niej ręka* AA, za długo juz w jednym miejscu siedzisz, ta?
[19:35:36 11/02/2017] Kolumbia : *nałożyła Portowi zupki* Daniel *powtórzyła* Też chcesz zjeść? *i tu Nor na nią naskoczył, ale wyglądała jakby nie wiedziała o co chodzi* Si, chcę! Zjesz coś? *rozpromieniła się, bo co to za negatywne energie* Wyczarował mi pieniądza zza ucha. Chyba często to robi *uśmiechnęła* Jesteśmy podobni?
[19:36:03 11/02/2017] @ Portugalia : *nagle o kimś pomyślał. Uśmiechnął się do siebie. To była miła wizja!* Mmm... sim, sim. Zróbmy sobie kawę. Obrigado! *wziął miseczkę, pewnie zaczął zaraz jeść*
[19:36:50 11/02/2017] Dania : Nej, jadłem przed wyjściem, ale dzięki. C:
[19:36:58 11/02/2017] @ Finlandia : *przyczłapał se, nie nosił czapki, bo po co, tylko minus milion, pomachał ludom przed domem, zastanowił się, czemu taki tłum*
[19:39:09 11/02/2017] Anglia : *To dziwne, ale uwaga Anglii nagle uciekła od słów, które zapisano w książce. Arthur odkrył, że nie może się na nich skupić, za to jego myśli uciekają w innym kierunku. Kierunku konkretnej osoby. Odłożył książkę, trochę jak we śnie i wsunął ją na miejsce w regale, ruszył do drzwi, czując podświadomie, że obiekt jego zainteresowania czai się w domku.*
[19:39:49 11/02/2017] Walia : Macie podobne przyzwyczajenia, że tak powiem. *Te buziaki to w ogóle. Walijczyk tak raz jeszcze rozejrzał się po towarzystwie w kuchni i zatrzymał swoje spojrzenie na Norze. I zanim się zorientował, tak się na niego gapił.*
[19:40:06 11/02/2017] @ Finlandia : *w zasadzie, mógł rozważyć, czy nie zjadł czegoś popsutego, ta ryba z obiadu chyba jednak już swoje miała*
[19:40:39 11/02/2017] @ Portugalia : Ciekawe, czy, mm? Czy przyjdzie tu więcej osób. Byłoby wesoło, prawda?
[19:40:47 11/02/2017] Norwegia : *a tam od razu naskoczył. On po prostu cały jest negatywną energią xD* *ale propozycję jedzenia rozważył* Nie. ... *Odynie, znowu się ktoś na niego gapi* ... Mam coś na twarzy? *spytał podejrzliwie Waliusza*
[19:40:59 11/02/2017] @ Kraj Basków : O czym rozmawiacie? *a tak o zapyta*
[19:41:54 11/02/2017] Kolumbia : Mamy? *nie wiedziała nawet!* Si, chociaż i tak jest więcej niż zazwyczaj. *a jak pogardzili zupką to sama sobie nałożyła*
[19:43:19 11/02/2017] Walia : *I gapił się nadal, pomimo tego, że Nor zadał takie pytanie.* Tak. *Odpowiedział z automatu, zanim zdążył pomyśleć i prawdę mówiąc, to pytanie chyba do niego całkiem nie dotarło na początku.* Znaczy, nie, nie masz- I khm, może będzie więcej osób. *Jakoś tak się jakby trochę zestresował.*
[19:44:52 11/02/2017] Dania : Chyba widziałem parę osób przed wejściem.
[19:45:30 11/02/2017] @ Finlandia : *wbił nach hause, otrzepał buciory, zdjął, rozebrał sie, rozważył szybką wizytę w tualecie*
[19:45:32 11/02/2017] @ Portugalia : Może poproszę ich na kawę? Zaraz dojem zupę, jest pyszna *odstawił miskę, wyszedł do salonu i od razu skierował się ku wyjściu*
[19:45:59 11/02/2017] Kolumbia : Zapytaj czy chcą zupy!
[19:46:19 11/02/2017] Serbia : O przeprowadzce *Odpowiedział krótko Basce i popatrzył na Prusaka. Zmarszczył lekko brwi, tak się na niego gapiąc* Szta? No tak, w końcu wiesz, nie można tak cały czas ku*wa w jednym miejscu siedzieć
[19:46:38 11/02/2017] @ Finlandia : *jezusmarja, w ogóle najchętniej by zdjął i podkoszulkę, bo za gorącu mu tu :C* iltaa, Portugali, dużo ludzi, ai? *przesuwał się do kibelka*
[19:46:39 11/02/2017] Prusy : *Zmarszczył brwi, stwierdził, że okropnie go coś denerwuje. spróbował szybko namierzyć ten emocjonalny problem i nagły nienawistny rwetes, który rozegrał się w środku. Zrzucił papierosa na ziemie i go przydepnął. Pomyślał, ze Timo w sumie to go irytuje swoimi gadkami. Zamyślił się przez ten odczuciowy mentlik, więc spojrzał na Baskę z niejakim zdziwieniem* Słucham? A. To, genau. O przeprowadzce. Ja, verstehe.
[19:47:38 11/02/2017] Anglia : *Wszedł na schody do salonu i zaczął schodzić powoli. Dostrzegł Fina, ale jakoś niezbyt zainteresowała go jego obecność zwłaszcza, że po chwili dostrzegł kogoś innego. Dopiero wtedy... Nah, nie. To nadal Anglia, jeśli liczyliście na jakiś rozmarzony uśmiech to sorry, wygląda pewnie tak jakby wpier- zjadł całą cytrynę. Ale liczy się próba.* Tiago!
[19:48:18 11/02/2017] @ Portugalia : Timo, amigo! Boa noite. Mm, dużo, dużo, jeśli chcesz zupę, to jest w kuchni! Ty też, Arthurze, boa noite, zupa w kuchni! *doczłapał do drzwi*
[19:48:44 11/02/2017] Norwegia : ... To mam czy nie? *ludzie tacy dziwni. Z jakiegoś powodu zaczynało być niezręcznie. Postanowił przysunąć się bliżej Duńca, może jemu nie odpieprzy- chociaż to bardzo zły pomysł, ale logika nie ma nic do rzeczy przy takich ilościach dziwnych rzeczy*
[19:50:32 11/02/2017] @ Kraj Basków : *skinęła głową, w sumie coś kiedyś Serb o przeprowadzce wspominał*
[19:50:36 11/02/2017] Kolumbia : Ma coś? *przyjrzała się twarzy Nora* Ja nie widzę *zmarszczyła brwi*
[19:50:41 11/02/2017] Dania : *kończy robienie tej kawy* Nic nie masz na twarzy. Jak mi nie wierzysz, w salonie jest zdaje sie lustro c: To kto chciał kawę, hm? *podniósł dzbanek i zaraz zabrał się do nalewania gdzie tam trzeba*
[19:51:49 11/02/2017] @ Finlandia : *był nawykły do tego, że go raczej nie dostrzegają, machnął ręką, po chwili doszedł do wniosku, że jednak to nie jest mu niedobrze per se, ale coś innego. Jezu, byleby nie zlapał jakiegoś syfu i nie roznosił* kiitos, ten, to tam ja tylko, wiecie, no ten *przemknął do kuchni, ale tu było wiecej ludzi i zrobiło mu się jeszcze dziwaczniej* iltaa, podobno jest zupa...
[19:52:08 11/02/2017] @ Finlandia : Iltaa, Englanti *zapomniałam
[19:52:43 11/02/2017] Walia : *Walia próbował przez chwilę zrozumieć, o co chodzi i co się nagle mu stało, bo czuł się bardzo dziwnie. Jakoś tak... wesoło i widok Norwega wydał mu się nagle bardzo zjawiskowy. Tak, właśnie to słowo.* Oczywiście, że nie- A nawet jeśli, to zapewne nie bardzo by to wadziło... Czy cóż. *Zbyt dziwne.* Khm, ja poproszę kawy-
[19:53:19 11/02/2017] Kolumbia : Ja poproszę kawy! *podniosła rękę jak uczennica na zajęciach i tu wszedł Fin* Hola, Timo. Dzisiaj to ja zrobiłam kolację~
[19:55:04 11/02/2017] Anglia : Ach, Timo. Dobry wieczór... *Odparł odruchowo.* Tiago, dokąd idziesz? *Zszedł na dół.*
[19:55:10 11/02/2017] Dania : *to nalał Walii, Kolumbii i pewnie Norowi też, jeśli wiedział, który kubek jego*
[19:55:20 11/02/2017] Norwegia : *teraz to ma skrzywa jakby chciał co najmniej zasyczeć na Kolumbię. Wściekły kot. Przysunął się jeszcze pół kroku do Duńca* *zerknął na Fina. Znaj łaskę, prawie jak przywitanie* ... Hva. Jakiś smok gdzieś tu lata? *próbuje rozkminić paczanie Waliusza*
[19:56:04 11/02/2017] @ Portugalia : Zawołać resztę na kawę i zupę! Sim, sim! *nie obejrzał się już na Arthura, Arthur to amigo, on zrozumie* *wyszedł na dwór* Amigos! Chodźcie do środka na zupę i kawę, por favor! *dostrzegł. Serce zabiło mu mocniej*
[19:56:25 11/02/2017] Dania : Vaersgo. *ustawił się między Norem a Walią*
[19:57:40 11/02/2017] Serbia : *Dalej się gapił na Prusa, stwierdził, że ten kolor włosów to w sumie całkiem nieźle Prusakowi pasuje* Tylko za to to trzeba się w końcu ku*wa zabrać, a ty gdzie teraz mieszkasz, szta? *A tu jeszcze jakieś ludzie wylazły z domku, zerknął kto taki*
[19:58:35 11/02/2017] @ Finlandia : *dobrze, jakby miał to zakwalifikować to w sumie czuł się, jakby był pijany, ale wcale nie pił. Pojawiła się jakaś z randoma wzięta fala euforii na widok Kolki* *nawet Nor tego nie zniszczył swoją egzystencją* Norja, ty żyjesz *mruknął, ale to tyle. W głowie kołatało mu się z milion myśli, z którymi nie wiedział, co zrobić* Serio? To pewno podniosłaby umarłego z grobu *uśmiechnął się, jakby bezwiednie*
[19:59:11 11/02/2017] Walia : *Fina początkowo nie zauważył :c Dopiero potem skinął mu głową i znowu gapił się na Norwega. Otoczenia nagle nie miało większego znaczenia!* Czy to ważne? *Chyba tak wewnętrznie się sam uderzył, bo jak mógł zadać takie pytanie, gdy chodziło o smoki.* Znaczy, oczywiście, że ważne, ale nie, nie ma tutaj żadnego. Raczej. *I nagle Dun przysłonił mu widok.* ...
[20:00:51 11/02/2017] Anglia : *Zamiast na zupę, poszedł za Tiago. Bez większego zainteresowania omiótł zgromadzonych na zewnątrz wzrokiem, całą uwagę skupiając na Tiago.* Myślę, że jeśli będą chcieli, przyjdą. Powinieneś wrócić do środka, Tiago~
[20:01:06 11/02/2017] Dania : *Cały świat ci przysłoniłem, Walio :c*
[20:01:44 11/02/2017] Walia : *Jak mogłeś, Dun. Czegoś takiego się nie wybacza >:'/ *
[20:02:12 11/02/2017] Kolumbia : Gracias, Daniel *posłała mu ładny uśmiech i wzięła swoją kawkę* Podniosła? Właściwie to prawie wypaliłam żołądek mmm... Arwynowi! *zaśmiała się* Podobno jest jakaś ostra. Chcesz spróbować?
[20:03:00 11/02/2017] Norwegia : *znieogarnił* Coś nie tak? *spytał Duńca. Przecież Waliusz taki miły i nikomu nie wadzi~ Tylko Kolka za dużo się uśmiecha w złym kierunku D:< No!* *pewnie powietrze jedzie magią niemożebnie, ale cóż. Taki uroczy dzionek widać* *GDZIE SIĘ UŚMIECHASZ, BABO, KTO CI POZWOLIŁ- HSSS!*
[20:03:40 11/02/2017] Prusy : *Tyle ludzi przyszło* Abend- *przywitał tych, co przyszli, ale jakoś był zdenerwowany. przypomniał sobie, że Timo mu opowiadał, że gada czasami z Serbem Zmrużył oczy* Pod Berlinem, zawsze tam sie krecimy, bo wiesz. Ludwig i praca. Powinien dac pracy kartke na walentynki. *parsknął rótkim smiechem*Słuchaj, a Timo to Cie gadaniem nie wkurza czasami? *olał zupę wpieprzyłby komuś, a nie. Zupa*
[20:05:02 11/02/2017] Kolumbia : *ja ci dam olać moją zupę*
[20:05:47 11/02/2017] Dania : Nie chcę patrzeć, jak się kłócicie. No już, bo wam kawa wystygnie. *sam sobie nalał i upił łyk*
[20:06:02 11/02/2017] @ Finlandia : *był w stanie przetrawić zapewne wszystko, chociaż preferował potrawy do bólu mdłe, na dodatek nie rozumiał, czemu w ogóle nie ma ochoty na jedzenie nagle, co go dziwiło* możesz mnie nią nawet oblać *wypalił bez zastanowienia, chrząknął* znaczy, nie wiem, czy jestem jej godzien *żartował sobie nagle całkiem jak z Edkiem albo Bercią, co już w ogóle było dziwaczne, język mu się rozwiązał* ale jak ci nie żal tam na mnie marnować jednak to chętnie.
[20:06:04 11/02/2017] @ Portugalia : Za chwilę, Arthurze, pomóż mi ich przekonać! *Nawet się nie obejrzał, za to na bosaka, znaczy w skarpetkach, zbiegł ze schodków. Złapał Serba za ramię* Amigos, póki jest ciepłe, por favor! A może przynieść wam tutaj? Sim, sim, przyniosę. Słodzisz, amigo? *pogłaskał Serba po ramieniu*
[20:07:39 11/02/2017] Walia : ... *Waliusz chwycił swoją kawę, upił trochę i tak po prostu do nich podszedł, by oczywiście stanąć po tej stronie, by nadal widzieć Nora. Danii posłał jedynie spojrzenie.* Jestem pewien, że nikt nie zamierza się kłócić. Ja na pewno nie. *Zerk na Nora. Och. Ten loczek też wygląda uroczo.* ...Lukas, tak a propos smoków-
[20:09:36 11/02/2017] Anglia : *Zerknął dziwnie na Serba. I na Porta tak przytulającego Serba. Zacisnął usta w wąską linię.* Myślę, że mimo wszystko... *Zgrzytnął zębami.* Jak będą chcieli to przyjdą, nie trać na nich czasu, przyjacielu...
[20:10:08 11/02/2017] Dania : No taką mam nadzieję. C: *odpowiedział Walii* To tego, wybaczcie, ale pójdę sprawdzić czy Tiago tam na zewnątrz nie zamarzł. *i wyszedł z kuchni ze swoim kubkiem*
[20:10:53 11/02/2017] Kolumbia : *zmrużyła oczy na te nienawistne spojrzenia Nora* Przepraszam, zrobiłam ci coś? *zaczyna się. Skrzyżowała nawet łapy. Ale Fin ją trochę uspokoił, bo tu jakieś gadanie o wylewaniu zupy* Wypaliła by ci skórę, słoneczko. *uśmiechnęła się lekko* Si, prawda! Zasłużyłeś na nią? *uniosła teatralnie brodę, jakby była jakąś wielką panią*
[20:12:20 11/02/2017] @ Kraj Basków : *zobaczyła Angola, zaraz też poczuła silną potrzebę ubicia go. Podeszła do płotu i oderwała od niego sztachetę*
[20:13:20 11/02/2017] Serbia : *Też się zaśmiał* Timo? Taki trochę ciapowaty jest, ne? I strasznie chaotycznie gada *Będzie obgadywał Fina, bo skoro to Prusaka ucieszy- , miał kontynuować, gdy się do niego Port przyczepił, to sprawiło, że w końcu przestał się gapić na Prusa* ... *Ale w sumie Tiago zawsze był jakiś taki dziwny, może to u niego normalne? Chociaż się Serbowi nie spodobało* He? Da... Chcesz kawy? *Zwrócił się, tym razem już do Prusaka*
[20:13:22 11/02/2017] Walia : W porządku, miłego sprawdzania. *Dobrze, niech idzie, nie będzie mu tutaj widoków zasłaniać niedorobiony Wiking jeden >:// *
[20:13:54 11/02/2017] Dania : *wyszedł na zewnątrz* Tiago, wszystko gra? c: *i wtedy zauważył Baskę* |:
[20:15:32 11/02/2017] Prusy : No, niby udaje, że nie, ale to wkurwiające. Że taki wiesz; co to to nie ja. *parsknął. Spojrzał na Tiago, zdziwił sie, nie skomentował* Kawy? Nein. Piwa. Cho do środ-... *spojrzał za Baską i jej działanie przerwało na chwile agresje do Fina.* Co ona odpierdziela-
[20:15:35 11/02/2017] @ Finlandia : *zerknął na Nora, zerknął na Kolkę i przyłapał sie na tym, że z uwagą śledzi rozwój zdarzeń, bo coś takiego było w silnych kobie-* *otrząsnął się, jezusmarja, co on ma z głową dzisiaj, przecież wcale nie pił* jak co roku, zawsze spalam się na raka, można by na mnie potem smażyć jajecznicę *parsknął śmiechem, podlazł bliżej, żeby zerknąć na zupę, no, taa* chyba nie, nie wiem, co bym musiał zrobić, żeby zasłużyć.
[20:16:43 11/02/2017] @ Portugalia : Madre de Deus, co tu się dzieje?! Kawa chwilę zaczeka... *przylgnął do Serba, Serb taki silny, taki męski!*
[20:19:21 11/02/2017] Anglia : *Patrzył na te miłostki i zgrzytnął zębami. Pewnie nawet nie zwraca uwagi na Baskę ze sztachetą, ale sam jakże sugestywnie zaciska palce na balustradzie ganka.*
[20:20:02 11/02/2017] Norwegia : Owszem, istniejesz. *odpowiedział spokojnie Kolumbijce* *o nie, teraz ma ochotę zamordować Tiago, aż go świerzbią rączki* Mhm? *spróbował skupić się na smokach. To ważne tematy. Ale bogowie, tam gdzieś jest Tiago i-*
[20:23:06 11/02/2017] Walia : Miałeś smoki i się nimi opiekowałeś, prawda? *I Waliusz na moment zamilknął, jakby jego własne słowa do niego dotarły. Nor też lubi smoki, też się nimi opiekował! Zamrugał parę razy, jakoś tak pomasował się ręką w okolicach serca. Może to jednak stan przedzawałowy?* I właśnie... może poobserwujemy je kiedyś razem? Np. dzisiaj. *Nie rozumie, czemu to mówi, ale jak to powiedział, tak jakoś nie było mu żal.*
[20:23:34 11/02/2017] @ Kraj Basków : *tak uzbrojona, ruszyła na Anglię. Zamachnęła się sztachetą, celując w angielską łepetynę*
[20:23:47 11/02/2017] Serbia : *Piwo było naprawdę dobrym pomysłem. Ale piwo bez Tiago, a zwłaszcza Tiago przylepionego do Serba* ...Hej, Tiago, co ty odwalasz!? *Się zdenerwował i odepchnął od siebie Porta, bo co ten się przytula? W dodatku na oczach Prusaka? No i zerknał na Baskę, bo Gilbert o niej wspomniał* ... Aj, jebote- *Będą się tłukli? W sumie ciekawie- *
[20:24:53 11/02/2017] Kolumbia : Opalasz sie na czerwono? To musi być strasznie nieporęczne! I co? Zostaje ci to? *zainteresowała się może nawet lekko przesadnie* Chyba będziesz musiał błagać na kolanach *udało jej sie nawet poważnie, ale zaraz znowu parsknęła śmiechem* Wygląda jak lawa, co? ... I słucham? *zmarszczyła czoło i znowu odwróciła się do Nora* Och, wybacz, że jestem w miejscu publicznym. Jak tak bardzo ci przeszkadzam, to może pójdziesz sobie gdzieś indziej? ... Burak *burknęła. Ale mu dowaliła*
[20:24:58 11/02/2017] Dania : *spróbował złapać tę sztachetę zanim trafiła Anglię* *chce ktoś rzucać kośćmi?* Ty to masz tupet, kobieto. Nie dość, że pokazujesz tu swoją twarz, to jeszcze zachowujesz się w taki sposób. *zrugał ją*
[20:26:59 11/02/2017] @ Portugalia : Amigo?! *to się zdziwił, bo dlaczego został odepchnięty? :c Ale dzięki temu bliżej miał do Eskarne. Spróbował złapać ją od tyłu widząc, ze ta atakuje Arthura. Oby nie wszedł w drogę Danii* Zostaw go! *miłość miłością, ale Arthur*
[20:27:55 11/02/2017] Norwegia : *zauważył jakieś dziwne odruchy* Coś ci jest? ... Jasne. Tylko muszę najpierw zamordować Tiago- *jakoś tak wyszło. Whut? Ale w sumie to by zamordował...* Owszem, chętnie pójdę gdzieś indziej. *przyznał Kolumbijce*
[20:29:13 11/02/2017] @ Finlandia : Nie, potem wyglądam jak tleniony blond *bawiło go to, a może po prostu cieszył się jak dureń, że Karmen podjęła żart*i mógłbym nawet całować stopy? *walnął znów bez wielkiego namysłu i może zbyt bezpośrednio i może nie do końca tak żartem, bo jeśli pomyślał sobie, żeby ona- no, w każdym razie. Nigdy nie był zbyt subtelny* *nie wiedział, czy interweniować, czy patrzeć jak Kolka niszczy Nora, chociaż kurde, gorzej jak lasce coś się stanie* on tak ma *szybko uzupełnił*
[20:30:00 11/02/2017] Prusy : ... Scheiss, trzeba stąd spitalać-*jakoś włączył mu sie instynkt samozachowawczy, chyba chciał jakoś wskoczyć i ewentualnie pomoc Arthurowi, ale ten ideolo sobie sam da rade, tak gilbert zakładał, nie myśląc już więcej, szarpnął za sobą Serba, bo ten był po drodze i chciał wleźć do środka*
[20:30:15 11/02/2017] Anglia : Tiago, naprawdę nie ma sensu, żebyś... *Zaczął, gdy nagle ni stąd ni zowąd jakieś sztachety w niego lecą.* Co do kur... *Wyrwało mu się mało elegancko, skrzywił się. Kolejna osoba mu staje na drodze. Jak za dawnych czasów, nic się nie zmienia. nikt mu nie da na spokojnie dojść do celu, no to dobrze, niech tak będzie. Rozejrzał się dookoła, czy jest coś pod ręką, czym może zdzielić Baskę przez łeb. A po drodze Serba i wtedy będzie mógł na spokojnie porozmawiać z Tiago. Pytanie tylko czy na tym cholernym ganku coś jest*
[20:31:22 11/02/2017] Walia : Sam nie wiem, jakoś tak- *I jednak się widocznie rozpromienił, jak Nor się zgodził na oglądanie smoków. Reszta słów wcale nie przyćmiła uroku Nora, bo oj tam, każdy chce kogoś czasami zamordować!* Tak w sumie, mam twój numer? Wiesz, żeby jakoś się dokładnie zmówić- *Kolce też posłał spojrzenie, bo co ta tu mamrocze o Lukasie :// * I Tiago... chcesz go zamordować? Coś ci zrobił?
[20:34:15 11/02/2017] Serbia : *Zastanawiał się, czy by nie pomóc Basce, bo w sumie kumpela, a 3 na 1 to trochę nie w porządku, ale kompletnie wyleciało mu to z głowy, kiedy Prusak stwierdził, że trzeba stąd iść.* To szta? Napijemy się tego piwa, he? *Zapytał, jak już byli w środku*
[20:34:44 11/02/2017] Kolumbia : Świetnie! Już nie mogę się doczekać! *zaczęła drzeć mordę. Nawet włosy wpadły jej ze zdenerwowania na twarz. Poprawiła je szybko* Jak przyjeżdżają do mnie turyści to po kilku dniach mają taki biały ślad od rękawa *dalej mówiła z lekką złością w głosie. Odetchnęła* Albo pierścienie... Takie jak mają w mafiach *szepnęła, jakby był tu ktoś z mafii* Si? Zawsze zachowuje się jak sfrustrowana, mała dziewczynka?
[20:37:01 11/02/2017] @ Kraj Basków : Nie twoja sprawa, więc się nie mieszaj! *spróbowała wyszarpnąć sztachetę z duńskiej łapy, a tu jeszcze ktoś ją od tyłu łapie. No to zarzuciła głową do tyłu, starając sie uderzyć tym sposobem napastnika w nos*
[20:37:40 11/02/2017] Norwegia : Mhm. *skinął głową, ze niby rozumie* Nie mam pojęcia czy masz. Lepiej sprawdź. Albo sobie zapisz. .... *zrobił skonsternowaną minę. Zaczął się zastanawiać czemu chce zamordować Tiago, ale zamiast dojść do jakiś wniosków uknuł jak chce to zrobić* *potem wzruszył ramionami* Zawsze możesz mi pomóc zakopywać trupa. ... *wziął ziarnko pieprzu, bo było pod ręką i pstryknął nim w Kolkę >:c*
[20:38:02 11/02/2017] Prusy : *to wpadli do salonu* Piwo, piwo, genau ale shh shh. Słyszysz? *przyłożył palec do ust w skupieniu* Timo. Timo coś gada, wciska komuś swoje herezje. *skoro gadali w kuchni to wyłapał*
[20:39:27 11/02/2017] Dania : Próbujesz uszkodzić mojego kumpla. To jak najbardziej moja sprawa. *próbował wyciągnąć jej sztachetę z rąk ale drzazgi zaczęły mu się wbijać pod skórę, więc puścił* For satan... *zaklął pod nosem, robiąc niezadowoloną minę*
[20:39:49 11/02/2017] @ Portugalia : *pewnie dostał w nos, nie na tyle, żeby poszła krew, ale ciągle bolało!* Arthur, uciekaj!
[20:40:42 11/02/2017] Norwegia : Uszkadzajo mi moje bożyszcze! *shrieking in the distance* D:<
[20:41:30 11/02/2017] @ Finlandia : *zachwycał się wybuchowym charakterem Kolki, już nawet nie kwestionował całej sprawy, już wpadł w otchłań szaleństwa* *wyciągnął rękę, by ją pogłaskać uspokajająco po ramieniu* mogłabyś je założyć tez na stopy *podchwycił* no taką ma naturę, od zawsze był taki trochę ten, ale bywa nie taki zły, kiedy akurat nie ma wielkich fochów. Hei, gdybym miał auto to byśmy mogli stąd iść i bym ci pokazał parę fajnych miejsc, ale nie mam auta to w sumie może chciałabyś obejrzeć film albo zagrać w jakąś grę...? *albo kontynuować bycie wulkanem czystej furii*
[20:42:40 11/02/2017] Walia : *Z zadziwiającą szybkością wyciągnął telefon.* Możesz dyktować. *Na pewno już wpisał w nazwie kontaktu imię Norwega, dodając na koniec obrzydliwe serduszko. No shame. Po chwili dodał jeszcze jedne, z przodu.* ...Myślę, że milej by się spędzało czas razem podczas szukania smoków, niż podczas zakopywania trupa~ *Walia nawet już brzmiał jakoś tak weselej, ignorując też ten rzut pieprzem. To tez nic takiego, a jak ładnie nim pstryknął!*
[20:42:42 11/02/2017] Anglia : Tiago! *Krzyknął, jak zobaczył, że dostaje w twarz. Syknął ostro.* Co ty cholerna kobieto wyprawiasz? *Warknął i też dołączył się do szamotaniny, bo tak to nie będzie. Spróbował trafić ją w brzuch co by się tak nie miotała z tą sztachetą. Dżentelmen.*
[20:43:19 11/02/2017] Serbia : *Prus usłyszał Fina, a Serb usłyszał Walię i na moment przestał myśleć o pięknych białych włosach Gilberta* Hm...? *Zamyślił się na moment, ale zaraz znowu popatrzył na Prusaka i ten ponownie został chwilowym priorytetem* No gada, gada, jak zwykle ku*wa, a mógłby tę mordę tak dla odmiany zamknąć-
[20:45:00 11/02/2017] @ Finlandia : *Fin - Nemezis Pitolenia od rzeczy*
[20:45:09 11/02/2017] Prusy : *XDD*
[20:46:38 11/02/2017] Kolumbia : *powieka jej niebezpiecznie drgnęła* Hahaha! Całkiem niezły rzut! *zaśmiała się sztucznie co mogło brzmieć trochę niepokojąco* Może sprawdzimy moją celność? *sięgnęła po talerz* Kiedy rzucę w ciebie tym?! *już go podnosiła, ale Fifi ją głaskał. Zdezorientowała się trochę* Timo... Z wielką chęcią! Ale może pogadamy o tym zaraz? *nawet nie wiedziała jak sie zachować*
[20:47:27 11/02/2017] @ Kraj Basków : *skoro Duniec puścił sztachetę, to machnęła nią, próbując tym razem jego trafić. Mogło to nie do końca wyjść, zważywszy, że miała przez Porta ograniczone pole manewru. Także przez Tiago nie miała możliwości zrobienia uniku, gdy zaatakował Anglik*
[20:48:44 11/02/2017] @ Finlandia : *zawiesił system chyba*
[20:48:59 11/02/2017] Dania : *zrobił unik* Weź, bo się spocisz. c: *chwycił ją tym razem za nadgarstek, albo chociaż spróbował*
[20:51:07 11/02/2017] @ Portugalia : Arthurze, uciekaj! Chodź! D: *złapał się za nos, bolał. I do tego jego bae gdzieś zniknęło*
[20:51:53 11/02/2017] Norwegia : *chciał odpowiedzieć coś złośliwego, a tu nagle Fin się przystawia do Kolki.* ............. *uniósł brew i spuścił z tonu. To całkiem zabawne* ... To ty chcesz spędzać czas ze mną. *czyli po kiego ma byc miło? Znaj łaskę, ze pozwalam sobie towarzyszyć* *usłyszał jakieś wrzaski zza okna i jakiś nerwowy się znowu zrobił* To nie brzmi- *zauważył serduszka* .... Arwyn..? Co to jest?
[20:52:28 11/02/2017] Prusy : Gut, to biorę krzesło. Straci przytomność i nie będzie gadania, klar? A potem piwo i zajebiscie. *plan idealny, capnął krzesło*
[20:54:57 11/02/2017] Anglia : *No to trafił. Ha. Uśmiechnął się paskudnie. Wychodzi z niego natura.* Daniel, weź z nią coś zrób, bo nie wiem co jej odpieprzyło... *Parsknął. Zerknął na Tiago.* Złamała ci nos, Tiago? Wszystko w porządku?
[20:55:59 11/02/2017] Walia : Fakt. Zakopywanie trupa też nie byłoby takie złe. *Ale Waliusz też obserwował, co Kolka tutaj wyrabia i co zamierza z tym talerzem. Niebezpieczeństwo chyba jednak zostało zażegnane i mógł wrócić do gapienia się na Nora. Jakby miał przy sobie długopis i kartkę, to na pewno by napisał mu tutaj wiersz, bo ten wręcz był idealną muzą!* Hm? *Na moment odpłynął, ale zaraz ogarnął, o co takiego pyta Nor.* Serca. *Nadal no shame.*
[20:56:41 11/02/2017] @ Portugalia : Nie, chyba nie... mm, nie złamała. Dojdę do siebie, obrigado. Chodź stąd, mm, musisz iść, to jest wariatka, amigo!
[20:57:53 11/02/2017] Serbia : Brzmi nieźle *Uśmiechnął się w wyjątkowo paskudny sposób.* To idziemy, hm? *Trochę mu było szkoda Fina, troszeczkę, ale zaraz mu przeszło, bo co się będzie tym przejmował?*
[20:58:00 11/02/2017] Norwegia : Serca? ... *przekręcił łeb i przysunął się, żeby zerknąć na znaczki* Przecież to jest trójka.
[20:58:12 11/02/2017] @ Finlandia : *pokiwał głową* kiedy chcesz. Celuj w głowę, bo jak nie bedzie jej miał to nie ściągnie nam na głowy deszczu ognia i trolli. *nie, wcale to nie jest tak, że ręka nadal się błąkała nie tam, gdzie trzeba :C będzie musiał się chyba wyszorować potem, dotykanie ludzi*
[21:00:29 11/02/2017] @ Finlandia : *profilaktycznie namacał nóż w kieszeni, jakby miał pomagać przy mordowaniu Nora :C*
[21:00:41 11/02/2017] Walia : ... *Jaki ten Nor dodatkowo zabawny! I jeszcze się tak przybliżył.* Taka sercowa trójka.
[21:01:11 11/02/2017] Kolumbia : C-co? *zamrugała intensywniej i wypuściła z siebie powietrze. Popatrzyła na Nora z zastanowieniem czy mu nie przypiedolić, ale już się nie odzywał, więc odstawiła ten talerz z rezygnacją* Szkoda dobrego talerza *mruknęła i odsunęła się od Fina, żeby nalać mu tej zupy :C*
[21:03:13 11/02/2017] Norwegia : ... *zmarszczył brwi* Nie rozumiem.
[21:04:02 11/02/2017] @ Finlandia : *gdzieś tam przemknął mu po ryju żal, ale zaraz zniknął* jeszcze byś sobie nadgarstek zwichnęła na niego. Byłaś jak ta... *nie umiał w to, jezu, czemu mu tak dziwnie w głowie* walkiria. Tylko nie cwałująca.
[21:04:22 11/02/2017] Prusy : Tylko wiesz, uważaj, ale ty sie na wpierdolu znasz, tak myślę, wiec kein problem. *zaśmiał sie zadowolony z planu. Wparował do kuchni z krzesłem Zlokalizował Fina natychmiastowo i chcąc dac upust swojej agresji postanowił spróbować rozwalić mu te krzesło na łbie. #brawo*
[21:04:57 11/02/2017] Walia : Nie musisz~ *Poklepał go (!) po ramieniu i był jeszcze szczęśliwszym człowiekiem.* To jak z tym numerem? *I co go będzie obchodzić Prus z krzesłem, który atakuje Fina!*
[21:04:59 11/02/2017] @ Kraj Basków : *chwilę jej zajęło pozbieranie się po ciosie od Anglii. A skoro Port ją puścił, to priorytetem stało się unieszkodliwienie Duńca. Spróbowała go kopnąć poniżej pasa*
[21:05:49 11/02/2017] Kolumbia : Walkiria? *uśmiechnęła się nawet do zupy* To jakaś twoja- *zerknęła na Fina* GILBERT
[21:06:17 11/02/2017] Prusy : *XDDDDDDDD*
[21:06:33 11/02/2017] Kolumbia : *ty sie tak nie śmiej, bo będzie wpierdololo*
[21:06:38 11/02/2017] Kolumbia : *xDD*
[21:06:43 11/02/2017] Prusy : *spoko, wpierdol jest pro*
[21:07:14 11/02/2017] Dania : *dostał między nogi* *szczęśliwie udało mu się nie wylać kawy, ale tak, został na moment unieszkodliwiony* *frajer*
[21:08:25 11/02/2017] Serbia : No ba! *Bo kto jak nie on się na wpierdolu zna? A jak widać to jakaś zaleta w tym momencie, no i dobrze. Polazł za Prusem do tej kuchni, w razie czego pomoże- *Hajde, hajde~ *Tak ładnie zagrzewa Prusaka do walki c': *
[21:08:51 11/02/2017] @ Finlandia : *umarł*
[21:09:30 11/02/2017] Anglia : ...Wiedziałem, że mogę na ciebie liczyć, Daniel. *Odparł z kamienną miną.* I tak pójdzie za mną, ale nie pozwolę jej krzywdzić innych. Zwłaszcza ciebie. Odsuń się, Tiago, a ja z nią skończę. *Mówił, a w między czasie też spróbował złapać Baskę za rękę ze sztachetą i wbić jej mocno palce w skórę, przy okazji chcą dobić kolanem w brzuch, żeby poprawić poprzedni cios.*
[21:10:29 11/02/2017] @ Portugalia : Pomogę wam! *ale na razie tylko skakał dookoła, bo jest dupa, nie wojownik*
[21:11:28 11/02/2017] @ Finlandia : *nie miał jak odpowiedzieć, bo musiał walczyć o życie, zapewne kapnął się, że jak ktoś macha w jego stronę krzesłem to nie pragnie pojednania, tylko nie rozumiał, co się dzieje. Uchyli się, więc w łeb nie dostał, ale ramię mu boleśnie obiło* .%%$@$@)$**%@) *sklął parszywie* za co to?! Nie możesz kiedy indziej? *spróbował odsunąć się za stół, żeby nie oberwać krzesłem, bo jednak to kiepskie*
[21:12:27 11/02/2017] @ Finlandia : Właśnie po raz pierwszy od pięćdziesięciu lat rozmawiam z kobietą!
[21:14:00 11/02/2017] @ Kraj Basków : *ponownie oberwała w brzuch, zwinęła się z bólu*
[21:16:15 11/02/2017] Norwegia : *wyszukał w swoim telefonie* Przepisz sobie. Ale weź tę trójkę. Jest dziwna. *skasuj serduszka. On tam nie widzi serduszek*
[21:16:41 11/02/2017] Prusy : A bo mnie, verdammt wkurwiasz. Pierdolisz od rzeczy, scheisse. I CO. GILBERT. TAK MAM NA IMIE, NIE? Już sie przedstawialiśmy! *uśmiechnął sie paskudnie, spojrzał na Fina* Pierdzielne Cie jeszcze raz, zemdlejesz, zakopiemy Cie w ogródku i będzie dojebanie, nie sądzisz, co? *zdenerwował sie jeszcze bardziej, ze mu nie wyszło, więc po prostu rzucił tym krzesłem w Timona*
[21:17:30 11/02/2017] Dania : *postanowił się wycofać. Dopił kawę, odstawił kubek na parapecie i znikł zawstydzony*
[21:17:50 11/02/2017] Kolumbia : Co ci jest? Oszalałeś?! *wydarła się na niego po hiszpańsku i podeszła, że go przytrzymać* Co jest z wami dzisiaj nie tak?!
[21:18:54 11/02/2017] Walia : *Oczywiście szybko sobie numer przepisał, bo w tle jakieś bójki i nigdy nie wiadomo, czy zaraz nie straci swojej okazji życia :/ * Jeżeli ci się nie podobają, mogę je skasować, annwyl. *A na resztę spojrzał iście z pogardą, bo ci zbyt hałasują! I niszczą krzesła.*
[21:19:06 11/02/2017] @ Portugalia : Arthur! *złapał Arthura za ramię* Chodź, szybko!
[21:22:15 11/02/2017] Serbia : Nic z nami nie jest nie tak *Odpowiedział Kolumbii i spróbował ją od Prusa odciągnąć, ale raczej delikatnie, bo to mimo wszystko kobieta >:c te maniery i w ogóle- A potem zerknął na Waliusza. Gdyby byli w jakiejś telenoweli, to mielibyśmy teraz ładne slow motion*
[21:24:26 11/02/2017] @ Finlandia : *nie rozumiał, schylił się, ramię nadal napierniczało, ale generalnie krzesło biedne* hei, nic ci nie zrobiłem...! Ktoś ci śrutem do tyłka strzelił? *profilaktycznie dzierżył noża* ...z nami?! *nie rozumiał, co sie dzieje, dlaczego, nadal czuł się z lekka pijany, chociaż poczucie zagrożenia nieco otrzeźwiało*
[21:24:29 11/02/2017] Anglia : Już, już idę... Niech ochłonie. *Spojrzał na nią z góry. Z taką nienawiścią. Nie będzie mu bić jego włas... Przyjaciela. Tak. Objął ramię Tiago.* Wszystko w porządku, przyjacielu?
[21:24:31 11/02/2017] Norwegia : *bicie Fina go nie rusza* Skasuj. *rozkoszuje się dramatem w tle* ... Jak mnie nazwałeś?
[21:25:04 11/02/2017] @ Portugalia : Sim, sim! *odruchowo pogłaskał Arthura po policzku, bo to Arthur* Nie zrobiła ci krzywdy?
[21:26:38 11/02/2017] Walia : *I od razu skasował. Potem po kryjomu wstawi chociaż jedno, na razie zapisał sobie kontakt, czując, jakby osiągnął coś niezwykłego w swoim życiu.* Annwyl. *Ktoś na niego zerkał, ale Waliusz był zbyt zajęty wpatrywaniem się w Nora. No i najbiedniejsze to jednak krzesło.*
[21:29:08 11/02/2017] @ Kraj Basków : *chyba w przeponę oberwała, bo coś ciężko jej się oddycha. Wsparła się na sztachecie i próbuje się pozbierać*
[21:31:37 11/02/2017] Anglia : *Zerknął na nią niechętnie. Parsknął.* Może się ogarnie do tego czasu, ale nie ma co ryzykować. Chodźmy... *Zamiast jak normalnie się odsunąć, dotknął dłoń Tiago i pogładził ją palcami.* Nie ma co tu sterczeć, hmm?
[21:32:58 11/02/2017] Norwegia : To jakieś... określenie? *nie rozumi. Trochę mu z tym niezręcznie. Trochę bardzo*
[21:33:43 11/02/2017] @ Portugalia : *uśmiechnął się. Arthur tak rzadko okazywał mu uczucia!* *zerknął na chwilę za Arthura, na domek. Tam gdzieś czai się Serb. Ale Arthur!* Ucieknijmy stąd.
[21:35:35 11/02/2017] Prusy : Sama oszalałaś! Zostaw mnie kobieto! Dojadę go, odsuń sie, bo tobie sie dostanie! *spróbował odepchnąć Kol. krzesło sie pewnie rozwaliło* Ja ci zaraz kopem w dupe strzelę za takie gadanie! Jeszcze mnie będzie z nożem tutaj! Honoru nie masz, żałosne. *uniósł sie swoim właśnie honorem, swoja drogą*
[21:36:45 11/02/2017] Anglia : Doskonały pomysł~ *Skinął głową.* Nie mam dzisiaj ochoty na towarzystwo innych osób poza tobą, Tiago. *Uśmiechnął się, nadal krzywo, ale hej. Próbuje.*
[21:37:51 11/02/2017] Walia : *Nadal jakże owocnie ignorował resztę otoczenia. No może się lekko skrzywił, słysząc jak to krzesło skończyło swój żywot.* Owszem, twoje, po walijsku. *Norweg nie musi wiedzieć, że "Norwegia" po walijsku wcale tak nie brzmi.*
[21:37:58 11/02/2017] @ Kraj Basków : *jakoś się w końcu pozbierała i ponowiła atak sztachetą na angielski łeb*
[21:38:37 11/02/2017] @ Portugalia : To takie miłe. *szybko uściskał Arthura, ale nad jego ramieniem dostrzegł kolejny atak. Spróbował odepchnąć Anglię i przyjąć sztachetę na siebie*
[21:40:00 11/02/2017] Kolumbia : Nie dotykaj mnie! *szarpnęła się i tu jeszcze Prus ją popchnął. Wpadła na Serba* Ugh! Jesteś okropny! Znowu zachowujesz sie jak dziecko *oczy zaszyły jej łzami, bo ten latynoski dramatyzm i kłębiące sie emocje* Co on ci zrobił, co?! Uraził twoje ego? *odsunęła się od Serba i była gotowa stanąć między nimi*
[21:40:06 11/02/2017] Anglia : *Odepchnięty leci w dramatycznym, zwolnionym tempie.* ...!
[21:40:39 11/02/2017] @ Kraj Basków : *no to z rozpędu przywaliła Portowi. Trudno, sam się podstawił*
[21:42:01 11/02/2017] @ Portugalia : *jeszcze bardziej dramatycznie upada*
[21:42:54 11/02/2017] Anglia : Tiago! Ty wiedźmo! *Spróbował ją podciąć.*
[21:42:58 11/02/2017] @ Finlandia : *nadal nie rozumiał, podejrzewał, że Prus jest pijany* tak? To mam bardziej honorowo, ai? *złapał w takim razie krzesło* Preussi, nie wiem, co ci do głowy strzeliło, ale lepiej stąd idź. I MYŚLISZ, ŻE KARMEN TO JAKIEŚ COŚ DO PRZESTAWIANIA?! *w głowie nagle kliknęło mu coś, co dawno się nie uruchamiało. Od lat. Przypomniał sobie jak bronił swojego- no, w każdym razie* przeproś, Preussi!
[21:43:32 11/02/2017] Walia : *Jak bronił swojego Szweda?*
[21:43:39 11/02/2017] Norwegia : ... Nie brzmi nawet podobnie. *dziwne. Ale jakoś z tym handluje*
[21:43:50 11/02/2017] @ Finlandia : *ci*
[21:46:29 11/02/2017] @ Kraj Basków : *udało jej się odskoczyć od Anglii*
[21:47:14 11/02/2017] Serbia : *Zerknął na Prusa, później na Walię i znowu na Prusa. Jakie te wszystkie emocje ku*wa męczące, a jeszcze Waliusz gadał z Norwegiem, no i niby po co, jak mógłby gadać z Serbem? Prus przynajmniej do Fina nie zarywał, tylko go tłukł, to można jeszcze tolerować* ... *Wbił spojrzenie w Fina, mógłby tak ładnie kurna stracić już przytomność? Bo Serb miał Prusem piwo pić, a tu taka przeszkoda, no ale podlazł tam nieco bliżej do nich i stanął obok Gilberta* A weźże ku*wa zamknij już tę mordę, Timo i stąd wypierdalaj, albo będzie cię trzeba ku*wa wynosić *Psujesz mi randkę, fińska cholero! >:C *
[21:47:20 11/02/2017] @ Portugalia : *bolało. Pewnie rozcięła mu głowę* uciekaj!
[21:48:16 11/02/2017] Anglia : *Wstał na równe nogi.* Nie pozwolę jej ranić innych! Oszalała. Zraniła ciebie! *Syknął, piorunując ją wzrokiem.*
[21:48:20 11/02/2017] Prusy : Przymknij sie na chwile i odsuń, nie Twój interes. *machnął na nią reką. Spojrzał na Fina z naglą wyższością* Ojej, kolega sie przejął? Znowu będzie pierdolił od rzeczy? Skończ może lepiej póki jej sie nie oberwie, skoro tak bardzo Ci zależy, widzę. Jakiś obiekt westchnień? Niespełniona miłość? Za ładna jest dla Ciebie. *wykrzywił się nieprzyjemnie i paskudnie* Kim ty w ogóle jesteś, nawet nie byłeś kimś, więc nie masz prawa mi mówić co mam robić. *parsk*
[21:50:20 11/02/2017] Walia : Powiedziałbym, że brzmi nawet lepiej. *Bo to takie ładne słowo, pasujące do ładnego Nora! Walia gdyby mógł, to by pewnie był otoczony serduszkami, ale na szczęście tak to tutaj nie działa. Dopiero też teraz poświęcił trochę więcej uwagi na to, co się dzieje na około, ale widząc ten burdel, jednak skupił się ponownie na Lukasie.* Jakby myli w lesie, to by chyba wystraszyli wszystkie tam żyjące stworzenia.
[21:50:44 11/02/2017] Walia : *byli, ale jakby się myli, to efekt byłby taki sam :/
[21:53:06 11/02/2017] @ Kraj Basków : Sam sobie winny, że się pcha, gdzie nie trzeba. *syknęła, po czym rzuciła się ze sztachetą na Anglię*
[21:53:56 11/02/2017] Kolumbia : Nie odsunę się. Chciałeś go zabić krzesłem, Gilbert! *chuj tam. Podeszła i złapała jego twarz w obie ręce, jeśli sie nie wyrwał. Niezbyt delikatnie* Nie mów tak. Brałeś coś? Skąd w tobie ten gniew? *z jednej strony była zmartwiona* Co? We mnie też zaczniesz rzucać meblami?
[21:53:58 11/02/2017] Anglia : Gdzie nie trzeba? To ty się zachowujesz jak kretynka! O co ci chodzi do cholery! *Spróbował uniknąć i wbić się w nią barkiem, by zachwiać jej równowagę.*
[21:54:34 11/02/2017] @ Portugalia : To nie jest tego warte...!
[21:55:40 11/02/2017] Norwegia : Dobrze, że są tutaj. Szkoda wszystkich leśnych stworzeń. *usiadł na blacie. Ciekawe przedstawienie do oglądania* ... Mówisz? Ja tam wolę "Norge".
[21:57:09 11/02/2017] @ Finlandia : Joo? *uśmiechnął się, a był to paskudny uśmiech, znaczy, miał w sobie coś z zimnej kalkulacji, której po Finie ciężko się spodziewać* odbiło ci, boś zdechł? *zerknął na Serba* jesteś z nim? Co tu się dzieje, to jakaś gra? *dzierżył krzesło, przesuwał się powolutku wokół stołu*
[21:58:00 11/02/2017] @ Finlandia : *prawdę mówiąc miał teraz ochotę urwać Prusowi ręce, wywlec jelita i zrobić z nich korale dla Kolki ;C*
[21:58:08 11/02/2017] @ Finlandia : *to prawie jak "kocham cię"-*
[22:01:25 11/02/2017] Walia : Dokładnie... *Walia nadal podziwiał Nora i mimo wszystko ledwo się powstrzymał od tego, by zrobić mu zdjęcie.* Norge też dobrze brzmi, ale w twoim przypadku wszystko zapewne takie będzie.
[22:03:02 11/02/2017] @ Kraj Basków : Żeby zrobić z tobą porządek! *czyli innymi słowy posłać Arthura do piachu. Jakoś go tym drewnem zahaczyła, ale też nie na tyle mocno, by zrobić mu większą krzywdę. Zaraz też spróbowała się odsunąć, by nie oberwać z barku. No i Angol mądrze robił, bo przy zmniejszeniu dystansu do przeciwnika maleje też jego siła uderzenia*
[22:03:07 11/02/2017] Serbia : *Prus był chwilowo unieruchomiony, to Vuk postanowił dokończyć dzieła. Nic Finowi tłumaczyć nie zamierzał, też wziął krzesło, chyba już ostatnie wolne, no i spróbował Finowi przywalić. Bitwa na krzesła~ *
[22:03:22 11/02/2017] Prusy : *Oczywiście, ze miał ochotę odepchnąć Kolumbię i rzucić się na Fina z łapami. Ale cos mu zadzwoniło w kościele i to chyba odpowiednim, jak na dany moment. Zamrugał* Co? Nie. Nie chce żeby Ci sie coś stało. *wypalił, bo chciał załatwić te sprawę szybko* Wywalę mu w ryj i bedzie po sprawie, słyszysz co o gada, jest irytujący i rozmawiasz z nim częściej- *chyba przez te agresje wyszły też inne kompleksy, #ups*
[22:03:52 11/02/2017] Norwegia : ............. *przyłożył mu rękę do czoła* Zatrułeś się czymś. Gadasz bzdury.
[22:06:41 11/02/2017] Walia : *Cóż za romantyczna scena. Nor go tutaj dotyka w czoło, a w tle biją się na krzesła! Walia mógłby tak zostać już całą wieczność.* ... *Aż się jakby zawiesił i tak się gapił, jak ciele w malowane wrota.*
[22:07:29 11/02/2017] Norwegia : Ej. *szturchnął go mało delikatnie tą łapą w czoło* Ej! Co z tobą?
[22:09:27 11/02/2017] Anglia : Wszystko jest warte! Skrzywdziła cię! Nie można jej pozwolić na takie zachowanie! *Bo mojej własności się nie tyka. Syknął z bólu i zatrzymał się na moment, czując pulsujący od miejsca uderzenia ból. Zaraz jednak rzucił się z powrotem na Baskę, chcąc zdzielić ją łokciem twarz.*
[22:10:38 11/02/2017] Walia : *Walia.exe has stopped working.* ... *Coś mu tutaj wymamrotał po walijsku. Potem nastąpiła chwila przerwy i znowu zaczął charczeć mówić po swojemu.*
[22:10:56 11/02/2017] @ Portugalia : Jestem mężczyzną, dam radę... *podniósł się, ciągle jest w skarpetkach! *
[22:10:57 11/02/2017] Kolumbia : To nie jest powód, żeby robić ludziom krzywdę *westchnęła. I kto to mówi* Nie pozwolę ci. Nie możecie o tym na spokojnie porozmawiać? *odsunęła się i spojrzała w stronę Timo i Serba* Co wy robicie? To nie jest miejsca na rzucanie się krzesłami. Poduszki wam się znudziły? *była trochę zmęczona* Dziwny, nowy kolego *szarpnęła Serba za ramię*
[22:11:33 11/02/2017] Norwegia : ... *to dźga biednego Waliusza palcem w czoło. To tak zabawnie brzmi*
[22:12:31 11/02/2017] Prusy : Nie, zostaw go, niech mu przyłoży! *złapał Kolumbię, właściwie to ją objął od tyłu i spróbował odciągnąć :"D #drama*
[22:13:06 11/02/2017] @ Kraj Basków : *nie zdążyła tego ciosu uniknąć, oberwała, zaraz też się odruchowo cofnęła*
[22:13:08 11/02/2017] @ Finlandia : Ale ja nie wiem, o co chodzi...! *sarknął i spróbował osłonić się krzesłem przed Serbem, ale nadal obolało ramię pewno dawało się ze we znaki* WEŹ JEJ NIE MÓW, CO MA ROBIĆ, PREUSSI, JEST DOROSŁA.
[22:13:30 11/02/2017] @ Finlandia : *przejął się*
[22:13:33 11/02/2017] Anglia : Tu chodzi o zasady! *Warknął i znowu się zamachnął, tym razem w splot słoneczny.*
[22:14:16 11/02/2017] Walia : *Nor powinien się cieszyć, że nie rozumie, co Waliusz mówi. Na pewno jest coś o jego oczach.* ... *Znowu zamilknął i tym razem jakby oczy mu zabłysnęły, bo wpadł na przegenialny plan.*
[22:14:39 11/02/2017] Prusy : ZAMNIJ RYJ. *krzyknął jeszcze do Fina*
[22:15:00 11/02/2017] @ Kraj Basków : *upuściła broń, zwinęła się z bólu, próbuje złapać oddech, ale się dusi*
[22:15:43 11/02/2017] @ Finlandia : VITUT.
[22:15:43 11/02/2017] Norwegia : ... *uniósł brew i odchylił się dalej od Waliusza. Cóż, wisi nad zlewem* Ee... co ty robisz?
[22:16:40 11/02/2017] @ Finlandia : *nie wiem, w sumie, Prus, ale "vitut" to "pierdol się"*
[22:16:48 11/02/2017] @ Finlandia : *tudzież: uprawiaj miłość z samym sobą*
[22:17:04 11/02/2017] @ Portugalia : Chodź, Arthurze, chodź....! *Nie chce pozwolić na dalsze obrażenia * Błagam, uciekniemy i mm!
[22:17:07 11/02/2017] Prusy : *tylko to mi zostało*
[22:17:28 11/02/2017] @ Finlandia : *z Serbem się pitol*
[22:17:30 11/02/2017] Walia : Czy lubisz owce? *To bardzo ważne pytanie. Walia wyglądał, jakby od tego zależało czyjeś życie.*
[22:18:00 11/02/2017] Walia : *Zapewne Norwega, który wisiał nad zlewem.*
[22:18:11 11/02/2017] Kolumbia : Gilbert *powiedziała przez mocne rrr**dała sie trochę odsunąć, ale potem stanęła jak osioł* Po prostu przestańcie. Nie róbcie sobie krzywdy, por favor
[22:18:21 11/02/2017] Anglia : *Spojrzał na nią. Pogarda imperium.* Masz rację, chodźmy! *Podszedł do Tiago i pogładził go po miejscu uderzenia.* Wszystko w porządku? Zajmiemy się tym, a potem zobaczymy, tak?
[22:19:04 11/02/2017] Serbia : *I tak próbował przywalić Finowi krzesłem :c *
[22:19:05 11/02/2017] @ Portugalia : Sim, sim... Po prostu nie bij się dłużej... To nie jest tego warte. *pogarda imperium x2*
[22:19:20 11/02/2017] @ Finlandia : *no on i tak próbował się osłonić, nie wiem, mam rzucić kostką?*
[22:21:11 11/02/2017] @ Finlandia : *no i spiepszył, przez to obite ramię nie był dosć szybki i oberwał w...? w co celował Serp?*
[22:21:11 11/02/2017] Norwegia : Eeee... Czy to podchwytliwe pytanie?
[22:21:15 11/02/2017] Anglia : Dobrze. *Wziął ggo pod ramię.* Chodźmy do mnie, nie ma sensu zostawać tu na dłużej~
[22:21:52 11/02/2017] Serbia : *Pewno w łeb :c *
[22:22:07 11/02/2017] @ Finlandia : *pewno mu zadzwoniło i się osunął, upuszczając krzesło*
[22:23:13 11/02/2017] Walia : Nie, po prostu, je też możemy poobserbować. Nie tylko smoki. *Walia by pewnie niektóre ubrał w jakieś sweterki albo przemalował i zrobiłby z nich serduszko dla Nora :/ Po to całe życie pasł te owce.*
[22:23:15 11/02/2017] @ Portugalia : W porządku. Obrigado...
[22:23:25 11/02/2017] @ Finlandia : *trafił do krainy, gdzie śniło mu się, że Kolka jeździ na reniferze, a na cyckach ma metalowy stanik*
[22:23:44 11/02/2017] @ Portugalia : *to była Kol, a nie Szwed? *
[22:23:57 11/02/2017] Norwegia : ... Wolę smoki. *bogowie, co tu się dzieje sie*
[22:24:34 11/02/2017] @ Finlandia : *nie tym razem*
[22:26:34 11/02/2017] Anglia : *Przeczesał przy okazji jego włosy. Takie miękkie, miłe w dotyku. Pociągnął go w swoją stronę, nie zauważając, że Port jest w samych skarpetkach.* Szybko, zanim wstanie~
[22:26:37 11/02/2017] Prusy : *Puścił Kolumbię, jakoś cała złość mu tak odpłynęła. Chociaż wciiaż czuł, że Timo sie nalezał ten wpierdol* Brawo, Vuk-
[22:26:48 11/02/2017] Walia : Ach... w porządku, to znajdę co innego. *To już jakby mruknął do siebie. I chyba doszedł do wniosku, że czuł się, jakby był chory, ale jakoś tak nadal szczęśliwie.* Lukas to też bardzo ładne imię. *Random.*
[22:27:10 11/02/2017] @ Kraj Basków : *tym razem ma problem z pozbieraniem się, to trochę jej to zajmie*

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: CB - Walentynki vol. 3   Nie Lut 12, 2017 2:05 pm

[22:28:57 11/02/2017] @ Portugalia : *weź mnie na ręce!* Amigo, poczekaj..! Buty...
[22:29:05 11/02/2017] Kolumbia : Ugh! Jesteście zadowoleni? *ściągnęła brwi i kucnęła przy Finie, żeby sprawdzić czy nie miał rozciętego łba. Klepnęła go też w polik* Timo?
[22:30:10 11/02/2017] Anglia : *To niestety nie ten wiek.* Och... Potrzebujesz ich? To tylko chwila... *Zacisnął palce mocniej.*
[22:30:14 11/02/2017] Anglia : *Nie potrzebujesz ich.*
[22:31:17 11/02/2017] @ Finlandia : *jeśli miał rozcięty to pewno jucha zdrowo buchała, bo jednak głowa jest mocno ukrwiona. Finowi roiły się jakieś bzdury odnośnie wykuwania właśnie nieba i robienia z niego tego metalowego stanika. Gdzieś huczał jak wodospad głos, który wołał bidnego paskudę*
[22:31:29 11/02/2017] Norwegia : Taa... Jesteś pewien, że wszystko w porządku?
[22:34:48 11/02/2017] @ Portugalia : ...w porządku *dla Arthura wszystko. Najwyżej będzie miał odmarznięte palce i Arthur będzie chuchał*
[22:35:12 11/02/2017] Serbia : *Uśmiechnął się do Prusa* No i ku*wa po problemie- *A na pytanie Kolumbii lekko wzruszył ramionami. Znowu mógł w spokoju gapić się na Gilberta*
[22:35:28 11/02/2017] Walia : Jak najbardziej. *Aż pokiwał pewnie głową.* Idealnie by pasowało do poezji, jest takie dźwięczne. *Spojrzał na jego rękę, ale nic więcej nie zrobił. Jeszcze.*
[22:36:22 11/02/2017] Norwegia : ... Może idź się połóż. Czy coś. * D:*
[22:38:11 11/02/2017] Prusy : Genau. *poklepał go po ramieniu jak koleszke, załatwił za niego sprawę, ekstra. Spojrzał na te kolumbijsko-fińską scenkę z wyższością* Carmen, weź go zostaw. Podogorywa sobie i dojdzie do siebie, co sie będziesz taką kluchą przejmowała. Chodź z nami na piwo.
[22:40:33 11/02/2017] Walia : Nie czuję potrzeby. *Walia będzie potem umierać ze wstydu i chyba nie spojrzy Norwegowi prosto w oczy. Co teraz tak chętnie robił. I dodatkowo złapał go za rękę, tak sam z siebie.* Gdybym wiedział, to już wcześniej bym przygotował Llwy Garu. *Bo wiecie, Walijczycy mają swoje święto zakochanych w styczniu, podczas którego daje się ukochanej osobie wystruganą drewnianą łyżkę z bajeranckim wzrokiem.*
[22:41:12 11/02/2017] Kolumbia : Nie zostawię człowieka w potrzebie, Gilbert *spojrzała na niego z dołu, lekko zła* Miłego świętowania. *potrząsnęła Finem i zastanowiła się czy da rade go przenieść w bezpieczniejsze miejsce*
[22:41:50 11/02/2017] Anglia : No, cieszę się, że się ze mną zgadzasz~ *Teraz przeszedł palcami do twarzy Tiago i pogładził go po policzku. Przy okazji tej odpowiedni musnął mu ciepłym oddechem w ucho. Rhomantyk.* Chodźmy więc~
[22:42:39 11/02/2017] @ Finlandia : *mruknął cos niewyraźnie po finsku pod nosem, miał wrażenie, ze czaszka mu wybuchła. Potoczył nieprzytomnym wzrokiem i uśmiechnął sie jak idiota*
[22:43:43 11/02/2017] @ Portugalia : *W sercu miał Serba, ale reszta jego ciała krzyczała: Arthur, oddam ci się w tych przemoczonych skarpetach!* *to był jeden z najlepszych dni jego życia* Amo-te, amigo.
[22:43:57 11/02/2017] Norwegia : ... Nie wiem co chcesz szykować i czemu, ale mam wrażenie, że to zły pomysł.
[22:44:36 11/02/2017] Anglia : Ja ciebie też, przyjacielu. *Pocałował go. Jutro nie będzie tego pamiętał.*
[22:45:49 11/02/2017] @ Portugalia : *Tiago będzie rozczarowany!*
[22:46:00 11/02/2017] Walia : Jest idealny, sam zobaczysz. Potrzebuję tylko trochę czasu. *No bo nie kupiłby przecież gotowca, jak to. Plus, nadal trzymał go za rękę.*
[22:47:08 11/02/2017] Serbia : *No nie, Fin chyba odzyskiwał przytomność....Zerknął na Walię i Nora* ... *Humor mu się popsuł* To jak z tym piwem? >:I
[22:49:38 11/02/2017] Norwegia : *Nor wewnętrznie krzyczy*
[22:50:38 11/02/2017] @ Portugalia : *czuł się jak dzierlatka na pierwszej randce, ma miękkie nogi. Tylko ten Serb tam gdzieś się w głowie plącze*
[22:51:54 11/02/2017] Norwegia : *zabrał rękę tak a propos. Odchylił się bardziej i wpadł do zlewu*
[22:52:09 11/02/2017] Anglia : *Anglik był drapieżny więc pewnie też podgryzł wargę Tiago, zanim nie przerwał pocałunku.* Ale chodźmy już, nie ma co zwlekać. czeka nas miły wieczór~
[22:52:52 11/02/2017] @ Portugalia : Czeka nas miła noc *uściślił i bez wahania poszedł z Arthurem*
[22:54:07 11/02/2017] Walia : *A już chciał złapać za drugą rękę, a tu mu Norweg wpadł do zlewu.* ...! *Szybko próbował go stamtąd wyciągnąć.* Lukas?
[22:55:24 11/02/2017] Anglia : Tak, to też~ *Objął go w pasie. Jego mięso.*
[22:55:30 11/02/2017] Prusy : Wywalamy stąd, piwo czeka. Jak Carmen woli kluchę to niech ma kluchę, cho. *i polazł w stronę wyjścia*
[22:56:55 11/02/2017] Kolumbia : *przewróciła na to wszystko oczami* Nie ruszaj się *powiedziała do Fina może troche za ostro
[22:57:00 11/02/2017] Kolumbia : *
[22:58:13 11/02/2017] Norwegia : *nie chciał, ale bez pomocy by nie wylazł* ............. *jest trochę mokry, bo to jednak zlew. I bardzo zuy* Em, Natta. *nawiał, bo taki pszypau*
[22:58:39 11/02/2017] @ Finlandia : *łeb go bolał* dobrze by ci było na reniferze w rozwianych włosach *zabredzil* nie r-ruszam, zamieram
[22:58:49 11/02/2017] Serbia : *To polazł za Prusem, zerkając jeszcze przed wyjściem na Walię*
[23:00:07 11/02/2017] @ Kraj Basków : *leży sobie tam gdzieś na dworze, bo wciąż za bardzo boli, by się ruszyć*
[23:00:22 11/02/2017] Walia : ...? *Zanim się ogarnął, Norge zwiał i tyle po nim było! Chyba dopiero teraz zauważył, że Serp tutaj zerkał, ale wiadomo, podejrzewał, że to tylko tak o, a i ten polazł w świat. Waliusz ciężko westchnął, ale potem sobie przypomniał, że ma numer do Lukasa!*
[23:02:06 11/02/2017] @ Portugalia : *i zapewne zgodził się później na wszystko, co tylko Arthur chciał.*
[23:02:54 11/02/2017] Kolumbia : Si, si *nie zwróciła na to uwagi, bo w końcu dostał w głowę. Podniosła się i zaraz znowu kucnęła. Tym razem z lodem zawiniętym w ściereczkę. Przyłożyła mu do łba*
[23:06:03 11/02/2017] @ Finlandia : *no to pitolil dalej bez ładu* *lód mu chłodził łeb, a Timo nie wiedział, czy bardziej mu tam huczy, czy cale ciało próbuje przerobić jakoś stan nieznanej sobie euforii* jesteś jak słodka kukułka na wysokiej sośnie. Bardzo wysokiej
[23:06:39 11/02/2017] Walia : *Walia, cały w skowronkach, nadal nie zwracał większej uwagi na otoczenie i pewnie sobie polazł do salonu, czy coś. Znalazł kartki, siadł gdzieś w kącie i faktycznie zaczął pisać wiersze i rysować serduszka. I jeszcze więcej serduszek.*
[23:06:56 11/02/2017] Anglia : *A rano zrobił jajecznicę.*
[23:07:09 11/02/2017] Anglia : *Tiago, nie Arthur, nie bądźmy aż tak kinky.*
[23:07:38 11/02/2017] Kolumbia : Mocno cie uderzył, co? *uśmiechnęła się pod nosem i tak przy nim siedziała*
[23:08:56 11/02/2017] @ Portugalia : *I pewnie uciekł do kuchni dlatego, że trochę mu pociekło z oczu po pytaniu "co robisz w moim łóżku", jak również "dlaczego jesteś nagi" oraz "na miłość boską, co TO jest i dlaczego jest TUTAJ"*
[23:11:08 11/02/2017] @ Finlandia : Uderzył? *juz mu wyleciało z pamięci, ale to była wskazówka, czemu bania boli* nic mi nie jest. Przepraszam. Masz włosy jak żyzny czarnoziem
[23:11:32 11/02/2017] Anglia : *Anglia tymczasem owinął się kołdrą z traumą.*
[23:11:42 11/02/2017] Anglia : *Jeszcze nie wie, że skasował przy okazji Baskę.*
[23:11:48 11/02/2017] Anglia : *I zdisował Danię.*
[23:11:56 11/02/2017] @ Finlandia : *jak mu przejdzie to będzie mu wstyd tej pretensjonalnej połezji*#
[23:12:08 11/02/2017] Anglia : *pracowity dzień*
[23:12:42 11/02/2017] @ Portugalia : *"Zrobię jajecznicę" było najlepszą wymówką tego ranka* *i pewnie nie mógł patrzeć na ten blat w kuchni* *Ani stół w salonie* *Ani na kanapę*
[23:12:47 11/02/2017] @ Finlandia : *but did ju daj?*
[23:13:52 11/02/2017] Anglia : *Ani ten połamany sekretarzyk w bibliotece.*
[23:14:25 11/02/2017] @ Portugalia : *bolały go plecy i zad* *i pewnie zostawił wszędzie trochę krwi z rozbitej głowy*
[23:14:29 11/02/2017] Kolumbia : Pamiętasz coś? *oparła się pleckami o blaty* To dobrze, czy źle? Może nie mów. Odpoczywaj.
[23:15:12 11/02/2017] Anglia : *Anglia to potem szorował w fartuszku w dupki corgie. Dostał od Walii.*
[23:18:16 11/02/2017] @ Portugalia : *A Tiago zmył się zaraz po śniadaniu i kawce. Było mu wstyd i było mu przykro*
[23:18:27 11/02/2017] @ Finlandia : *nie umiał w słowa, ale uderzenie w łeb przekonało go do wyrażenia swoich uczuć w ten wielce romantyczny sposób* pamiętam, ze Preussi miał racje, ze jesteś za dobra *drama intensifajs* przepraszam, ze tyle mowie, ale chciałem wszystko powiedzieć. Słowa same szły do mnie, inaczej z każdej strony *sparafrazował Kalevalę, pomacał sie po głowie*
[23:23:59 11/02/2017] Kolumbia : Nie jestem za dobra dla nikogo, Timo. Każdy zasługuje na takie traktowanie *popatrzyła na niego z rozczuleniem* Nie przejmuj się. I nie ruszaj ręką.
[23:24:30 11/02/2017] Serbia : *Prusak wypił z nim jedno piwo, a później się zmył, trochę szkoda, że tak szybko, no ale może jeszcze kiedy indziej trafi się jakaś okazja? W każdym razie, Serb wracał w stronę domku, paląc papierosa i sobie rozmyślając*
[23:27:46 11/02/2017] @ Finlandia : Bo ty jesteś jak ten gwoźdź nieba, co sie wszystko wokół obraca *próbował dalej* *zmarszczył brwi, pewno na każde kolkowe spojrzenie serce napitalalo Fifiemu dzikie pogo* nic mi nie jest, wstanę...
[23:28:49 11/02/2017] @ Kraj Basków : *poruszyła się, próbując się podnieść. Nie wyszło, bo znowu kiepskie rzuty*
[23:30:02 11/02/2017] Kolumbia : Gwóźdź? *to ją nawet trochę rozbawiło* No, no, nie możesz. Zakręci ci się i znowu upadniesz... Pomogę ci
[23:32:17 11/02/2017] @ Finlandia : *mignęło mu gdzieś, ze jest pewien miły element w upadaniu na Kolke, ale zaraz sie zganił* ta najjaśniejsza gwiazda *uściślił* okei, dzięki. Przepraszam, ze nic nie wyszło z tej zupy i gier
[23:33:21 11/02/2017] Serbia : *Kiedy był już pod domkiem, zauważył Baskę, przynajmniej wybiło mu to na chwilę Prusaka z głowy. Przypomniało mu się, co wcześniej działo się na dworze i trochę głupio mu się zrobiło, że nie został pomóc Basce. Podszedł do niej i przykucnął* Pomóc? *Chociaż tyle może teraz zrobić*
[23:36:40 11/02/2017] Kolumbia : Muszę przyznać, że jesteś oryginalny w komplementach *złapała go pod plecy, żeby pomóc mu wstać* Okej, podnieś się powoli. To nic, przecież możesz zjeść moją śmiercionośną zupę w innym terminie, hm?
[23:40:51 11/02/2017] @ Finlandia : Są prawdziwe *komplementy sie mu kojarzyły z blagą. Wstał powoli* kiitos... nadal możesz mnie nią oblać
[23:42:31 11/02/2017] @ Kraj Basków : *ponowiła próbę wstania, ale wciąż bolało za bardzo. Zaraz też zauważyła Serba* Głupie pytanie... *odpowiedziała przez zaciśnięte zęby na pytanie*
[23:44:03 11/02/2017] Kolumbia : Pewnie! *poczuła sie niepewnie* Nie będę cie dobijać. Mogę cie najwyżej nakarmić jak nie utrzymasz łyżki
[23:46:24 11/02/2017] @ Finlandia : *w głowie mu sie kręciło, potarł powieki* nie trzeba. Przepraszam, ze tak wyszło, myślałem, ze będzie milo. Zjemy zupę i opowiesz o tsupakabrze albo czymś
[23:47:30 11/02/2017] Serbia : *Uśmiechnął się krzywo pod nosem* Głupie by było, gdybym ku*wa się pytał, czy wszystko w porządku *Pomógł jakoś Basce wstać*
[23:53:51 11/02/2017] @ Kraj Basków : *déjà vu jakieś* To nadal nie wyklucza głupoty tamtego. *no ale z pomocą wstała, chociaż wciąż jest problem z utrzymaniem się na nogach o własnych siłach*
[23:53:54 11/02/2017] Kolumbia : *złapała go pod ramie* Ja powinnam przeprosić za Gilberta. Zachował się jak dupek. *nadymiła poliki* Opowieści o Chupacabrze przy zupie? *uśmiechnęła się* Chcesz jeszcze usiąść?
[23:58:10 11/02/2017] @ Finlandia : To nie twoja wina *było mu błogo, co było dziwne, bo dotykała go obca kobita, a Timo nie był napruty* opowiesz, co chcesz to ja posłucham *pokręcił glową* chyba n-nie... Chyba na mnie czas. Mogę o cos pytać zanim...?
[23:59:38 11/02/2017] Serbia : Lepiej tak, niż nic ku*wa nie mówić *Bo to by Baska się jeszcze nie zorientowała kto to, czy co. Pewno poprowadził ją w stronę domku, podtrzymując, żeby się tak przypadkiem po drodze nie wywaliła*
[00:00:23 12/02/2017] Kolumbia : Chcesz iść do domu? Może lepiej zostań dzisiaj tutaj? *nie widziała nic dobrego, żeby szedł z jakimś wstrząsem mózgu* Słucham, Timo.
[00:02:49 12/02/2017] Walia : *Waliusz, niesiony chyba na skrzydłach miłoździ i innych takich, szybkim krokiem zawędrował aż do mieszkania Szkota, by zacząć też się dobijać do jego drzwi.*
[00:03:28 12/02/2017] @ Szkocja : *późna godzina, Szkot w gaciach przed telewizorem, a tu się dobijają! Zarzucił szlafrok* Kto tam?! D:<
[00:03:56 12/02/2017] @ Finlandia : Może lepiej zostanę tutaj *powtórzył z nieogarem* myślisz, ze zwariowałem? Zabawnie sie czuje. Myślę rzeczy, których zwykle nie myślę *np. ze chciałby głaskać Kolke po włosach i pomagać zapinać sukienkę. krip*
[00:04:36 12/02/2017] @ Kraj Basków : Ale mogło się obyć bez gadania głupot. *tak o się odpowiedziała, w sumie lepiej jej się skupić na tak bzdurnej kłótni, żeby nie myśleć o bólu*
[00:04:41 12/02/2017] Walia : To ja, otwórz! *Walia brzmiał zbyt szczęśliwie, niech się lepiej Szkot zastanowi.*
[00:05:39 12/02/2017] @ Szkocja : >:C *podejrzane. Uchylił drzwi, ale trzymały się na łańcuszku* Jaka cholera cię tu niesie?
[00:07:22 12/02/2017] Kolumbia : Zabawnie, czyli jak? Nie zwariowałeś moim zdaniem. Jesteś po prostu bardzo... Osobliwy.
[00:07:29 12/02/2017] Walia : *Walia nie był już chory z miłości, a chyba też nią jakby spity. Ostateczna faza przed wielkim wstydem.* Chciałem z tobą porozmawiać i coś ci pokazać. *Miał przy sobie zapisane kartki.*
[00:07:46 12/02/2017] Serbia : "To ja" też by ku*wa głupio brzmiało *Jemu też taka "kłótnia" odpowiadała, bo przynajmniej przez chwilę nie myślał obsesyjnie o Prusaku, ani o Walii. Zatrzymał się pod drzwiami i zaraz otworzył*
[00:08:07 12/02/2017] @ Szkocja : O tej porze? Czekej- *zawiązał szlafrok, bo nie będzie brzuszkiem straszył :c Otworzył drzwi*
[00:09:51 12/02/2017] @ Finlandia : *myślał nad tym* jestem cały czas taki niespokojny. I chciałbym... *ugryzł sie w ozór* po prostu jakby było ci zimno to chciałbym ci grzać dłonie *wyznanie życia, dobrze, ze minie niebawem*
[00:10:28 12/02/2017] Walia : *I Szkot pewnie dostał tak na twarz jakże zadowolonego Walijczyka, którego otaczała aura miłoździ i szczęścia. Brakowało tylko serduszek dookoła.* Dokładnie o tej porze.
[00:11:36 12/02/2017] @ Szkocja : Aleś ty musiał wypić. *stwierdził zupełnie bez złośliwości, był pod wrażeniem!*
[00:11:40 12/02/2017] @ Kraj Basków : Na pewno lepiej, niż pytanie o pomoc. Dobrze, żeś nie zapytał, co robię. *a są osoby, które zadałyby tak idiotyczne pytanie*
[00:12:19 12/02/2017] Kolumbia : Och, chyba rozumiem do czego to zmierza *pomyślała chwilę* Cóż, to na pewno nie świadczy o tym, że zwariowałeś. *powiedziała spokojnie*
[00:12:35 12/02/2017] Walia : Nic nie piłem. To tylko... *Nie potrafił ubrać tego w słowa, tylko zamachnął tak kartkami, na których nadal zdradliwie widniały serduszka.*
[00:13:24 12/02/2017] @ Szkocja : ...A. Poznałeś jaką syrenę czy inną driadę. Pokaż, co tam masz. *wpuścił go do środka* Piwko? Były Murphys na przecenie.
[00:13:33 12/02/2017] @ Szkocja : *tesco is love, tesco is live*
[00:14:34 12/02/2017] Serbia : *Zaśmiał się krótko* Pewnie ku*wa, żem pomyślał, że leżysz i sobie odpoczywasz *Wprowadził ją do środka i zamknął drzwi. No a później dalej, do salonu*
[00:15:19 12/02/2017] @ Finlandia : Ja nie wiem. A trwa juz kilka godzin *potarł nos* anteeksi, chciałbym, żebyś sie śmiała z moich żartów, chociaż nie są ciekawe i Skotlanti zawsze sie denerwuje.
[00:15:46 12/02/2017] Walia : Nie, to nie syrena ani driada, ale ta osoba jest równie.. zjawiskowa. *Mówił takie rzeczy na trzeźwo, to jeszcze gorsze. Dlatego Waliusz się nie zakochiwał i był uczuciową amebą, a tu nagle tak go trzasnęło! I oczywiście, że wszedł do środka.* Czemu by nie~
[00:17:10 12/02/2017] Kolumbia : Kilka godzin... *powtórzyła i chyba coś jej świtało* A nie śmieję się z twoich żartów? Śmieszą mnie, Timo
[00:17:54 12/02/2017] @ Szkocja : Ty się dobrze czujesz, co? Bo się zaczynam martwić. Nie miałeś na obiad owoców z półki po terminie? *jego ulubiona półka, moja też* Weź, usiądź se. *przyniósł zaraz piwka i mu podał* Szklankę?
[00:18:48 12/02/2017] @ Kraj Basków : W pewnym sensie to prawda. *pewnie by po jakimś czasie wstała, o ile by się jej nie zamarzło tam na dworze*
[00:20:45 12/02/2017] @ Finlandia : To mile *uśmiechnął sie nawet* gorąco tu, ai?
[00:21:01 12/02/2017] Walia : Idealnie. I nie, nie, nic takiego. *I skoro brat polazł po piwka, on sobie nucąc melodię, przysiadł i rozłożył swoje wiersze po walijsku. Przy każdym serduszka i Walijczyk nadal miał tak miłosną aurę wokół siebie.* Poproszę.
[00:21:59 12/02/2017] @ Szkocja : Łojezu. *Źle z Walią, poszedł mu po pintę* Trzymej. To ten, to... co cię tak trzepło? *wziął pierwszą kartkę z brzegu, będzie to czytał do rana :' I*
[00:22:29 12/02/2017] Serbia : Pa, tutaj chyba lepiej będzie ci się odpoczywało *Pewno doprowadził ją do kanapy, czy co, żeby chociaż sobie usiadła*
[00:23:05 12/02/2017] Kolumbia : Może dlatego, że ktoś ci przed chwilą przywalił krzesłem? Albo mi jest chłodno, bo u mnie jest cieplej *zastanowiła się nad tym zjawiskiem*
[00:24:53 12/02/2017] Walia : *O ile zna walijski! Chociaż pewnie kojarzył, za długo ze sobą wszyscy przebywali :'/ I no cóż, Walijczyk potrafił faktycznie pisać i tworzyć takie rzeczy, więc będzie miał co czytać!* Tak jakoś. Zobaczyłem i o. *I serduszka.* I dzięki. *Za alkohol oczywiście!*
[00:26:07 12/02/2017] @ Finlandia : *pomyślał, ze jakby ja przytulił to by było ciepło. A potem sobie o czymś przypomniał* nie no, to sie wcześniej zaczęło *pogładził jo po łapie, jak mógł, po czym szybko schował dłonie w kieszeniach* to przepraszam...
[00:26:07 12/02/2017] @ Kraj Basków : No nie da się zaprzeczyć. Eskerrik asko. *podziękowała, jak już usiadła*
[00:26:51 12/02/2017] @ Szkocja : *pewnie umie, ale nie używa. Rozumie, z powiedzeniem coś w gorzej. I szkoda mu czasu. Czas to pieniądz!* To opowiedz mi o niej.
[00:28:59 12/02/2017] Serbia : Zaraz wrócę *Rzucił do Baski i polazł do kuchni, po jakiś alkohol... najlepszy środek przeciwbólowy i w ogóle*
[00:30:05 12/02/2017] Kolumbia : *dotyk nie działał na nią jak pokrzywa, więc nie zareagowała jakoś przesadnie* Wcześniej ci było cieplej? To u ciebie jest zimno, więc czujesz tu ciepło *wyglądała na dumną, że "rozwiązała" jego problem* Za co mnie przepraszasz?
[00:30:52 12/02/2017] Walia : *Jak to pieniądz, ten nieważny przy miłości!* Ma piękne oczy. Fioletowe albo coś w ten deseń, ciężko było jednoznacznie określić mi kolor. *Arwyn będzie jeszcze bardziej umierać ze wstydu, jak już mu przejdzie. I nawet nie skapnął się, że brat sądzi, iż chodzi o jakąś babkę.* Ale chciałem, byś czegoś posłuchał i powiedział, co o tym sądzisz.
[00:31:28 12/02/2017] @ Kraj Basków : Dobrze. *i tak się raczej nigdzie stąd nie ruszy. Przymknęła oczy i obmyśla plan, jak zamordować trzy osoby*
[00:32:43 12/02/2017] @ Finlandia : Wcześniej było mi nijako *potarł nos* nie wiem, ze ci to mowie. Ja- ja pójdę na gore, okei?
[00:33:17 12/02/2017] @ Szkocja : Fioletowe? To co to, rusałka? No weź się przyznaj. *scott sam zawsze chciał z nadnaturalnymi. Ale nadnaturalne go nie chciały* No, słucham, słucham.
[00:34:12 12/02/2017] Kolumbia : Możesz mi mówić. Przecież sie nie obrażę~ Dasz radę ze schodami?
[00:34:21 12/02/2017] Serbia : *Wlazł do tej kuchni, a tam dalej Fin i Kolumbia.... Może nie zwrócą na niego uwagi? No a Waliusza już nie było, coś Vuka zakuło w serduszku, ale zaraz się otrząsnął i podszedł do szafki, wyciągnąć ten alkohol*
[00:36:39 12/02/2017] Walia : Nie, państwo. *Walia pewnie też za takimi raczej się oglądał, ale życie uczy wielu rzeczy i wiedział, że lepiej z magicznymi nie zadzierać.* To słuchaj. *Wziął jeden ze swoich wierszy i zaczął mu tutaj śpiewać. Widzicie, nie tylko napisał słowa, ale faktycznie potrafi zrobić z tego pieśń. Tak go trzasnęło.*
[00:36:47 12/02/2017] @ Finlandia : *zerknął na Serba i momentalnie sie w sobie zwinął* dam rade. *nie chciał juz gadać o uczuciach przy Serbie* spij dobrze, kulta *Kolka i tak nie zrozumie to Fifi może sie aż tak zapuścić, potem poszet*ni
[00:37:45 12/02/2017] @ Szkocja : *Scott pomyślał o państwach z fioletowymi oczami* ... *Timo* ............... : I *słuchał. Niemal na raz wypił to piwo*
[00:39:19 12/02/2017] Kolumbia : Buenas noches *pomachała za nim i zauważyła Serba* ... *zmarszczyła czółko*
[00:40:08 12/02/2017] Serbia : *Wyciągnął wódkę, a co. Zerknął na Kol, ale nic nie powiedział, wyciągnął za to dwie szklanki*
[00:40:29 12/02/2017] Walia : *Na trzeźwo tego nie przełknie. Walii się tutaj aktywowała artystyczna dusza, więc na pewno pieśń jest o miłości i tych innych pierdołach. I oczywiście po pewnym czasie skończył, czekając na opinie eksperta.* Myślisz, że może być, czy coś nie pasuje? W sumie chyba końcówka-
[00:41:03 12/02/2017] @ Szkocja : ...wiesz co, ja to se myślę, że rano przy kawce dopracujemy, co? Bo tera to cisza nocna i zaraz mi zaczną walić po rurach.
[00:42:10 12/02/2017] Kolumbia : Capullo... *powiedziała tylko*
[00:42:46 12/02/2017] Walia : Mogę zaśpiewać ciszej. *Zapewnił i był gotów to zrobić!*
[00:43:27 12/02/2017] @ Szkocja : Czekamy do jutra, brathair.
[00:44:26 12/02/2017] Walia : Jutro będzie za późno. *Jak ten Szkot nic nie rozumie! Aż Walia wziął sporego łyka piwa.*
[00:45:22 12/02/2017] @ Szkocja : Prześpisz się i będziesz miał jeszcze lepszą wenę. I mi powiesz, która to konkretnie... *a ja ci powiem, czy możesz*
[00:47:00 12/02/2017] Serbia : *Nie znał hiszpańskiego, ale się domyślił, że raczej nic miłego, a że nie miał dobrego humoru, to też wziął i sklął Kolumbię* Možeš da mi popušiš kurac *Wzruszył ramionami i wrócił do salonu, gdzie postawił wódkę i szklanki na stoliku* Pa, weź ty mi Eskarne powiedz, o co w ogóle ku*wa poszło, szta? *Bo z tego co Serb wiedział, Eska raczej nie miała w zwyczaju randomowo rzucać się na ludzi*
[00:47:02 12/02/2017] Walia : *Zmrużył oczy, teraz sobie uświadamiając, że brat myli płeć wybrańca.* To nie ona. To Lukas. *Walia brzmi od początku jak potłuczony, ach co ta magia robi z ludźmi.*
[00:47:34 12/02/2017] @ Szkocja : *miał końcówkę piwa. I jak parsknął, to na Walię, na jego zapiski, nawet na kota gdzieś w tle*
[00:48:35 12/02/2017] Walia : ...? *A Arwyn nie rozumiał, co było takiego zabawnego.* O co chodzi? *I niech ten nie parska na jego wiersze!*
[00:49:35 12/02/2017] @ Szkocja : Idziesz spać! Nie obchodzi mnie, bro, co żeś se ubzdurał, ale masz się z tym przespać.
[00:51:04 12/02/2017] Walia : Nie chcę iść spać. Mam jeszcze dużo do zrobienia. *Będzie się jeszcz butnować.* I do napisania. *Spojrzał na swoje zapiski i aż sobie cicho westchnął, bo pewnie pomyślał sobie o Noru.*
[00:52:25 12/02/2017] @ Szkocja : ...to ty se tu pisz, a ja idę spać. Masz jeszcze dwa piwa w lodówce, jakbyś chciał, okay? I coś do odgrzania. Ale ja tego nie zniesie.
[00:53:31 12/02/2017] Walia : Niech będzie, ale jutro to wszystko przeczytasz. *Nie, jutro Walia umrze ze wstydu, ale na początku zje te wszystkie wiersze.*
[00:54:33 12/02/2017] @ Szkocja : Okay, okay. Wyśpiewasz mi co tam będziesz chciał. *zgniótł puszkę* Ale weź ty pomyśl, co ty robisz.
[00:56:19 12/02/2017] Walia : *Pokiwał głową i chyba przez chwilę nie słuchał braciszka, bo dopiero potem ponownie na niego spojrzał.* ...Myślisz, że ciężko nauczyć owce, by układały się w konkretny kształt? *Np. serce.* Hm, te nie są zbyt rozumne, ale...
[00:57:16 12/02/2017] @ Kraj Basków : Bo jest idiotą. *mruknęła, chociaż takie stwierdzenie nie wydawało się wystarczającym powodem, do zatłuczenia kogoś sztachetą* I wisi mi pieniądze. *bo zawsze można sobie ten XVIII w. i konflikty interesów przypomnieć*
[00:58:14 12/02/2017] @ Szkocja : *wzniósł oczy do nieba, wydał z siebie dźwięk, a potem po prostu życzył: * Dobranoc *i poszedł do łóżka*
[00:59:07 12/02/2017] Walia : Nos da. *Pożegnał braciszka, pewnie jutro będzie jeszcze hardo tłumaczył.*
[00:59:48 12/02/2017] Serbia : *Serbowi taki powód w zupełności by wystarczył. Ponalewał wódki do szklanek i jedną podał Basce* Pieniądze, hm?
[01:02:34 12/02/2017] @ Kraj Basków : Eskerrik asko. *przyjęła szklankę* Ano, pieniądze. Mało przez drania nie zbankrutowaliśmy kiedyś. *jeszcze wciąż się ta nienawiść utrzymuje, normalnie by nie narzekała na to*
[01:07:37 12/02/2017] Serbia : A to się mu ku*wa należało... Powinienem był zostać *Stwierdził, w domyśle: "i pomóc", no ale wyszło, jak wyszło*
[01:13:30 12/02/2017] @ Kraj Basków : Ano. *szczęśliwie Serb nie dopytuje i nie trzeba tłumaczyć, na czym polegała tzw. "Wełniana Zemsta"* Mogłam pomyśleć i nie rzucać się tak od razu. *chociaż czasem ciężko się powstrzymać od przywalenia komuś, a teraz jeszcze doszło do tego to zaklęcie* I domyślić się, że rzucą się mu pomóc. *zamilkła, bo mówienie z obolałą przeponą jest jednak trudne. Powoli upiła niewielki łyk ze szklanki*
[01:20:59 12/02/2017] Serbia : *Wciąż mu głupio, że nie został... No ale Prus...właśnie...i Walia. Zmarszczył brwi i pokręcił głową, zastanawiając się, co się odwala, raczej trudno było, żeby tak się w kimś zakochał, a tu takie coś, coś z tym było nie w porządku. Potrząsnał głową* Gospode, Bože moj... *Powiedział, tak bardziej do siebie i upił wódki* Pa, jeszcze pewnie się jakaś okazja znajdzie, ne? I warto by go tak samego dorwać, jak ku*wa wsparcia nie ma
[01:27:17 12/02/2017] @ Kraj Basków : Coś się stało? *nie wie, co tam Serb po swojemu mówi* Tak, I tamtym też się odwdzięczyć...
[01:29:37 12/02/2017] Walia : *Jak już wiadomo, Walia ma tyle sił przez te miłostki, że jeszcze postanowił na moment wyjść od Szkota, bo zostawił w salonie jeden ze swoich wierszy! I właśnie po nie wrócił, a tu jeszcze po drodze zauważył Serba i Baskę.* Noswaith dda! Chociaż może to już jednak bliżej poranka? *Świat jest taki piękny i w ogóle, itp. itd.*
[01:30:44 12/02/2017] Serbia : *Pokręcił głową* Nic takiego *Ale o tym to nie opowiedziałby nikomu* A kto jeszcze był? Tiago i ten Duńczyk, ne? *A tu przylazł Waliusz* ... *Boże, ratuj*
[01:33:11 12/02/2017] @ Kraj Basków : Ano, Tiago i Duńczyk... *zdążyła jeszcze przytaknąć, zanim przyszedł Walia* Kaixo. *nie wie, czym śsię Waliusz naćpał, że tak go energia rozpiera*

[01:34:32 12/02/2017] Walia : *Bóg cię nie uratuje, Serp. I Bask, to coś gorszego, jest zaćpany miłością.* Widzę, że też nie możecie zbytnio spać? I Eskarne, wszystko w porządku? Wyglądasz... nie aż tak dobrze, jak zwykle.
[01:37:55 12/02/2017] Serbia : Tiago to w ogóle ku*wa dziwny jest *Stwierdził, mówiąc do Baski, ale gapiąc się na Waliusza.* ...*Cholera* ...*Dopił to, co miał w szklance. Gdyby Walia był babką, to by pewno już zarywał, ale był pewien problem: Waliusz to nie kobieta >:c *
[01:40:11 12/02/2017] Walia : *Wszyscy wiemy, że to wcale nie problem dla ciebie, Serp :* *
[01:43:15 12/02/2017] @ Kraj Basków : *spojrzała załamana na Serba. Tak a propos głupich pytań, chyba właśnie Waliusz się wpasował w temat poprzedniej rozmowy* Tak, świetnie. Ale byłoby lepiej, gdyby nie twój braciszek z kolegami. *odpowiedziała na pytanie*
[01:45:47 12/02/2017] Walia : Tiago? Jest specyficzny, ale to w gruncie rzeczy nie jest zły człowiek. *Spojrzał na Serba, który się na niego patrzył i nawet utrzymał ten kontakt wzrokowy. I Waliusz jest ogłupiony, trzeba wybaczyć mu niemądre pytania.* Mój brat? Który?
[01:46:00 12/02/2017] Walia : *Tyle pytań, a w tym świecie pełnym miłości tak mało odpowiedzi.*
[01:51:07 12/02/2017] Serbia : Pa, ja tam go za dobrze nie znam *Gapił się jeszcze przez chwilę, ale wyobraźnia zaczęła mu podsuwać różne wizje i stwierdził, że lepiej się nie gapić, bo to się jeszcze źle skończy. Odwrócił spojrzenie i wygrzebał z kieszeni paczkę papierosów*
[01:53:21 12/02/2017] @ Kraj Basków : Arthur, a który? :I Z Tiago to różnie bywa, często sobie jakieś durnoty wymyśla. *jeszcze skomentowała Porta*
[01:54:35 12/02/2017] Walia : ...? *Dopiero po dłuższej chwili skapnął się, że Serbioszek zadziwiająco długo się na niego patrzył.* Mam coś na twarzy? *I zapytał o to samo, o co Nor, jak się Waliusz tak gapił. Oczywiście Arwyn nie skojarzył tych sytuacji, bo jakby mógł.* Cóż, trochę ich mam. I się o coś pokłóciliście? I tak, z Tiago tak właśnie jest-
[01:57:22 12/02/2017] Serbia : ... Brwi >:I *Trochę tak na chama, ale przecież się nie przyzna, że się gapi, bo mu się Waliusz podoba, zwłaszcza, że tu jeszcze Baska siedziała. Wyciągnął jednego papierosa*
[02:02:17 12/02/2017] @ Kraj Basków : Można tak powiedzieć. *w sumie to Bask zaatakowała bez ostrzeżenia, ale to się nie liczy, skoro Duniec jej przeszkodził. Zerknęła na Serba, bo ten też wydaje się być w kiepskim humorze. Coś Walia nie zaraża pozytywną energią (ale może to i lepiej)*
[02:04:37 12/02/2017] Walia : *Zmrużył oczy, ale jego poziom szczęścia sprawił, że jednak parsknął śmiechem.* Owszem, są w tym samym miejscu, co i twoje~ *Już prawie wyciągnął palucha, by tknąć te serbowe. Pamiętajcie, życie jest piękne itd. * Rozumiem, mam jednak nadzieję, że to nie było nic aż tak poważnego *Dobra, stan Baski mówił co innego.* i jednak się pogodzicie.
[02:07:28 12/02/2017] Serbia : *Znowu zaczął gapić się na Walię, bo co ten taki radosny? Zapalił papierosa i zaciągnął się dymem, nic nie mówiąc, bardziej był skupiony na tym, żeby jakoś się do cholery jasnej ogarnąć*
[02:12:38 12/02/2017] @ Kraj Basków : Nic, czym musiałbyś się przejmować. *nie będzie biednego Waliusza mieszać w tę sprawę* W sumie, nawdychałeś się czegoś, żeś taki radosny?
[02:14:40 12/02/2017] Walia : *A nawet nie ma smoków dookoła. Waliusz za to sam teraz wpatrywał się w Serba, jakby próbując coś z niego odczytać.* Vuk, a ty co taki poddenerwowany? Albo raczej... zestresowany? *Bo ten sprawiał takie wrażenie, jakby coś mu tu ciążyło!* Hm? Oczywiście, że nie. Po prostu, tak jakoś... *Pomyślał znowu o miłostkach i się tak jakoś uśmiechnął lekko.*
[02:19:14 12/02/2017] Serbia : *Znowu się zaciągnął dymem. Czy Waliusz naprawdę musiał ciągnąć temat? Zerknął z ukosa na Baskę* ... Wszystko w jak najlepszym porządku *I znowu przeniósł spojrzenie na Waliusza, myśląc sobie, że chyba już wie, czemu ten taki radosny i to jeszcze bardziej psuło mu humor*
[02:28:44 12/02/2017] @ Kraj Basków : *Walia nadrabia humorem za resztę* Może daj mu spokój, jak będzie chciał, to powie. *zwróciła się do Arwyna, zauważywszy wcześniej spojrzenie Serba* No cóż... głupawka się czasem zdarza. *bo jak inaczej zaklasyfikować zachowanie Walii?*
[02:31:39 12/02/2017] Walia : *Jest pewnie na etapie, że chciałby, by każdy był zadowolony z życia. Chyba potem przez tydzień sam będzie cierpieć.* ...Też prawda. Wybacz. *I postanowił poklepać Serba po ramieniu, bo cokolwiek tego gryzie, na pewno w końcu się ułoży. Czy tam odpuści, wiadomo.* Hm? Czyja głupawka? *Jak widać, Walia się na moment musiał wyłączyć, że nie załapał związku.*
[02:36:06 12/02/2017] Serbia : *W sumie jak do tej pory przynajmniej nie zrobił jakiejś większej głupoty, ale i tak będzie mu z tym wszystkim źle. Nic tylko strzelić sobie w łeb* ...Ta, dzięki... *Uśmiechnął się krzywo i dolał sobie wódki, a później się napił i w sumie to tak zaczął się zastanawiać, jak by Waliusz zareagował... ale z drugiej strony, Baska wciąż tu siedziała... Później jej jeszcze będzie za to dziękował- *
[02:39:18 12/02/2017] @ Kraj Basków : Twoja głupawka. *wyjaśniła Walii i powoli upiła ze swojej szklanki. Za dużo nie mówi, bo jednak wciąż się źle czuje*
[02:43:31 12/02/2017] Walia : *Walia ma już tyle na koncie, że nic nie uratuje go przed tygodniem wstydu. I nic raczej nie pogorszy sytuacji.* Nie mam głupawki. *To tylko miłoźdź, to gorsze. I Waliusz tak teraz spojrzał, że ci tutaj popijają i to coś raczej na wytrzymałe głowy.* Nie przydałaby się wam jakaś przekąska?
[02:49:19 12/02/2017] Serbia : Pa, może i tak... Też się napijesz? *Zaproponował, bo w sumie oni tak piją, a Waliusz tylko się przygląda*
[02:51:33 12/02/2017] @ Kraj Basków : Nie, jasne. *mruknęła na to zaprzeczenie, ale co się będzie kłócić* Ja chyba podziękuję. *picie to tam jeszcze jakoś powoli, ale obawiała się, że jedzenie może się jak na razie źle skończyć*
[02:54:03 12/02/2017] Walia : *Walia udał, że nie wyłapał tego sarkaźmiku.* Hm, skoro tak... to mogę poszukać czegoś do przegryzienia. *Tu zwrócił się do Vuka, bo ten raczej był na tak, niż na nie. I Arwyn miał ogromną rozkminę, czy powinien pić, to co oni.* A czemu by nie.
[02:57:49 12/02/2017] Serbia : To przynieś też sobie szklankę- Chyba, że będziesz tak z gwinta *Wysilił się na jakiś "żart". Dopalił papierosa do końca, znowu się zamyślając*
[03:00:15 12/02/2017] @ Kraj Basków : *nic nie powiedziała, po prostu powoli sączy zawartość swojej szklanki*
[03:02:41 12/02/2017] Walia : Szklanka się przyda, bo z gwinta mogłoby się nie skończyć za dobrze. *I lekko się uśmiechając, spojrzał tak jeszcze na Baskę, potem na Serba i jednak poszedł znaleźć tę przekąskę! Kuchnia czeka.*
[03:05:30 12/02/2017] Serbia : *A on tak sobie dalej rozmyślał. W sumie dobrze, że reszta raczej nie mogła czytać mu w myślach :'I *
[03:10:33 12/02/2017] @ Kraj Basków : *jakoś udało jej się zmęczyć to picie* Otsoa, dolejesz? *poprosiła, bo cóż, wychylenie się i sięgnięcie po butelkę było obecnie ciut trudne*
[03:13:09 12/02/2017] Walia : *Byłby przypał życia. Walia znalazł ciastka, doszedł do wniosku, że te na pewno będą ok i po chwyceniu za szklankę, powrócił do towarzystwa.* Mam co trzeba. *Dał znać, podając ciacha Serbowi i ponownie tak spojrzał na Bask.* Eksarne, jesteś pewna, że nie lepiej byłoby ci się położyć, chociażby na kanapie? *Zawsze mógł głupio palnać, że wyglada, jakby ją jednak mocno bolało.*
[03:18:13 12/02/2017] Serbia : *Wyrwało go to z zamyślenia. przez chwilę patrzył nie do końca przytomnie na Baskę, ale po chwili ogarnął, o co chodzi i dolał jej wódki. Walii pewno też nalał, jak ten wrócił* Powinnaś chyba odpocząć *Frajer, podchwycił. Nie słuchaj się Eska, bo jeszcze później naprawdę będzie miał powód, żeby strzelić sobie w łeb*
[03:21:20 12/02/2017] @ Kraj Basków : Na leżąco będzie kłopot z piciem. *jeszcze się trochę pomęczy, zwłaszcza że dostała dolewkę :c *
[03:25:31 12/02/2017] Walia : Dziękuję. *Ha, skoro miał alkohol, to upił bardzo małego łyczka, pewnie ogarniając, jak bardzo to nie będzie na jego głowę.* Też prawda, ale jakby cię jednak mocniej bolało... *To ma się położyć i nie umierać, o! A teraz czas na ciastko.*
[03:29:52 12/02/2017] Serbia : *Sam się jeszcze napił, a ciastko to może później*
[03:33:40 12/02/2017] @ Kraj Basków : Mhm. *podejrzewa, że jeśli się położy, to znowu będzie problem z ruszeniem się z miejsca* Na razie lepiej jest jak jest. *ostrożnie się napiła*
[03:36:07 12/02/2017] Walia : Chyba pozostaje mi uwierzyć na słowo. *Walia jakby się zapomniał i postanowił nagle wypić większą część przydzielonego mu alkoholu. Błąd, to nie było piwko. Aż od razu zaczął im tutaj kasłać.*
[03:40:09 12/02/2017] Serbia : *W pewien sposób go to rozbawiło* Tylko ostrożnie z tym, jak nie jesteś przyzwyczajony, szta? *Napił się jeszcze i popatrzył na Baskę* Wracać do siebie to już raczej dzisiaj nie będziesz, ne?
[03:45:07 12/02/2017] @ Kraj Basków : Ano, uważaj. *ostrzegła Walię* No, ciężko, żebym w tym stanie pokonałą taką trasę. *nic dziwnego, że ma nie najlepszy humor, ani się poruszać normalnie, ani nic, jeszcze trzeba czekać aż przestanie boleć i się wszystko tam w środku zregeneruje*
[03:46:32 12/02/2017] Walia : *Potrzebował chwili, by się nie udusić i mimo wszystko pokazał okejkę, na znak, że wcale nie jest tak źle.* ...Białoruś ostatnio dała mi coś, co sama pędziła. Byłem pewien, że wyżarło mi to żołądek. *Przyznał, tak a propos bycia nieprzyzwczajonym.* To już lepiej tutaj poleż. Z rana powinno być lepiej- Albo w południe.
[03:51:39 12/02/2017] Serbia : *Stwierdził, że w takim razie też zostanie, tak na wszelki wypadek* Pa, jak się w domu alkohol robi, to to i do 70% potrafi mieć *Nie ma to jak domowej roboty śliwowica, no ale raczej przy sobie nie miał, zresztą tego się jak wódki nie pije*
[03:55:17 12/02/2017] @ Kraj Basków : Tak, powinno szybko przejść. *przynajmniej ma taką nadzieję. O alkoholach też mogłaby coś dodać, ale na razie faktycznie lepiej dłuższe wypowiedzi odpuścić*
[03:56:45 12/02/2017] Walia : ...Może więc faktycznie wyżarło mi wtedy żołądek. *Zastanowił się nad tym głęboko, wgapiając się w tym momencie w swoją szklankę. Jak dla niego, to wódki się tak zbytnio nie pije, więc co dopiero bimberopodobne rzeczy. Zmarszczył brwi, dalej dumając, nawet zamilknął na ten moment.*
[03:59:49 12/02/2017] Serbia : Tak źle to raczej nie- *Zerknął na Walię i to był błąd, bo znowu zaczął się gapić, jak na jakiś obrazek*
[04:03:47 12/02/2017] @ Kraj Basków : Pewnie byś się po jakimś czasie przyzwyczaił... *jej chyba wystarczy picia na dzisiaj. Odstawiłaby by na stolik szklankę z resztką alkoholu, ale nie za bardzo jej taka gimnastyka na zdrowie wyjdzie*
[04:06:30 12/02/2017] Walia : *Walia miał tu poważne rozkminy i dopiero czując na sobie czyjś wzrok, wrócił na ziemię i spojrzał na Serba.* W sumie przeżyłem, więc fakt, nie mogło być tak źle. I nie, lepiej bym się chyba nie przyzwyczajał- *I tak już dopił to, co tu miał.* Nie skończyłoby się to dobrze.
[04:11:16 12/02/2017] Serbia : Czemu nie? *Jemu to przydałby się chyba jakiś odwyk, ale spróbuj człowieku zasugerować... I znowu trochę odpłynął, miał taką nieco rozmarzoną minę*
[04:16:49 12/02/2017] @ Kraj Basków : *Rumun już Serbowi zasugerował odwyk* Czepiliby się, że alkoholik.
[04:19:37 12/02/2017] Walia : Akurat w mojej rodzinie to ostatnie o które się powinien ktokolwiek czepiać, ale tak, na pewno byłoby coś takiego. I pewnie człowiek sam z siebie by się nie czuł za dobrze. *Skoro Walia potrafił przymierać po zbyt dużych ilościach takiej wódki! I ponownie zerknął na Vuka.*
[04:23:01 12/02/2017] Serbia : *Rumun się nie liczy :'I ma taryfę ulgową. Coś tam wymamrotał pod nosem, ale raz że po serbsku, a dwa że niezbyt wyraźnie, to pewno nie mieli za bardzo szansy zrozumieć*
[04:28:23 12/02/2017] @ Kraj Basków : *coś się gorzej poczuła, więc odruchowo się skuliła, co wcale nie pomogło. Jeszcze przy okazji szklanka uciekła na wolność*
[04:29:19 12/02/2017] Walia : *Nie miał pojęcia, co ten powiedział, ale obcy dźwięk go również zainteresował, bo te słowiańskie języki tak różnie brzmiały od jego! I w tym momencie Baska tutaj zrobiła gwałtowne ruchy, więc od razu na nią spojrzał.* ...! *I próbował łapać szklankę.*
[04:32:45 12/02/2017] Serbia : *To go z zamyślenia wyrwało. Popatrzył na Baskę. Pytanie, czy wszystko w porządku byłoby głupie* Może lepiej, żebyś się już położyła, szta? Zaprowadzić cię na górę?
[04:35:45 12/02/2017] @ Kraj Basków : Mhm... *za dużo nie powiedziała, ale jeszcze skinęła głową*
[04:37:41 12/02/2017] Walia : *A mu się udało nawet uratować szklankę, brawo on.* To będzie najleszym pomysłem. Powinnaś wypocząć. *Stwierdził trochę poważniej.* Ja pozmywam te szklanki.
[04:41:52 12/02/2017] Serbia : *No to wstał, podszedł do Baski i pomógł jej wstać* Możesz iść? *Bo nie był pewien, czy Baska wystarczająco dobrze się czuje*
[04:42:47 12/02/2017] @ Kraj Basków : *nie za bardzo była w stanie, bo kości dalej są obrażone i złe rzuty lecą*
[04:43:24 12/02/2017] Walia : ...Chyba lepiej ją zanieść. Dasz radę? *Bo jak nie, to pewnie by nawet Waliusz się tutaj zabrał do pomocy.* Czy pomóc?
[04:46:56 12/02/2017] Serbia : *Skinął głową* Dam radę *Baska raczej nie była specjalnie ciężka. Nu i pewnie ją podniósł, starając się to zrobić w miarę delikatnie, bo jak tak Baskę teraz boli, to lepiej uważać*
[04:52:29 12/02/2017] Walia : Skoro tak... *Ale jak widać, Serb sobie dawał radę, więc i tu uwierzy na słowo.* To otworzę wam drzwi. *Bo te pokoje na górze mogą mieć zamknięte! Dlatego ruszył w tę stronę.*
[04:53:25 12/02/2017] Walia : *Pewnie po drodze jakoś tak przechwytując tę butelkę z wódką, ale shh.*







[20:12:20 11/02/2017] @ Kraj Basków : *zobaczyła Angola, zaraz też poczuła silną potrzebę ubicia go. Podeszła do płotu i oderwała od niego sztachetę*
[20:12:48 11/02/2017] Walia : //Lubię fakt, że Baska się nigdy nie patyczkuje.

[21:28:54 11/02/2017] Anglia : //Wyobrażam sobie jak oni się tak miętolą, a za nimi w takim typowo animcowym stylu wstaje Baska emanująca czernią i purpurą morderczej intencji.


[22:54:07 11/02/2017] Walia : *A już chciał złapać za drugą rękę, a tu mu Norweg wpadł do zlewu.* ...! *Szybko próbował go stamtąd wyciągnąć.* Lukas?
[22:55:50 11/02/2017] Walia : //Kran był jednak za nisko i nie mógł się walnąć
[22:56:23 11/02/2017] Norwegia : //szkoda, że nie było w zlewie noża. Przewróciłby na niego się 10 razy... xD
[22:56:38 11/02/2017] Norwegia : //a potem Waliusz by o tym śpiewał i tańczył w kabaretkach


______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
 
CB - Walentynki vol. 3
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: Eventy na CB - zapisy-
Skocz do: