IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Szmaragdowa wyspa!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Szmaragdowa wyspa!    Wto Gru 02, 2014 10:19 pm

Temat: Szmaragdowa wyspa! Wto Paź 07, 2014 3:42 pm
♣Kraj♣


Poblacht na hÉirean
Republika Irlandii


Nazwę tę zawdzięcza wikingom. "Irlandia" to starogaelickie "Erin" lub "Eire" z dodatkiem skandynawskiego słowa "land".
♣Imię♣

Aofie, Erin
Aofie z irlandzkiego oznacza "promieniującą życiem", ale nazywaj ją Toffie gdyż NIENAWIDZI jak ktoś robi z jej imienia leksykalne pośmiewisko.
Imieniem Erin, jak napisałam powyżej była nazywana przez wikingów.
♣Nazwisko♣

O'Connell.


♣Data urodzin♣

Skoro już to ma być konkretna data niech to będzie 6 grudzień 1921- data uzyskania niepodległości. Tak naprawdę ma około 3000 lat, a wygląda na 25 *magic*.


A Irlandia podobno jest taka szalona
jak wiatr, co ma czapkę podartą,
za jej czułe westchnienia, białe ramiona,
moje nudne życie oddać warto.

♣Opis charakteru♣

Cóż, trzeba przyznać, że Aofie jest zmienna niczym pogoda panująca na Wyspach Brytyjskich. Raz z radością wyciąga do ciebie pomocną dłoń, lecz innym razem zapewne z jeszcze większą radością przemodeluje ci twarz. A spróbuj tylko powiedzieć jakiś żart o rudych... Fakt... Na początku może ci się wydawać, że Irlandka jest nieco... niezrównoważona psychicznie? Niezrównoważeni psychicznie terroryści mocno. Nie zraź się, ona po prostu jest sobą~ To niepoprawna optymistka. Choćby się waliło i paliło! Często zdarza jej się uciekać myślami do świata marzeń. Może trochę zbyt często... Beztrosko przemierza świat w podskokach, w towarzystwie elfów, wróżek czy innych magicznych istot. Szkoda, że tylko ona jest je w stanie zobaczyć.
Nie... Ona bynajmniej nie drze japy na cały regulator. Ona tylko może trochę zbyt głośny sposób przedstawia swoje argumenty. Może wiecie lub też nie, ale rodzeństwu Wysp Brytyjskich okazywanie uczuć nie idzie zbyt dobrze, dlatego też na okrągło okłada się mieczami. Jednak Aofie ma dużo cierpliwości. Jest w stanie znieść dużo. Bardzo dużo. Weź spróbuj wytrzymać z tyloma Polakami na emigracji. Jeśli doprowadzisz Irlandkę do stanu, gdy przestanie być spokojna niczym mistrz zen, mówiąc krótko: uciekaj.
Niestety, jest bardzo łatwowierna i naiwna. Zupełmie jak dziecko... Nie jest głupiutka! Wcale. Ona ma tylko inny tok myślenia. Spróbuj zrozumieć kobietę. Irlandkę na dodatek... Ma swoje własne pojęcie czasu na punktualności. Jeśli chciałbyś się umówić z nią na 13, to lepiej powiedzieć jej, żeby przyszła na 12.30, wtedy będziesz pewny, że przyjdzie na czas... Jest bardzo towarzyska. Lubi przebywać wśród ludzi, a szczególnie wśród znajomych, których spokojnie mogłaby nazwać przyjaciółmi. Z takimi z którymi mogłaby pójść na piwo to też lubi.
Tych, co chcą słuchać uraczy ciekawą opowieścią, anegdotką, czy mniej lub bardziej pasującym do sytuacji dowcipem. Tych co nie chcą w sumie też. Mimo wszystko jest dość wrażliwa. Posiada dar empatii. Niezależnie, z jakim problemem byś się nie borykał: czy to problemy miłosne czy kłopoty wszelkiej maści- jej możesz się spokojnie zwierzyć i wyżalić. Lubi dzieci. Uważa je za słodkie małe stworzonka. Jedyny wyjątek stanowi Sealandia. Bardzo miło spędza czas zajmując się nimi. O dziwo potrafi być odpowiedzialna. Niestety należy do tego typu osób, że czegokolwiek berbeć by nie uczynił- ona i tak uzna to za urocze. Nie umie gotować? -za mało powiedziane. W kuchni sieje kompletne zniszczenie. Sklecenie czegoś bardziej ambitnego, niż kanapka z serem zazwyczaj kończy się kataklizmem. Raz jej się nawet udało przypaliać wodę na herbatę- a do tego to jednak trzeba mieć talent. Leń wychodzi z niej zawsze, kiedy musi wykonać coś, co nie leży w jej interesie.

"Nie chce mi się, zabiorę się za to jutro"
~Aofie O'Connell
A jutro ta sama śpiewka. Wprost nienawidzi sprzątać. Jednak swoje wady nadrabia... Talentem muzycznym. Kocha śpiewać. Potrafi zagrać prostą melodię na praktycznie wszystkim- od najzwyklejszego grzebienia po kościelne organy. Wspominałam już, że jest wyśmienitą tancerką?

Czy jednak miłe i radosne usposobienie nie jest maską, pod którą Aofie ukrywa swój smutek i cierpienie? Irlandia nie jest Starym Krajem. Nie jest tym czym uczyniła ją podsycana przez historię, tworem utkanym z mitów i legend...
Długie wieki niewoli odbiły na Irlandce straszliwe piętno. Nie trzeba chyba mówić z czego słynni byli wikingowie, ale Anglia zrobiła jej coś gorszego. Przez stulecia coraz potężniejszych rządów, stopniowo wywierających coraz większy nacisk społeczny i polityczny, Irlandczycy najpierw poczuli się narodem gorszym, potem uwierzyli w tę niższość wobec Anglików. To jest jedna z najgorszych krzywd, jaki naród może wyrządzić innemu.

A Irlandia podobno jest taka zielona
jak włosy syreny o świcie,
za jej czułe westchnienia, białe ramiona,
moją szare oddałbym życiem.

♣Wygląd♣

Idziesz wzdłuż rzeki Liffey w Dublinie. Jesteś zagubiony w oceanie własnych myśli. Po prostu idziesz przed siebie i podziwiasz miasto. Może potem wstąpisz do jakiegoś pubu, w końcu jest ich tu pełno. Dzielnica Temple Bar jest po drugiej stronie rzeki. Żaden problem. Od chwili wejścia na most towarzyszy ci melodia skrzypiec. Owe łagodne tony wygrywa młoda dziewczyna. Dałbyś jej dwadzieściapięć lat, może mniej. Miała na sobie sięgającą trochę przed kolana zieloną sukienkę. Kolor pasował do jej długich, sięgających aż do pasa włosów barwy miedzi. Dziewczyna nie wyróżnia się zbytnio wzrostem, choć ma na sobie buty na wysokim obcasie, by dodać sobie trochę centymetrów. Chyba musi jej być niewygodnie... Jest niezwykle blada. W sumie to w Irlandii regularnie pada cały rok, raczej nie ma okazji się opalić. Jej usypane licznymi piegami oblicze okala nieco postrzępiona grzywka zaczesna na bok. Mimo podpinania wsuwkami kilka niesfornych kosmyków wyrwało się spod kontroli- skutecznie ograniczając pole widzenia. Właśnie, jeśli chodzi o jej oczy. Są duże i intensywnie zielone, rzęsy jedynie z lekka pociągnięte tuszem stanowiły oprawę jej oczu. Wpatrywały się w skupieniu w odległy punkt. Mimo to skrzyły się w nich iskierki radości. Zauważasz jeszcze, że z boku jej głowy jedno cieńkie pasmo włosów odstaje i tworzy taki jakby loczek? Co dziwne jest zakończony małą czterolistną koniczynką. Może ci się przywidziało... Przystajesz na chwilę. Grzebiesz w kieszeni- szukasz drobnych, chciałbyś dać dziewczynie. Okazuje się, że tamta nie umieściła przed sobą pokrowca na skrzypce, czy kapelusza, do którego przechodnie mogli wrzucić swe funty i pensy. Gra za darmo. Szkoda. Podniosłeś wzrok. Zauważyła cię. Lekko się do ciebie uśmiechnęła. Odwzajemniasz uśmiech. Stoisz jeszcze przez chwilę i słuchasz tej przyjemnej dla ucha melodii. Po czym znów ruszasz przed siebie. Wracasz do swych przemyśleń. A co by było, gdybyś dowiedział się, kim ta dziewczyna jest tak naprawdę?



♣Relacje♣

Anglia- Przy szefie Irlandka tylko udaje, że jakoś umie się dogadać Arthurem. Aofie i reszta rodzeństwa bardzo cierpiała przez Arthura. Na szczęście stulecia wojen, nękania i głód minęły. Irlandka nie zapomni. Zabić. Spalić. Zniszczyć. Wypruć flaki. Zepchnąć z klifu. Utopić. Ukamienować. WSZYSTKICH ANGLIKÓW.
Irlandia Północna/Ulster- Młodszy brat. Kocha go. Bardzo. Dlatego też serce jej się kraje, gdy widzi jak bardzo pro-angielski się staje. Ze wszystkich sił chce go odzyskać. Jeśli nie wróci z własnej woli, to ona go zmusi. Podpisali jakieś traktaty. Ona przez to bardzo cierpi. IRA na tą chwilę ucichło, lecz to się zmieni...
Szkocja- Kolejny brat. Dorastali razem. Lubi go. Nawet bardzo. Niestety ostatnio ich relacje tak jakby się... ochłodziły? Z tego powodu jest jej trochę smutno. Współczuje mu, że nadal musi znosić Arthura. Jednak braciszek od kilku wieków chce ogłosić niepodległość. Good luck! Zachował swój język i kulturę w większym stopniu niż ona (na Szkockich wsiach, język angielski jest kompletnie bezużyteczny), podziwia go za to.
Walia- I jeszcze jeden brat. Najzwyczajniej w świecie go lubi. Rozumie go (przynajmniej myśli, że rozumie) w końcu przez całe wieki jechali na jednym wózku… Dopóty póki nie wywalczyła sobie wolności.
Francja- A z tym panem to różnie bywało. Łączyła ich i nadal łączy głęboka nienawiść do grubobrewego sąsiada. Razem walczyli przeciwko niemu. Ircia chętnie mi pomagała, lecz gdy przychodziło co do czego to Francis nagle stawał się pro-angielski. Ona w podzięce strzelała focha... i w koło Macieju! Patrząc na Rewolucję francuską myślała o własnej wolności...
Polska- Niby jest fajnie, lubi go nawet bardzo, ale… Irlandii jest więcej Polaków niż Irlandczyków. To smutne. Jest to dość niewygodne. Feliksa spokojnie może nazwać przyjacielem, tylko przez niego czasami żałuje, że przystąpiła do UE…
Rosja- Gdy wywalczyła sobie wolność, Ivan jeszcze, jako ZSRR, uznał jej niepodległość. Dla Irlandki był to niemały szok. Największy kraj na świecie zwrócił na nią uwagę! Podczas Zimnej Wojny też trochę sobie pomagali... ale uznała, że Ameryka będzie lepszym wspólnikiem i... tak oto współpraca się skończyła. Teraz z woli omijać go szerokim łukiem.
Ameryka- Bardzo go lubi, jest jej przyjacielem. Jako byłe brytyjskie kolonie świetnie się dogadują. W Ameryce jest więcej Irlandczyków niż w samej Irlandii. O ironio. Ale Boston to jej miasto!
Kanada- Kto? A tak na serio, to do niego też sporo emigruje. Polubili się nawet. Mattiew ujął ją swym wiecznym spokojem i opanowaniem.
Nigeria inne emigrujące do niej państwa- Dobrze się z nimi dogaduje. Ma własnych murzynów odwalających za nią robotę, bo jest zbyt leniwa.
Australia, Nowa Zelandia, Wy, Falklandy i kogo-jeszcze-zUy-Angol-spłodził Niezbyt często spotyka się z latoroślami Anglii mieszkającymi poza Europą, więc miłość fluff i tak dalej ^^.
Niemcy- Wiadomo, że Irlandia nie brała udziału w WWII. Jednakże IRA chciała mieć jakieś korzyści z wojny, dlatego też kolaborowała z Abwerą. Teraz ich stosunki można by było uznać za neutralne. W końcu są w UE i pomagają sobie.


♣Ciekawostki♣
-Zestaw barw używany obecnie na fladze Irlandii po raz pierwszy pojawił się w formie kokard w 1830 roku podczas obchodów rocznicy rewolucji francuskiej i był inspirowany flagą Francji.
-Irlandia wygrała aż siedem razy Eurowizję.
-Zgodnie z tradycją, para młoda z weselnikami powinna przebyć najdłuższą drogę z kościoła do domu.
-Pierwsze na świecie wyścigi regat odbyły się w 1663 roku w Dublinie.
-Irlandczyk James Hoban zaprojektował Biały Dom w Waszyngtonie.
-W Irlandii jest więcej telefonów komórkowych niż mieszkańców.
-Aofie tak samo jak bracia widzi wróżki, elfy, trolle i inne magiczne istoty.
- Posiada stadko leprehaunów, które jej usługują
-Nie jest tylko zUą terrorystką z IRA. Jest druidką i para się magią.
- Francja "pożyczył" jej złoty sierp. Teraz próbuje z niego wyciągnąć, jakim cudem jej własność znalazła się na fladze ZSRR.
-Tak naprawdę to z Irlandii wywodzi się Halloween. Początkowo nazywało się Samhain. Ameryka podchwycił od niej tę tradycję i zmodyfikował >I
- Oprócz angielskiego i irlandzkiego zna jeszcze francuski i trochę afrikaans.
- Harfa, która znajduje się w herbie Irlandii istnieje naprawdę. Obecnie jest przechowywana w Trinity College u Dublinie.
- Ma wilczarza irlandzkiego. Wabi się Connor.[/center]



Kp używana na innych forach~ Z góry przepraszam za miejscami brak ładu i składu (leń), krótkie relacje, ale to kp będzie jeszcze poprawiane... nie raz, nie dwa :"D
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Szmaragdowa wyspa!    Wto Gru 02, 2014 10:39 pm

Akcept

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
 
Szmaragdowa wyspa!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Wyspa Twarzy
» Wyspa Endor
» Bezludna Wyspa - Survival Time.
» Kronika rodu Tarth
» Most w Sligachan, wyspa Skye

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum KP-
Skocz do: