IndeksIndeks  CalendarCalendar  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Płaszczyzna pierwszego snu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Płaszczyzna pierwszego snu   Pon Gru 08, 2014 9:47 pm

Brzozowy las sięga niemal do nasypu. Gdy powieje silniejszy wiatr - żółte liście przefruwają aż między kamienie. W powietrzu błyskają niekiedy nitki babiego lata. Błyszczą też stalowe żmije szyn, biegnące równolegle po grzbiecie nasypu. Jeśli spojrzeć w lewo aż gęsto od słupów i linii. Gdzieś między nimi miga klockowata bryła dworca. Gdy spojrzeć w prawo - żelazna droga biegnie lekkim łukiem i znika za drzewami.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pią Gru 12, 2014 2:48 pm

Zrobiło się jasno, a Alfred przeżył moment zwątpienia, że właśnie oślepł. Jak się jednak okazało po chwili znalazł się w jakimś dziwnym miejscu, rodem z początkowego filmu wojennego. Tylko czekać aż jakiś pociąg pancerny wtoczy się na peron i zacznie ostrzeliwać ludzi, a krew będzie ściekać po szarej masie wymieszana z ludzkimi krzykami.... dobra skończym te miłe myślenie.
Podniósł się trąc obolałą głowę i rozejrzał. Jak tak stwierdził to było dziwne miejsce... a nawet bardzo dziwne miejsce. Co gorsza zgubił okulary. Niby nic, bo były to zerówki, ale bez nich nie czuł się już tak bardzo bohatersko. Jeszcze ktoś go rozpozna! Mimo to rozejrzał się uświadamiając, że może nie jest sam.
-Wujku?-spytał ochryple by zaraz odchrząknąć i spytać o to samo głośniej. Ale jak na razie jego wzrok nikogo nie wyłapał.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pią Gru 12, 2014 4:31 pm

Cóż, w sumie to nie do końca załapał o co chodzi. Tak sobie stał, słuchał i cały czas zastanawiał się za jakie grzechy.
Chciał dopytać, dowiedzieć się jakichś normalnych, porządnych konkretów, a nie takie nie wiadomo co... ale nie zdążył. Nim się obejrzał zaczęło mu się kręcić w głowie, a wszystko dookoła stawało się coraz bardziej rozmyte.
Kiedy doszedł do siebie zobaczył, że jest... w jakimś brzozowym lesie? Hoh rozejrzał się. Drzewa, drzewa, drzewa... jakiś nasyp i chyba dworzec? Hohland nie był pewien. Jest za to pewien tego, że musi się jakoś stąd wydostać.
Przynajmniej jest sa-... zmarszczył brwi. Czy na pewno jest sam? Hoh odniósł wrażenie, że kogoś chyba słyszy. Ale może tylko mu się zdaje?
Może to tylko wiatr szumi w koronach drzew? Mimo to Martijn się rozejrzał, czy przypadkiem kogoś w pobliżu nie ma. Już miał utwierdzić się w przekonaniu, że to wiatr, kiedy zobaczył jakąś sylwetkę. Czyli że nie jest sam, ktoś tu jest. Wytężył wzrok, jednocześnie podchodząc do dopiero co dostrzeżonej osoby.
- ... Alfred? - dopiero po chwili rozpoznał osobnika.
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pią Gru 12, 2014 4:40 pm

Żaden pancerny pociąg póki co nie miał zamiaru, by przetoczyć się po torach. W zasadzie było dość cicho - szyny nie "śpiewały" jak przed przejazdem składu. Za to na jasno błękitnym niebie pojawiła się niewielka plamka. Szybko zniżyła się, by okazać się niewielkim, ciemnym ptakiem, zapewne kawką. Ptaszek przeleciał nad Holandią, upuszczając medalionik na srebrnym sznurze na jego czuprynę jak na gniazdo.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pią Gru 12, 2014 5:22 pm

Moim zdaniem z tą czupryną, a gniazdem to niewielka różnica. Każdy by się pomylił.
-O cześć Holand!- pomachał mu zamaszyście ręką.. i czemu on nie dostaje takich bonusów od ptaków, co? On też by tak chciał.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pią Gru 12, 2014 9:49 pm

Jak to czemu Alfred nie ma takich bonusów? Bo nie ma gniazdo-czupryny, temu ~!
Martijn poczuł jak coś ląduje na jego głowie, dlatego też sięgnął po to ręką. Spojrzał na to, co podarował mu ptaszek. Jakiś medalionik? Hoh nie do końca był pewien, co ma z tym zrobić.
Przeniósł wzrok na USA. Cóż, nie wie co robi tu Alfred, ale przynajmniej są razem. W dwójkę może uda zdziałać się więcej, niż gdyby męczyć się samemu.
- Co tu porabiasz? I wiesz może, jak stąd wyjść? - spytał.
Hohland szczerze wątpi w to, żeby Jones znał odpowiedzi na te pytania... ale zapytać przecież nie zaszkodzi. A gdyby całkiem przez przypadek USA coś wiedział, to miło byłoby się dowiedzieć od niego czegoś więcej.
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pią Gru 12, 2014 10:30 pm

Medalik był niezbyt duży, dość lekki, okrągły i najwyraźniej srebrny. Przewleczono przez niego łańcuszek o drobnych oczkach. Poza tym na powierzchni medalika wygrawerowano wyraźny, ptasi kształt.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sob Gru 13, 2014 10:36 am

Podszedł do niego przyglądając się ptasiemu znalezisku.
-Uciekałem z wujkiem Szkotem przed białym ptakiem z zielonymi oczami, bo chciał pożreć nasze dusze...-co z tego, że nie było to do końca prawda.-A potem zrobiło się jasno po oczach i znalazłem się tu... i nie, nic nie ćpałem.-dodał szybko wiedząc do jakich wniosków sam dochodził.-A ty co dostałeś?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sob Gru 13, 2014 11:45 am

Hohland kiwnął głową. Cóż, dobre i to...
- Ćpanie to nic złego - od razu wtrącił. Nie to, żeby sam ćpał, niee. Wcale. To nie tak. Po prostu zawsze wielce go smuciło, gdy wszystkie złe rzeczy zwalało się na ćpanie. Jakby po takim absyncie to nic się nie działo... ha, po tym to dopiero zwidy się ma!
No, ale że Hoh rozmowny nie jest, to zachował wszystkie te przemyślenia dla siebie. Wbił spojrzenie w swoją zdobycz.
- Wygląda na to, że to jakiś medalik... ciekawe ile jest warty.
Oczywiście, że to była bardzo ważna kwestia. Przecież można by taki medalik całkiem ładnie sprzedać i mieć z tego fajne profity.
- Jeśli Szkot jest gdzieś w pobliżu, to mógłby pomóc w wycenie - mruknął jeszcze, tak bardziej do siebie. Bo oczywiście pewności nie ma, gdzie wywiało Szkota. Jedno jest pewne. Ma dziwny medalik, a obok niego stoi USA.
Tylko co on ma teraz z tym wszystkim zrobić? W poszukiwaniu odpowiedzi, Martijn postanowił zapalić. To jest dobre na wszystko.
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sob Gru 13, 2014 12:06 pm

Powial wiatr i od strony stacji dalo sie slyszec samonecho nadawanego niewyraznie komunikatu. Tymczasem pojawila sie tez na torach ciemna, zblizajaca sie powoli plamka. Szyny milczaly nadal. Wiatr utrudnial nieco zapalenie przez Hola ognia.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Nie Gru 14, 2014 5:58 pm

Ma przebłysk geniuszu.
-Ej! Holand! Chodź sprawdzimy co jest na tej stacji. Może się czegoś dowiemy?-spojrzał na niego z uśmiechem zadowolonego dziecka. I przy okazji się odsunął. Jakoś tak nie lubił papierosów, choć dużo większą miał awersję do igieł.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Nie Gru 14, 2014 6:16 pm

Ech, co za upierdliwy wiatr. Hohland się zaparł i tak długo walczył z wiatrem, aż udało mu się zapalić papieroska. Zaciągnął się porządnie.
No, tego mu było trzeba.
-Mh, możemy - zgodził się. Medalik schował do kieszeni. Bardzo porządnie schował, coby nie zgubić. Kto wie ile to może być warte... poza tym, każdy pieniądz się liczy w tych trudnych czasach, jakie nastały.
Dobra, zawsze się liczył i Hoh doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
A teraz leniwym krokiem kieruje się w stronę stacji. Nawet jeśli niczego się nie dowiedzą, ani nie spotkają Szkota, to przynajmniej będą mieć mały spacer, rozgrzeją się nieco... a nie, stać tak na tym mrozie.
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Nie Gru 14, 2014 7:13 pm

Szliście wzdłuż torów, słoneczko ładnie przygrzewało, wietrzyk lekko chłodził, czyli było akuratnie. Jak na piknik niemal. Tymczasem po torach toczył się w waszą stronę klockowaty, metalowy obiekt - drezyna. Taka rowerowa, dla ścisłości. Prowadziło toto dwóch ludzi. Jeden miał na głowie cyklistówkę i chyba stanowiło to dla niego jakieś źródło samozadowolenia.
- HEI!

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Nie Gru 14, 2014 7:43 pm

Przystanął przyglądając się temu czemuś i myśląc czy ten koleś postradał zmysły.
-Hei?-spytał nie za bardzo rozumiejąc czego typ od niego chce. Spojrzał lekko przestraszonym spojrzeniem na Holanda, czy może kojarzy czy to aby nie jest jakiś inny język.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Nie Gru 14, 2014 7:47 pm

Wbił spojrzenie w dziwowisko, na jakie natrafili. Proszę, czyli są tutaj jacyś ludzie... wyjątkowo biedni i pewnie też nic nie wiedzą. Hoh westchnął głęboko.
- Ej, coś ty za jeden? - spytał bardzo uprzejmie tego, który się odezwał.
A co będzie się cackał i owijał w bawełnę grzecznościami, skoro można prosto z mostu?
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Nie Gru 14, 2014 8:30 pm

Ludzie się tą wrogością nie przejęli, ten w czapce przekrzywił ją zadziornie. Drezyna stanęła. Facet wyszczerzył się.
- Kto pyta pierwszy odpowiada... - odpowiedział bez krępacji, poklepał kierownicę drezyny. - Ci z przejścia w Kuumaki zamilkli jakby ich co zatkało. Nikt tu przejechać nie może, we wcześniejszym nikogo nie puszczają. Mamy jechać sprawdzić, co się stało. A wy dokąd i skąd?

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pon Gru 15, 2014 6:58 pm

Zrobił oczy jakby koleś właśnie zrzucił skórę i okazało się, że jest kosmitą. W sumie to by się nie zdziwił bo gadał jak gość z innej planety. Spojrzał na Holandię, mając nadzieję, że ten lepiej pojął przesłanie tego indywiduum przed nim, przy okazji mając nadzieje, że na więcej takich jak on nie trafią.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pon Gru 15, 2014 7:07 pm

Spojrzenie Hoha wyrażało wszystko - potrzebę odpowiedzenia na zew przygody, zapał, energię, entuzjazm oraz gotowość do działania... a, nie. To jednak tylko znudzenie wymieszane z politowaniem.
Hohland zrozumiał tyle, że tych dwóch nieogarniętych idiotów ma za zadanie udrożnić jakąś nieczynną drogę. Czyli że są jakieś problemy komunikacyjne. Świetnie, po prostu świetnie.
- Kuumaki? Co to? Jakaś wieś, miasto? I gdzie to leży? - spytał natychmiast.
Musi przecież ustalić gdzie tak właściwie są.
- Jeśli będę wiedzieć gdzie jesteśmy, będę może w stanie ustalić, gdzie zmierzamy, ja i mój... znajomy z Ameryki - stwierdził, że taka odpowiedź powinna wystarczyć obcym.
No przecież naprawdę sami nie wiedzą gdzie iść. A skąd są... lepiej uważać z takimi informacjami, skoro nie wie się z kim się rozmawia, o. Powiedzenie, że Alfred jest z Ameryki jest aż nadto. Powinni być mu wdzięczni za jego dobry humor i gadatliwość, tak.
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Pon Gru 15, 2014 9:58 pm

Facet zrozumiał, że rozmawia z tępakami. Bywa. Nie przejął się, uśmiechnął, wskazał w stronę zakrętu, od dworca.
- Tam jest Kuumaki - tłumaczył jak dzieciom. - A wieś, ledwie to stacja i parę chałup, szkoła. Jest przejazd w Kuumaki, przez tory. Siedzi tam czasem Tonni, czasem Kukka, a od godziny kontaktu z nimi nie ma i nie wiadomo, czy można puścić skład. To jedziemy sprawdzić, co tam się stało. - Logika snu najwyraźniej wykluczyła w tym przypadku użycie telefonu. Logika, albo warunki danego marzenia sennego.
Ten drugi, który dotąd milczał, nagle się odezwał.
- Zgubiliście się, ech? Weźmiemy was ze sobą, to w Kuumaki się was chociaż nakarmi i mapy pokaże, czy inne.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Gru 16, 2014 3:34 pm

Spojrzał na Hola. On tam gdyby mu coś chcieli zrobić to potrafi przywalić, tak że się przez miesiąc ludzie kurują, więc się o siebie nie martwi. Gorzej z Holandią, bo on nie pamiętał by ten był silny. A tu trzeba mieć krzepę jak chce się coś zrobić.
-Mi tam pasuje. Nie mamy raczej innego wyjścia...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Gru 16, 2014 4:00 pm

Jak dla Hoha, to ten pierwszy gadał jak potłuczony. No, ale coś tam dało się wyrozumieć. Drugi za to mówił dużo rozsądniej - w końcu wspomniał o darmowym jedzeniu oraz o mapach. To ma sens.
- Świetnie, chętnie zobaczę jakąś mapę - przystał więc na ten pomysł.
Że niby mogą ich okłamywać, a potem wywieźć w siną dal i zrobić krzywdę? E tam, przecież się nie dadzą. A w obecnej sytuacji nie ma co wybrzydzać. W końcu kto wie kiedy znowu spotkają kogoś, kto mógłby coś wiedzieć.
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Wto Gru 16, 2014 9:44 pm

Ten bez dziwnej czapki machnął ręką, by Holandia i USA wsiadali.
- Tu jest ławka, klapnijcie sobie. Najwyżej się pozmieniamy w drodze. - W końcu drezyna była typu rowerowego - jej poruszenie wymagało jakiegoś wysiłku. Sama ławka była drewniana, jasna i nagrzana słońcem. Pałętała się na niej paczka chrupek serowych.
- A gdzieście szli, że was za daleko zawiało? - zagadnął przyjaźnie ten w czapce.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Gru 17, 2014 4:30 pm

Usiadł na ławce gotów pedałować, jednak znając go drezyna jechałaby z zawrotną szybkością, ale na bardzo krótkim dystansie bo by szybko wysiadł.
-No właśnie... sami chyba nie za bardzo wiemy.-odparł lekko się krzywiąc. Skoro byli tacy mili to walmy gdzieś tam przezorność i ostrożność.-Ale znaleźliśmy srebrny medalik... może panowie będą wiedzieć do kogo należał?-spojrzał wyczekująco na Holanda.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Sro Gru 17, 2014 11:18 pm

Hoh siadł na ławce i... o mało go coś nie trafiło. Co za nieostrożność chwalić się medalikiem z obcymi idiotami!
- Medalik jak medalik - mruknął więc niechętnie. Bardzo niechętnie.
A medalika nie wyjął. Mowy nie ma, on już zna takie numery. Lokalne chytruski mu ukradną, albo w najlepszym razie będą próbowały odkupić za zaniżoną cenę... ale on się nie da, nie z nim takie numery!
Powrót do góry Go down
Finlandia
Admin
avatar

Liczba postów : 1098

PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   Czw Gru 18, 2014 7:08 pm

Jechali sobie, w jakże uroczych okolicznościach przyrody, a dwaj nieznajomi najwyraźniej uważnie słuchali Hola i USA, ale wobec ich zaplątania w zeznaniach, przez chwilę milczeli.
- A medalik? Pewno dziewczyna jakaś zgubiła, czy kto.
Drezyna wjechała już na zakręt, powiało silnym, zimnym wiatrem, przenikającym do szpiku kości.

______________________________________________________
"(...) miewała czasami dziwne pomysły, czemu nie można się dziwić, jej mama była Rosjanką, a raczej Polką, a to przecież ludzie zupełnie innego rodzaju niż my." - Runar Schildt "Słabszy"
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Płaszczyzna pierwszego snu   

Powrót do góry Go down
 
Płaszczyzna pierwszego snu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 8Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ekipa!  :: Pozostałe :: Archiwum eventów :: O północy na północy-
Skocz do: